Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wojna [Conventions of War - pl]
Wojna [Conventions of War - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna [Conventions of War - pl]

Электронная книга - «Wojna [Conventions of War - pl]». Краткое содержание книги:

Straszliwe imperium tyranów Shaa przestało istnieć, wszechświat znalazł się na łasce bezlitosnych, spragnionych władzy gadopodobnych Naksydów. Wszędzie zapanował krwawy chaos. Jednak dalecy potomkowie Terry cenią sobie wolność, a ich bohaterscy wojownicy nie poddają się. Lord Gareth Martinez i tajemnicza Caroline Sula, która prowadzi walkę w podziemiu, oddzieleni są latami świetlnymi, ale dążą własnymi drogami do decydującej bitwy o przyszłość, gdyż nowy porządek może się okazać jeszcze bardziej przerażający od starego. Jedyna nadzieja w tym, że powiedzie się ostatni desperacki plan, który scali rozbitą galaktykę.
1 ... 35 36 37 38 39 40 41 42 43 ... 158
Перейти на страницу:

Martinez odszedł, a Marsden został, żeby wpisać do swego kompnotesu naganę dla Strode'a. Phillips poszedł za kapitanem.

— Poruczniku, musi pan sam sprawdzić te formularze — polecił mu Martinez. — Na pewno jest tam pełno radosnej twórczości.

— Tak jest, milordzie — wymamrotał Phillips.

— A teraz zapraszam na kawę do mojego gabinetu. Spotkanie przy kawie niezbyt się udało. Martinez wiedział, że Phillips to protegowany Fletchera. Klan Phillipsów był klientem klanu Gombergów, a Phillips — tak jak Fletcher — urodził się na Sandamie, ale obaj spędzili większą część swego życia na Zanshaa. Martinez miał nadzieję, że porozmawiają o Fletcherze, ale porucznik odpowiadał ledwo dosłyszalnie, monosylabami, więc w końcu poddał się i odesłał go do swoich zajęć.

Był zadowolony. Udało mu się przekazać dwa sygnały: jeden podoficerom — że traktuje serio sprawę 77-12, drugi porucznikom — że powinni ściślej nadzorować szefów wydziałów.

Obiad z chorążymi przebiegł w znacznie weselszej atmosferze. Jedzenie było dobre dzięki pierwszemu chorążemu Toutou, który kierował kantyną. Chorążowie — piloci czy nawigatorzy zaopatrzeniowcy albo technicy czujników lub intendenci — nie kierowali dużymi wydziałami, tak jak starsi podoficerowie, dlatego ich formularze będą znacznie łatwiejsze do uzupełnienia.

Niektórzy z nich w ogóle nie musieli wypełniać 77-12, o czym świadczył szeroki uśmiech i radosne zachowanie Toutou.

Pod koniec posiłku ordynans mesy rozlał do małych kieliszków słodki likier trellinberry i wtedy zadzwonił displej mankietowy Martineza.

— Kapitanie, proszę pana do mojego gabinetu. — Z głosu Michi wywnioskował, że nie będzie tolerowała żadnego opóźnienia.

— Już idę, milady. — Wstał z krzesła i inni też wstali, nim zdążył ich powstrzymać.

— Proszę usiąść — powiedział. — Dziękuję za gościnność. Któregoś dnia się odwdzięczę.

W gabinecie Michi zastał doktora Xi. Garcii nie zauważył.

— Powiedz mu — poleciła Michi. Nawet nie wydała Martinezowi polecenia „spocznij”.

Xi zwrócił na niego swe łagodne oczy.

— Sprawdziłem, co wiadomo na temat metod pobierania odcisków palców, i okazało się, że czasami odciski na skórze świecą fluorescencyjnie pod wpływem światła laserowego. Poprosiłem mechanika Strode'a, żeby mi dostarczył odpowiedni laser, i jeden z jego podwładnych zmontował dla mnie takie urządzenie.

Martinez cały czas stał na baczność z uniesioną brodą i kątem oka patrzył na Xi.

— Znalazł pan odciski palców na ciele kapitana? — spytał.

Michi podniosła wzrok.

— Do licha, Martinez — powiedziała rozdrażnionym tonem — spocznij i zechciej usiąść.

— Tak jest, milady.

Xi czekał cierpliwie, aż kapitan usiądzie na krześle.

— Owszem — kontynuował, jakby w jego raporcie nie było tej krótkiej przerwy — na ciele kapitana znalazłem odciski. Moje i Garcii i moich ordynansów. Innych nie wykryłem.

Martinez nie miał do tego żadnego komentarza.

— Potem wyjąłem z chłodni ciało porucznika Kosinica, umieściłem sieć czujników na jego głowie i uzyskałem trójwymiarową mapę obrażeń. Umarł od pojedynczego uderzenia w głowę, co idealnie zgadza się z teorią, że stracił równowagę i upadł, uderzając głową o brzeg włazu.

