Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Эзотерика » Sztuka Medytacji
Sztuka Medytacji - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Sztuka Medytacji

Электронная книга - «Sztuka Medytacji». Краткое содержание книги:

Joel Goldsmith, jeden z wielkich mistyków XX w. poświęcił swe życie nauczaniu innych „Drogi do Nieskończoności” – wypracowanych przez siebie zasad rozwoju duchowego. Sztuka Medytacji jest fascynującym wprowadzeniem do regularnego programu codziennych medytacji, które stwarzają jednię z Bogiem powodując zrozumienie Twego miejsca w świecie. Goldsmith nie zajmuje się teoriami, ani teologią, lecz potrzebą modlitwy. Poczynając od powszechnego przekonania ludzkości, że nie jesteśmy sami – i że jest wyższa siła – ten praktyczny przewodnik pomoże czytelnikom stać się autentycznie wolnymi od pułapek dnia codziennego, które stwarza świat.
Sztuka słuchania wewnętrznego głosu jest zaawansowaną formą modlitwy praktykowaną przez mistyków wszystkich czasów, niezależnie od przyjętej tradycji religijnej. Praktykowanie procedur przedstawionych w Sztuce Medytacji połączy czytelników szukających duchowego umocnienia ze Stwórcą i otworzy ich świadomość na wiedzę, kim naprawdę są.
1 ... 15 16 17 18 19 20 21 22 23 ... 35
Перейти на страницу:

9

Do mnie należy srebro

Do Mnie należy srebro i do Mnie złoto – mówi Pan Zastępów.

Przyszła chwała tej świątyni będzie większa niż dawniejsza – mówi Pan Zastępów.

Księga Aggeusza 2:8, 9

Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.

Księga Psalmów 127:1

"Jeżeli Pan domu nie zbuduje", jeśli Bóg nie jest rozumiany jako źródło naszych zasobów, nie mamy trwałych zasobów. „Dom” oznacza naszą jednostkową świadomość. Gdy stanowi go nieoświecona ludzka świadomość, jest ona nieurodzajna; nie ma w niej substancji duchowej, z której pochodzą zasoby.

"Zasialiście wiele, a zebraliście mało; macie wprawdzie co jeść, ale nie starczy tego, by się nasycić, macie co pić, ale za mało, by ugasić pragnienie; macie się czym przyodziać, ale nie na tyle, żeby się ogrzać; a kto pracuje dla zarobku, pracuje dla worka bez dna." Wszystko to jest prawdą o tobie – "tobie", który jesteś stanem nieoświeconej świadomości. Jako istoty ludzkie siejemy, ale zbieramy niewiele; pracujemy ciężko, często osiągając niewiele; dostajemy pensje, ale często niewiele nam z tego zostaje, bo wszystko to pochodzi z nieurodzajnej, niepłodnej świadomości. Gdy mamy do czynienia z nieurodzajnością ludzkiej świadomości, to bez względu na to, co budujemy, nasze wysiłki są nietrwałe i bez efektu. Jemy i ponownie odczuwamy głód; pijemy, ale nie gasimy pragnienia na długo; angażujemy się we wszystkie aktywności życia ludzkiego, a nic nie trwa. „Daremnym jest… wstawać przed świtem, wysiadywać do późna” próbując przejawiać dostatek.

Powiedziane jest: "Rzecze Pan Zastępów: rozważcie tylko jak się wam wiedzie." Z tą przestrogą przychodzi instrukcja, by iść w góry: wznieść się na wyższy poziom świadomości; iść na wyżyny i stamtąd "przynieść drzewo, by zbudować dom." Za każdym razem, gdy medytujemy lub napełniamy się "pożywieniem, o którym nie wiesz" czy wodą życia, winem życia lub chlebem życia oznaczającymi duchową substancję i pokarm, budujemy dom świadomości duchowej, świadomości prawdy.

Gdy dom ten zostaje zbudowany, Pan mówi: "Będę miał radość z tego i Ja będę wychwalany." Teraz mówimy o Ja:

Teraz odwagi, Zorobabelu! – mówi Pan. Odwagi, Jozue, synu Jocedeka, arcykapłanie! Odwagi

wszyscy mieszkańcy tej ziemi – tak mówi Pan. Do pracy! Bo Ja jestem z wami – mówi Pan Zastępów.

Księga Aggeusza 2:4

Tak bowiem mówi Pan Zastępów: Jeszcze raz, a jest to jedna chwila, a Ja poruszę niebo i ziemię,

morze i ląd. Poruszę wszystkie narody, tak że napłyną kosztowności od wszystkich ludów, i napełnią

chwałą ten Dom – mówi Pan Zastępów. Moje jest srebro i moje jest złoto – mówi Pan Zastępów.

Przyszła chwała tej świątyni będzie większa niż dawniejsza – mówi Pan Zastępów; na tym to miejscu

Ja użyczać będę pokoju – mówi Pan Zastępów.

