Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 254 255 256 257 258 259 260 261 262 ... 508
Перейти на страницу:

poczuł przemożną chęć, aby odwrócić się i go dotknąć. Pozostał jednak na miejscu,

leżąc bez ruchu i starając się oddychać głęboko i równomiernie. Teraz, kiedy

wiedział, że leży z nim w jednym łóżku, senność zdawała się, przynajmniej

częściowo, wypuścić go ze swych szponów. To było zbyt niesamowite przeżycie, aby

mógł tak po prostu zasnąć.

W panującej wokół ciszy słyszał spokojny oddech Severusa i zastanawiał się, czy

powinien coś powiedzieć, poruszyć się, dać mu znak, że jeszcze nie śpi. Ale co

mógłby zrobić? Co będzie, jeżeli odwróci się do niego, próbując nawiązać z nim

kontakt, a Snape odsunie się i przewróci tyłem do niego?

Leżał tak przez jakiś czas, zastanawiając się nad tym, co zrobić i nie potrafiąc się

zdecydować, kiedy nagle usłyszał za sobą krótki szelest. Początkowo nie zwrócił na

to większej uwagi, przekonany że Snape zapewne zmienił pozycję. Jednak po chwili

szelest powtórzył się, a materac za nim ugiął się mocniej, tak jakby Severus...

przysunął się.

Serce Harry'ego natychmiast przyspieszyło i poczuł mrowiącą w żyłach nadzieję, ale

nadal nie wykonał żadnego gestu, czekając w milczącym napięciu na kolejny ruch

mężczyzny i zastanawiając się, czy czasami nie wmawia sobie czegoś, co wcale nie

ma miejsca.

Ale nie! Kolejny szelest, tym razem dłuższy, i Harry wyraźnie poczuł łagodne

muśnięcie na plecach. Severus najwyraźniej przysunął się już na tyle blisko, że

dotykał go swoim ramieniem.

Harry walczył ze sobą. Tak bardzo pragnął się odwrócić, iż miał wrażenie, że aż drży

z tego pragnienia, ale z drugiej strony obawiał się, że wtedy Snape wycofa się z

powrotem na swoje miejsce, a wtedy wszystko...

O cholera!

Z trudem zapanował nad zaskoczonym westchnieniem, kiedy ponownie usłyszał

szelest i poczuł na swoim wystającym spod przykrycia, nagim ramieniu łagodny dotyk

palców Severusa, które powoli zaczęły przesuwać się wzdłuż jego ręki, gładząc ją z

taką delikatnością, jakby mężczyzna obawiał się, że w każdej chwili może go

obudzić. Harry nie śmiał nawet przełknąć śliny, zmuszając swój oddech do spokojnej,

rytmicznej pracy, chociaż miał wrażenie, że bicie jego serca jest wyraźnie słyszalne

w gęstej ciszy.

Jego skóra wydawała się ożywać w miejscach, w których dotknęły jej palce Sverusa,

i Harry westchnął w duchu, kiedy mężczyzna zabrał dłoń. Jednak bardzo szybko o

tym zapomniał, kiedy poczuł poruszenie za swoimi plecami i... Severus przysunął się

jeszcze bliżej, przywierając chłodnym ciałem do pleców Harry'ego i obejmując go w

pasie.

Nienienie, on tego nie zrobił. To z pewnością musi być sen. Zasnął i teraz śni mu się,

że Severus go przytula. Przecież to niemożliwe, żeby Snape... żeby on... sam... i do

tego... och! ...do tego przyciągnął go łagodnie do siebie, układając się za nim tak,

aby ich ciała idealnie do siebie pasowały i... i wtulił twarz w jego kark, owiewając go

tym niesamowicie gorącym oddechem, który sprawił, iż Harry był niemal pewien, że

zaczął drżeć. Ale najwyraźniej drżał jedynie w środku, ponieważ Snape nie odsunął

się, nie odepchnął go, tylko przesunął twarz nieco w dół, przyciskając ciepłe, wilgotne

usta do jego ramienia i... i Harry był pewien, że usłyszał cichy, tak cichy, iż niemal

niesłyszalny, zachrypnięty szept:

- Nie mogę tego zmienić... - Severus przesunął rozgrzane wargi na jego szyję i złożył

na niej łagodny pocałunek. - Nie mogę... - powtórzył jeszcze ciszej, a ciężkie

westchnienie, które nastąpiło po tych słowach sprawiło, że coś w sercu Harry'ego

ścisnęło się boleśnie.