A więc o jedno morderstwo mniej pomyślał Martinez.

— Gdy poszukałem laserem odcisków palców, znalazłem swoje i swoich asystentów — wyjaśnił Xi. — Ponadto jeden duży odcisk kciuka na spodzie szczęki, z prawej strony. — Xi przyłożył sobie kciuk w to samo miejsce. — Dokładnie tam, gdzie ktoś mógłby chwycić Kosinica, by trzasnąć jego głową o brzeg włazu.

Doktor uśmiechnął się leciutko.

— Rzetelna interpretacja tego odcisku palca wymagała sporo trudu — ciągnął. — Nie mogłem użyć zwykłego czytnika odcisków, więc musiałem wielokrotnie z bliska sfotografować odcisk świecący fluorescencyjnie, a potem zmienić format na…

— Pomiń tę cześć — poleciła mu Michi.

Xi wydawał się rozczarowany tym, że nie ma szansy pochwalić się własną pomysłowością. Oblizał nerwowo usta.

— Odcisk kciuka należał do głównego inżyniera Thuca — wyjaśnił.

Martinez odruchowo otworzył usta i zaraz je zamknął.

— A niech mnie! — powiedział.

Thuc był umięśnionym olbrzymem, zdolnym rozwalić Kosinicowi głowę za jednym zamachem. Martinez spojrzał na Michi.

— Zatem to Thuc zabił Kosinica. A Fletcher jakoś to wykrył i zgładził Thuca.

Michi skinęła głową.

— To prawdopodobna wersja.

— Powiedział, że zabił Thuca z dbałości o honor statku — ciągnął Martinez. — Był bardzo czuły na punkcie pozycji społecznej i godności, i może uważał, że ujmą dla jego dumy byłoby wszczęcie formalnego dochodzenia, z którego by wynikło, że jeden z jego żołnierzy zabił oficera. Dlatego Fletcher postanowił załatwić to sam.

Michi znów skinęła głową.

— Mów dalej.

— Ale jeśli to prawda, to kto, do diabła, zabił Fletchera?

Michi spojrzała na niego badawczo.

— A kto na tym zyskał? — spytała.

— Jeśli oczekuje pani, że się załamię i przyznam, to muszę panią rozczarować.

— Oprócz pana inni też mogli skorzystać — zauważyła Michi. — Na przykład osoba, która wiedziała, że Fletcher nigdy nie poprze jej ambicji, ale że mogłaby liczyć na pana.

Martinez przypuszczał, że Michi nieprzypadkowo użyła określonego rodzaju gramatycznego.

— Może Thuc miał wspólnika — zasugerował. — Wspólnika, który uważał, że jest następny na liście Fletchera.

— Czy wie pan, że porucznik Prasad miała celujące wyniki w zapasach w stylu torminelskim w akademii w Dorii?

— Nie wiedziałem. Nie miałem czasu przejrzeć jej akt.

Zapasy torminelskie nie pozwalały na walenie głową przeciwnika, ale ten agresywny styl dopuszczał podduszanie, wszelkiego rodzaju nieprzyjemne, bolesne wykręcanie stawów oraz atak na punkty ucisku. Oczami wyobraźni widział, jak Chandra, unieruchomiwszy Fletchera, popycha go do biurka i wali jego głową o ostrą krawędź, zostawiając odciski palców na spodzie blatu.

— Dowiedziałam się też, że kilka lat temu pan i porucznik Prasad byliście na tym samym kursie łączności.

— To prawda, ale o ile wiem, podczas kursu nikogo nie zamordowała.

Usta Michi wykrzywił ponury uśmieszek.

— Wezmę pod uwagę pana entuzjastyczną charakterystykę. Czy zauważył pan, że kapitan Fletcher napisał o Prasad jadowitą opinię?

— Widziałem, ale nie mam dowodów, że Prasad ją znała.

— Może chciała zapobiec powstaniu tego wpisu, ale było już za późno. — Michi bębniła palcami po blacie. — Proszę, żeby pan jak najdyskretniej dowiedział się, co Prasad robiła podczas tamtej wachty, gdy zginął kapitan.

— Raczej nie udałoby mi się utrzymać takiego śledztwa w tajemnicy — zauważył Martinez — ale Garcia przesłuchał już wszystkich na statku.

— Garcia jest szeregowcem i odczuwa naturalne opory, przesłuchując oficerów. Lepiej nadaje się do tego jakiś oficer.

Martinez postanowił się zgodzić. Nie miał przecież powodu, by bronić Chandry.

— Przesłucham poruczników po kolei. Zapytam ich o tę noc, ale nie przypuszczam, by któryś z nich powiedział mi co innego niż Garcii.

— Jadam w mesie oficerskiej i mógłbym tam zasięgnąć języka — zaproponował Xi.

— Musimy znaleźć jakieś wyjaśnienie — stwierdziła Michi.

* * *
1 ... 35 36 37 38 39 40 41 42 43 ... 158
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)