Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Другие детективы » Raport “Pelikana” [The Pelican Brief-pl]
Raport “Pelikana” [The Pelican Brief-pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Raport “Pelikana” [The Pelican Brief-pl]

Электронная книга - «Raport “Pelikana” [The Pelican Brief-pl]». Краткое содержание книги:

Zabójstwa sędziów Sądu Najwyższego. FBI i CIA są bezradne. Śledztwo stoi w miejscu. Na trop sprawców wpada studentka prawa. Swoje podejrzenia przedstawia w specjalnym raporcie. I staje się celem płatnych morderców i służb specjalnych.
1 ... 87 88 89 90 91 92 93 94 95 ... 97
Перейти на страницу:

Voyles złożył kartkę i oddał ją Lewisowi.

– Co zrobi Biuro po odnalezieniu Mattiece’a? – spytał Grantham.

– Zaaresztujemy go.

– Czy macie nakaz?

– Wkrótce będziemy mieli.

– Czy wiadomo już, gdzie przebywa podejrzany?

– Mówiąc szczerze: nie. Od tygodnia usiłujemy ustalić miejsce jego pobytu.

– Czy Biały Dom utrudniał prowadzenie śledztwa w sprawie Mattiece’a?

– Na ten temat mogę wypowiedzieć się nieoficjalnie. Zgoda?

Gray spojrzał na naczelnego.

– Zgoda – rzekł Feldman.

Voyles obrzucił wzrokiem twarze Feldmana, Keena, Krauthammera i w końcu Granthama.

– To, co powiem, będzie miało charakter nieoficjalny. Nie wolno wam pod żadnym pozorem powoływać się na tę wypowiedź. Rozumiemy się?

Kiwnęli głowami i czekali z napięciem. Darby również nadstawiła ucha. Voyles spojrzał niepewnie na Lewisa.

– Przed dwunastoma dniami prezydent Stanów Zjednoczonych zażądał ode mnie zignorowania Victora Mattiece’a jako podejrzanego w sprawie zabójstwa sędziów. Cytuję jego własne słowa; kazał mi się “wycofać”.

– Czy podał jakiś powód? – zapytał Grantham.

– Najbardziej oczywisty. Powiedział, że sprawa Mattiece’a jest dla niego wielce kłopotliwa i może poważnie zaszkodzić przyszłorocznej kampanii prezydenckiej. Jego zdaniem raport “Pelikana” jest nic niewart, a prowadzone dochodzenie mogłoby zainteresować prasę, przez co ucierpiałby wizerunek polityczny głowy państwa.

Krauthammer słuchał z rozchylonymi ustami. Keen wbił wzrok w blat stołu. Feldman analizował każde słowo.

– Czy jest pan świadom wagi przytoczonych przez pana słów prezydenta? – spytał Grantham.

– Zupełnie świadom, synu. Nagrałem tę rozmowę. Mam taśmę, z której skorzystam jedynie wtedy, gdy prezydent zaprzeczy mojemu oświadczeniu.

Zapadła długa cisza, podczas której zebrani podziwiali spryt tego małego, złośliwego sukinsyna. Magnetofon! Taśma!

Feldman odchrząknął.

– Czytałeś artykuł, Denton. Piszemy w nim o zwłoce w rozpoczęciu dochodzenia przez FBI. Trzeba to jakoś wyjaśnić.

– Przeczytałem moje oświadczenie. Nie zamierzam dodawać niczego więcej.

– Kto zabił Gavina Verheeka? – spytał Grantham.

– Nie będę rozmawiał o szczegółach śledztwa.

– Ale czy wiecie, kto to zrobił?

– Mniej więcej. To wszystko, co mogę powiedzieć.

Gray rozejrzał się po twarzach obecnych. Wiadomo było, że Voyles nic więcej nie powie. Wszyscy odprężyli się. Redaktorzy sycili się chwilą chwały.

Voyles rozluźnił krawat i blado się uśmiechnął.

– A teraz prywatnie, panowie: w jaki sposób trafiliście na Morgana, tego zamordowanego prawnika?

– Nie będę rozmawiał o szczegółach śledztwa – przytoczył jego słowa Gray ze złośliwym uśmieszkiem.

Wszyscy roześmiali się.

– I co dalej? – Krauthammer zwrócił się do dyrektora.

– Jutro przed południem zbierze się skład rozpoznający sprawę. Sporządzone zostaną akty oskarżenia. Wtedy spróbujemy dopaść Mattiece’a, choć nie będzie to łatwe. Nie mamy pojęcia, gdzie się zaszył. Przez ostatnie pięć lat mieszkał głównie na Bahamach, ale ma domy w Meksyku, Panamie i Paragwaju. – Voyles po raz drugi spojrzał na Darby. Stała przy oknie, oparta o ścianę i słuchała uważnie. – O której schodzi z maszyn pierwsze wydanie? – spytał.

