Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wojna [Conventions of War - pl]
Wojna [Conventions of War - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna [Conventions of War - pl]

Электронная книга - «Wojna [Conventions of War - pl]». Краткое содержание книги:

Straszliwe imperium tyranów Shaa przestało istnieć, wszechświat znalazł się na łasce bezlitosnych, spragnionych władzy gadopodobnych Naksydów. Wszędzie zapanował krwawy chaos. Jednak dalecy potomkowie Terry cenią sobie wolność, a ich bohaterscy wojownicy nie poddają się. Lord Gareth Martinez i tajemnicza Caroline Sula, która prowadzi walkę w podziemiu, oddzieleni są latami świetlnymi, ale dążą własnymi drogami do decydującej bitwy o przyszłość, gdyż nowy porządek może się okazać jeszcze bardziej przerażający od starego. Jedyna nadzieja w tym, że powiedzie się ostatni desperacki plan, który scali rozbitą galaktykę.
1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 158
Перейти на страницу:

Wracając do siebie, Martinez rozważał jej słowa. Powiedziała „jakieś wyjaśnienie”, a nie „prawdziwe wyjaśnienie”.

Czy Michi jest gotowa poświęcić prawdę na rzecz jakiegokolwiek wyjaśnienia? Wyjaśnienia, które uciszy wątpliwości i pytania i ułatwi zjednoczenie załogi pod nowym kapitanem, zamknie wreszcie tę sprawę i pozwoli „Prześwietnemu” i całej eskadrze robić to, co donich należy: walczyć z Naksydami.

Takie rozwiązanie zakładało, że poświęci się oficera, oficera-outsidera, prowincjonalnego para z prowincjonalnego klanu, oficera izolowanego od innych, wybranych osobiście przez Fletchera. A ponadto niezbyt lubianego przez resztę załogi.

Ta osoba bardzo przypominała oficera, jakim zaledwie rok temu był on sam.

Plan Michi nie podobał mu się i z tego powodu, i z innych również. Doszło do trzech zabójstw i — według Martineza — Michi zbyt łatwo uznała, że zagadka pierwszych dwóch została rozwiązana. Miał przeczucie, że wszystkie te przypadki coś łączy, ale nie wiedział co to takiego.

W gabinecie zastał Marsdena, który czekał cierpliwie, by zdać raport dzienny. Potem Martinez poprosił o dzbanek kawy i pracował intensywnie przez godzinę, aż przerwało mu pukanie do drzwi. Podniósł wzrok i zobaczył w drzwiach Chandrę.

Usiłował wymazać ze swej wyobraźni tarczę strzelniczą na jej piersiach. Prasad weszła i stanęła na baczność.

— Słucham, pani porucznik.

— Szkoda, że nie mogliśmy omówić… — strzeliła oczami w stronę Marsdena, który pochylał łysą głowę nad kompnotesem — tej sprawy, o której mieliśmy porozmawiać dziś przy obiedzie.

— Możemy to zrobić jutro — odparł.

— Jutro będzie nieco za późno. — Zaciskała i prostowała palce. — Lady dowódca eskadry poleciała mi przeprowadzić jutro eksperyment.

Chce się przekonać, ile jesteś warta, nim zdecyduje o twoim aresztowaniu. Martinez nie był w stanie oprzeć się tej gorzkiej myśli.

Westchnął.

— Pani porucznik, nie wiem, jak mógłbym pomóc. — Otworzyła usta, by coś powiedzieć, ale powstrzymał ją gestem. — To nie może być nic standardowego, jeśli rozumie pani, co mam na myśli. Musi to być całkowicie pani pomysł, coś, czego nikt przedtem nie zrobił, przynajmniej ostatnio.

Zacisnęła dłonie w pięści, ale tym razem ich nie wyprostowała.

— Rozumiem, milordzie. — Z tonu głosu wnioskował, że jej zęby też są zaciśnięte.

— Wiem, że to niełatwe. — Zrobił pojednawczy gest. — Proszę wybaczyć, ale nie mam dla pani żadnych dobrych pomysłów. — Przebiegł w myślach wydarzenia ostatnich kilku dni. — I chyba nie mam dobrych pomysłów dla nikogo.

Chandra stanęła z zaciśniętymi dłońmi na baczność, zrobiła przepisowy w tył zwrot i odeszła.

Martinez patrzył za nią i rozważał, czy Chandra jest na tyle wściekła, by go zabić.

TRZYNAŚCIE

Martinez został zabity następnego ranka, podczas manewrów Chandry. Po śniadaniu spacerował po pokładzie, gdy z głośników na obu końcach korytarza rozległ się głos Chandry.

— To są ćwiczenia. Na stanowiska bojowe. To są ćwiczenia. Natychmiast na stanowiska bojowe.

Odpowiadając na to wezwanie, Martinez pomaszerował szybko do swojej kwatery, gdzie Alikhan pomógł mu włożyć skafander próżniowy. Gdyby to nie były ćwiczenia, pognałby bezpośrednio do sterowni, mając nadzieję, że Alikhan dobiegnie tam później ze skafandrem.

