Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 122 123 124 125 126 127 128 129 130 ... 508
Перейти на страницу:

niecierpliwości.

- Nie potrafisz się powstrzymać, prawda, Potter? - wyszeptał Snape, pochylając się

nad Harrym i wkładając rękę w jego slipy. Kłujący chłód przeszył ciało chłopca.

Zakwilił, kiedy zimna dłoń złapała jego penisa i mocno ścisnęła. - Zawsze musisz być

nieposłuszny, co? A więc teraz dostaniesz taką karę, na jaką zasługujesz.

Ścisnął mocniej. Harry jęknął i szarpnął biodrami. Złapał szatę mężczyzny i

przyciągnął go do siebie. Drżącymi palcami zaczął odpinać guziki.

- O nie, Potter. Na to ci nie pozwolę - warknął Severus, chwytając ręce Harry'ego i

odciągając je od siebie. Wcisnął kolano pomiędzy jego uda, opierając je na fotelu i

wbijając w jego krocze.

Harry zakwilił i uderzył głową o oparcie.

- Chcesz się bawić? Chcesz prowadzić swoje dziecinne gierki? Nie ze mną, Potter! -

syknął mężczyzna i szarpnął go za włosy.

Eksplozja bólu. Ale jakże cudownego...

Tak, właśnie tak!

Wyciągnął ręce i ponownie złapał szorstką szatę, próbując przyciągnąć do siebie

chłodne ciało.

- Znowu ignorujesz moje polecenie? - prychnął Severus, chwytając go za ręce i

silnym szarpnięciem je odciągając na boki. - Będę musiał dać ci taką karę, żeby raz

na zawsze odechciało ci się mnie prowokować!

Kolejna eksplozja. Ale tym razem nie bólu.

Przyjemności.

Ciało Harry'ego wygięło się. Szarpnął głowę i przybliżył usta do ucha mężczyzny. Z

jego drżących warg wyrwały się tylko dwa, zachrypnięte słowa:

- Zerżnij mnie...

Poczuł, jak ciało Snape'a sztywnieje. Zanim zdążył się zorientować, został

podniesiony z fotela i rzucony na stolik. Słyszał odgłos upadających na podłogę

przyborów. I książki, którą czytał Severus.

Mężczyzna znalazł się przy nim w tym samym momencie. Jednym szarpnięciem

przewrócił go na brzuch. Harry poczuł przyciskający mu się do policzka chłodny blat.

W tym samym momencie jego ciało przeszyło ciepło magi . Krzyknął, kiedy coś

złapało jego ręce i wykręciło je do tyłu, unieruchamiając mu je za plecami. Coś

innego uniosło jego biodra do góry, przytwierdzając jego kolana do powierzchni stołu.

Spróbował się poruszyć, ale nie był w stanie. Mógł tylko klęczeć, z wypiętymi

pośladkami i związanymi z tyłu rękami.

Zaraz, on chyba nie zamierzał...?

W tym samym momencie poczuł, że Severus napiera na niego od tyłu. Jedną ręką

przycisnął jego głowę do twardego, zimnego blatu, a drugą szybkim ruchem ściągnął

jego slipy.

- Co ty rob...? - zaczął Harry, z trudem odwracając głowę, by zaczerpnąć tchu.

- Spełniam twoją prośbę, Potter! - syknął mężczyzna, rozszerzając palcami jego

wejście.

Zaraz, czy on to chciał zrobić bez...?

- Przestań! - krzyknął - Uwolnij mnie! Nie możesz...

Wystarczył jeden gwałtowny ruch i Severus już był w nim. Powietrze rozdarł krzyk

Harry'ego. Miał wrażenie, że eksploduje z bólu. Bez żadnej maści, bez żadnego

przygotowania... Mistrz Eliksirów naparł na niego, a szorstka szata przywarła do jego

nagich pośladków. Szarpnął się, ale mężczyzna mocno przyciskał jego głowę i nie

pozwalał na jakikolwiek ruch. Zatrzymał się równie nagle, jak w niego wtargnął, jakby

dawał Harry'emu czas na przyzwyczajenie się, na otworzenie przed nim.

- Przestań ze mną walczyć - wyszeptał groźnie, wycofując się i ponownie

rozdzierając Harry'ego jednym gwałtownym ruchem - to przestanie boleć.

W oczach Harry'ego pojawiły się łzy. Zagryzł zęby, próbując nie krzyczeć. Severus

ponownie się zatrzymał.

To wcale nie było przyje...

Z jego gardła wydobył się kolejny krzyk, kiedy mężczyzna wycofał się i wbił

ponownie.

