Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Niezwyciężony [Invincible - pl]
Niezwyciężony [Invincible - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Niezwyciężony [Invincible - pl]

Электронная книга - «Niezwyciężony [Invincible - pl]». Краткое содержание книги:

Admirał John Black Jack Geary został wybudzony z hibernacji, by poprowadzić flotę Sojuszu do walki ze Światami Syndykatu. Jego przełożeni zaczęli jednak kwestionować lojalność admirała wobec rządu. Zlecono mu więc, jako głównodowodzącemu Pierwszą Flotą, wyprawę poza granice syndyckiej przestrzeni, wysłano na misję, z której ani on, ani tym bardziej służący pod nim ludzie nie powinni wrócić…
Spotkanie z Obcymi, zwanymi enigmami, potwierdziło obawy Geary’ego. Zaatakowany bez ostrzeżenia rozkazał swoim okrętom skoczenie do kolejnego systemu, gdzie trafił na celownik armady należącej do innej, równie wrogiej rasy. Istoty te, ignorując wezwania pokojowo nastawionych ludzi, wysłały z niewyobrażalnie potężnej fortecy strzegącej punktu skoku setki samobójców. Po ich pokonaniu Geary staje przed kolejnym, jeszcze poważniejszym problemem. Jak opuścić ten system, nie ponosząc przy tym gigantycznych strat. Musi jednak stąd odlecieć, choć za kolejną studnią grawitacyjną mogą na niego czekać enigmowie…
1 ... 69 70 71 72 73 74 75 76 77 ... 102
Перейти на страницу:

Duellos zerknął na Geary’ego, a potem udał, że odstawia kieliszek, by pochylić się mocniej.

— No i proszę. Oto my, pan, ja i cała masa innych, którzy nie są już potrzebni ani użyteczni. Dziwnym zrządzeniem losu wszyscy utkwiliśmy w samym środku terytorium należącego do obcej rasy, wysłani z najniebezpieczniejszą misją, o jakiej słyszałem.

— Tak. Ciekawy zbieg okoliczności, nieprawdaż? — Geary zacisnął mocno wargi. — Chciałbym z panem o czymś porozmawiać.

— Dlatego Tania kazała nam tu zostać. Chodzi o sprawy związane z rządem?

— Między innymi. O admiralicję. Ukryte cele. Spiski. Plany. Konstruowanie w tajemnicy nowych okrętów. I jeszcze o kilka innych tematów. — Geary wypowiedział to wszystko jednym ciągiem, gdy już uporządkował myśli. — Pozwoli pan, że powiem, co wiem, podam fakty i przedstawię domysły.

— Proszę bardzo. — Duellos sięgnął poza obiektyw kamery, by podnieść prawdziwy kieliszek wypełniony winem. Pociągnął z niego spory łyk. — Zacznijmy od faktów.

— Zatem fakt pierwszy. Rząd Sojuszu i admiralicja wysłali nas w tę misję zbyt szybko, zanim zdołaliśmy w pełni zaopatrzyć jednostki i osiągnąć pełną zdolność bojową, na co usilnie nalegałem. Domyślam się jednak, że podobne nonsensy mają miejsce codziennie. Spiesz się, a potem czekaj. Leniuchuj przez pół roku, a potem dowiedz się, że masz tydzień na zrobienie wszystkiego. To teraz norma. Choć nie dla mnie.

— Wszyscy to zauważyliśmy — przyznał Duellos. — Zbyt dobrze znamy te metody. Jest jednak różnica między nadreagowywaniem, gdy Syndycy stoją u bram Sojuszu, a sytuacją, gdy nie istnieje żadne realne zagrożenie. Ale to pan nami dowodził, więc uznaliśmy, że nie ma co marudzić. — Napił się ponownie wina. — Fakt drugi?

— Fakt drugi — powtórzył Geary. — W ostatniej chwili, w dosłownym znaczeniu tego wyrażenia, admiralicja próbowała pozbawić nas wsparcia najważniejszych jednostek pomocniczych. Chodzi o „Tytana”, „Tanuki”, „Kupuę” i „Chochlika”. Jak byśmy dzisiaj wyglądali, gdybyśmy mieli do dyspozycji tylko cztery, i to mniejsze, jednostki pomocnicze?

— Raczej marnie — zgodził się kapitan. — Jak uniknęliśmy tego strzału w kolano? Zignorował pan rozkaz?

— Nie. Admirał Timbale stwierdził, że rozkaz został przekazany niezgodnie z regulaminem, więc sytuacja wymaga dodatkowych wyjaśnień. Wysłał prośbę o jego potwierdzenie, a ja w tym czasie odleciałem ze wszystkimi jednostkami pomocniczymi.

— Trzeba robić wszystko zgodnie z regułami — potwierdził Duellos. — Fakt trzeci?

— Fakt trzeci. Wszystkim nam mówiono, a mnie powtórzono to kilkakrotnie, że program budowy nowych okrętów został wstrzymany ze względu na oszczędności. Istnieją jednak naprawdę poważne dowody na to, że rząd pracuje nad znaczącą liczbą jednostek.

Kapitan zamarł. Jego wzrok, wbity w kieliszek, twardniał z chwili na chwilę.

— Jak mocne są te dowody?

