Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Tomek na tropach Yeti - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Tomek na tropach Yeti

Электронная книга - «Tomek na tropach Yeti». Краткое содержание книги:

Tomek wraz ze swymi towarzyszami — bosmanem Tadeuszem Nowickim oraz ojcem Andrzejem Wilmowskim, wyrusza do Indii. Powodem ich wyprawy jest tajemnicza depesza nadesłana przez Jana Smugę. Ekipa przybywa na miejsce z mieszanymi uczuciami, bowiem nie są do końca pewni, co czeka ich u kresu podróży. Tomek, jego ojciec i bosman udają się do pana Abbasa po dalsze wskazówki od Smugi. Otrzymują list oraz depozyt, czyli worek ze złotem. W chwili, gdy pan Abbas przekazuje im ów depozyt, do pomieszczenia wpada zakapturzona postać, która zadaje Hindusowi śmiertelny cios i ucieka. Nie udaje im się przeszkodzić złoczyńcy i niewinny pan Abbas umiera. Od tego momentu, przyjaciele wyruszają trasą przygotowaną przez pana Smugę, aby spotkać się z towarzyszem i dowiedzieć, po co wezwał ich, aż do Azji Środkowej. Podróż przebiega przez Indie, Tybet, aż do Chin.
1 ... 39 40 41 42 43 44 45 46 47 ... 76
Перейти на страницу:

— Ojcze, nie wspomniałeś nic o generale Bronisławie Grąbczewskim — przypomniał Tomek.

— Zaraz o nim powiem, bo niemałe osiągnięcia w badaniu Azji Środkowej mają również i Polacy w służbie rosyjskiej. Do najwybitniejszych z nich należy właśnie Grąbczewski [119]. Badał on Turkiestan, Kaszgarię, góry Tien-szan, Pamir, góry Hindukusz w Afganistanie i północno-wschodnie krańce Tybetu. Podczas wszystkich wypraw gromadził zbiory przyrodnicze, etnograficzne, sporządzał mapy, i zdjęcia marszrutowe w krajach zupełnie nie zbadanych, czym poważnie przyczynił się do rozszerzenia wiadomości o Azji Środkowej. Pan Younghusband na pewno zna generała Grąbczewskiego, bo, jak słyszałem, wyprawy ich spotkały się swego czasu w Pamirze.

— Ekspedycje Grąbczewskiego wywołały wśród Anglików poważny niepokój. Zna go więc nie tylko sahib Younghusband — powiedział Pandit Davasarman uśmiechając się zagadkowo.

— W czasie badań prowadzonych przez Grąbczewskiego inny polski geolog, Karol Bohdanowicz [120], wyruszył w 1888 roku z wyprawą badawczą Piewcowa — ciągnął Wilmowski. — Polak ten dokonał pierwszych zdjęć geologicznych we wschodniej części Tien-szanu, w górach Kunlun i Ałtyn-tag na pograniczu Tybetu.

Wilmowski zaczął nabijać fajkę tytoniem, a Pandit Davasarman uśmiechnął się i rzekł:

— Ekspedycje rosyjskie nie mogły się podobać Anglikom. Góry Hindukusz stanowią naturalną granicę pomiędzy Indiami a Rosją i Turkiestanem Chińskim. Niektóre wojownicze ludy zamieszkujące pas przygraniczny Kaszmiru nie sprzyjały Brytyjczykom. Rozbójniczy Kandżuci — dzielący się na Hunzów i Nagarów — zawsze uważali Chiny i Rosję za największe potęgi świata. Pozostawali w szczególnie dobrych stosunkach z władzami Turkiestanu Chińskiego, gdzie w okolicy Jarkendu król Hunzów posiada prywatną jagir, czyli ziemię, nadaną w zamian za pomoc udzieloną Chinom podczas tłumienia powstania w 1847 roku w Turkiestanie. W tej to posiadłości schronił się też po zajęciu państwa Kandżutów przez Anglików. Brytyjczycy bardzo obawiali się wpływów rosyjskich w pogranicznych krajach, których ludy opierały się zakusom Wielkiej Brytanii. Zrozumieli, że krajowcy, dowodzeni przez rosyjskich oficerów, stanowiliby groźną siłę, toteż zbrojnie zajęli nadgraniczne państewka, potem zaś kierowali do zagrożonych rejonów wysłanników, aby ci obserwowali wszelkie poczynania Rosjan.

