Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 252 253 254 255 256 257 258 259 260 ... 508
Перейти на страницу:

dłoniach... i o tym, jak bardzo to lubisz.

Harry czuł, że jego twarz płonie, kiedy słuchał głębokiego głosu Severusa,

mówiącego takie rzeczy. Oczy przyglądającego mu się Snape'a błyszczały

drapieżnie, a kącik ust drgał nieznacznie.

Och, nie, nie może mu pozwalać się tak zawstydzać! To on miał doprowadzić go do...

Harry opanował się i pozwolił, aby na jego usta wypłynął zawadiacki uśmiech.

- Ale nie zgadniesz, co najbardziej lubię...

- Tak? Nie mogę się wprost doczekać, kiedy mi to wyjawisz...

Przysunął twarz jeszcze bliżej i przycisnął gorące wargi do wilgotnego ucha

mężczyzny.

- Najbardziej lubię, jak wyjmujesz go ze swoich czarnych szat i przytrzymujesz

dłonią. Uwielbiam na niego patrzeć, na jego żywą, pulsującą, zaczerwienioną główkę

i naciągniętą na nim skórę. Na tle ciemnej plamy twoich szat wydaje się taki...

ogromny i gorący. I tak bardzo pragnę go dotknąć... polizać... - Harry poczuł, jak w

jego plecy wbijają się paznokcie Severusa. - ...objąć wargami i wsunąć w swoje usta

tak głęboko, aby poczuć, jak jego czubek łaskocze moje gardło...

Słyszał, jak Severus z każdym słowem wciąga ze świstem powietrze i kiedy odsunął

głowę, zobaczył na jego pogrążonej w stworzonej przez siebie wizji twarzy

najdelikatniejszy rumieniec. Och, i czuł to, o tak. Snape był już twardy jak skała.

- Lubisz... - Głos mężczyzny był nieco zachrypnięty, kiedy się odezwał. Wyglądał,

jakby mówienie przychodziło mu z trudem. Odchrząknął i zacisnął mocno powieki: -

Lubisz, kiedy nim w ciebie wchodzę?

- Ooo, tak - wyjęczał Harry, mocniej poruszając biodrami i zataczając nimi zmysłowe

koła, co doprowadziło do tego, że paznokcie Severusa jeszcze mocniej wbiły się w

jego ciało. Ale nie przeszkadzało mu to. - Wyobrażam sobie teraz, jak to robisz. Jak

mnie wypełniasz. Czujesz to? Czujesz, jak się na tobie pieprzę? Czujesz moje

gorące wnętrze zaciskające się wokół ciebie?

Severus jęknął głośno i Harry poczuł skręcające się w podbrzuszu, liżące go od

środka płomienie.

- Potter, jesteś... - zaczął, ale najwyraźniej nie był w stanie dokończyć. Oblizał

wyschnięte wargi. - Mów dalej. Nie przestawaj.

To było zachęcające. Harry uśmiechnął się do siebie. Zmienił nieco kąt poruszania

się, jeszcze mocniej napierając na twardą jak kamień erekcję mężczyzny.

- To jest o wiele wspanialsze, niż kiedy sam to robisz, prawda? - wymruczał do jego

ucha. - Wiem, że to robisz. Wiem, że w nocy, kiedy mnie nie ma, owijasz wokół niego

dłoń i obciągasz sobie szybko i brutalnie, myśląc tylko o mnie, prawda? Przyznaj się.

Robisz to.

Usta mężczyzny rozciągnęły się w uśmiechu.

- Nic się przed tobą nie ukryje... - odparł mocno zdyszanym głosem.

Harry dałby w tej chwili wszystko, żeby dowiedzieć się, czy był to jedynie żart, czy też Severus naprawdę...

Nie zdążył jednak dokończyć tej myśli, ponieważ mężczyzna otworzył lśniące,

pogrążone w oparach pożądania oczy, wyciągnął jedną rękę spod jego bluzki i,

zagryzając dolną wargę, wepchnął mu do ust swoje długie palce.

- Ssij.

To był jedynie cichy szept, ale było w nim coś takiego, iż Harry nie byłby w stanie nie

wykonać rozkazu. Łagodnie ujął nadgarstek i zamknął oczy, rozkoszując się cierpkim

smakiem poznaczonej plamami i odciskami skóry. Przez chwilę delektował się

smukłymi palcami, nawilżając je, po czym wysunął ze swych ust i pozostawił w nich

jedynie wskazujący. Chłodny i wilgotny. Przesunął po nim gorącym językiem, od

nasady, aż po opuszek, tak, jak zawsze robił to, kiedy pieścił erekcję Severusa,

patrząc prosto w jego szeroko otwarte, płonące opętaniem oczy. Objął wargami

smukły palec i zaczął przesuwać nimi w górę i w dół, wzdłuż całej jego długości,

zasysając go głęboko w swoje usta i przesuwając po nim mokrym językiem. Oczy

przyglądającego mu się mężczyzny rozszerzały się coraz bardziej, spijając ten widok,

rozsmakowując się w nim.