Księga Aggeusza 6-9

Dotychczas mieliśmy do czynienia z "twoim"; wszystko było nasze i bez względu na to, jak wiele mieliśmy, okazało się znikome. Teraz zdajmy sobie sprawę, że srebro jest Pana i moc jest Pana. Zacznijmy zdawać sobie sprawę, że ziemia jest Pana i wszystko, co w niej. Ja wewnątrz nas pomnaża z niewidzialnych źródeł ducha – nic nikomu nie zabierając, nie dzieląc tego, co już istnieje w świecie, i nie czerpiąc z widzialnych zasobów ziemi. Teraz zasoby są pomnażane z tego, co wewnątrz nas. Czerpiemy teraz z niewidzialnego składu naszej własnej istoty. Nasza świadomość jednostkowa stanowi magazyn nieskończonego duchowego wyrazu. W momencie gdy zaczynamy czerpać z tego niewyczerpanego źródła, które nigdy nie bierze pod uwagę tego co istnieje w świecie widzialnym, przestajemy troszczyć się o to, jak wiele czy jak niewiele posiadamy albo też aktualnym stanem gospodarki. Bóg obdarzył nas nieskończoną obfitością, która jest nieograniczona w swym wyrazie, dopóki uznajemy, że ziemia jest Pana; srebro jest Pana i złoto jest Pana. Ograniczeni jesteśmy jedynie wtedy, gdy próbujemy mieć swój udział w dystrybucji dóbr świata uważając, że ziemia, srebro i złoto stanowią własność osobistą należącą do istot ludzkich. Wkrada się wówczas poczucie skończoności i bez względu na ilość zdobytych dóbr nic z tego nie zostaje. Zdając sobie sprawę, że Moje jest srebro i Moje jest złoto, czerpiemy z tak niewyczerpanego źródła, że im więcej bierzemy, tym więcej zostaje. Mając Boga, mamy nieskończoność zasobów.

Zależnie od naszego stanu świadomości doświadczamy albo braku, albo obfitości. Cokolwiek ma się pojawić w naszym życiu, musi się pojawić jako skutek działania prawdy w naszej świadomości. Mając jutro tę samą świadomość, którą mieliśmy dzisiaj, nie możemy spodziewać się innych skutków. Po to by móc się radować bardziej zadowalającym doświadczeniem jutro, już dzisiaj musi mieć miejsce rozszerzone działanie prawdy w naszej świadomości.

Gdy zaczynamy rozumieć, że Bóg jest naszą jednostkową świadomością i że Bóg jest nieskończony, postrzegamy wówczas prawdziwą istotę zasobów, postrzegamy je jako niewidzialne. Przestając oceniać ilość zasobów na podstawie zewnętrznych przejawów, nie dochodzimy do punktu, gdzie ich nie ma. Osoba posiadająca świadomość zasobów nigdy nie doświadczy braku ich form. Podczas wojen czy nagłej depresji, albo podczas okresów stresu i napięcia, takich jak doświadczyli Hebrajczycy w czasie swej wędrówki z Egiptu do Ziemi Obiecanej, może mieć miejsce przejściowy brak formy zasobów. Gdy jednak wiemy, że zasoby stanowią Nieskończone Niewidzialne pojawiające się jako forma, "lata szarańczy" zostają szybko przywrócone, a zasoby objawione jako wszechobecne i obfite.

Z naszej Chrystusowości możemy czerpać we wszystkim, absolutnie we wszystkim, w stopniu, w jakim posiadamy realizację prawdy. Może istnieć tłum domagający się nakarmienia, podczas gdy nie ma żadnego magazynu czy spichlerza, z którego można by czerpać – zaledwie kilka bochenków i ryb. Jak można być nakarmionym? Dla nas jako istot ludzkich, poza zagłodzeniem nie ma alternatywy; ale jako istota Chrystusa zwracamy się do Ojca wewnątrz i czerpiemy z głębi nieskończoności naszej własnej istoty obfitość zasobów, pożywienia czy czegokolwiek, co jest potrzebne. Z naszej Chrystusowości, nieskończonej natury naszej istoty, wypływać mogą miliony słów, miliony pomysłów, więc dlaczego nie miliony dolarów? Co za różnica? Źródło jest to samo; substancja jest ta sama: na początku był Bóg i Bóg był Duchem; wszystko, co powstaje, powstaje z Ojca, z Ducha.

Bóg jest; nieskończoność jest; nieskończone dobro jest. Nieskończona obfitość wypełnia przestrzeń oczekując jedynie mojego rozpoznania. Wszystko, co jest potrzebne dla mojego wyrazu, zostaje w tym momencie ustanowione w mojej świadomości. Nieskończona Dusza mojej istoty jest substancją wszelkich form.

Nigdy więcej nie będę już zależny od osoby; nigdy więcej nie będę na łasce swej własnej siły czy źródeł finansowych. Istnieje Coś ponad moją własną wiedzą i moją własną mocą. Istnieje taka pomoc, na której mogę polegać z całkowitą wiarą i zaufaniem i od której otrzymuję wszystko co jest mi niezbędne do mego spełnienia. Obecność Ducha we mnie pojawia się jako woda, gdy jej potrzebuję, albo jako chleb. Duch ten stanowi substancję wszystkiego, cokolwiek ma zostać przejawione; jest to niewidzialne prawo działające jako prawo mnożenia i jako prawo przyciągania. Spoczywam w zaufaniu i pewności w ramionach Chrystusa.

"Srebro jest moje; złoto jest moje." Bóg stanowi wieczystą składnicę wszelkiego dobra. Zwracam się do wewnątrz, do tej nieskończonej składnicy, pozwalając, by dobro Boga przejawiało się w swym wyrazie. Nie jest dla mnie ważne, w jakiej formie się przejawia, nie próbuję też ukierunkować tego przejawu, ponieważ mój Ojciec niebieski wie, czego potrzebuję, zanim go poproszę. Zapewnienie mi wszelkiego dobra jest Jego radością. Czerpię moje zasoby z niewidzialnego składu wewnątrz mojej istoty. Ja we mnie pomnaża z niewidzialnych źródeł Ducha. Bóg jest nieskończonym bytem, nieskończony w wyrazie, wyrażający się przeze mnie jako nieograniczone zasoby.

1 ... 15 16 17 18 19 20 21 22 23 ... 35
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)