— Och, to może pan jest również takim wysłannikiem? — zawołał Tomek.

— Stąd zapewne i to przebranie — dodał bosman. — No, no, nie myślałem, żeś pan taki ryzykant!

— Pozory często mylą. Czas nam już udać się na spoczynek, dobranoc sahibom — zakończył dyskusję Pandit Davasarman, po czym zaczął przygotowywać się do snu.

— Nie lada to ptaszek — mruknął marynarz.

— Tak, tak, wszystko przemawia za tym, że przystraja się w obce piórka — szeptem powtórzył Tomek.

— Skoro opowieści skończone, to kładźmy się spać, panowie. Szybciej nam minie czas do spotkania z panem Smugą — głośno odezwał się bosman.

 Noc tajemnic

Nazajutrz podróżnicy zerwali się z posłań tuż przed świtem. Wkrótce byli gotowi do drogi. Ku swemu zdziwieniu na dziedzińcu przy koniach ujrzeli trzech nowych hinduskich służących. Tak jak Udadżalaka, postawą swoją sprawiali wrażenie żołnierzy odzianych w cywilne ubrania. Każdy z nich posiadał karabin i kukri za pasem.

— Jak widzę, powiększyła się nasza kompania — zawołał zdumiony bosman Nowicki, podchodząc do Davasarmana. — Jeżeli dalej tak pójdzie, to zapewne niezadługo będzie nam towarzyszyła cała armia indyjska!

— To byłoby trochę za dużo, szlachetny sahibie. To moi towarzysze dawnych wypraw. Jesteśmy już w komplecie — odparł spokojnie Davasarman. — Musimy się pospieszyć, jeśli chcemy następną noc spędzić w Hemis.

Na szerokiej ulicy rynkowej ziemia tłumiła odgłos końskich kopyt. Mimo wczesnej pory panował tam już ożywiony ruch. Kupcy rozkładali stragany w podcieniach domów, bądź na ulicy. Obok prasowanej w cegiełki tybetańskiej herbaty, worków soli, ryżu, wełny oraz skór leżały wspaniałe kaszmirskie dywany, piękne szale, ladakhijskie srebrne ozdoby dla kobiet wysadzane kamieniami, a także całe worki błękitno-zielonych turkusów z Chińskiego Tybetu. Stragany zapełniano wojłokowymi strojami, obuwiem, rozmaitymi naczyniami, bańkami z naftą, latarkami, świecami, cebulą, paszą dla zwierząt i wieloma innymi produktami. Na targowisku przewijał się tłum kupujących z wszystkich sąsiednich krajów.

Karawana wolno zbliżała się ku bramie miasta. Podróżnicy ochoczo odpowiadali na sypiące się zewsząd “salamy” i “dżule”. Pandit Davasarman rozpoznawał po strojach głowy mieszkańców różnych zakątków Azji. Ladakhowie i Tybetańczycy nosili czapki z materiału z klapami na uszy. Ich kobiety, o grubych, tatarskich rysach, przykrywały głowy peyrakami [121] nabijanymi turkusami.

Kaszmirczycy oraz Hindusi wyróżniali się turbanami i czerwonymi fezami, Baltowie spiczastymi wojłokami, a Turkiestańczycy futrzanymi czapkami. Barwny tłum uprzejmie pozdrawiał i rozstępował się przed karawaną białych sahibów, która wkrótce wyjechała poza miasto w szczerą pustynię.

Teraz babu skierował się ku północy wzdłuż wałów padmowych i czortenów, wskazujących pobożnym pielgrzymom drogę do najbardziej czczonego przez buddystów w Ladakhu klasztoru w Hemis. Kręty, urwisty trakt wciąż piął się pod górę odnogą doliny Indusu. Biali sahibowie wymijali wolniej ciągnące karawany pielgrzymów, z którymi wymieniali pozdrowienia.

Widoczność stawała się coraz gorsza. Opadająca na ziemię mgła nadawała błękitnemu dotąd niebu żółtawy odcień. To wiatr niósł z odległych pustyń wzbite przez burzę obłoki pyłu.

