Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]
Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]

Электронная книга - «Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Honor Harrington zostaje powieszona, a nagranie z egzekucji rozpowszechnione. Admirał Esther McQueen pierwszy raz od lat przejmuje inicjatywę i kontratakuje, zmuszając Sojusz Manticore do obrony. Grayson rośnie w siłę, a Królewska Marynarka testuje nowe uzbrojenie i nową klasę okrętów.
Tymczasem na Hadesie, planecie więziennej, Honor leczy rany odniesione w trakcie ucieczki. O tym, że przeżyła, wiedzą jedynie dwie osoby. Dzięki pomocy więźniów Harrington opanowuje planetę i obiecuje zabrać ich ze sobą. Jest tylko jeden problem — uwięzionych jest prawie czterysta tysięcy, a ona ma zwyczaj dotrzymywać słowa.
1 ... 167 168 169 170 171 172 173 174 175 ... 194
Перейти на страницу:

Był to najlepszy dowód na to, że czasami służba na jednostkach kurierskich miała swoje zalety. Jak też na to, że slogan werbunkowy: „Zaciągnij się do marynarki, zwiedzisz galaktykę”, nie jest do końca bezczelnym kłamstwem.

Prawie zachichotał, ale dobry humor zaraz mu przeszedł, gdy pomyślał o następnym przystanku. Westchnął i wyprostował oparcie fotela. Konieczność oddalenia się do systemu Danak nie była miłą perspektywą. Siły UB stacjonujące w systemie Clarke były niewielkie i większość czasu spędzały na typowo policyjnej pracy. Heathrow podejrzewał, że spokój i ciepły klimat Lois rozleniwiły nie tylko mieszkańców, ale i funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. I nastroiły ich życzliwiej do życia i ludzi. Tak z pewnością było w przypadku personelu Ludowej Marynarki — jak długo znajdowali się w bazie orbitalnej mieszczącej sztab, wszyscy zachowywali się jak wszędzie. Natomiast ledwie znaleźli się na Lois, służbistość i pośpiech znikały i doskonale wtapiali się we wszechobecną kulturę surferów. Z tego co miał okazję zobaczyć, podobnie rzecz się miała z ubekami.

Niestety zupełnie inaczej miały się sprawy w systemie Danak. I nie tylko dlatego, że zamieszkana planeta, czyli Danak Alfa znajdowała się dalej od systemowego słońca (gwiazdy typu G8) niż Lois od swojego (gwiazdy typu G1), przez co było tam zimniej. Pogoda na planecie Danak Alfa charakteryzowała się dużym zachmurzeniem i opadami — z zasady deszczu, ale zdarzały się i inne niemiłe komponenty wulkanicznego pochodzenia. A i tak pogoda była tam nieporównanie lepsza niż na drugiej planecie systemu uznanej za nadającą się do kolonizacji, czyli Danak Becie. Z tego co Heathrow wiedział, nikt poza zespołem zwiadu kartograficznego nie wyraził życzenia odwiedzenia jej, nie wspominając o zamieszkaniu.

Danak był jednakże zasiedlony, w przeciwieństwie do systemu Clarke, od ponad czterystu lat standardowych, a od ponad dwustu był systemem dobrze uprzemysłowionym. Podczas gdy Lois, nim została zaanektowana przez Republikę, stanowiła planetę turystyczno-wypoczynkową, Danak aktualnie zamieszkiwało prawie cztery miliardy ludzi, co było nadzwyczaj liczną populacją jak na system położony tak blisko granicy. No i w związku z tym wszystkim system był ważny dla władz mimo parszywej pogody i ponurych mieszkańców.

Dlatego zawsze stacjonowały w nim duże siły floty, a od czasu rewolucji na planecie znajdowała się kwatera główna Urzędu Bezpieczeństwa w sektorze Danak. Podobnie jak Shilo w sektorze o tej samej nazwie.

Naturalną koleją rzeczy obecność dużego kontyngentu okrętów i funkcjonariuszy UB nie zwiększała atrakcyjności planety. Ani jako miejsca pobytu, ani nawet odwiedzin. W tej ostatniej kwestii jednak Heathrow nie miał wyboru. Jedyne, na co mógł liczyć, to to, że towarzysz generał Chernock nie jest już dowódcą sektora.

Spojrzał na chronometr — od opuszczenia systemu Cerberus minęło czternaście dni, szesnaście godzin i trzydzieści trzy minuty (według czasu bazy). Według czasu pokładowego było to dziesięć dni i dwadzieścia dwie godziny, co stanowiło rażącą niesprawiedliwość, bo cała reszta wszechświata miała dwa tygodnie spokoju, a on i załoga między odwiedzinami dwóch włości Urzędu Bezpieczeństwa zostali oszukani na prawie trzy dni.

