Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]
Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]

Электронная книга - «Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Honor Harrington zostaje powieszona, a nagranie z egzekucji rozpowszechnione. Admirał Esther McQueen pierwszy raz od lat przejmuje inicjatywę i kontratakuje, zmuszając Sojusz Manticore do obrony. Grayson rośnie w siłę, a Królewska Marynarka testuje nowe uzbrojenie i nową klasę okrętów.
Tymczasem na Hadesie, planecie więziennej, Honor leczy rany odniesione w trakcie ucieczki. O tym, że przeżyła, wiedzą jedynie dwie osoby. Dzięki pomocy więźniów Harrington opanowuje planetę i obiecuje zabrać ich ze sobą. Jest tylko jeden problem — uwięzionych jest prawie czterysta tysięcy, a ona ma zwyczaj dotrzymywać słowa.
1 ... 119 120 121 122 123 124 125 126 127 ... 194
Перейти на страницу:

Zrobiła przerwę i spojrzała pytająco na słuchaczkę. Ta kiwnęła głową na znak, że jak dotąd rozumie.

— Każdy okręt, eskadra czy grupa wydzielona ma określoną górną granicę rakiet, jaką może zniszczyć jej obrona antyrakietowa. Zależy ona od czułości sensorów, oprogramowania komputerów oraz ich pojemności i szybkości oraz od ilości i celności systemów uzbrojenia, które można wykorzystać do niszczenia nadlatujących rakiet. Od początku wojny Royal Manticoran Navy we wszystkich kwestiach poza ostatnią miała znaczną przewagę. Podobnie jak w jakości głowic samonaprowadzających, ale to osobny temat i w tej chwili go zostawmy, bo tylko zaciemniłby obraz. Nasze rakiety i sprzężone działka laserowe są praktycznie tej samej jakości, a my nieco lepiej wykorzystujemy główne uzbrojenie energetyczne w roli obrony antyrakietowej. Natomiast lepsza elektronika połączona z monopolem na zasobniki holowane dawała dotąd Królewskiej Marynarce znaczną przewagę w pojedynkach artyleryjskich. Teraz dzięki przemytowi z Ligi Solarnej zmniejszyliśmy przewagę RMN w elektronice z trzydziestu pięciu procent do jakichś piętnastu czy szesnastu. A co ważniejsze, dysponujemy zasobnikami i możemy zalać obronę przeciwrakietową przeciwnika nawet liczebniejszymi salwami, niż on dotąd był w stanie, zaczynając od bitwy o Hancock. Co to oznacza w praktyce, najlepiej będzie widać, jeśli porównamy siły obu stron w naszym fragmencie operacji „Ikar”. Według ocen wywiadu w systemie może na nas czekać maksymalnie eskadra superdreadnoughtów, druga krążowników liniowych oraz dwadzieścia do trzydziestu krążowników i niszczycieli osłony. Zakładając, że dotychczasowe walki są wyznacznikiem, przeciwnik wybierze kompromis między maksymalną liczbą zasobników a ograniczeniem przyspieszenia przez nie wywołanym. Dlatego też można przyjąć, że ich okręty liniowe będą miały po dziesięć do dwunastu zasobników, krążowniki liniowe po cztery, a ciężkie krążowniki po dwa. Czyli przyjmując najgorszy wariant, przeciwnik będzie dysponował stu czterdziestoma czterema, dodać czterdzieści osiem i trzydzieści dwa… co daje łącznie dwieście czterdzieści cztery zasobniki z dwoma tysiącami dwustoma czterdziestoma rakietami. My natomiast mamy znacznie większe możliwości holowania, a nowe ciężkie krążowniki klasy Mars dysponują olbrzymim zapasem energii napędów w stosunku do mocy kompensatorów.

Żeby nie wprowadzać zamieszania, zdecydowała się nie wyjaśniać dlaczego. A powód był prosty — Ludowa Marynarka miała nadzieję zdobyć nie uszkodzony egzemplarz nowego typu kompensatora bezwładnościowego albo też dostać jego plany z Ligi, której inżynierowie powinni je już opracować. Dlatego zaprojektowano nową klasę ciężkich krążowników o dostosowanych do nich parametrach napędów. Ponieważ dotychczas żadna z ewentualności nie nastąpiła, jednostki klasy Mars dysponowały olbrzymim zapasem mocy, co miało zresztą swoją dobrą stronę. Mogły stracić więcej węzłów napędu niż inne, nim odbijało się to na ich przyspieszeniu. Mogły też holować dwukrotnie więcej zasobników niż okręty RMN klasy Star Knight, o co nikt ich nie podejrzewał, bo traciły tyle samo przyspieszenia. Naturalnie gdyby były wyposażone w kompensatory nowego typu, mogłyby holować ich trzy razy więcej, ale to chwilowo było jedynie gdybanie. Jeśliby to kiedykolwiek nastąpiło…

Kontradmirał Kellet wzięła się w garść i zmusiła do przerwania marzeń. Wróciła do rzeczywistości i dokończyła:

— Oznacza to, że rozpoczniemy bitwę, mając po dwanaście zasobników za każdym pancernikiem i po sześć za ciężkim krążownikiem. Zmniejszy to co prawda nasze maksymalne przyspieszenie o dwadzieścia procent, jeśli chodzi o krążowniki, ale da nam czterysta pięćdziesiąt sześć zasobników, czyli ponad siedem tysięcy rakiet w pierwszej salwie. I to jest właśnie powód, dla którego wręcz nie mogę się doczekać Drugiej Bitwy o Hancock.

