Zatoka cykuty
- Автор: Коултер Кэтрин
- Язык: польский
- Жанр: Триллеры
Электронная книга - «Zatoka cykuty». Краткое содержание книги:
Sherlock spokojnie zjadła to, co miała na widelcu, zanim zaczęła mówić.
– Zastanowiło mnie też rozplanowanie tej całej sprawy w czasie. Zadzwoniłeś, żeby Lily zawiozła twoje slajdy do Ferndale, wiedząc, że znajdzie się na szosie 211 już po zmierzchu. Potem hamulce odmówiły posłuszeństwa. To dziwny zbieg okoliczności, prawda?
– Niech was szlag, spiskujecie za moimi plecami i robicie to, czemu jestem przeciwny! Lily nie potrzebuje już waszej pomocy. Jestem jej mężem i sam się nią zajmę. A jeśli chodzi o wasze śmieszne, zakamuflowane oskarżenia, to nie zniżę się nawet do odpowiedzi.
– Sądzę, Tennyson, że powinieneś się jednak zniżyć – zauważyła Sherlock.
Frasier miał mord w oczach. Savich odczekał, aż szwagier się uspokoi.
– Do niczego się teraz nie zniżajmy, tylko idźmy do przodu. Załóżmy, że Lily dokładnie pamięta to, co się wydarzyło. W związku z tym powstają pytania. Dlaczego hamulce zawiodły? Czy mógł to być problem techniczny? Przecież nie zadziałał również hamulec ręczny. Nie uważasz, że trudno sobie wyobrazić, by pojawił się też drugi problem techniczny? To oznacza, że ktoś zepsuł je celowo. Kto to zrobił, Tennyson? Komu mogłoby zależeć na śmierci Lily? Weź również pod uwagę fakt, że gdyby zginęła, to wszyscy uznaliby to za samobójstwo. Komu mogłoby na tym zależeć, Tennyson?
Frasier wolno podniósł się z krzesła. Sherlock zauważyła pulsującą żyłę na jego karku. Był wściekły, a może również przerażony? Nie potrafiła tego ocenić. W każdym razie doskonale potrafił panować nad emocjami.
– Jesteś policjantem – powiedział Tennyson – masz do czynienia ze złymi ludźmi i ich złymi uczynkami. To, co się wydarzyło, nie zostało przez nikogo spowodowane. Nikt nie chciał zabić Lily. Ona jest ciężko chora. Wszyscy o tym wiedzą. Lily też o tym wie i akceptuje ten fakt. Jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, iż ona nie pamięta, co się wydarzyło, ponieważ nie chce sama przed sobą przyznać, że powtórnie usiłowała popełnić samobójstwo. Wszystko się do tego sprowadza. Nie mam zamiaru wysłuchiwać już waszych oskarżeń. To jest mój dom. Chcę, żebyście go opuścili i przestali się wtrącać w nasze życie.
– W porządku, Tennyson – powiedział Savich. – Sherlock i ja z przyjemnością opuścimy twój dom. Jednak nie mam ochoty rezygnować z kolacji, którą pani Scruggins specjalnie dla mnie przygotowała. Aha i jeszcze jedno, mówiłem ci, ze już wszystko wiemy o Lindzie? Pamiętasz ją, prawda? To twoja pierwsza żona, która zabiła się trzynaście miesięcy po ślubie.
Lily zamarła z wrażenia. Savich nic jej nie mówił o Lindzie. Pozbyła się ostatnich złudzeń. Kiedy jej mąż tak spokojnie i rozsądnie przedstawiał swoje racje, zaczynała się już zastanawiać, czy nie było możliwe, że fałszywie zinterpretowała swój wypadek. Może nie powinna sobie dowierzać? Teraz jednak nabrała przekonania, że tak nie jest. Och, Boże, pomyślała, on zabił swoją pierwszą żonę? To było potworne, nie do uwierzenia.
– Pamiętam, Tennyson – powiedziała Lily, ściskając nóż tak silnie, aż zbielały jej nadgarstki – jak mówiłeś mi, że byłeś przez krótki czas żonaty, dawno temu.
– Dawno temu? – powtórzyła Sherlock, unosząc brew. – To brzmi jak historia sprzed dziesięciu lub więcej lat. Jakby uciekł z osiemnastoletnią dziewczyną. W rzeczywistości, Lily, żona Tennysona, Linda, popełniła samobójstwo dwa lata temu – na osiem miesięcy przed twoim przyjazdem do Hemlock Bay, gdzie go poznałaś. – Popatrzyła na Tennysona i dodała: – Nie wspomniałeś nawet, że twoja żona się zabiła? Dlaczego?
– To była wielka tragedia. – Tennyson był zupełnie opanowany. – Jest to nadal bolesne przeżycie. Dlaczego miałbym o tym mówić? To nie tajemnica, Lily mogła się tego dowiedzieć od każdego w tym mieście, nawet od mojej rodziny.
Sherlock wychyliła się do przodu, zapominając o jedzeniu. Rękawica została rzucona i ta walka ją fascynowała. Uśmiechnęła się do Tennysona Frasiera.
