Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 508
Перейти на страницу:

wysokich, ciemnych postaci z twarzami ukrytymi za maskami. Lśniącymi niczym biała

porcelana. Severus rzucający Crucio na niewyraźne, wijące się po ziemi sylwetki.

Ręka pewnie trzymająca różdżkę, ukryte za maską oczy, takie nieczułe, pozbawione

współczucia czy wyrzutów sumienia. Zamrugał kilka razy, próbując przegonić obraz i

czując, że jego serce bije coraz szybciej i szybciej. Spojrzał z niedowierzaniem na

siedzącego naprzeciw niego mężczyznę i pokręcił głową.

- To niemożliwe.

- Dlaczego nie? - zapytał kpiąco Severus.

- Czy to... czy to znaczy, że ty... ty to lubisz? Powiedziałeś, że trzeba naprawdę tego

chcieć. Czy ty naprawdę...? - urwał, kiedy Snape pochylił się w jego stronę i zmrużył

oczy.

- To, co lubię, to, co muszę, a to, czego chcę, to są zupełnie różne rzeczy, Potter.

Harry zmarszczył brwi, próbując zrozumieć.

- Ale czy ty...?

- Ludzki umysł to naprawdę ciekawe narzędzie. Można się nim posługiwać do woli,

jeżeli wie się tylko, gdzie znajduje się zamek i w jaki sposób go otworzyć. Kiedy tego

dokonasz, jesteś w stanie zrobić wszystko. Możesz zmusić swój umysł do takich

rzeczy, których teoretycznie nigdy nie byłbyś w stanie zrobić. Na przykład zabić

człowieka. Albo związać się z nim uczuciowo. Lub też go znienawidzić. Na tym

właśnie polega kontrola. Coś, czego ty nigdy nie byłeś w stanie opanować, pomimo

moich wysiłków. Nie potrafisz nawet na chwilę zamknąć swojego umysłu, można

czytać z niego jak z otwartej książki. Ja robię to niemal przez cały czas.

Harry przypomniał sobie, jak wiele wysiłku kosztowały go zeszłoroczne lekcje

Oklumencji ze Snape'em. Pamiętał smak goryczy, kiedy, pomimo wielu prób, nie

potrafił przeciwstawić się Severusowi, który bez żadnych oporów wdzierał się do jego

głowy.

Przez umysł Harry'ego przebiegła nagła, niekontrolowana myśclass="underline"

Cóż, w sumie niewiele się zmieniło. Tylko że teraz wdziera się bez oporów zupełnie

gdzie indziej...

- To znaczy, że zawsze, w każdej sytuacji, potrafisz nad sobą panować? - zapytał,

patrząc na Severusa z niedowierzaniem i głębokim podziwem. - To naprawdę...

niesamowite - wymamrotał.

Mężczyzna wydawał się zaskoczony tym, co zobaczył w szeroko otwartych oczach

Harry'ego. Spodziewał się zapewne wszystkiego, od strachu do niechęci, ale z

pewnością nie... pewnego rodzaju czci.

Harry był naprawdę pod wrażeniem. Nie wyobrażał sobie takiego życia. Ciągle się

kontrolować, zawsze być skupionym... nie móc pozwolić sobie nawet na chwilę

oddechu. Sam nie potrafił skupić się nawet na lekcjach, a co dopiero na... Zaraz...

Coś się tu nie zgadzało... Przecież Severus nie mógł się kontrolować w czasie...

- Chwila - odezwał się, kiedy mężczyzna odchylił się do tyłu i ponownie spojrzał w

ogień. - Przecież ty też nie zawsze nad sobą panujesz. Ostatnio wybuchłeś na lekcji.

Byłeś wściekły. Pamiętam to. I przecież zawsze... zawsze, kiedy to robimy... wtedy

też się nie kontrolujesz.

Mistrz Eliksirów uśmiechnął się swoim najbardziej szyderczym uśmiechem.

- Nie zrozumiałeś nic z tego, co ci powiedziałem, Potter.

Harry zmarszczył brwi. Jak to nie zrozumiał? Rozumiał doskonale!

- Ale...

- Ta rozmowa była całkowitą stratą czasu. A ty już od dawna powinieneś wykonywać

moje polecenie! Jeżeli myślisz, że swoim paplaniem uda ci się uniknąć szlabanu, to

znalazłeś się już daleko poza horyzontem głupoty! - warknął Severus, biorąc do ręki

książkę o bardzo długim i skomplikowanym tytule, którą odłożył na stolik zaraz po

przybyciu Harry'ego. - Więc bierz się w końcu do roboty, jeżeli nie chcesz dostać o

wiele boleśniejszej kary! - Po tych słowach pogrążył się w lekturze.

