Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Przejście - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Przejście

Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:

Jedna z rzadkich, niezapomnianych powieści, zarówno dramatycznych, jak i głęboko refleksyjnych oraz pełnych napięcia. Zdumiewająca mieszanka suspensu i nauki. Joanna Lander jest psychologiem prowadzącym badania nad śmiercią. Kiedy decyduje się na udział w projekcie polegającym na symulowaniu śmierci klinicznej, okazuje się, iż może rozwiązać największą tajemnicę życia, albo też stać się ofiarą nauki. Poddaje się jednak eksperymentowi młodego, błyskotliwego neurologa, zainteresowanego symulowaniem śmierci klinicznej za pomocą psychoaktywnego leku…
1 ... 71 72 73 74 75 76 77 78 79 ... 225
Перейти на страницу:

Joanna już od dłuższego momentu kręciła głową.

— Ta scena, kiedy stali na pokładzie w koszulach nocnych i strojach wieczorowych, nie jest z Titanica.

— No dobrze, więc z książki albo…

— Nie — zaprzeczyła, choć z mniejszą pewnością siebie. — Nie sądzę, żeby chodziło o książkę.

— Może o rozmowę?

Znowu zaprzeczyła ruchem głowy.

— Nie, nie o rozmowę. Wspomnienie wzięło się skądinąd.

— Skąd?

— Nie wiem. Mówisz, że przyczyną ujrzenia przeze mnie Titanica jest przypadkowy rozbłysk synapsy…

— Oraz stymulacja płata skroniowego.

— Ale niemal wszystkie osoby po doświadczeniach granicznych twierdzą, że widziały niebo. Gdyby przypadkowe rozbłyski miały decydować o treści wspomnień, mielibyśmy do czynienia z najrozmaitszymi miejscami i przeżyciami.

— Niekoniecznie — sprzeciwił się Richard. — Rozbłyski synaps w większości wypadków bywają zbyt słabe, aby stworzyć obraz. Albo też przekonanie o kosmicznej wadze przeżycia może tłumić wszelkie inne obrazy.

— Więc dlaczego nie stało się tak w moim wypadku?

— Ponieważ wystrzegałaś się takich interpretacji. Kiedy starałaś się mnie przekonać do eksperymentów na sobie, powiedziałaś, że jak zobaczysz promieniującą postać, nie założysz automatycznie, że to Świetlisty Anioł.

— Ale dlaczego miałabym myśleć o Titanicu, skoro jest tyle możliwości? Czemu nie o tunelu kolejowym? W zeszłym tygodniu Vielle spytała mnie: „A jeśli światło na końcu tunelu okaże się pędzącym pociągiem?” Mieszkam w Kolorado, gdzie jest mnóstwo górskich tuneli. Jeden z nich mógłby mi się skojarzyć i byłoby to absolutnie logiczne, bardziej niż statek. Nigdy nie byłam na statku.

— Starasz się znaleźć logiczne wyjaśnienia, podczas gdy synapsy rozbłyskują przypadkowo…

— Nie miałam poczucia przypadkowości — upierała się Joanna. — Jestem przekonana, że widziałam Titanica z jakiegoś konkretnego powodu, że to coś oznacza.

Proszę bardzo, pomyślał Richard, wracamy do płata skroniowego i odczucia znaczenia.

— Możesz opisać to przekonanie?

— Ono ma jakiś związek z tym wspomnieniem, które przywołało obraz Titanica. Jestem przekonana, że wiem, skąd się wzięło to wspomnienie, i gdyby tylko udało mi się przypomnieć sobie…

— Ale nie możesz.

— Mam to… — Wyciągnęła przed siebie rękę, jakby chciała coś chwycić. — …na końcu… — Urwała i odwróciła głowę. — Pewnie znowu myślisz, że to nic nie oznacza, prawda? — spytała ze złością. — Uważasz, że to stymulacja płata skroniowego.

— To by wyjaśniało, dlaczego nie pamiętasz, skąd się wzięło wspomnienie — stwierdził łagodnie. — Czy teraz też masz takie przekonanie? Sądzisz, że wiesz, dlaczego przyszło ci do głowy właśnie takie wspomnienie?

— Owszem.

— Połóż się na stole. — Energicznie podszedł do apteczki. Chcę sprawdzić, czy uda nam się uchwycić to na skanie. — Wyciągnął strzykawkę.

— Mam się rozebrać?

— Nie, darujemy sobie także kroplówkę. Wstrzyknę ci tylko znacznik. — Richard napełnił strzykawkę. — Zdejmij sweter i podciągnij rękaw.

Joanna zdjęła kardigan, położyła się na stole, rozpięła mankiet bluzki i podwinęła rękaw. Przystąpił do skanowania.