– Nie uważasz, że byłoby właściwe, żeby Lily o tym wiedziała, szczególnie że siedem miesięcy temu też próbowała się zabić? Czy nie powinieneś był pomyśleć: „Może coś ze mną jest nie tak”? Dwie żony próbują pozbawić się życia zaledwie kilkanaście miesięcy po ślubie? Na co to wskazuje, jak myślisz? Dwie zmarłe żony, jeden żywy mąż?
– To śmieszne. Lily jest zupełnie niepodobna do Lindy. Ona straciła równowagę psychiczną z powodu śmierci swojego dziecka, z powodu swojego współudziału w śmierci własnego dziecka.
– Nie miałam żadnego współudziału w śmierci Beth – powiedziała Lily. – Teraz już zdaję sobie z tego sprawę.
– Naprawdę w to wierzysz, Lily? Zastanów się nad tym, dobrze? A jeśli chodzi o Lindę, to ona miała guza mózgu i była umierająca.
To prawdziwy majstersztyk, pomyślał Savich.
– Guz mózgu? – powtórzył.
– Tak, Savich, zdiagnozowano nieoperacyjnego guza mózgu. Linda wiedziała, że umrze. Nie chciała się pogodzić z bólem, powolną degradacją fizyczną i psychiczną. Chciała sama o sobie decydować i zrobiła to. Wstrzyknęła sobie chlorek potasu. To bardzo szybko działa. Nie widziałem też potrzeby, żeby rozgłaszać, że miała guza mózgu. – Zamilkł, przeniósł wzrok z Savicha na Sherlock. – Są wyniki badań. Możecie je sprawdzić. Ja nie kłamię.
– Hm – mruknęła Sherlock. – Uważasz, że wolałaby być uznana za samobójczynię bez żadnego istotnego powodu? – Sherlock rozparła się na krześle i skrzyżowała ręce na piersi.!,: – Taką wtedy podjąłem decyzję.
– Trzynaście miesięcy – powiedział Savich. – Byłeś po raz pierwszy żonaty tylko przez trzynaście miesięcy. Gdyby Lily zginęła w tym wypadku, to o dwa miesiące pobiłaby rekord Lindy w wyścigu do grobu. A gdyby umarła przy pierwszej próbie, po pogrzebie Beth, pobiłaby wszelkie rekordy.
– Savich, nie uważam tego, co mówisz, za zabawne. – Tennyson Frasier nie odrywał oczu od żony. – Osądziłeś mnie na podstawie domysłów, zwykłego zbiegu okoliczności, bez najmniejszego dowodu, policjant nie powinien tego robić. Lily, dzięki Bogu, nie umarła. Gdyby zginęła w tym wypadku, to nie wiem, czy sam bym to przeżył. Bardzo ją kocham. Chcę, żeby wyzdrowiała.
Jest dobry, pomyślał Savich. Nawet bardzo dobry. Przytacza logiczne argumenty, jak również odwołuje się do emocji. I miał niewątpliwą rację: po pierwsze, nie mieli dowodów, a po drugie, Savich uznał go z góry za winnego. Muszą znaleźć dowody. MAX musi się czegoś dogrzebać. Na pewno coś się znajdzie, zawsze tak jest.
Sherlock zjadła kawałek domowej bułeczki i dopiero wtedy zadała pytanie.
– Skąd Linda wzięła chlorek potasu?
– Dostała od swojego lekarza, tego, który pierwszy postawił diagnozę guza mózgu. Był w niej nieprzytomnie zakochany, więc pewnie dlatego chciał jej pomóc. Nie wiedziałem o niczym, dopiero po jej śmierci przyznał mi się, że to zrobił. Nie złożyłem na niego skargi, bo wiedziałem, że ona chciała umrzeć z własnego wyboru. Niedługo po niej umarł doktor Cord. To był koszmar.
– Jakaś kobieta w supermarkecie powiedziała mi o śmierci doktora Corda – wtrąciła Lily. – Mówiła, że zastrzelił się, kiedy czyścił strzelbę, że to był okropny wypadek. Nie wspominała o twojej żonie.
– Myślę, że mieszkańcy naszego miasta nie chcieli mi już przysparzać więcej cierpień. Miałem nową żonę, więc tamtą sprawo utrzymywali w tajemnicy. – Obrócił się do Lily i wyciągnął do niej rękę. – Lily, kiedy pojawiłaś się w tym mieście, nie miałem już nadziei, że kiedykolwiek mógłbym być szczęśliwy, a ty dałaś mi szczęście – mówił błagalnym tonem. – Małą Beth kochałem równie mocno jak ciebie. Brakuje mi jej, Lily. Każdego dnia odczuwam jej brak. Może masz już za sobą wszystkie swoje problemy. Może ten wypadek tobą wstrząsnął i przywrócił ci właściwe rozeznanie. Uwierz mi, najdroższa, że pragnę tylko tego, żebyś była zdrowa. Chcę cię zabrać na Hawaje i leżeć z tobą na plaży. Nie słuchaj brata. On jest policjantem. Policjanci zawsze podejrzewają złe zamiary. Kocham cię i chcę, żebyś była ze mną szczęśliwa.