No, ale nikt nigdy nie mówił, że wszechświat jest uczciwy.

* * *

Towarzysz generał major Thornegrave zeskoczył na pokład krążownika liniowego Urzędu Bezpieczeństwa Farnese. Oczekujący na niego towarzysz porucznik formacji lądowych UB wyprężył się jak struna i zasalutował. Thornegrave odsalutował. Nie siląc się na staranność.

— Sir! Czy towarzysz porucznik może mieć zaszczyt zaprowadzić towarzysza generała do kabiny, sir?

Towarzysz porucznik miał okrągłą i pyzatą twarzyczkę zwieńczoną starannie ułożoną fryzurą, czyli fizjonomię z gatunku tych, jakich Thornegrave nie lubił. Pomimo nienagannie skrojonego munduru jakoś nie wyglądał na oficera, toteż zdecydował się to nadrobić służbistością. Tyle że Thornegrave także nie lubił, by zwracano się doń „sir”, co było standardowo używanym zwrotem na okrętach UB. Spoglądał przepisowe piętnaście centymetrów nad głową przełożonego i używał trzeciej osoby liczby pojedynczej, co choć zalecane przez regulamin, było po prostu przez wszystkich ignorowane jako nienaturalne. Thornegrave uważał, że młodsi stopniem oficerowie winni okazywać stosowny szacunek starszym rangą, ale nie musieli przy tym robić z siebie idiotów. A na dodatek całe zachowanie tego pajaca było sztuczne i śmierdziało lizusostwem i wazeliniarstwem, a były to cechy, które go niepomiernie irytowały. Tak jak fałszywe uśmiechy.

Już miał go zmrozić, gdy ugryzł się w język. Pierwsze wrażenia bywały mylne — w jego przypadku rzadko, ale bywały. Dzieciak mógł nadrabiać miną, by ukryć przerażenie spowodowane koniecznością powitania tak wysokiego rangą dowódcy, zwłaszcza jeśli go o tym nie uprzedzono. Dlatego Thornegrave zrezygnował z powiedzenia tego, co myśli, i to w nie pozostawiający cienia wątpliwości sposób, i jedynie kiwnął głową.

Towarzysz porucznik wykonał przepisowy w tył zwrot i ruszył w stronę wind.

Dopiero w tym momencie Thornegrave uświadomił sobie, że nie wie, jak porucznik ma na imię, bo nie spojrzał na naszywkę. Nie było to problemem, bo bez wątpienia oficerek należał do sztabu, który odziedziczył po swojej poprzedniczce. A to znaczyło, że będzie miał okazję nie tylko zapamiętać jego nazwisko, ale także sprawdzić, czy pierwsze wrażenie było prawdziwe. Nie był zresztą do końca pewien, czy chce zapamiętać nazwisko kogoś, o kim już miał tak niepochlebne zdanie.

Idąc za przewodnikiem, dotarł do windy, i czekając na jej przybycie (porucznik wezwał ją natychmiast, gdy znalazł się przed drzwiami), rozejrzał się z satysfakcją po okręcie.

Tak naprawdę to nie powinno go tu być i miał prawie pewność, że jego postępowanie nie spotka się z aprobatą szefostwa Urzędu Bezpieczeństwa. Kierował UB w sektorze Shilo i do jego obowiązków należało nadzorowanie rozmieszczenia i użycia wszystkich okrętów, batalionów interwencyjnych, komisarzy ludowych, patroli i miliona innych szczegółów związanych z pilnowaniem tak wielu systemów planetarnych. No i naturalnie zapewnienie spokoju i panowania Komitetu w całym sektorze.

I prawdę mówiąc, ta odpowiedzialność i związana z nią władza (a może na odwrót) sprawiały mu satysfakcję. Ale też bywały okresy, w których nudził się wręcz niewyobrażalnie. No a poza tym nawet najlepszy szef sektora położonego tak daleko od frontu i od stolicy nie miał realnych szans na awans, jak długo na jego terenie panował spokój. Gdyby zaś przestał panować, to on przestałby być szefem. Tak, jedyne, na co mógł liczyć, to pozostanie niezauważonym, jako że w Ludowej Republice zasadą było, iż uwagę przyciągali tylko ci, którzy coś spieprzyli. Miejsc, w których wszystko było w porządku, po prostu nie zauważano. Co oznaczało, że ktoś mający ambicje, by awansować, przydział taki jak dowództwo sektora Shilo winien omijać niczym źródło zarazy.

1 ... 167 168 169 170 171 172 173 174 175 ... 194
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)