— Na pierwszych trzech zdjęciach miałaś poczucie znajomości miejsca i zdarzeń, a na tym rozpoznałaś Titanica. Te dwie sprawy mogą być całkowicie niezależne od siebie.

— Jak to, niezależne od siebie?

Przetarł jej zgięcie w łokciu spirytusem i wstrzyknął znacznik.

— Wrażenie czegoś znajomego, którego doświadczyłaś w korytarzu, a także w chwili wyłączenia ogrzewania, mogło być wywołane przypadkowym bodźcem i nie związane z rozpoznaniem Titanica.

— Ale te bodźce nie były przypadkowe — zaczerwieniła się Joanna. — Wszystko do siebie pasuje, twój fartuch, chłód i…

— One mogą pasować do rozmaitych sytuacji.

— Na przykład jakich?

— Sama powiedziałaś, że ludzie, których widziałaś, mogli uczestniczyć w przyjęciu albo w balu.

— Ta kobieta stała w koszuli nocnej!

— Ty sama uznałaś, że to koszula nocna, po tym jak uświadomiłaś sobie, że widzisz Titanica. Wcześniej utrzymywałaś, że to staromodna sukienka. A na samym początku twierdziłaś, że to anielskie szaty. Połóż się.

— A co z nierówną podłogą? — Wyciągnęła się na stole do badań. — I z twoim fartuchem i…

— Nic nie mów — przykazał, ustawiając skaner. Podszedł do pulpitu. — W porządku. — Uruchomił urządzenie. — Chciałbym, żebyś w myślach policzyła do pięciu.

Obejrzał wyświetlone na ekranie skany.

— Teraz wyobraź sobie tunel. Pomyśl o tym, co widziałaś.

Zaświeciło się kilka punktów w korze czołowej, wskazując na różnorodność źródeł wspomnienia, zarówno wizualnych, jak i słuchowych, co mogło tłumaczyć, dlaczego Joanna nie mogła sobie przypomnieć, czy słyszała, czy też czytała o zatrzymujących się silnikach i pasażerach wychodzących na pokład, aby sprawdzić, co się stało.

Pomyślał, że mogła też widzieć to w filmie. Wbrew protestom Joanny wciąż uważał to za najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie. Film odniósł ogromny sukces i przez ponad rok zasypywano ludzi informacjami o tej superprodukcji — publikowano związane z nią książki, płyty, artykuły z gazet, emitowano programy telewizyjne. A kilka lat wcześniej podobne emocje towarzyszyły odkryciu wraku. Nie istniała możliwość, aby się odizolować od takiego zalewu wiadomości o Titanicu, więc Joanna z całą pewnością nie stanowiła wyjątku. Nie tylko wiedziała o dywanach w korytarzach pierwszej klasy, ale także znała nazwisko radiotelegrafisty Jacka Phillipsa.

— Dobrze, a teraz skoncentruj się na źródle wspomnień — oświadczył Richard i spojrzał na obraz płata skroniowego, oczekując, że się zaświeci.

I rzeczywiście, wkrótce nabrał intensywnej, pomarańczowo-czerwonej barwy. Richard zadał Joannie jeszcze kilka pytań, a potem wyłączył skaner.

— Możesz wstać — pozwolił i przystąpił do graficznego obrazowania skanów.

Joanna podeszła do pulpitu, opuszczając rękaw.

— Wciąż jeszcze nie nagrałam relacji ze swoich doświadczeń granicznych. — Włożyła kardigan. — Będę w gabinecie.

— Nie chcesz obejrzeć zdjęcia swoich wewnętrznych przekonań? — Wyświetlił skan. — Oto ono. — Wskazał na płat skroniowy. — Właśnie dlatego sądzisz, że obraz Titanica nic jest przypadkowy.

Ponuro przyglądała się zdjęciu, trzymając ręce w kieszeniach swetra. Richard wskazywał obszary aktywności mózgu.

— Ale to przekonanie, że wiem, skąd się wzięło wspomnienie, jest bardzo silne… — mruknęła.

— Tak samo silne, jak to, którego doznałaś w przebieralni i w korytarzu — podsunął Richard.

— Tak — przyznała.

Wskazał na czerwono-pomarańczowy płat skroniowy.

— Twój umysł po prostu usiłuje nadać sens irracjonalnemu wrażeniu, dopasowując do niego obiekt, w tym wypadku źródło wspomnień, niemniej jest to tylko poczucie.

Wyglądała tak, jakby chciała zaprzeczyć, lecz powiedziała tylko:

— Wciąż nie nagrałam swojej relacji. — Podniosła dyktafon.

— Kiedy ją spiszesz…

— Wiem. Nie mogę dopuścić, aby dostała się w ręce wroga.

— Mandrake zrobiłby…

— Wiem. Zrobiłby z tego użytek.

1 ... 71 72 73 74 75 76 77 78 79 ... 225
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)