– Będą drukować przez całą noc, począwszy od wpół do jedenastej – odparł Keen.

– A w którym wydaniu to puścicie?

– Wieczornym miejskim, zaraz po północy. Ma największy nakład.

– Czy na pierwszej stronie będzie zdjęcie Coala?

Keen spojrzał na Krauthammera, który nie spuszczał oczu z Feldmana.

– Chyba tak. Zacytujemy pańską wypowiedź, w której stwierdza pan, że raport został osobiście odebrany przez Coala. Dodamy do tego cytat z Fletchera, który powiedział nam, że Mattiece dał prezydentowi cztery miliony dwieście na kampanię. Tak, twarz pana Coala powinna pojawić się na pierwszej stronie razem z innymi.

– Też tak myślę – dorzucił Voyles. – Jeśli przyślę wam o północy człowieka, dacie mu parę egzemplarzy?

– Jasne – obiecał Feldman. – Nie możesz się doczekać?

– Chcę mieć osobistą satysfakcję i samemu wręczyć waszą gazetę Coalowi. Zastukam do jego drzwi o północy i wepchnę mu gazetę do pyska. Powiem, że niedługo wrócę z wezwaniem do stawienia się przed składem rozpoznającym, a przed południem osobiście wręczę mu akt oskarżenia, zaraz potem skuję go i wsadzę do mamra.

Mówił z takim zachwytem, że brzmiało to przerażająco.

– Cieszę się, że jesteśmy po tej samej stronie – stwierdził Gray.

Tylko Smith Keen zrozumiał dowcip.

– Sądzi pan, że postawią go w stan oskarżenia? – spytał niewinnie Krauthammer.

Voyles zerknął na Darby.

– Weźmie wszystko na siebie. Umarłby za prezydenta.

Feldman spojrzał na zegarek i odsunął krzesło od stołu.

– Czy mogę prosić o małą przysługę? – spytał Voyles.

– Oczywiście.

– Chciałbym spędzić kilka minut sam na sam z panną Shaw. Oczywiście, jeśli nie ma nic przeciwko temu.

Wszyscy spojrzeli na Darby, która zgodziła się, wzruszając ramionami. Redaktorzy i K.O. Lewis podnieśli się jednocześnie i wyszli z sali. Darby chwyciła Graya za rękę i poprosiła, by został. Usiedli przy stole naprzeciw Voylesa.

– Chciałem porozmawiać w cztery oczy – oznajmił dyrektor, spoglądając wymownie na Granthama.

– On zostanie – stwierdziła Darby. – Teraz jest tu prywatnie.

– No dobrze.

– Jeśli chce mnie pan przesłuchać, będę musiała wezwać adwokata.

– Nic z tych rzeczy. – Voyles potrząsnął głową. – Martwię się tylko, co z tobą będzie.

– Dlaczego mam rozmawiać o tym akurat z panem?

– Bo możemy ci pomóc.

– Kto zabił Gavina?

– Rozmawiamy prywatnie? – zapytał Voyles.

– Najzupełniej – odparł Gray.

– Powiem ci, kto według nas mógł to zrobić, ale najpierw chcę wiedzieć, ile razy rozmawiałaś z Verheekiem, zanim go zabito?

– Rozmawialiśmy parokrotnie podczas weekendu. Mieliśmy się spotkać w poniedziałek i wyjechać z Nowego Orleanu.

– Kiedy rozmawiałaś z nim po raz ostatni?

– W niedzielę wieczorem.

– Gdzie wtedy był?

– W swoim pokoju w Hiltonie.

Voyles wziął głęboki oddech i spojrzał w sufit.

– I wtedy ustaliliście szczegóły poniedziałkowego spotkania?

– Owszem.

– Czy widziałaś go wcześniej?

– Nie.

– Zabił go ten sam mężczyzna, który trzymał cię za rękę w chwili, gdy odstrzelono mu kawał głowy.

Bała się zapytać o nazwisko. Zrobił to za nią Gray.

– Kto to był?

– Wielki Khamel we własnej osobie.

Darby zakrztusiła się i zakryła ręką oczy. Próbowała coś powiedzieć, ale nie mogła wydobyć głosu.

– Czegoś tu nie rozumiem – oznajmił Grantham.

– Zaraz wszystko wyjaśnię. Człowiek, który zabił Khamela, jest kontraktowym wywiadowcą, wynajętym po cichu przez CIA. Kiedy zabito Callahana, był na miejscu zbrodni i z tego, co wiem, próbował nawiązać kontakt z Darby.

1 ... 87 88 89 90 91 92 93 94 95 ... 97
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)