Sztuka Medytacji
- Автор: Goldsmith Joel S.
- Язык: польский
- Жанр: Эзотерика
Электронная книга - «Sztuka Medytacji». Краткое содержание книги:
Sztuka słuchania wewnętrznego głosu jest zaawansowaną formą modlitwy praktykowaną przez mistyków wszystkich czasów, niezależnie od przyjętej tradycji religijnej. Praktykowanie procedur przedstawionych w Sztuce Medytacji połączy czytelników szukających duchowego umocnienia ze Stwórcą i otworzy ich świadomość na wiedzę, kim naprawdę są.
Krok za krokiem nieskończony Chrystus prowadzi nas od jednej formy działania do innej. Prowadzić nas może ze świata interesów do świata muzyki lub ze świata obowiązków rodzinnych do misji uzdrawiania czy nauczania. Chrystus może z nas uczynić cokolwiek zechce. Nie preferuje żadnego zawodu; nie ma w Jego oczach zajęcia, które byłoby bardziej duchowe niż inne, dopóki jest ono konstruktywne. Wszystkie są równe w oczach Boga; wszystkie są działalnością łaski przejawiającej się w nieskończonej formie i rodzaju.
Życie łaską odbywa się w zrozumieniu, że jutro nie dotyczy nas, ale Boga. Łaska Boga nie obdarowuje częściowym sukcesem czy radością, nie domaga się także niczego, co nie może być zrealizowane. Bóg wyznacza nam zadanie, a łaska jednocześnie przynosi zrozumienie, siłę i wiedzę, by je wykonać. Cokolwiek, co jest niezbędne do wypełnienia zadania, czy to środki transportu, fundusze, książki, ludzie, nauczyciele czy nauki, zawsze się pojawia. Wszystko, co przychodzi za sprawą łaski, przychodzi jako spełnienie.
Ponieważ mamy więcej, więcej się od nas wymaga. Wszelkim stawianym nam wymaganiom możemy sprostać zdając sobie sprawę, że nie są one stawiane nam, lecz Temu, który nas przysłał. "Sam z siebie nic nie mogę", ale Ojciec wewnątrz sprosta każdemu wymaganiu. Boska łaska umożliwia nam wykonanie wszystkiego, co konieczne, i w swoim czasie uwalnia nas od zbędnych obciążeń dzięki realizacji, że Bóg jest za nie odpowiedzialny. Gdy Bóg dotrzymuje zobowiązań, czyni to raz na zawsze, tak że nie powracają ani nie trwają.
Obdarowujmy dobrami Ducha tłum, ale nigdy go nie poszukujmy. Nie jesteśmy tymi, którzy wędrują tu i ówdzie, nawet wśród własnej rodziny próbując znaleźć kogoś, komu narzucilibyśmy ten dar; bo gdy roztrwonimy dar Ducha pośród nieprzygotowanej myśli, sami skończymy jako zubożeni. Czekamy, by tłumy przyszły do nas. Gdyby nawet miało się okazać, że masy składają się z jednej tylko osoby, czekamy na tę jedną, by do nas przyszła. Przebywamy w ciszy, w domu, w warsztacie czy w biurze z palcem na ustach, ukrywając nasz skarb przed światem. Ci, którzy są gotowi, zareagują na światło w nas, rozpoznają błysk w naszych oczach lub uśmiech na twarzy. Gdy będą przychodzić jeden po drugim, przyjmijmy każdego, jakby był to tłum przychodzący do nas po chleb, który im dajemy, po zimną wodę, a także i ciepłą. Dajemy to, po co przychodzą. Dajemy łagodnie; dajemy stopniowo; dajemy z miłością, z radością i z mocą autorytetu. Czerpać możemy z nieskończoności naszej istoty i wszystko się przejawi: słowa prawdy, współczucie, miłość, uzdrawianie, łaska, finanse, pożywienie, woda, napój, ochrona, troska, współtowarzyszenie – wszystko przejawi się z Chrystusa wewnątrz nas.
Stańmy się narodzeni na nowo w duchowej świadomości nieskończonej istoty naszego własnego bytu i istniejącej pełni naszego Ja. Niech naszą modlitwą będzie:
Dzięki Ci, Ojcze; jestem. Tym, którego poszukuję, już jestem. Wszystko ucieleśnione jest wewnątrz mego własnego bytu i jedyne, co jest konieczne, to pozwolić by przejawiło się w swym wyrazie. Nic nie może być dodane do mnie; nic nie może być ujęte.
"Wszystkich rzeczy mogę dokonać poprzez Chrystusa, który mnie wzmacnia… Ja żyję; jednak nie ja”; to naprawdę Bóg żyje we mnie i jako ja. Bóg dokonuje wszystkiego, co jest mi dane do zrobienia. Jestem ośrodkiem Istoty-Boga, poprzez który Bóg przejawia Swoje nieskończone dobro we wszechświecie; Bóg używa mnie jako Swego instrumentu. Moim jedynym celem na ziemi jest bycie świadkiem boskiej chwały, boskiej świetności i boskiej nieskończoności: przejawienie boskiego dzieła.
