Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Rozstaje zmierzchu
Rozstaje zmierzchu - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Rozstaje zmierzchu

Электронная книга - «Rozstaje zmierzchu». Краткое содержание книги:

Rozstaje zmierzchu
1 ... 111 112 113 114 115 116 117 118 119 ... 236
Перейти на страницу:

— Nadzieja w najlepszym wypadku i plan w najgorszym — podsumowała. — Czasami najlepsze jest to, co się akurat dzieje.

Dyelin, nieświadoma miodu ani żadnych innych powodów ich uśmiechów, parsknęła głośno.

— Tak, a czasami najgorsze. Jeśli twój pomysłowy plan uda się dokładnie tak, jak tego pragniesz, Elayne, nie będziemy potrzebowały ani Aemlyn, ani Ellorien, ani nikogo innego, choć gra może się okazać straszliwa. Jeżeli jednak wszystko pójdzie źle...

Drzwi po lewej stronie otworzyły się i przez pokój przesunęła się fala zimnego powietrza. W progu stanęła kobieta o pucołowatych policzkach, lodowatych oczach i ze złotym węzłem podporucznika na ramieniu. Może uprzednio zastukała, ale jeśli tak, zabezpieczenia ścian stłumiły odgłos. Tak jak Rasoria, Tzigan Sokorin należała do Myśliwych Polujących na Róg, zanim dołączyła do osobistej straży przybocznej Elayne. Najwyraźniej coś się zdarzyło.

— Mądra Monaelle pragnie się zobaczyć z Lady Elayne — oświadczyła sztywno wyprostowana Tzigan. — Jest z nią pani Karistovan.

Dziedziczka Tronu mogłaby kazać czekać Sumeko Karistovan, lecz z pewnością nie Monaelle. Ludziom Arymilli Aes Sedai wkrótce będą przeszkadzać tak bardzo jak Aielowie, a jednak jedynie coś ważnego mogło sprowadzić tę Mądrą do miasta. Birgitte także o tym wiedziała, toteż natychmiast zaczęła składać mapę. Aviendha zaś opuściła osłonę zabezpieczającą przed podsłuchem i wypuściła z rąk Źródło.

— Poproś, aby weszły — poleciła Elayne.

Monaelle nie czekała zresztą na zachętę Tzigan, lecz wsunęła się do pomieszczenia natychmiast po opadnięciu zabezpieczeń. Jej liczne bransolety ze złota i kości słoniowej zagrzechotały, kiedy Mądra, czując względne ciepło, opuściła szal z ramion na wysokość łokci. Elayne nie wiedziała, ile lat ma Monaelle — Mądre równie niechętnie mówiły o swoim wieku jak Aes Sedai, choć nie potrafiły go tak doskonale ukrywać jak siostry — ale w jej ocenie była chyba mniej więcej w wieku średnim. W jej długich do talii, złotych włosach można było dostrzec smugi rudości, lecz nie siwizny. Monaelle była niska jak na kobietę Aiel, niższa niż Dziedziczka Tronu, miała łagodną, matczyną twarz i dysponowała tak wielką siłą, jeśli chodzi o władanie Mocą, że zostałaby przyjęta do Białej Wieży, tyle że dla Mądrych siła w Mocy nie miała szczególnego znaczenia, choć Monaelle inne Mądre szanowały. Co ważniejsze dla Elayne i Aviendhy, Monaelle była akuszerką podczas ich odrodzenia się jako pierwsze siostry.

Dziedziczka Tronu dygnęła Mądrej, ignorując głośne i pełne dezaprobaty pociągnięcie nosem ze strony Dyelin, Aviendha natomiast wykonała głęboki ukłon z dłońmi złożonymi na wysokości piersi. Oprócz obowiązków, które wedle zwyczajów Aielów Elayne była winna swojej akuszerce, Dziedziczka Tronu pozostawała przecież nadal jedynie uczennicą Mądrej.

— Przyjmuję, że nie potrzebujecie już prywatności, skoro zniknęło zabezpieczenie sali — zagaiła Monaelle. — I nadeszła pora na sprawdzenie twojego stanu, Elayne Trakand. Będę cię badać dwa razy w miesiącu aż do rozwiązania. — Dlaczego zmarszczyła brwi, patrząc na Aviendhę? O Światłości, dostrzegła aksamity!

— A ja przyszłam zobaczyć, co robi Mądra — dodała Sumeko, wchodząc za Monaelle do pokoju. Sumeko była okazałą, mocną kobietą o pewnym siebie spojrzeniu. W dobrze skrojonej, czerwonej, wełnianej sukni przepasanej żółtą szarfą, ze srebrnymi grzebieniami w prostych, czarnych włosach i pokrytą czerwoną emalią, srebrną, okrągłą szpilką przy wysokim kołnierzu sukni wyglądała jak pani wielkiego rodu albo bogata handlarka. Kiedyś okazywała nieco nieśmiałości, przynajmniej w obecności Aes Sedai, jednak ten okres wyraźnie miała już za sobą. Nie wstydziła się już ani Aes Sedai, ani żołnierzy z Gwardii Królowej. — Możesz odejść — powiedziała do Tzigan. — Te sprawy ciebie nie dotyczą — oświadczyła tonem arystokratki. — Wy również możecie iść, Lady Dyelin i Lady Birgitte. — Przyglądała się Aviendzie, jakby zastanawiała się, czy dodać ją do tej listy.