I błysnęła ponownie zębami w drapieżnym uśmiechu.

* * *

— Wyjdziemy z nadprzestrzeni za czterdzieści pięć minut, towarzyszu admirale — zameldowała komandor Lowe ze spokojem typowym dla profesjonalistów w sytuacji, gdy granat właśnie miał wpaść do szamba.

Lester Tourville zignorował to i po prostu powiedział z odruchową uprzejmością:

— Dziękuję, Karen.

Wcale nie był taki spokojny, ale nie widział żadnego powodu, by to okazywać. Udawał, że z namysłem studiuje ekran taktyczny fotela, na którym chwilowo widać było jedynie hipotetyczne rozmieszczenie okrętów wchodzących w skład Zespołu Wydzielonego 12.2, w rzeczywistości zaś myślał o czymś zupełnie innym. Głównie o tym, co niepokoiło Lowe i co ona także maskowała pozornym spokojem. I nie chodziło bynajmniej o to, że dowodził najmniej liczną grupą — miał o pięć okrętów mniej nawet niż Zespół Wydzielony 12.3 Kellet (choć o dziewięć pancerników więcej niż ona). Powodem niepokoju była konieczność przebycia tak dalekiej drogi w głąb terenów wroga. Miał do pokonania najdłuższą trasę ze wszystkich czterech zespołów wydzielonych i mimo iż wcześniej sam uspokajał Honekera, samego go to raczej niepokoiło. By nie rzec, że bardzo go niepokoiło…

Żeby odegnać niespokojne myśli, skupił się na zadaniu. Było oczywiste, że w systemie Zanzibar natknie się na okręty Royal Manticoran Navy, bo sama flota systemowa nie byłaby w stanie poradzić sobie z większym rajdem pirackim. Nikt się go tam jednakże nie spodziewał, a gdyby okazało się, że natknie się na zbyt wiele okrętów liniowych, dysponował wystarczającą przewagą przyspieszenia, by im uciec.

— Zasobniki gotowe, Shannon? — spytał, nie podnosząc głowy.

— Gotowe, skipper — odparła komandor Foraker starannie kontrolowanym głosem, jakiego dorobiła się po bitwie o Adler.

Tourville szczerze tego żałował, ale nic nie był w stanie na to poradzić. Jedyną optymistyczną rzecz stanowiło to, że planując akcję, doszła nieco do siebie, i miał świadomość, iż nie straciła nic ze swych zawodowych umiejętności, jak i talentu do nieortodoksyjnych, odważnych posunięć. Ani też talentu czy może ochoty do uzasadniania swych propozycji z bezpośredniością i logiką, które nie pozostawiały miejsca na nieporozumienia… choć czasami jej adwersarze mieli nieodparte wrażenie bezpośredniego spotkania z walcem grawitacyjnym na wolnych obrotach.

Z jej pomysłem przeprowadzenia ataku Tourville zgadzał się w zupełności, choć dostrzegał jego minusy. Shannon zaproponowała, by od samego początku prowadzić atak z dużą szybkością, co oznaczało wyjście z nadprzestrzeni ze sporą prędkością początkową. Przeciwnicy całkiem rozsądnie argumentowali, że postawi to zespół wydzielony w złej sytuacji, jeśli w systemie natkną się na okręty liniowe RMN. Będą bowiem potrzebowali więcej czasu i miejsca na wytracanie prędkości, by móc rozpocząć ucieczkę. Shannon wykazała mniejszą niż zwykle cierpliwość. Przypominając chłodno, że aby ich przechwycić, rzeczone okręty liniowe będą musiały obrać stosowny kurs i nabrać odpowiedniego przyspieszenia, a im szybciej Zespół Wydzielony 12.2 wykona zadanie, tym mniej będą miały na to czasu. A ponieważ ich celem były stacje i stocznie orbitalne wokół planety Zanzibar, gwarancję przechwycenia okręty Królewskiej Marynarki miałyby jedynie, gdyby znajdowały się na orbicie wokół niej i pozostały tam. Co z kolei spowodowałoby dostrzeżenie ich na tyle wcześnie, że przy proponowanej przez nią prędkości zespół zdołałby bez trudu im umknąć i zaatakować zapasowy cel, jakim były zakłady wydobywcze w pasie asteroidów. Ponadto konieczność rozwinięcia większej prędkości, by ich przechwycić, zmuszałaby obrońców do wcześniejszego działania z wykorzystaniem większych energii, co z kolei znacznie osłabiało skuteczność ich systemów maskowania elektronicznego. I to na tyle, że można je było wykryć wystarczająco wcześnie, by zdołać ich uniknąć.

1 ... 119 120 121 122 123 124 125 126 127 ... 194
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)