Bóg jest moim rodzicem; Bóg jest moim środowiskiem i Bóg jest moim dziedzictwem. Ja, którym jestem, nie jest ograniczone żadnym osobowym poczuciem świadomości, podświadomości czy nadświadomości. Jest jedynie ograniczone ograniczeniami narzuconymi Bogu, a ponieważ Bóg jest nieskończony, nie mogą istnieć ograniczenia. Wszystko, czym jest uniwersalna świadomość, przejawia się we mnie. Umożliwiam by Bóg przejawiał się we mnie, przeze mnie i na zewnątrz w tym ogromnym świecie.
Ja przyszedłem, żebyś mógł być spełniony. Ja idę przygotowując miejsce dla ciebie. Ja idę: to ja mojej istoty, boskie Ja przygotowuje drogę. Mój niebieski Ojciec wie, że potrzebuję tych rzeczy i Jego radością jest danie ich mnie-a nie zmuszenie mnie do zmagania się, nie zmuszanie mnie do wysiłku, nie zmuszanie mnie do walki, pracy, błagania czy proszenia o nie. Moje dobro jest moim na mocy boskiego dziedzictwa.
Budzę się rano z poczuciem pewności i zadowolony, gotowy do pracy danej mi do wykonania. Jakakolwiek by ona była, wykonuję ją nie po to, by zarobić na życie czy sprostać uciążliwym obowiązkom, ale z radością i satysfakcją pozwalam, by ujawniła się ona jako wyrażona przeze mnie aktywność Boga.
Gdy uznajemy Chrystusa za nieustanne źródło naszego dobra, w ten sposób się ono przejawia. Polegając całkowicie na boskiej Obecności w nas, stajemy się punktem, poprzez który Bóg promieniuje na ziemi, i zamiast oczekiwać od świata, by dostarczał nam dóbr, dobrowolnie akceptujemy rolę przewodu, przez który dobro znajduje ujście do świata. Bóg przelewa z nas wszystko do tych, którzy nie są jeszcze świadomi swej jedności z Bogiem. Duchowa osoba spoczywa w swej świadomej jedności z Bogiem pozwalając, by nieskończoność dobra się wyrażała: nigdy nie dąży, nie pragnie czy potrzebuje; stoi i służy. Im bardziej stajemy się przejawem Chrystusa, tym bardziej stajemy się sługami. Służymy jako narzędzie, przez które Ojciec karmi swą trzodę. Stajemy się drogą, przez którą przejawia się w swym widzialnym wyrazie nieskończone duchowe dobro boskiego Źródła.
11
Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga.
List 1 Św. Jana 4:7
Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w nas
jedno…
Ewangelia według Św. Jana 17:21
Życie, poruszanie się i trwanie w nieustannej świadomości Boga stanowi tajemnicę życia z innymi. Jaka jest tajemnica naszych stosunków z innymi? W jaki sposób osiągamy harmonię w stosunkach międzyosobowych?
Z ludzkiego punktu widzenia, zadowalające relacje pomiędzy grupami osób czy jednostkami zależą od jakości porozumienia. Zbyt często próby kontaktów międzyludzkich kończą się nieporozumieniem i zamieszaniem. Te niefortunne skutki spowodowane są panującym często przekonaniem, że istnieje wiele umysłów o różnych zainteresowaniach, że my możemy otrzymać coś od kogoś, a jemu dać coś w zamian od siebie.
Droga Nieskończoności podchodzi do tego problemu z całkowicie innego punktu widzenia. Naszą tajemnicą jest nowa koncepcja stosunków międzyludzkich: jest to związek oparty na jedności pochodzącej z przekonania, że nie jesteśmy istotami oddzielnymi i odrębnymi od siebie; że nasza jedność z Bogiem konstytuuje naszą jedność z innymi.
Bóg jest umysłem jednostki; umysł Boski we mnie zwraca się do umysłu Boskiego w tobie. Nieskończona Inteligencja wyrażająca się przeze mnie porozumiewa się z nieskończoną Inteligencji wyrażającą się przez ciebie. Ta sama inteligencja mówi i ta sama inteligencja słucha. Jesteśmy jednym. Jesteśmy w zgodzie nie dlatego, że zgadzamy się między sobą, ale dlatego, że Bóg zgadza się z Sobą samym. Bóg jest jedynym umysłem; tak też w tym jednym umyśle nie ma miejsca na nieporozumienie. Bóg przemawia do Boga. Życie przejawia się wobec Życia. Dusza przemawia do Duszy. Jestem jedynie narzędziem, za pomocą którego nieskończona Inteligencja i boska Miłość zostają ujawnione wobec nieskończonej Inteligencji i boskiej Miłości tych, którzy znajdują się w zasięgu mojej świadomości. W tym przepływie Miłości od ciebie do mnie i ode mnie do ciebie nie ma oddzielności.