Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Zatoka cykuty
Zatoka cykuty - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Zatoka cykuty

Электронная книга - «Zatoka cykuty». Краткое содержание книги:

Agent FBI, Dillon Savich, zajmuje się sprawą dwóch nastolatków, porwanych przez szalonych morderców, kiedy jego osobiste życie nagle się kompikuje. Młodsza siostra Savicha, Lily, rozbiła samochód o drzewo w kalifornijskim mieście Hemlock Bay. Czyżby to była powtórna próba samobójstwa, podjęta po śmierci córeczki? Savich, jego żona i partnerka z FBI, Lacey Sherlock, wpadają na trop spisku, a kluczem do tej sprawy są obrazy, które Lily dostała od babki – malarki. Prace Sarah Elliott są warte miliony dolarów. Lily i ekspert od handludziełami sztuki, Simon Russo, znajdują się w centrum zagrożenia, zataczającego coraz szersze kręgi.
1 ... 13 14 15 16 17 18 19 20 21 ... 64
Перейти на страницу:

Z jego gardła wydarł się krzyk protestu i rozpaczy. Ciężko oddychał.

– Bóg mi świadkiem, że robiłem wszystko, żeby cię wyleczyć. Ale ty uwierzyłaś temu swojemu cholernemu bratu i jego żonie i postanowiłaś mnie porzucić. Dawałem ci elavil, do jasnej cholery!

– Niewątpliwie – zadrwiła Lily. – Niestety, nie ma dowodów, żeby zainteresować tą sprawą szeryfa. On jest zresztą tylko atrapą. Pamiętam, jak gorliwie poszukiwał zabójcy Beth.

– Robił, co mógł. Gdybyś była wtedy z Beth, pewnie mogłabyś mu dostarczyć więcej informacji, ale ty…

Zignorowała tę uwagę.

– Jeśli znajdziemy dowód, to nawet ten wasz koleś szeryf będzie cię musiał zamknąć, Tennyson, bez względu na to, co ty albo twój ojciec będziecie mieli do powiedzenia, bez względu na pieniądze, które włożyliście mu do kieszeni. Odeszłabym od ciebie, nawet gdybyś nie zabił swojej pierwszej żony i nie próbował zabić mnie, bo okłamywałeś mnie od samego początku. Wykorzystałeś śmierć Beth, żeby pogrążyć mnie w otchłani poczucia winy. Manipulowałeś mną, zresztą nadal to robisz, i prawdopodobnie podawałaś mi środki, które wywołały moją depresję. Chciałeś, żebym czuła się jeszcze bardziej winna. A ja nie byłam winna, Tennyson. Ktoś zabił Beth, ale przecież ja tego nie zrobiłam. Czy planowałeś moją śmierć już wtedy, kiedy wkładałeś mi obrączkę na palec?

Siedział przy stole, nie podnosząc wzroku, z głową opartą na rękach.

– Zastanawiam się, Tennyson, czy to ty zabiłeś Beth.

– Zabiłem Beth? – Poderwał nagle głowę. – Och, Boże! Nie!

– Była moją spadkobierczynią. Po mojej śmierci odziedziczyłaby obrazy. Ale nie, ty nie mógłbyś być aż tak niegodziwy. Twój ojciec, a może nawet twoja matka mogliby to zrobić, ale nie ty. Chociaż z drugiej strony ja nigdy nie potrafiłam wybrać sobie odpowiedniego mężczyzny. Obie próby zakończyły się żałosnym wynikiem. Nie mam w tym kierunku najmniejszych zdolności. Ale nie, ty nie mógłbyś zabić Beth ani zlecić zabójstwa. Może znajdziemy coś na twojego tatę. Zobaczymy. Odchodzę, Tennyson. Nie chcę nawet mówić, co o tobie myślę.

Savich i Sherlock siedzieli w milczeniu. Tennyson był śmiertelnie blady, zaciskał kurczowo palce na krawędzi stołu. Robił wrażenie człowieka, który już niczego nie wie i nic nie rozumie.

Natomiast Lily była całkowicie spokojna i nie wydawała się zakłopotana.

– Dillon i Sherlock spakują jutro moje rzeczy, kiedy ty będziesz poza domem. Dziś wieczór pojedziemy do Eureka. Tennyson, proszę, żebyś nie niszczył moich rysunków i przy borów, bo musiałabym poprosić brata albo szwagierkę, żeby zmasakrowali ci twarz. Bardzo chętnie to zrobią…

Skinęła mężowi głową i obróciła się do brata.

– Dillon, za dziesięć minut będę gotowa do wyjścia.

Wyszła z jadalni z wysoko podniesioną głową, wyprostowana, jakby nie miała żadnych pooperacyjnych szwów. Zobaczyła, że pani Scruggins stoi w drzwiach kuchni i uśmiecha się do niej.

– Zrobiła pani doskonałą kolację, pani Scruggins – powie działa Lily. – Mój brat był zachwycony. Dziękuję, że siedem miesięcy temu uratowała mi pani życie. Będzie mi brakować pani i pani dobroci.

