Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Gazeta Lokalna - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Gazeta Lokalna

Электронная книга - «Gazeta Lokalna». Краткое содержание книги:

Podczas wystawnego przyjęcia wydanego na cześć sędziego okręgowego Pinchasa Hornsztyka zostaje zamordowana jego żona Aleksandra, ambitna kobieta interesu. Uczestnicząca w przyjęciu Lizzi Badihi, księżniczka miejscowego brukowca, postanawia podjąć prywatne śledztwo. Rozwikłanie zagadkowego zabójstwa staje się dla niej sprawą prestiżową. Frapująca intryga kryminalna, która zadowoli najwybredniejszych koneserów tego gatunku powieści, nie jest jednak jedyną zaletą książki. W miarę rozwoju akcji ciekawym przeobrażeniom podlega też sama jej bohaterka, głównie za sprawą niekonwencjonalnych przygód erotycznych. Czytelnik znajdzie tu też sporo ciekawych obrazków z życia współczesnej izraelskiej prowincji.
1 ... 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52
Перейти на страницу:

Mama Lizzi zawahała się przez moment, potem zgarnęła stos majtek i koszulek i położyła go na toaletce. Następnie wstała z obrażoną miną i udała się do kuchni w towarzystwie Zilhy.

– Przyznaj sama, że staram się nad sobą panować.

Lizzi pogładziła Benciego po ręku i przymknęła oczy.

– Powiedz Georgette, że to ona zaczęła. Zawsze mnie oskarża, a tak naprawdę to właśnie ona atakuje pierwsza. Na czym skończyliśmy?

– Benci! – szepnęła Lizzi.

– Co takiego?

– Moje kasety!

– Przesłuchałem je. Schowałem w twojej szafie. Jeżeli się uda, nie zostaną wykorzystane w sądzie. Oj, Lizzi, Lizzi.

– Nie mów o tym nikomu.

– Ilan też je przesłuchał.

– Powiedz mu, żeby milczał.

– Ilan nic nie powie. Skurwysyn z tego sędziego. Należy mu się dożywocie.

– On mnie nie zgwałcił.

– Ale dlaczego? Dlaczego?! Jesteś świetną dziewczyną, Lizzi. Po co ci był ten gnojek?

– To skomplikowane.

– Zacząłem podejrzewać, że stało się coś takiego, kiedy przyszłaś z kondolencjami i pozwolił ci zostać. Czemu on jej nagle pozwala tam zostać, zastanawiałem się. A sposób, w jaki do niego podeszłaś i z nim rozmawiałaś… Widać było, że jesteś pewna, że cię nie wyrzuci z domu. Kto, jeśli nie ja, wie najlepiej, że w takich sytuacjach ludzie wyrzucają dziennikarzy. Była w tym jakaś intymność. Ale powiedziałem sobie: daj spokój, to bzdura. Upadłeś na głowę, Benci? Co tylko dowodzi, że w mojej profesji człowiek powinien zawierzyć intuicji.

– On będzie chciał mnie wykorzystać jako alibi. Jestem dowodem na to, że nie mógł zamordować swojej żony między jedenastą a dwunastą w nocy.

– Sprawdziłem dokładnie, ile czasu potrzeba na przejście z pokoju służącej do sypialni, żeby zabrać broń, i z sypialni do ławki przy basenie. Dokładnie dwie minuty.

– Ale dlaczego chciał mnie zabić, skoro według planu powinnam być jego alibi?

– Hornsztyk to bardzo doświadczony sędzia. Widocznie wyczuł, że prowadzi się śledztwo w jego sprawie, i postanowił zmienić plan. Z waszej rozmowy miało wynikać, że to ty zamordowałaś Aleksandrę. Przespał się z tobą, a ty zemściłaś się na jego żonie. Potem żałowałaś, miałaś wyrzuty sumienia, przyszłaś do niego, aby się przyznać do winy, i popełniłaś samobójstwo, a on oczywiście usiłował cię powstrzymać.

– Kto mógł uwierzyć w te brednie?

– Wszyscy. W sprawach sercowych nikt nie doszukuje się logiki.

– Kto wyważył drzwi?

– Ja, Zilha i jeden policjant, którego przysłała Taana Berger.

Benci popatrzył na nią z troską.

– Lizzi, zadajesz to pytanie po raz trzeci.

– Przepraszam, mój drogi. Czy można zeznawać przy zamkniętych drzwiach?

– Tak.

– Nie chcę, żeby się o tym dowiedziano. Matka umrze ze wstydu. Ja zresztą też.

– Dosyć. Nie mów już o tym.

Lizzi zamknęła oczy, a Benci położył dłoń na jej dłoni i powtórzył:

– Dosyć, dosyć…

– Przysięgasz?

– Przysięgam. Wróćmy do Jackiego.

Rozdział 37

Teraz, gdy w pokoju nie było ani matki, ani Zilhy, Benci poczuł się swobodniej. Przyznał, że wywierał nacisk na Jackiego Danziga. Duży nacisk. Dało to zaskakujące wyniki.

Po zakończeniu tygodnia żałoby Hornsztyk poszedł do biura Aleksandry, żeby przejrzeć jej papiery. Zabrał do domu wszystko, co nie wiązało się bezpośrednio z funkcjonowaniem firmy, w tym także karteczki pisane ręką Jackiego. Na szczęście nie wiedział, że Lizzi odkryła ich istnienie i przepisała treść. Sędzia zaprosił Jackiego na rozmowę, poinformował, że ma jego listy, i zaproponował mu – uwaga! uwaga! – żeby włamał się do mieszkania Lizzi i ukradł kasety. Zawarli układ: kasety w zamian za listy.

