Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Przejście - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Przejście

Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:

Jedna z rzadkich, niezapomnianych powieści, zarówno dramatycznych, jak i głęboko refleksyjnych oraz pełnych napięcia. Zdumiewająca mieszanka suspensu i nauki. Joanna Lander jest psychologiem prowadzącym badania nad śmiercią. Kiedy decyduje się na udział w projekcie polegającym na symulowaniu śmierci klinicznej, okazuje się, iż może rozwiązać największą tajemnicę życia, albo też stać się ofiarą nauki. Poddaje się jednak eksperymentowi młodego, błyskotliwego neurologa, zainteresowanego symulowaniem śmierci klinicznej za pomocą psychoaktywnego leku…
1 ... 70 71 72 73 74 75 76 77 78 ... 225
Перейти на страницу:

Nie udało mu się. Przycisnęła piątkę i drzwi się otworzyły. Richard spodziewał się ujrzeć tłum zaniepokojonych wybawców, a przynajmniej kogokolwiek, kto przybyłby sprawdzić, co to za hałas, lecz korytarz okazał się zupełnie pusty. Joanna wyniośle opuściła windę i z uniesioną wysoko brodą skierowała się do laboratorium. W środku odwróciła się do Richarda, trzymając ręce skrzyżowane na piersiach.

— Zdajesz sobie sprawę, że mogliśmy tam utknąć na zawsze i nikt nie przybyłby nam na ratunek? — zaryzykował Richard, próbując przełamać lody.

Cisza.

— Posłuchaj — zaczął. — Przepraszam, że tak nagle się rozzłościłem. To dlatego…

— …że myślałeś, że stałam się jednym z wariatów pana Mandrake’a? — dokończyła za niego. — Jak mogłeś tak uznać?

— Bo to się zdarza bez przerwy. Wciąż słyszę o zupełnie rozsądnych osobach, które nagle ogłaszają, że widziały światło i przystępują do rozgłaszania bzdur. Pomyśl o Seagalu. Albo o Foxxie.

— Ale ty mnie znasz.

— Tak jak ty znałaś pana Wojakowskiego?

— Masz rację — cicho przyznała Joanna. — Ale kiedy opowiedział mi o tym, że podczas bombardowania Pearl Harbor przebywał na Yorktown, nie zaczęłam go oskarżać. Najpierw sprawdziłam fakty. Uzyskałam potwierdzenie z zewnątrz. A ty nawet nie wysłuchałeś tego, co się starałam powiedzieć.

— Zamieniam się słuch.

— Czyżby? — Znowu uniosła brodę.

— Tak — potwierdził z powagą. Wskazał jej krzesło. Usiadła z napięciem. On też usiadł, pochylił się ku niej, a ręce wsunął między kolana. — Zaczynaj.

— Dobrze. — Poprawiła okulary, osuwające się po jej nosie. — To był Titanic…

Najwyraźniej spiął się mimowolnie, gdyż powiedziała:

— Zdaje się, że mówiłeś, że będziesz słuchał.

— Słucham. To był Titanic.

— Ale nie odniosłam wrażenia, że jestem w tysiąc dziewięćset dwunastym roku albo że widzę statek tamtej nocy. Czułam się zupełnie inaczej.

— Jak?

Przybrała skupiony wyraz twarzy, taki sam, jaki miała, kiedy usiłowała zidentyfikować hałas.

— To był Titanic, ale nie Titanic. Wiem, że nie znalazłam się na pokładzie prawdziwego statku, że to, co widziałam, nie wydarzyło się tamtej nocy. Choć jednocześnie to był Titanic.

— Więc nie miałaś poczucia, że to się dzieje naprawdę? Czy to były nakładające się wizje?

— Nie — zaprzeczyła. — Wszystko było namacalne i trójwymiarowe, tak samo, jak we wszystkich poprzednich wypadkach. Złudzenie, że tam się znalazłam, było całkowite. Naprawdę stałam w przejściu i na pokładzie, tylko że… — Zawahała się. — Odniosłam wrażenie, że za tym wszystkim kryło się coś jeszcze, jakaś głębsza rzeczywistość… — Z ciekawością spojrzała na Richarda. — Ale dlaczego miałabym widzieć Titanica?

— Nie sądzę, żebyś go zobaczyła. Wydaje mi się, że mamy do czynienia z konfabulacją. Podczas doświadczeń granicznych nie stwierdziłaś, że jesteś na Titanicu. Doszłaś do takiego wniosku po zakończeniu badania, kiedy przedstawiałaś swoją relację. Świetnie wiesz, jak przebiega ten proces. Twoja świadomość…

— Nie — stanowczo zaprzeczyła Joanna. — Już za pierwszym razem rozpoznałam przejście. Mówiłam ci o tym. Wiedziałam, że je poznaję, ale zdawałam sobie sprawę, że nigdy w nim nie byłam. Gdybyśmy mieli do czynienia z konfabulacją, dlaczego miałabym wymyślać coś tak nieprawdopodobnego jak Titanic? Konfabulacje to skutek oczekiwań i wpływów z zewnątrz. Nigdy nie słyszałam o nikim, kto podczas doświadczeń granicznych ujrzałby Titanica. Jeśli to moja konfabulacja, to dlaczego nie zobaczyłam Świetlistego Anioła albo złotych schodów?

