Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Боевая фантастика » Pierwsze uderzenie [Gust Front - pl]
Pierwsze uderzenie [Gust Front - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Pierwsze uderzenie [Gust Front - pl]

Электронная книга - «Pierwsze uderzenie [Gust Front - pl]». Краткое содержание книги:

Mieliśmy prosty wybór: albo będziemy mięsem armatnim, albo... po prostu mięsem. Mogliśmy wysłać nasze wojska i walczyć — tak, jak tylko ludzie potrafią — z rozszalałą hordą, która dosłownie żywiła się łupami swoich międzygwiezdnych podbojów; mogliśmy też czekać, bezbronni, aż zostaniemy pożarci.
Wybraliśmy walkę.
1 ... 102 103 104 105 106 107 108 109 110 ... 167
Перейти на страницу:

Jak dotąd nie spostrzegli ani śladu wojskowych techników z emblematem bliźniaczych wież, więc mogli odetchnąć z ulgą. Trudno było walczyć z szybkim i przebiegłym wrogiem, który strzela z ukrycia i znika w krzakach, ale jeszcze trudniej z wojskowymi technikami i ładunkami, które spadały z góry po krzywych balistycznych.

Wreszcie podeszli do thresh na tyle blisko, że zmasowany ostrzał mógł zniszczyć ich znienawidzony tenar. Wszechwładca dał rozkaz ataku.

* * *

Kiedy zmasowany ogień karabinów magnetycznych i wyrzutni pocisków hiperszybkich zagwizdał nad przełęczą, dowódca plutonu kawalerii dał Muellerowi sygnał uniesionym w górę kciukiem i zanurkował do środka bradleya dowodzenia, pospiesznie zamykając za sobą właz.

Mueller sprawdził na monitorze miejsca zasadzki i postanowił rzucić Posleenom trochę więcej przynęty, którą mogliby się zadławić. Ich przednie kompanie, stanowiące poważne wyzwanie dla kawalerzystów, znalazły się już w strefie zasadzki, ale on czekał, aż wejdą w nią cięższe, tylne szeregi. Kierowca hunwee, pozostawiony sam sobie, włączył silnik, aby w każdej chwili móc uciec w bezpieczne miejsce.

Mueller skinął głową, gdy dwóch lecących równolegle Wszechwładców przeszło przez strefę zasadzki. Ich kompanie, atakujące kawalerię, kłusowały przed siebie najwyraźniej przekonane, że już wygrały bitwę. Mueller uśmiechnął się złowrogo i zamknął obwód odpalania.

Impuls pomknął z prędkością światła na przeciwległy kraniec półkilometrowej zasadzki, po czym nastąpiła prosta reakcja chemiczna.

Ponieważ Amanda Hunt i dowódca plutonu saperów byli pesymistami, na wszelki wypadek zastosowali trzy niezależne sposoby detonowania claymore’ów. Był to jeden z powodów, dla których zorganizowanie zasadzki zajęło tak dużo czasu. Cała strefa była okablowana. Pierwszy claymore miał detonatory po obu stronach, jeden na fale radiowe, drugi kablowy, i był owinięty lontem detonacyjnym. Jedna linia lontu biegła do innego detonatora radiowego, druga tworzyła niezależną przewodową sekwencję detonacyjną, trzecia prowadziła do drugiego claymore’a w szeregu, a czwarta i zarazem ostatnia — do trzeciego. Dla każdej miny ustawiono tę samą sekwencję. Zapasowe druty na wszystkich ładunkach opóźniały bieg sygnału, tak, by pierwsza sekwencja połączenia łańcuchowego mogła wywołać detonację.

Okazało się, że zapasowe obwody nie były potrzebne, z wyjątkiem jednego miejsca po wschodniej stronie, gdzie zabłąkany dwudziestopięciomilimetrowy pocisk uszkodził kable detonatora, ale — co było dość zaskakujące — nie spowodował zdetonowania całości.

Dzięki profesjonalizmowi panny Hunt wszystko poszło jak w szwajcarskim zegarku.

Pierwszy claymore wybuchając podpalił lont, którym był owinięty. Lont przeniósł wybuch kilka metrów dalej do następnej miny, a ta eksplodowała i tak samo przekazała ogień dalej. Wśród huku eksplozji, brzmiących jak strzały największego na świecie karabinu maszynowego, prawie pięćsetmetrowy odcinek drogi zapłonął białym światłem, a powietrze zgęstniało od dymu i pyłu.

Kiedy kurz opadł, oczom żołnierzy ukazała się droga po obu stronach usłana martwymi i konającymi Posleenami. Wyglądało to jak monstrualna rzeźnia. W wielu przypadkach jedynie najlepsze techniki medycyny sądowej byłyby w stanie oddzielić części jednego centaura od drugiego. W ułamku sekundy ponad sześć tysięcy czterystu Posleenów, wojowników i Wszechwładców, zostało zmiecionych z powierzchni ziemi.