Severus nie powiedział nic więcej. Wtulił twarz w jego włosy i przytuliwszy się do

niego jeszcze mocniej, znieruchomiał. Harry leżał w ciszy i ciemności, otoczony

ramionami i zapachem mężczyzny, całym sobą wchłaniając jego niesamowitą

bliskość i pozwolił, aby spokojny oddech Severusa utulił go w końcu do snu.

* "Hysteria" by Muse

--- rozdział 43 ---

43. The taste, the smell, the touch of you

If I could have just a moment of you

Would I be wanting more?

If I could have just a taste of you

Would I be addicted?

If I could have just a touch of you

Could I tear myself away*

Czasami, kiedy ktoś śni, wydaje mu się, że marzenia senne są realniejsze od

rzeczywistości. Że nie ma w tym nic dziwnego, kiedy podczas ucieczki wyrastają mu

skrzydła i unosi się w powietrze. Że nie ma w tym nic zatrważającego, kiedy nagle

ziemia pod jego stopami znika, a on opada w bezdenną otchłań. Że nie ma w tym nic

niezwykłego, kiedy czuje chłodne palce zaciskające się na biodrach i widzi ciemną

głowę poruszającą się pomiędzy udami. Nie, coś takiego bywa jedynie niezwykle...

przyjemne.

Harry'ego często nawiedzały tego typu marzenia senne. Szczególnie to ostatnie.

Dlatego jego świadomość zdziwiła się nieco, gdy zamiast tego poczuła wędrujące po

ciele chłodne palce i podążające za nimi gorące usta. Nie uważała tego za coś

naturalnego, tak jak zawsze przy tego typu marzeniach. Nie, to było tak nierealne, że

aż...

...prawdziwe.

Zaraz, sny chyba nie powinny stawać się rzeczywistością? A już szczególnie nie

takie sny.

Nie, czuł to coraz wyraźniej. Dotyk palców muskających jego ramię i kark oraz ciepłe

pocałunki wędrujące wzdłuż kręgosłupa, coraz niżej i niżej...

Powoli otworzył oczy, niemal pewien, że kiedy to zrobi, wszystko natychmiast

zniknie, ale nic takiego się nie wydarzyło. Nadal ogarniało go to zniewalające

uczucie, teraz jeszcze wyraźniej. W polu jego widzenia pojawił się fragment nocnej

szafki. Te łagodnie wędrujące po ciele palce przesunęły się wzdłuż pleców na krzyż i

musnęły ubrane w slipy pośladki. Harry zamrugał, próbując przypomnieć sobie, gdzie

się znajduje i co się dzieje. Ale zanim zdążył to zrobić, czyjaś dłoń uniosła w górę

jego nogę, zmuszając go do zgięcia jej, i zaczęła gładzić wewnętrzną stronę jego ud,

powoli i delikatnie przesuwając paznokciami po rozgrzanym ciele. Zimny dreszcz,

który przebiegł wzdłuż całego ciała Harry'ego, ocucił go i przywołał wspomnienia.

Był w sypialni Snape'a. W jego łóżku. A ta dłoń, to ciało leżące za nim, te gorące usta

smakujące skórę jego pleców należały do...

Westchnął głęboko, kiedy palce musnęły uwięzionego w slipach penisa, który

zareagował na ten dotyk niemal bolesnym drżeniem. Harry zacisnął oczy i otworzył

usta, ponieważ nagle całe powietrze uleciało z jego płuc, jak za dotknięciem różdżki.

Słyszał za sobą ciężki oddech Severusa. Czuł, jak ta cudowna dłoń przesuwa się na

pośladki i zsuwa z nich slipy. Powoli zaczął odwracać głowę i mruczeć cicho z

powodu tych przyjemnych doznań. Materiał ocierał się o jego skórę, kiedy cal po calu

odsłaniał zaokrąglone pośladki i biegnące pomiędzy nimi zagłębienie. Usta dotarły z

powrotem do karku i oderwały się od niego, aby Harry mógł całkowicie odwrócić

głowę. Uniósł powieki dokładnie w tym samym momencie, w którym długi, wilgotny

palec wśliznął się w niego.

Jego ciało wygięło się, ale on nie oderwał wzroku od wbitych w siebie czarnych oczu,

pomimo iż wszystko, co widział, było niewyraźne i rozmazane. Podniósł rękę i

dotknął pochylonej nad sobą twarzy, na którą opadały ciemne, długie kosmyki,

1 ... 254 255 256 257 258 259 260 261 262 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)