Gdy dotarł do sterowni z hełmem pod pachą, Mersenne, oficer na wachcie, wyszedł z kapitańskiej klatki i usiadł przy stanowisku silników. Martinez wskoczył do swojej klatki i wywołał raport statusu; co chwilę patrzył na swój displej, gdy poszczególne stanowiska zgłaszały gotowość.

Wreszcie zapalił się ostatni symbol i kapitan zgłosił Michi, że „Prześwietny” jest gotów. Z krótkim opóźnieniem — spowodowanym prawdopodobnie oczekiwaniem na zgłoszenie gotowości innych statków — w słuchawkach rozbrzmiał głos Chandry. Martinez przekazał dowództwo statku Kazakov w sterowni pomocniczej, by jego załoga sterowni mogła całkowicie skupić się na manewrach.

— Eksperyment zakłada, że od sześciu godzin znajdujemy się w układzie Osser — powiedziała Chandra.

Znów Osser — pomyślał Martinez. Wygląda na to, że Chandra powtarza jego ostatni manewr. Nie wróży to dobrze, jeśli chce zrobić wrażenie na dowódcy eskadry, Michi Chen.

— Siły Chen wleciały szybko i przeszukaliśmy układ w promieniu nieco większym od trzech lat świetlnych. Nie wykryto żadnych sił wroga. Czy są jakieś pytania?

Widocznie nikt nie miał pytań, więc Chandra kontynuowała:

— Ćwiczenia zaczną się na mój sygnał. Trzy, dwa, jeden, start. Na displejach nawigacyjnych rozkwitł nowy układ.

— Milordzie — powiedział chorąży Pan, jeden z operatorów czujników — zostaliśmy maźnięci laserem tropiącym.

— Gdzie?

— Mniej więcej z samego przodu. Raczej słaby sygnał, nie sądzę, żeby był gdzieś blisko. Milordzie! Pociski! — Głos Pana skoczył o pół oktawy.

— Uzbroić wszystkie lasery obrony bezpośredniej! — rozkazał Martinez. — Uzbroić promienie antyprotonowe!

Ale w tym momencie wszyscy byli już martwi, a sekundę później siły Chen zmieniły się w rozżarzoną chmurę cząstek radioaktywnych, rozszerzającą się w zimną nieskończoność kosmosu, a serce Martineza łomotało po spóźnionej dawce adrenaliny.

Pociski Naksydów przyśpieszyły poza układem do prędkości relatywistycznej, potem wyleciały przez wormhol na trajektorię, którą — jak wiedziały — zajmą siły Chen. Dzięki odbiciu lasera tropiącego wypuszczonego z jakiegoś miejsca układu pociski mogły w ostatniej chwili skorygować kurs.

Mimo szoku, Martinez zaśmiał się ponuro. Chandra rzeczywiście mogła zaimponować dowódcy eskadry.

Przejrzał zapis ataku, a krytyczny moment obejrzał w zwolnionym tempie. Dwa wrogie pociski zostały zniszczone przez automatyczną obronę laserową, ale tylko kilka laserów eskadry zostało uzbrojonych, ponieważ utrzymywanie laserów w gotowości wymagało znacznie bardziej intensywnej bieżącej konserwacji oraz wymiany głównych elementów.

Martinez otworzył swoim kluczem kanał, który dzielił ze stanowiskiem oficera flagowego.

— Prośba o pozwolenie na ponowne przeprowadzenie manewrów — powiedział. — Chciałbym zacząć od sytuacji, gdy broń przeciwpociskowa jest już uzbrojona.

— Czekaj — usłyszał Idę Li, adiutant Michi.

Kilka chwil później udzielono pozwolenia. Siły Chen zaczęły manewry, mając uzbrojoną całą broń antypociskową, ale to i tak nie spowodowało zmiany sytuacji. Zestrzelono dodatkowo dwa nadlatujące pociski, ale mimo to cała eskadra została w kilka sekund zmieciona.

W słuchawkach rozległ się głos Michi:

— Przekażmy eksperyment sterowni pomocniczej. Chcę zobaczyć, jak oni dadzą sobie radę.

Kazakov i jej odpowiednicy na innych statkach nie wypadli lepiej — to niewielka pociecha dla Martineza.

— Wszyscy oficerowie są zaproszeni do mnie na obiad o piętnaście jeden — rozkazała Michi. — Kapitanie Martinez, czy może pan przygotować jakieś ćwiczenia, żeby zająć resztę czasu?

— Postaram się, milady. — Rozejrzał się po sterowni. — Choy, Bevins — zawołał — połóżcie się na pokładzie.

Dwaj chorążowie spojrzeli po sobie zdziwieni, ale wstali z uśmiechem z foteli i położyli się między klatkami akceleracyjnymi.

— Kom — powiedział Martinez — zawiadom ambulatorium, niech przyślą noszowych. Mamy dwie ofiary.

Następną rozmowę przeprowadził bezpośrednio z Francis, głównym sprzętowcem.

1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 158
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)