— Aviendha może pozostać — oznajmiła Monaelle. — Traci wiele lekcji, a prędzej czy później musi się tego nauczyć. — Sumeko kiwnęła głową, akceptując Aviendhę, po czym przez chwilę niecierpliwie przenosiła chłodne spojrzenie z Dyelin na Birgitte.

— Lady Dyelin i ja mamy sprawy do przedyskutowania — oznajmiła Birgitte, wpychając złożoną mapę z powrotem pod czerwony płaszcz i ruszając w stronę drzwi. — Powiem ci dziś wieczorem, Elayne, co wymyśliłyśmy.

Dyelin posłała jej ostre spojrzenie, niemal tak samo ostre jak to, którym obrzuciła Sumeko, odstawiła wszakże puchar z winem na jedną z tac i skłoniła się Dziedziczce Tronu, potem czekała z jawną niecierpliwością na Birgitte, która pochyliła się i mruczała coś Monaelle w ucho, Mądra zaś odpowiedziała jej krótko, choć równie cicho. O czym szeptały? Prawdopodobnie o kozim mleku.

Gdy za Tzigan i dwiema innymi kobietami zamknęły się drzwi, Elayne zaproponowała, że pośle po dodatkowe wino, ponieważ pozostały w dzbanach trunek był już zimny, Sumeko jednakże zwięźle odmówiła, Monaelle natomiast grzecznie, ale raczej dość nieobecnym tonem. Mądra studiowała Aviendhę z taką intensywnością, że młodsza kobieta zaczęła się czerwienić i odwróciła wzrok, miętosząc spódnice.

— Nie powinnaś rugać Aviendhy za jej ubranie, Monaelle — wyjaśniła Elayne. — Sama ją prosiłam o taki strój, a ona założyła go, bo chciała mi wyświadczyć przysługę.

Mądra wydęła wargi i zastanowiła się, zanim odpowiedziała.

— Pierwsze siostry powinny sobie oddawać przysługi — oświadczyła w końcu. — Znasz swoje obowiązki wobec naszych ludzi, Aviendho. Dotychczas dobrze sobie radziłaś z tym trudnym zadaniem. Musisz nauczyć się życia w dwóch światach, świetnie więc, że przyzwyczajasz się do tych ubrań. — Aviendha zaczęła się odprężać. Niestety, Monaelle dodała: — Byleby ci w nich nie było zbyt wygodnie. Od tej pory co trzecią dobę, dzień i noc spędzisz w namiotach. Możesz wrócić jutro wraz ze mną. Musisz się jeszcze wiele nauczyć, aby zostać Mądrą i wizyta w namiotach jest dla ciebie takim samym obowiązkiem jak noszony strój.

Elayne wyciągnęła rękę, wzięła w nią dłoń siostry i nie puściła jej, mimo że Aviendha próbowała się wyzwolić po pierwszym uścisku. Po krótkim wahaniu przestała się wszakże wyrywać. W dziwny sposób bliskość Aviendhy stanowiła dla Dziedziczki Tronu pocieszenie po stracie Randa. Aviendha była nie tylko jej siostrą, ale siostrą, która także kochała mężczyznę Elayne. Mogły się dzielić siłą i rozśmieszać jedna drugą, gdy którejś chciało się płakać, w razie potrzeby zaś mogły sobie razem poszlochać. Jedna doba na trzy w oddaleniu oznaczała prawdopodobnie samotny płacz co trzecią noc. O Światłości, co robi Rand? Ta straszna, wyobrażona latarnia morska nadal i nieprzerwanie płonęła na zachodzie z ogromną siłą, a Elayne żywiła przekonanie, że Rand znajduje się w samym sercu zdarzeń. Wprawdzie w więzi nie dostrzegała najdrobniejszej sugestii jego tam pobytu, tym niemniej była pewna.

Nagle zrozumiała, że prawie miażdży dłoń Aviendhy, a pierwsza siostra odpowiada jej równie dzikim uściskiem. W tej samej chwili obie rozluźniły palce, jednak żadna nie wypuściła ręki drugiej ze swojej.

— Mężczyźni powodują kłopoty, nawet kiedy znajdują się daleko — zauważyła cicho kobieta Aiel.

— Rzeczywiście tak jest — zgodziła się z nią Dziedziczka Tronu.

Monaelle zareagowała uśmiechem. Mądra należała do nielicznych osób, które wiedziały o więzi z Randem i o tym, że właśnie al’Thor był ojcem dziecka Elayne. Żadna z Kuzynek nie zdawała sobie wszakże z tego sprawy.

1 ... 111 112 113 114 115 116 117 118 119 ... 236
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)