— Istnieje kilka wytłumaczeń. Podejdź tutaj na chwilę — poprosił i zbliżył się do pulpitu. Wyświetlił cztery zdjęcia z jej doświadczeń granicznych. — Przyjrzyj się — powiedział, wskazując na rozrzucone punkty w kolorze pomarańczowym, czerwonym i żółtym, pokrywające korę czołową na każdym skanie. — To są przypadkowe rozbłyski neuronów w obszarze kory czołowej odpowiedzialnym za pamięć długotrwałą. Jeden z tych rozbłysków mógł przywołać wspomnienie o Titanicu.

— Ale to nie sprowadzało się tylko do pojedynczego wspomnienia, tych wspomnień zebrały się dziesiątki. Zatrzymujące się silniki, przejście, pasażerowie na pokładzie…

— I to wszystko mogą być konfabulacje oparte na pojedynczym wspomnieniu, podobnie jak odczuwane przez ciebie wrażenie dźwięku, światła i pojawienia się postaci w bieli. Właśnie dzięki takiej jednoznaczności odbieramy sny jako spójne historie, a nie serie oddzielnych obrazów.

Nie wydawała się przekonana.

— Ale dlaczego miałby rozbłysnąć neuron z Titanikiem, skoro istnieją — sama nie wiem ile — miliony? Miliardy wspomnień?

— Właśnie to się wiąże z przypadkowością. Zresztą pojawienie się twojego wspomnienia związanego z Titanikiem wcale nie jest tak bardzo nieprawdopodobne pod względem statystycznym.

Tym razem Joanna wpatrywała się w niego jak w szaleńca.

— Nie jest nieprawdopodobne?

— Nie. W końcu to katastrofa, a ty spędziłaś sporo czasu z Maisie, rozmawiając o tragediach.

— Ale nie o Titanicu — zaprzeczyła Joanna. — Nie przypominam sobie, aby Maisie kiedykolwiek wspominała o tym statku.

— Mówiła o Lusitanii i założę się o wszystko, co mam, że w tych jej książkach są także zdjęcia Titanica. Kiedy poznałem Maisie, przewertowała wszystkie strony, aby znaleźć jedno zdjęcie. Mogłaś zobaczyć rysunek Titanica, wystającego do połowy z wody.

— Gdyby wspomnienie pochodziło od Maisie, raczej ujrzałabym Pompeje — stwierdziła kategorycznie Joanna. — To nie dlatego przyszedł mi do głowy Titanic.

Ciekawe, pomyślał Richard.

— Znasz źródło swojego wspomnienia?

Ponownie przybrała niezwykły, zamyślony wyraz twarzy.

— Nie. Ale wiem, że nie chodzi tutaj ani o pana Wojakowskiego, ani o Maisie. Poza tym wspomnienie nie było przypadkowe.

— Skąd wiesz?

— No bo… Nie wiem — wyznała pokonana. — Nie mam poczucia przypadkowości. Raczej, że to się skądś wzięło.

— To możliwe — zgodził się Richard. — Wspomnienia długotrwałe, do których często sięgamy, mają mocniejsze ścieżki neuronowe niż zwykłe wspomnienia, dzięki czemu łatwiej je przywołać.

— Ale przecież ja nie wspominam często Titanica. Nie myślałam o nim od czasu…

— Pojawienia się filmu na ekranach? — podsunął Richard. To najbardziej oczywiste źródło. Na końcu filmu jest nawet scena, w której staruszka widzi siebie na Titanicu w białej sukni i jasnym świetle. Widziałaś film…

— Pięć lat temu — przypomniała Joanna. — I wcale mi się nie podobał.

— Podobanie nie ma nic do rzeczy. Zresztą wszędzie znajdziesz odniesienia do Titanica — w specjalnych programach telewizyjnych, w książkach. Tę koszmarną piosenkę Celinę Dion słyszałem dzisiaj rano po drodze do szpitala i wiem na pewno, że niedawno dwukrotnie sięgałaś do wspomnień związanych z Titanikiem.

— Kiedy? — powątpiewała Joanna.

— W dniu naszego pierwszego spotkania opowiedziałaś mi o spirytualiście — jak on się nazywał? — Stead? — który zatonął wraz z Titanikiem, a podczas wieczoru u Vielle sama stwierdziłaś, że wieczór smakołyków to strefa wolna od Titanica. Jak widzisz, twoje ścieżki neuronowe nie tylko są nowe, lecz w dodatku wzmocnione. Twoje wspomnienia dotyczące sceny z filmu, w której zatrzymują się silniki, a pasażerowie wylegają na pokład, żeby sprawdzić, co się stało…

1 ... 70 71 72 73 74 75 76 77 78 ... 225
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)