8

Eureka, Kalifornia Pensjonat „Rusałka”

Lily połknęła tabletkę przeciwbólową i przejrzała się w lustrze. Bez wątpienia wyglądała teraz o wiele lepiej. Westchnęła ciężko na wspomnienie tych miesięcy, które spędziła w Hemlock Bay. Co się z nią wtedy działo? Przyjechała tam w nadziei, że wszystko zmieni się na dobre – uwolniła się od Jacka Crane'a i obie z Beth czuły się szczęśliwe. Pamiętała doskonale, jak spacerowały po Main Street, trzymając się za ręce, zatrzymując przy piekarni Scootersa, żeby kupić croissanta z czekoladą dla Beth, a dla niej kruche ciastko z rodzynkami. Nie przypuszczała, że wkrótce wyjdzie znowu za mąż za człowieka, który będzie deklarował miłość do niej i do Beth, i że ona mu uwierzy. A ten mężczyzna wymazał jedenaście miesięcy z jej życia.

Jak mogła być aż taka głupia?

Poślubiła człowieka, który cieszyłby się z jej śmierci, który pochowałby ją ze łzami w oczach i radością w sercu, a nad jej grobem wygłosiłby wzruszające przemówienie.

Dwóch mężów i dwie katastrofy. Już nigdy nie spojrzy na mężczyznę, który się nią choć trochę zainteresuje. Dostała wystarczającą nauczkę. Fatalnie dobierała sobie facetów. Teraz zaczęło ją znowu dręczyć pytanie: czy Tennyson był odpowiedzialny za śmierć Beth?

Nie mogła w to uwierzyć, ale wszystko było dla niej tak nowe i niespodziewane, że trudno było mieć jakąkolwiek pewność. Czy to możliwe, że za kierownicą tamtego samochodu siedział Tennyson? A jej depresja? Przez cały ten czas miała tylko jedno pragnienie – położyć się do trumny i zamknąć wieko.

Beth odeszła. Na zawsze. Lily miała przed oczami jej twarzyczkę, która była dokładną kopią twarzy ojca – ale o wiele delikatniejszą i piękniejszą. Tydzień przed śmiercią skończyła sześć lat. Była taka kochana, zawsze mówiła matce wszystko, aż do…

Lily podniosła nagle głowę i ponownie spojrzała w lustro. Aż do kiedy? Tydzień przed śmiercią Beth była jakaś inna, bardziej skryta, nieufna – może nawet wystraszona.

Wystraszona? Beth nigdy się nie bała. Było jednak faktem, że zachowywała się wtedy dziwnie. Lily serce pękało z bólu na myśl, że może już nigdy nie dowie się prawdy.

Potrząsnęła głową i napiła się trochę wody z kranu. Dillon i Sherlock już wyszli. Zapewniła ich, że czuje się dobrze i nic jej nie dolega, więc mogą spokojnie pojechać do Hemlock Bay, żeby spakować jej rzeczy. Miała tylko nadzieję, że Tennyson nie zniszczył jej przyborów rysunkowych.

Odetchnęła głęboko. Chciałaby już teraz trzymać w ręku pędzelek, ale nie warto było kupować nowego do jednodniowego użytku. Kupi mały zestaw niedrogich piór i rapidografów, może taki sam, jaki dostała od rodziców przed laty, kiedy poczuła chęć do rysowania. Kupi też butelkę indyjskiego tuszu, małą ryzę papieru, najwyżej sto arkuszy – dobrego papieru, który się łatwo nie niszczy, chociaż zwykle używała brystolu, na którym dobrze malowało się pędzelkiem. Za niecałe dwie godziny zacznie rysować senatora Nieustraszonego Remusa ze stanu Zachodniej Demencji, przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Senator chce przeprowadzić eksperyment kontroli nad bronią palną i w związku z tym dzieli swój stan na dwie połowy. Jedna połowa stanu ma surowe ograniczenia posiadania broni, równie surowe jak w Anglii, a druga nie ma żadnych ograniczeń. Senator za pomocą szantażu zdobył poparcie gubernatora dla swojego pomysłu. Dowiedział się bowiem, że gubernator wziął łapówkę od developera, który ponadto był jego siostrzeńcem. Remus wygłasza płomienne przemówienie: „Tylko jeden rok, więcej nam nie trzeba – mówi, rozkładając wymownie ręce. – Po roku już wszystko będziemy wiedzieć”.

W zachodniej części Zachodniej Demencji przestępcy handlują między sobą strefami wpływów, a zwykli obywatele nie mają prawa posiadać niczego, z czego można by wystrzelić kulę. Bandyci włamują się do domów, banków, stacji benzynowych, wszędzie, gdzie zapragną.

We wschodniej części Zachodniej Demencji jest mnóstwo broni, począwszy od małych pistolecików, wyrzucających jeden pocisk na minutę, aż do takich olbrzymów, które wypluwają z siebie miliony pocisków w ciągu sekundy. Nie ma tam żadnych ograniczeń. Jest mnóstwo broni i jest niesłychanie tania. Wszyscy są zdumieni, ponieważ liczba napadów rabunkowych zmniejsza się prawie o siedemdziesiąt procent po tym jak kilkunastu włamywaczy zostaje zabitych podczas prób grabienia domów, banków i stacji benzynowych.

Jednak z drugiej strony rozpętał się tam szał mordowania. Wszystko, co się rusza, albo i nie rusza, zostaje zastrzelone – jelenie, króliki, samochody, ludzie. Niektórzy nawet uważają, że powierzchnia wody jest doskonałą tarczą strzelniczą. Od ran z broni palnej giną w rzekach pstrągi.

1 ... 13 14 15 16 17 18 19 20 21 ... 64
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)