- Przestań! - zakwilił. - To boli! Severusie! To bo... - Nagle zorientował się, że jest

niemy. Otwierał usta, ale nie wydobywał się z nich żaden dźwięk.

Jego oczy rozszerzyły się w zrozumieniu. Zaklęcie wyciszające! Snape rzucił na

niego cholerne zaklęcie wyciszające, żeby...

Mężczyzna wszedł ponownie. Harry uderzył głową o twardy blat, skoro nie mógł

krzyczeć. Czuł rękę Severusa w swoich włosach i krople potu spływające po

rozgrzanej skórze.

- Przestać? - wydyszał Snape, pochylając się nad nim. Głowa Harry'ego została

oderwana od blatu i szarpnięta w tył, a przy uchu usłyszał niski, dyszący głos Mistrza

Eliksirów. - Sam tego chciałeś, Potter. Błagałeś o to. A więc teraz to dostaniesz! -

Wycofał się i ponownie wszedł w niego. Gwałtownie, ostro. Głęboko. Gdyby Harry

mógł krzyczeć, zdarłby sobie gardło. Zamiast tego tylko kręcił głową, próbując

powstrzymać łzy. - Och, wiem, że boli... Musi boleć! Skoro chciałeś się ze mną

bawić, to teraz pokażę ci, czym taka zabawa może się skończyć!

Puścił głowę Harry'ego, która natychmiast opadła na stół.

To nie tak miało wyglądać... Nie tak!

Ciało Gryfona podrygiwało w rytmie narzuconym przez Severusa. Był w stanie

jedynie kwilić bezgłośnie, kiedy czubek penisa Snape'a raz po raz uderzał w jego

prostatę, coraz szybciej i szybciej. Odziane w czerń uda uderzały gwałtownie i

agresywnie w nagie pośladki chłopca. A Harry czuł, jakby wszystko, absolutnie

wszystko w nim zamarło, zawisło nad przepaścią pełną wrzącej lawy, która z każdym

pchnięciem podnosiła swój poziom. Czuł, jak krew w jego żyłach buzuje, a skóra topi

się. Krople potu spływające po jego ciele były niczym krople rozgrzanego oleju, który

parzył i wypalał ślady na jego skórze.

Jego policzek tarł o twardy blat. Ciało wibrowało z wysiłku. Ból zaczął odpływać,

wypłukany erupcją rozgrzanej lawy, która stopniowo opanowywała jego ciało.

Pozostała jedynie czysta i rozżarzona niczym żelazny pręt euforia. Wszystko w nim

zdawało się płonąć. Łącznie z mięśniami wykręconych do tyłu ramion. Penis Snape'a

już dawno utorował sobie drogę i teraz wbijał się w niego bez żadnych oporów.

Wdziera się bez oporów... wszędzie.

-Echo własnych myśli Harry'ego odbiło się w jego głowie. Słyszał nad sobą ciężkie

sapanie Severusa. Stolik skrzypiał pod jego ciężarem, biodra uderzały o biodra z

odgłosem przypominającym zadawanie ciosu owiniętą materiałem pięścią. Słyszał

nawet swój szybki, urywany oddech. Dźwięki mieszały się ze sobą, tworząc spiralę,

po której zbliżał się finał.

Lawa sięgnęła jego lędźwi i zaczęła się w nich zbierać, niemal go parząc. Severus

przyspieszył. Harry zacisnął zęby. Coś było nie tak. Zbyt gorąco, zbyt... intensywnie.

Nie zdążył nawet się przygotować...

Mężczyzna znieruchomiał. Harry wstrzymał oddech. Chłodne palce mocniej wbiły się

w jego biodra. Severus wysunął się i pchnął. Jeszcze raz. I kolejny...

Powietrze przeciął z trudem powstrzymywany pomruk ogromnej satysfakcji. Gorąco

rozlewające się we wnętrzu Harry'ego tylko wzmogło pożar szalejący w jego

lędźwiach. Palce wbiły się tak głęboko w ciało, iż z pewnością pozostawią ślady. Czuł

pulsowanie erekcji Severusa, które niemal pokrywało się z pulsowaniem jego

własnego członka. Był już na samej granicy, ale coś go blokowało.

Zadrżał gwałtownie, czując ciepły oddech na skórze pleców, kiedy Severus pochylił

się nad nim, ciężko oddychając.

"A więc to już koniec..." - przemknęło mu przez głowę. Poczuł rozczarowanie, kiedy rozgrzany penis Snape'a wysunął się z niego, pozostawiając po sobie żar i ślady

1 ... 122 123 124 125 126 127 128 129 130 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)