Żołądek Harry'ego skurczył na tę wzmiankę. Spuścił oczy i spojrzał na leżący przed

nim pergamin. Wiedział, że rozmowa dobiegła końca i nie wyciągnie od Severusa już

ani słowa.

Part 2

Nawet nie dotknął leżącego obok pióra. Jego umysł podążył ciemnymi, tajemniczymi

ścieżkami do mrocznych miejsc w jego duszy, które pragnęły zostać uwolnione.

Hmm... Prawdę powiedziawszy, to stanowczo wolał dostać inną karę, niż siedzenie i

przepisywanie nudnego zdania. Przecież tak bardzo za nim tęsknił. A Severus

napisał, że "się nim zajmie"... Więc dlaczego tego nie robił, tylko kazał mu odrabiać szlaban? To było nie w porządku!

Jego oczy mimowolnie powędrowały ku mężczyźnie. Severus siedział wyprostowany

w fotelu. Nawet czytając książkę sprawiał wrażenie kogoś, kto bez mrugnięcia okiem

mógłby zadać bardzo dużo bólu...

Ta myśl sprawiła, że coś w sercu Harry'ego szarpnęło się. Przełknął ślinę, starając

się odgonić takie myśli.

Nie, Severus dał mu zadanie. Musi je wykonać! Nie będzie go prowokował.

Powstrzyma się! Przecież pamiętał, co się ostatnio stało...

No właśnie. Pamiętał.

Ponownie zerknął na mężczyznę. W jego głowie kołatały bardzo niebezpieczne

pomysły, podsycane wspomnieniami, w których leżał z głową wciśniętą fotel,

podczas gdy Snape...

Zamrugał kilka razy, przeganiając obrazy, które działały niezwykle... stymulująco na

jego spięte ciało.

Cholera!

Zerknął ponownie. Nogi Severusa nie były skrzyżowane, tylko lekko rozstawione.

Wzrok Harry'ego mimowolnie powędrował ku wypukłości pod czarnym materiałem

spodni. Oblizał wargi, czując gwałtowny przypływ gorąca.

A jeżeli by tak...?

Czuł, że zaczyna kręcić mu się w głowie. Mroczna część jego duszy krzyczała,

szarpała się, pragnąc się uwolnić i zdobyć to, czego pragnęła. To, po co tu przyszła.

To właśnie ona wyszeptała mu do ucha:

"Zrób to!"

A on posłuchał.

Jego ręce powędrowały do koszuli. Zaczął ją powoli rozpinać. Rozsunął ją, ukazując

swoją bladą klatkę piersiową. Drżącymi palcami poluzował krawat i ściągnął go przez

głowę.

Twarz Severusa zasłonięta była książką. Harry wbił w niego intensywne spojrzenie i

cicho odpiął guzik swoich spodni. Rozchylił nogi i sięgnął pod materiał slipów. Zdusił

jęk, kiedy palce musnęły sztywną erekcję. Zagryzł wargę, bardzo delikatnie uniósł

penisa i oparł go o swój brzuch, pozwalając, by sam czubek wystawał spod

materiału.

To Severus powinien go dotykać. To jego chłodne palce powinny zaciskać się wokół

niego...

Zacisnął powieki, czując gwałtowny przypływ żaru. Gdy je uniósł i skierował wzrok w

stronę siedzącego naprzeciw mężczyzny, miał wrażenie, że jego oczy płoną. Położył

dłoń na swoim brzuchu i powoli przesunął ją w górę, przez klatkę piersiową, aż do

szyi.

Mistrz Eliksirów poruszył się. Harry wstrzymał oddech.

- Potter, przestaniesz w końcu się na mnie gapić i zajmiesz się...? - Głos nagle

zamarł, kiedy książka została odsunięta na bok. Oczy Severusa rozszerzyły się.

Harry miał wrażenie, że został przygwożdżony spojrzeniem do fotela i nawet gdyby

chciał, nie byłby w stanie się uwolnić.

"No dalej!" - podszeptywał głos w jego głowie.

Oblizał wargi i zmrużył oczy, patrząc wprost w płomienie szalejące w czarnych

źrenicach mężczyzny. Severus znalazł się przy nim w ułamku sekundy.

Harry wstrzymał oddech, kiedy wbiło się w niego rozżarzone spojrzenie. Odchylił

głowę do tyłu, przyjmując wygodniejszą pozycję. Jego ciało wibrowało z

1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)