Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 17 18 19 20 21 22 23 24 25 ... 508
Перейти на страницу:

Eliksirów, najwyraźniej wyczuwając, że udało mu się go złamać, zdjął rękę z głowy

Gryfona, lecz Harry nie cofnął się. Złapał palcami gorący organ i powoli wysunął

penisa ze swoich ust, jednak tylko po to, by po chwili pochłonąć go ponownie

wciągając głęboko do gardła. Tylko na tyle, na ile był w stanie to zrobić i nie

zakrztusić się.

Chciał Snape'a. Chciał posmakować go całego. Chciał dać mu przyjemność, jakiej

on sam zaznał jeszcze parę chwil temu.

Wziął w usta mokry już czubek i zaczął go ssać, pragnąc wyciągnąć z Mistrza

Eliksirów więcej, niż ten dał mu do tej pory.

Usłyszał jęk, wyrywający się z ust mężczyzny. Harry'ego przeszył dreszcz

podniecenia.

Tak, chciał słyszeć jego jęki. Jęki Severusa Snape'a, Mistrza Eliksirów. Jęki, które

wywoływał on - Harry.

Gryfon przyspieszył pragnąc usłyszeć to ponownie, głośniej. Wsuwał nabrzmiały,

pulsujący członek aż do samego gardła, ssąc go jednocześnie i delikatnie pieścił

miękkie, ciepłe jądra wolną dłonią.

Jęki zaczęły przybierać na sile. Zamroczony umysł Harry'ego odbierał je jakby z

oddali. Kiedy Gryfon, do ust i języka, dołączył również zęby, którymi drażnił wrażliwą

skórę na mokrym, gorącym czubku, został nagrodzony długim, mrocznym

pomrukiem przyjemności.

Zamglonym z pożądania wzrokiem, spojrzał w górę, pragnąc zobaczyć twarz

Mistrza Eliksirów. Błyszczące jak czarny marmur oczy Snape'a patrzyły wprost na

niego. Płonący w nich głód i zachłanność, z jaką spijały roztaczający się przed nimi

widok sprawiły, że Harry niemal zemdlał. Nie odrywając wzroku od gorączkowego

spojrzenia, przyspieszył, połykając penisa nauczyciela niemal w całości,

jednocześnie obciągając szybko ręką dolną część trzonu, której jego usta nie były w

stanie objąć. Jego język i zęby drażniły błyszczącą główkę, kiedy Harry wyjmował go

na moment, by po chwili ponownie zanurzyć go w ciepłym, chętnym wnętrzu swych

ust.

Obraz przed oczami Harry'ego był zamazany, ale chłopak widział, jak przez twarz

mężczyzny przechodzą skurcze przyjemności. Wiecznie surowe rysy złagodniały, ale

oczy nie straciły swego mrocznego wyrazu.

Harry zacisnął powieki, oblizując zachłannie czerwony, rozgrzany czubek i z

zaskoczeniem stwierdził, że czuje na języku ostry smak spermy. Jego serce zawyło z

radości.

Jest już tak cholernie blisko doprowadzenia Mistrza Eliksirów do orgazmu!

Zbierając w sobie wszystkie siły, złapał się czarnych szat i z całej siły naparł

ustami na sączący się, drżący członek, wciskając go sobie niemal do gardła.

Wtedy dotarł do niego głośny, ochrypły jęk, a ciałem Severusa wstrząsnął dreszcz.

Krztusząc się, Harry chciał cofnąć głowę, ale wtedy poczuł dłonie Snape'a,

chwytające jego włosy i przytrzymujące jego głowę w żelaznym uścisku. Harry

poczuł, że jego usta wypełniają się ostrym i gorzkim w smaku, lepkim płynem.

Szarpnął głową, a z jego oczu wypłynęły łzy, jednak żelazny uścisk nie zelżał.

Gryfon, drżąc wraz z ciałem Mistrza Eliksirów, zrezygnowany zaprzestał walki i

zaczął połykać jego spermę, która ciepłymi strumieniami zraszała jego gardło i

wnętrze ust.

Część białego płynu wymknęła się i spłynęła po brodzie chłopca. W tej samej

chwili poczuł bolesne pociągnięcie za włosy, którym ukarał go Snape.

Gryfonowi kręciło się w głowie z oszołomienia. Snape spuszczał się w jego usta, a

Harry był zmuszony połknąć wszystko, do ostatniej kropli. I nie potrafił się

przeciwstawić.