Wierzchowce z trudem pięły się pod górę, często przystawały, by odpocząć. Jeźdźcy nie popędzali koni, suche, rozrzedzone powietrze im także dawało się we znaki [122]. Odetchnęli z niezmierną ulgą, gdy pod wieczór ujrzeli przed sobą na zboczach górzystego masywu białe zabudowania starożytnego klasztoru w Hemis. Na płaskich dachach wielopiętrowych budowli chwiały się od podmuchów wiatru duże parasole oraz łopotały modlitewne chorągwie. U stóp klasztoru widniały liczne namioty pielgrzymów.

— Ten klasztor bardziej przypomina fortecę, niż świątynię — zawołał Tomek, przyjrzawszy się potężnym murom.

Wjechali na wąski podwórzec klasztoru, ozdobiony wysokimi drągami, na których powiewały czarne ogony jaków i modlitewne chorągiewki. Rozległe budynki o płaskich dachach piętrzyły się na stoku góry niby pueblo [123] Indian północnoamerykańskich, różniły się jednak od tamtych licznymi galeriami, balkonami oraz zewnętrznymi schodami łączącymi poszczególne kondygnacje budowli.

Był to prawdziwy labirynt domów, dziedzińców, krużganków oraz ciemnych korytarzy, kryjących w swoim wnętrzu sześć świątyń i cele lamów.

Gwałtowne ujadanie czarnych psów uwięzionych na łańcuchach wywabiło na podwórze kilku lamów, odzianych w czerwone spódnice oraz szale osłaniające tylko prawe ramię. Na głowach nosili czerwone małe czapki z klapkami na uszy. Lamowie, z nieodłącznymi bębenkami modlitewnymi w rękach, mamrotali formułki religijne, przerywając pacierz jedynie na krótką chwilę, gdy rozmawiali z podróżnikami.

вернуться

119

Grąbczewski Bronisław, polski badacz Azji, urodził się na Kowieńszczyźnie w 1854, zmarł w Warszawie w 1926. Z wykształcenia geolog. W wojsku rosyjskim dosłużył się rangi generała. Brał udział w ekspedycji wojskowej do Turkiestanu, po czym przez 7 lat badał kraje Azji Środkowej. Do Polski powrócił w 1920 roku. W czasie wypraw zebrał 36 000 różnych okazów etnograficznych i przyrodniczych. Grąbczewski opisał swe podróże w trzytomowym dziele pt. “Podróż do Azji Środkowej” wydanym w Polsce w latach 1924-1926.

вернуться

120

Bohdanowicz Karol, polski geolog i podróżnik, urodził się w Inflantach w 1864 r., zmarł w Warszawie w 1947. Brał udział w wyprawie geologicznej na Ural, w Kraju Zakaspijskim i na pograniczu Persji. W 1888 r. razem z Piewcowem badał Turkiestan Chiński, gdzie poczynił zdjęcia geologiczne. Bohdanowicz badał tereny Syberii, przez które później przechodziła kolej transsyberyjska i w Czeremchowie odkrył bogate złoża węgla kamiennego. Prowadził badania nad dolnym Amurem, nad Morzem Ochockim i na Kamczatce oraz na Półwyspie Czukockim i na Alasce. Był profesorem w Instytucie Geologii w Petersburgu, a po powrocie do Polski w 1919 roku objął katedrę w Akademii Górniczej w Krakowie. Razem z Rosjaninem Obruczewem opracował pierwszą geologiczną mapę Syberii.

вернуться

121

Peyrak — skórzana ozdoba w rodzaju pasa, przykrywającego wierzch głowy i część pleców, nabijana turkusami. O zamożności właścicielki peyraku świadczy liczba i rozmiar turkusów, toteż nieraz peyraki przedstawiają dużą wartość.

вернуться

122

Hemis leży na wysokości około 4000 metrów.

вернуться

123

Pueblo — wielopiętrowa budowla służąca za wspólne mieszkanie plemieniu Indian, zwanych Pueblosami. Zamieszkują oni Meksyk i południowo-zachodnie stany USA.

1 ... 39 40 41 42 43 44 45 46 47 ... 76
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)