Przednie kompanie zatrzymały się, wstrząśnięte ogromem zniszczenia na ich tyłach i rozdarte między uczuciem uzasadnionego strachu przed tym, co może ich jeszcze czekać, a wiernością wobec Wszechwładców, którzy gnali ich naprzód. Kiedy tylko się zatrzymali, zaczęły spadać pierwsze pociski artyleryjskie.

Posleeni postępujący w falangach za zmiecionymi kompaniami również przystanęli, przerażeni widokiem monstrualnej rzezi, ale tylko na chwilę. Niektóre jednostki zaczęły od razu omijać organiczną blokadę, inne zaś zajęły się przenoszeniem ciał towarzyszy do najbliższego lądownika, gdzie szczątki można było później przetworzyć. Posleeni bowiem niezłomnie wyznawali zasadę, że nie należy niczego marnować.

Ich przednie kompanie puściły się kłusem przez pole ostrzału artylerii, próbując zmniejszyć odległość od wroga, ale ogień był za silny. Generał Keeton i jego sztab dobrze wykorzystali czas, który Posleeni spędzili we Fredericksburgu. Większość artylerii dywizyjnej i wszystkie jednostki samobieżnej artylerii korpuśnej zostały przydzielone do wsparcia zasadzek, podczas gdy szykowano już dla nich stanowiska na Wzgórzach Libby i Mosby. W kierunku wroga pomknęło ponad sto pocisków artyleryjskich kaliber 155 mm, z których każdemu wyznaczono trzydziestometrową strefę skutecznego rażenia w obszarze o szerokości stu metrów i głębokości stu pięćdziesięciu.

Celny ostrzał z bradleyów i zmasowany atak artylerii spowodował, że pierwsze kompanie Posleenów zniknęły w ciągu kilku sekund, zanim jeszcze zbliżyły się do zwiadowców kawalerii na odległość pięciuset metrów.

Kawaleria także nie wyszła ze starcia bez szwanku. Działo plazmowe Wszechwładcy zniszczyło dwa bradleye, a pechowe trafienie serią pocisków hiperszybkich zmiażdżyło jeszcze jeden. Ale dobrze przygotowana zasadzka w ciągu niecałych pięciu minut pozbawiła życia ponad siedem tysięcy Posleenów. Zniszczone bwp zostały szybko zastąpione pojazdami z plutonu rezerwowego, a sanitariusze zajęli się rannymi.

Posleen galopem pokonuje kilometr w jakieś trzy minuty. Pozycje kawalerii znajdowały się około półtora kilometra od czoła zasadzki, a ocalałe oddziały Posleenów miały do pokonania jeszcze dodatkowe pięćset metrów. Dowódca kawalerzystów poprosił o wydłużenie ognia artylerii w chwili, gdy kompanie centaurów ruszyły do szarży.

Przez pierwsze pięćset metrów obcy ślizgali się na zboczu pokrytym szczątkami ich braci. Śliski grunt spowolnił ich marsz przez strefę ostrzału i wydłużył czas wystawienia na ogień. Jednak już po kilku minutach posleeńskie jednostki bojowe dotarły do drogi i pognały w kierunku kawalerii.

Mimo zmasowanego ognia artylerii było jasne, że fala Posleenów się przedrze. Chociaż pierwsze szeregi centaurów topniały jak kostka cukru w wodzie, jednocześnie zza odległego zakrętu wyłaniało się coraz więcej obcych — nie kończąca się rzeka centaurów.

Kiedy bradleye i artyleria otworzyły ogień do szarżujących Posleenów, dowódca kompanii rozkazał rezerwie, by przygotowała się do odwrotu.

Mueller zerknął na nacierającą armię centaurów i stwierdził, że teraz najlepiej zajmie się nimi kawaleria. Podniósł z ziemi pulpit odpalania — on też święcie wierzył, że nic nie powinno się marnować — i wsiadł do czekającego hunwee. Kierowca ruszył z westchnieniem ulgi.

45

Richmond, Wirginia, Stany Zjednoczone Ameryki, Sol III
11:25 letniego czasu wschodniego USA
10 października 2004

— Dobrze nam idzie — powiedział pułkownik Abrahamson, patrząc na szereg monitorów ustawionych w pokoju konferencyjnym R. J. Reynolds Corporation.

Ze względu na zagrożenie północnego brzegu James dowództwo korpusu przeniosło się na południe od rzeki, a korporacja Reynolds wspaniałomyślnie zaoferowała swój budynek. Fakt, że w ten sposób stał się najlepiej bronionym w całym południowym Richmond z pewnością nie miał z tym nic wspólnego.

1 ... 102 103 104 105 106 107 108 109 110 ... 167
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)