W chwili, kiedy chłopak przełknął ostatnią dawkę gorzkiego nasienia, jego głowa

została uwolniona z uścisku, a rozgrzany do czerwoności członek wyjęty z jego ust.

Chłopak zaczerpnął tchu.

Czuł mokry ślad spermy spływający po jego brodzie i żłobiący ścieżkę na jego

rozpalonej skórze.

Kiedy Mistrz Eliksirów zapiął rozporek, twarz Harry'ego została ujęta pod brodę i

uniesiona w górę. Gryfon zamglonymi oczyma patrzył na malujący się na twarzy

Snape'a wyraz złośliwego triumfu i mrocznej satysfakcji.

Mistrz Eliksirów długim, żółtawym palcem zebrał odrobinę spermy, która wymknęła

się Harry'emu, a następnie włożył mu go do ust. Gryfon oblizał dokładnie palec, nie

odrywając spojrzenia od twarzy Snape'a. Zajęczał cichutko, kiedy mężczyzna zabrał

palec.

Na twarzy Mistrza Eliksirów pojawił się zimny, wyrachowany uśmiech.

- To było miłe, panie Potter.

Harry wstrzymał oddech. Uświadomił sobie nagle, że były to pierwsze słowa

Snape'a, od kiedy wszedł do schowka. Otworzył usta, żeby coś odpowiedzieć, ale

głos zamarł mu w gardle. Mistrz Eliksirów nagle cofnął się, odwrócił się od

klęczącego na podłodze Harry'ego, otworzył drzwi i zniknął za nimi, pozostawiając

Gryfona w ciemnym, chłodnym schowku.

Harry, zaszokowany i zagubiony patrzył na drzwi, za którymi zniknął Snape i

próbował zrozumieć, co się stało.

Kręciło mu się w głowie, serce biło mu gwałtownie, a ciałem wstrząsały dreszcze.

W jego umyśle dudniły rozbiegane myśli:

Czy to się wydarzyło naprawdę? Czy on i Snape właśnie przed chwilą...?

Gorąca, obezwładniająca fala wstydu przeszyła serce Gryfona.

"Właśnie obciągnąłem Mistrzowi Eliksirów!" - pomyślał spanikowany, próbując

pozbierać kawałki rozbitej dumy i szacunku do siebie. Miał wrażenie, że jego ciało

płonie z zażenowania, a w gardle poczuł gorzki smak wstydu, zmieszany ze świeżym

wciąż smakiem spermy Severusa Snape'a. Jego umysł nie potrafił ogarnąć tego

zdarzenia i Harry błądził w swej świadomości, próbując uchwycić się kawałków

wspomnień i zrozumieć, gdzie się znajduje, co przed chwilą zaszło, gdzie się podział

Snape i dlaczego czuje się tak podle upokorzony?

Zacisnął drżące pięści, zagryzł wargę i ze ściśniętym gardłem, przełykając łzy,

podniósł szklisty wzrok na drzwi.

Harry siedział jeszcze przez jakiś czas na kamiennej podłodze w ciemnym

schowku, w zimnych lochach pod zamkiem, wpatrywał się w drzwi i czekał z

nadzieją.

Jednak Mistrz Eliksirów już więcej się w nich nie pojawił.

___________________

* "Kinda I want to" by Nine Inch Nails

--- rozdział 06 ---

6. Darkness.

I'm searching for answers

Cause something is not right.

I fol ow the signs,

I'm close to the fire.

Harry Potter zamknął oczy, czując w swoim wnętrzu rozgrzewające ciepło i

przejmujący chłód jednocześnie. Uczucie gorzkiego wstydu powoli wyparowywało z

jego umysłu. Przyjemne zadowolenie walczyło z obezwładniającym strachem. Miał

wrażenie, że jego serce zostało rozerwane na pół i obie części nie potrafiły dojść ze

sobą do porozumienia. Gryfon mógł tylko leżeć w ciemności pod przykryciem i

czekać na rozstrzygnięcie.

Która połowa zwycięży? Na razie był remis.

Był środek nocy. Ron już dawno chrapał, ale Harry nie mógł zasnąć. Wszystkie

wydarzenia, które zaledwie kilka godzin temu lawinowo przetoczyły się przez jego i

tak pogmatwane życie, sprawiły iż zastanawiał się, czy jeszcze kiedykolwiek będzie

w stanie zasnąć.

Na jego policzkach płonęły chłodne rumieńce, a kąciki ust unosiły się nieznacznie

w gorzkim grymasie, który powinien być uśmiechem, jednak wcale go nie

1 ... 17 18 19 20 21 22 23 24 25 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)