— Dla ludzi, którzy znają się na rzeczy, są bardziej niż przekonujące. — Nie chciał wprowadzać Duellosa w szczegóły operacji, dzięki której porucznik Jamenson wykryła w przeglądanych kontraktach setki poszlak i nieścisłości prowadzących do takiej właśnie konkluzji.

— Ile ma być tych okrętów? — zapytał sceptycznym tonem kapitan.

— Dwadzieścia pancerników, dwadzieścia liniowców i odpowiednia liczba krążowników oraz niszczycieli mających stanowić ich eskortę.

Sporo czasu minęło, zanim Duellos odezwał się po raz kolejny.

— Rozumiem, dlaczego rząd chciałby ukryć ten fakt przed opinią publiczną — zaczął ostrożnie — ale nie mam pojęcia, dlaczego okłamywał pana.

— To świetne pytanie, w dodatku pasujące do faktu numer cztery. Nasze jednostki mają coraz większe problemy z najważniejszymi systemami, ponieważ przetrwały dłużej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Zaprojektowano je na co najwyżej trzy lata czynnej służy.

— To żaden sekret dla każdego, kto miał okazję walczyć na Honorze — przyznał kapitan. — Zdawałem sobie sprawę z tego, że będziemy mieli problemy, ale dopiero tam zrozumiałem jak wielkie.

— Nie pan jeden — poparł go Geary. — Ja wiedziałem dokładnie, co nas czeka. Miałem świadomość, że musi być gorzej, zanim sytuacja ulegnie diametralnej poprawie, ale nie byłem przygotowany na aż tak wielką lawinę awarii. A coś podobnego może się powtórzyć na Midway, choć kapitan Smythe jest przekonany, że to, co miało paść, padło na Honorze ze względu na ekstremalne przeciążenia, więc możemy liczyć na krótki okres spokoju. Mimo to, i pomimo wzmożonych działań naszych jednostek pomocniczych, poziom gotowości bojowej tej floty wciąż spada. — Zastanawiał się, czy może powiedzieć rozmówcy o następnym problemie.

— To jeszcze nie wszystko — rzucił ze spokojem Duellos.

— Zgadza się. — Geary uśmiechnął się krzywo. — Wszyscy mi powtarzają, że jestem marnym kłamcą.

— Bo to prawda. To jedno panu zupełnie nie wychodzi. Ale to chyba dobrze o panu świadczy.

— Dzięki za pocieszenie. Chodzi o te budowane okręty. Mam powody podejrzewać, że są konstruowane w oparciu o znacznie wyższe standardy niż nasze jednostki.

— Niewykluczone — potaknął Duellos. — Szczerze mówiąc, spodziewałbym się czegoś takiego, skoro te okręty nie będą przeznaczone na straty, tylko do długiej służby w czasie pokoju. Ale… to może także oznaczać, że ktoś w rządzie był w pełni świadom tego, iż w najbliższym czasie stanie pan w obliczu podobnego kryzysu. Czy jest jeszcze jeden fakt?

— Owszem. — Geary wskazał holograficzną mapę sektora. — Wysłano nas na niezbadane do tej pory terytoria, byśmy stawiali czoło wrogowi, którego sił i liczebności nie znamy, ale wydano nam też rozkaz znalezienia przestrzeni zamieszkanej przez rasę Obcych, nawet jeśli będzie to wymagało zapuszczenia się znacznie dalej, niż przypuszczano…

— …mając pełną świadomość problemów technicznych, z jakimi borykać się będzie wysłana na misję flota — dopowiedział kapitan. — Nie wspominając już o tym, że tuż przed wylotem ktoś z admiralicji próbował odebrać nam połowę jednostek pomocniczych. Z tych faktów można złożyć niezbyt piękny obraz.

— Nie to było najgorsze. Fakt szósty. Podczas misji musieliśmy zboczyć z kursu, by oswobodzić jeńców wojennych z Dunai. Fakt siódmy. Emisariuszce Rione nakazano zaokrętować się na tę samą jednostkę, na której przebywałem ja i Tania, chociaż wiedziano, że może to doprowadzić do tarć między nami.

— Kolejny problem do kompletu.

— Fakt ósmy. Enigmowie bez trudu mogli odizolować nas od przestrzeni Sojuszu, gdyby wysadzili wrota hipernetowe w głębi terytorium należącego do Syndyków. Co prawda nie zablokowałoby nam to drogi powrotnej, ale taka podróż trwałaby wielokrotnie dłużej. O tym nie pomyśleliśmy. W odróżnieniu od niektórych Syndyków. Z tego właśnie powodu dobiłem targu z władzami Midway, przekazując im sposób zabezpieczenia wrót przed zainicjowaną zdalnie implozją.

Duellos zmrużył oczy, twarz mu stężała.

— Czy komuś z naszych mogło to przyjść do głowy?

— Fakt dziewiąty — kontynuował Geary. — Admiralicja próbowała także pozbawić nas każdego marynarza i oficera, który miał jakiekolwiek pojęcie o hipernecie.

— Zatem i o tym wiedzieli.

— Taki wniosek sam nasuwa się na myśl, nieprawdaż? — przyznał Geary. — Fakt dziesiąty. Wiktoria Rione nie zachowywała się normalnie.

— Z całą powagą, admirale — zaprotestował kapitan — ale w jej przypadku wcześniej też trudno byłoby mówić o normalnych zachowaniach.

1 ... 69 70 71 72 73 74 75 76 77 ... 102
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)