- Cudowny... - wyszeptał w pewnym momencie tak zachrypniętym głosem, jakby

połknął tłuczone szkło. Harry poczuł dreszcz, wędrujący wzdłuż całego ciała od karku

aż po stopy, kiedy Severus wysunął wilgotny palec z gorącego wnętrza ust i położył

dłoń na jego policzku w najdelikatniejszej pieszczocie.

Harry na moment przestał poruszać biodrami, wchłaniając dotyk wszystkimi

zmysłami, ale wtedy ponownie usłyszał szept mężczyzny:

- Nie przerywaj.

Ponowił więc swój zmysłowy taniec, zataczając biodrami leniwe koła i patrząc z

zachwytem, jak Severus zamyka oczy i odchyla głowę do tyłu, całkowicie poddając

się atakującym go doznaniom. Och, wyglądał tak pięknie z tymi rozchylonymi ustami

i łagodnie uniesionymi brwiami. Harry rozkoszował się tym widokiem, absolutnie nim

oczarowany, podczas gdy dłoń mężczyzny powoli zsunęła się po jego twarzy i

zatrzymała na piersi. Harry pochylił się i otarł policzkiem o policzek Severusa. Słyszał

jego przyspieszony oddech i wyczuwał ostre włoski początkowego zarostu, kiedy

pocierał o nie skórą. W pewnej chwili zorientował się, że całkowicie nieświadomie,

zaczął składać delikatne pocałunki na jego twarzy, na czole, skroniach i policzkach,

kierując się coraz niżej. Wysunął język i polizał podbródek, słysząc jak Severus

łapczywie chwyta powietrze. Oderwał na chwilę głowę, a następnie, dziwiąc się

własnej śmiałości, ugryzł bardzo mocno jego dolną wargę.

- Ach! - Mężczyzna sapnął i gwałtownie otworzył oczy.

Harry zobaczył w nich ogień. Trawiący wszystko, siejący spustoszenie, pochłaniający

czerń. Sięgający tak głęboko, iż miał wrażenie, jakby języki tego ognia ślizgały się po

jego wnętrznościach i podrażniały lędźwie.

- Powiedz mi, Severusie... - zaczął, chociaż mówienie nagle zaczęło mu przychodzić

z trudem, nie przestając poruszać biodrami i raz po raz ocierając się o uwięzionego

w spodniach penisa mężczyzny - ...a co tobie sprawia przyjemność? - Chciał rzucić

mu wyzwanie, pragnął, żeby całkowicie stracił nad sobą kontrolę. I sadząc po

zaczerwienionej twarzy i odgłosach, jakie wydawał mężczyzna, był pewien, że jest

już bardzo blisko. - Lubisz mnie posiadać?

I wiedział, że trafił, kiedy z ust Snape'a wyrwał się głośny jęk, a jego dłoń złapała

chłopaka za bluzkę, przyciągając go mocno do siebie i Harry usłyszał ochrypły szept

koło ucha:

- Tak, do cholery... - Po tych słowach złapał Harry'ego za włosy, odchylając mu

głowę, i wpił się ustami w odsłoniętą szyję, a następnie zaczął wypychać własne

biodra, coraz szybciej i szybciej. Harry poczuł następne ostre ugryzienie, od którego

zakręciło mu się w głowie, a potem usłyszał zdyszany, zachrypnięty głos: - Posiadać

cię, pieprzyć, dotykać, doprowadzać do orgazmu... - Poczuł jak dłonie mężczyzny

łapią jego pośladki, zmuszając go, by mocniej napierał na główkę penisa. Severus

zacisnął mocno powieki, a jego twarz przeszył skurcz przyjemności. Harry doskonale

to widział, gdyż szeroko otwartymi oczami wpatrywał się w całkowicie pogrążonego w

upojeniu mężczyznę. - I patrzeć, jak twoje oczy... - Severus jęknął cicho i mocniej

zacisnął dłonie na pośladkach chłopaka. Na jego twarzy rozlała się przyjemność tak

silna, iż wyglądało to niemal tak, jakby sprawiała mu ból. Usta otworzyły się, jakby

chciał krzyczeć, ale nie dobiegał z nich żaden dźwięk, jedynie drżący gdzieś głęboko

1 ... 252 253 254 255 256 257 258 259 260 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)