– Dlaczego tak bardzo mu zależało na tych kasetach?

– Chcesz znać moje zdanie? Sądzę, że z powodu twoich pytań o pieniądze, które dostaje od Lubicza. To pachnie szantażem. Nie marnowaliśmy czasu i sprawdziliśmy kartę zdrowia młodego Hornsztyka. Lekarz, który stwierdził u niego uszkodzenie nerek spowodowane zatrutym winem, przeniósł się już na tamten świat. I mam poważne obawy, że nie siedzi między aniołami. Hornsztyk zaś na razie sprawia wrażenie zupełnie zdrowego.

– Dlaczego Lubicz cały czas mu płacił?

– Podpisali umowę. Nie wspomina się w niej o żadnej chorobie nerek. Hornsztyk wytłumaczył Lubiczowi, że to na jego korzyść. Umowa jest sformułowana bardzo ogólnikowo, widziałem ją. Hornsztyk udziela Lubiczowi porad prawnych i dostaje za to dziesięć procent od dochodów. Bogatego przedsiębiorcy za bardzo to nie obciążało. Odkąd Hornsztyk został mianowany sędzią, w zasadzie przestał pracować dla Lubicza. Umówili się nieoficjalnie, że nadal będzie mu pomagał i dostawał swoje dziesięć procent, ponieważ sędziemu nie wolno prowadzić prywatnej praktyki. Lubicz to prosty człowiek. Wiedział o przygodach swojej córki i obawiał się, że pewnego dnia przekroczy granicę i czcigodny sędzia ją rzuci. Był przekonany – zapewne słusznie – że dopóki będzie zięciowi płacił, ten nie zostawi swojej żony. Hornsztyk zagroził Jackiemu, że jeśli nie ukradnie twoich kaset, przekaże dowody szantażu policji. Odważy się złożyć skargę na sędziego? A kto mu uwierzy?! Jackie to ćma barowa, bierze narkotyki, czasami sprzedaje towar, jest kiepskim pianistą i żigolakiem. Ale nie złodziejem. Ma kraść dla sędziego? Tego było dlań za wiele. Postanowił, że najbezpieczniej będzie zrobić sobie kopie twoich kaset, i tak też uczynił.

Kiedy został zabrany na przesłuchanie, wszystko poszło gładko. Zbyt gładko. Jackie miał przygotowaną odpowiedź na każde pytanie. W pewnym momencie kochany Ilan, który siedział w pokoju obok i się przysłuchiwał, wywołał Benciego na zewnątrz i powiedział, że jego zdaniem Jackie zbyt dobrze zna swoją rolę. Wie, co mówić, bo przesłuchał te kasety przed nimi. „Trzeba go przycisnąć, powiedzieć, że wiemy o jego włamaniu do mieszkania Lizzi i kradzieży kaset”.

Ilan miał rację. Nastraszyliśmy go trochę i Jackie przyznał się do wszystkiego.

I w ten sposób dowiedzieli się wstrząsającej prawdy o Hornsztyku.

Jackie został zatrzymany w areszcie głównie po to, żeby nie skontaktował się z sędzią. Karnaful, ich przełożony, poprosił o pilną rozmowę z doradcą prawnym rządu. Następnego dnia Benci i Karnaful pojechali do Jerozolimy i zdali raport ze swoich podejrzeń wobec sędziego okręgowego. Dodali, że w sprawę może być zamieszana również Taana Berger.

I wtedy dowiedzieli się, że sędzina już ich wyprzedziła. Spotkała się z doradcą rządowym i opowiedziała mu o czekach Hornsztyka, a nawet podpisała swoje zeznanie. „Nie wiem, co może się zdarzyć – powiedziała. – Tu chodzi o sędziego okręgowego, mojego kolegę, szanowanego obywatela, na którego nie padł cień podejrzenia. Dlatego wolę złożyć to zeznanie u was. Jeżeli kiedyś zajdzie potrzeba, policja może z niego skorzystać. Jeżeli nie miałam racji, proszę zniszczyć ten dokument, a ja w Jom Kipur będę żałować za grzechy i prosić o wybaczenie, że podejrzewałam niewinnego”.

Doradca rządowy pokazał komendantowi Eliszy Karnafulowi i Benciemu zeznanie sędziny Berger. Kiedy je przeczytali, wyznał, że ma dylemat. Od spotkania z Taaną Berger nie sypia po nocach. Tej nocy z pewnością również nie zmruży oka. Dokuczają mu wrzody żołądka. Czy wiedzą, o czym mówi? Czy któryś z nich ma może wrzody żołądka? Zresztą, dlaczego mieliby mieć. To przywilej doradców rządowych. Uśmiechnął się, by pokazać, że tylko żartował, a oni roześmieli się, by pokazać, że mają poczucie humoru. Potem spoważniał i powiedział, że rozumie, dlaczego do niego przyszli. Chcą prosić o pozwolenie na wszczęcie śledztwa przeciwko Hornsztykowi, izraelskiemu sędziemu. Naturalne jest, że on identyfikuje się raczej z sędzią niż z policją. Sędziowie w Izraelu to wspaniali, mądrzy ludzie, którzy zrezygnowali z wielkich zysków i zdecydowali się poświęcić służbie społecznej. Sam pomysł, że sędzia może być zamieszany w przestępstwo, wydaje się świętokradztwem. Cały system sądowniczy w naszym państwie opiera się na uczciwości sędziów. Jego siła wypływa z ich szczerości i odwagi cywilnej. To jakby nastąpił koniec świata!

1 ... 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)