Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules
- Автор: Филдинг Хелен
- Язык: польский
- Жанр: Современные любовные романы
Электронная книга - «Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules». Краткое содержание книги:
maciupeńki telefon komórkowy,
i, naturalnie, szpilkę do kapelusza.
Było jednak coś, o czym Scott nie miał pojęcia, a to dlatego, że był mężczyzną, i to na dodatek mężczyzną, którego umiejętności leżały raczej w sile logicznej dedukcji i znajomości techniki, a nie intuicji. Nie miał mianowicie pojęcia, że Olivia wprost umiera ze strachu. Nigdy przedtem – w Hondurasie, Kairze czy Sudanie – nie bała się tak jak teraz. Prześladowało ją koszmarne uczucie, że oto stoi w obliczu straszliwej katastrofy, nad którą w żaden sposób nie może zapanować. Znajdowała się tutaj, w samym epicentrum wszystkiego, co miało się wydarzyć, nie wiedząc, co to może być, z której strony nadejdzie ani jak temu zapobiec.
Rząd po rzędzie badała twarze osób siedzących na widowni. Jeśli dostrzeże choćby jedną – aktorkę, dziewczynę, ochroniarza, „obsadzacza” czy porządkowego – którą widziała wśród ludzi Feramo, wtedy będzie wiedzieć. Natychmiast każe ją zaaresztować i przesłuchać, póki jeszcze nie będzie za późno.
Do mikrofonu podeszła Helena Bonham Carter.
– Są wśród nas tacy, którzy utrzymywali, iż za najlepszą męską rolę drugoplanową w Mojżeszu nominowany powinien być gorejący krzak – zaczęła.
Rozległ się gromki wybuch śmiechu. Widownia była podekscytowana, gotowa śmiać się ze wszystkiego. Na ogromnym ekranie pojawiło się pięciu nominowanych do nagrody aktorów – jedni skupieni, inni uśmiechający się lekko lub próbujący zachować pozory nonszalancji. Nagle pokazany został jeden z nich, jak ponad rozszalałym oceanem zwisa na linie z helikoptera, huśtając się gwałtownie i wierzgając na wszystkie strony nogami.
– Jak będzie tak wydziwiał, helikopter wyląduje w wodzie – mruknął Scott.
Olivii przypomniała się akcja nad Morzem Czerwonym: ryk silników Black Hawka, błysk świateł barwiących wodę na zielono, nurkującą ku niej sylwetkę Scotta Richa, jego walkę z Feramo, uścisk, w którym ją zamknął, zaskakujące ciepło tropikalnej nocy, gdy wyciągnął ją na powierzchnię, ostatecznie obezwładnił Feramo i wyratował ją z opresji.
Gdy wzruszony, bliski łez aktor wbiegał na schody, na przemian przyciskając ręce do serca i wyciągając je w stronę widowni, miała ochotę wskazać na Scotta Richa i krzyknąć z całej siły: „To powinien być on, nie ty! On to robił naprawdę!” Zaraz jednak wyobraziła sobie Scotta wygłaszającego przerywaną szlochem mowę dziękczynną w stylu „bez których nic z tego nie byłoby możliwe” i Widgetta, przybyłego, by odebrać nagrodę za wybitne i heroiczne osiągnięcia w dziedzinie szpiegostwa, w rozwianym szaliku wdzięczącego się do kamery, i o mało nie wybuchła serdecznym śmiechem.
Bliski łez aktor w triumfalnym geście podniósł statuetkę Oscara wysoko nad głowę i wtedy Olivia ujrzała dno cokoliku oraz złoty kształt figurki. Nagle przestało jej być do śmiechu, ponieważ wiedziała dokładnie, gdzie widziała to samo, i to pod identycznym kątem – w jaskiniach Al-Kaidy pod Suakin. Leżący na boku cokolik i poszarpane krawędzie pozłacanego metalu, wydrążonego w środku jak czekoladowy Święty Mikołaj albo wielkanocny zajączek.
– Scott – powiedziała, chwytając go za ramię. – To Oscary.
Poklepał ją uspokajająco po ręce.
– Tak jest, kochanie, masz całkowitą rację, to Oscary.
– Nie – syknęła zniecierpliwiona. – Statuetki. Oni przerobili Oscary. W Oscarach są bomby.
50
Scott Rich ani nie zmienił wyrazu twarzy, ani nie oderwał wzroku od publiczności. Po prostu pociągnął Olivię głębiej w cień wejścia na scenę i zapytał szeptem:
– Skąd wiesz? Wytłumacz mi, tylko po cichu.
– To było w jaskini. Mieli tam Oscara przeciętego na pół, pustego w środku.
– Jesteś pewna?
– Może nie przyjrzałam się zbyt dokładnie, ale… Tak, jestem pewna. A na Katalinie Feramo pokazywał mi Oscara, którego kupił w Internecie.
– Jezu Chryste – jęknął Scott, przebiegając wzrokiem widownię, na której w różnych miejscach szczęśliwi zwycięzcy czule tulili w objęciach wymarzone statuetki. – Ile już ich jest? Piętnaście? Dwadzieścia? Rany boskie.
Popchnął przed sobą Olivię za drzwi i szybko ruszył korytarzem, wyjmując telefon i jednocześnie myśląc na głos. Olivia z trudem starała się za nim nadążyć.
– To musi być C4. To jedyny środek wybuchowy, który jest dość stabilny. Pół kilo C4 w każdej statuetce i licznik przyklejony wewnątrz jakiegoś stopu metalu. W którymś momencie musieli podmienić dostawę. Głowę dam sobie uciąć, że psy nie sprawdzały statuetek. A nawet jeśli, mogły niczego nie wyczuć, zależy kiedy to tam wsadzili. Halo?
Centrala? Scott Rich, CIA. Dajcie mi szefa służb porządkowych. To bardzo pilne.
Z nieodstępującą go na krok Olivia wyszedł z budynku i wymachując swoim identyfikatorem, prawie biegł po czerwonym dywanie, tyle że w przeciwną stronę.
– Halo? – powiedział do telefonu. – Tom. Mówi Scott Rich. Dostaliśmy cynk. To bezpieczna linia? OK, słuchaj: Oscary zostały podmienione. To są bomby. – Na drugim końcu linii zapadła cisza. Po chwili głos rozległ się znowu. – Wiem. Mamy tu agentkę – powiedział Scott. – Pamięta, że widziała taką statuetkę w kryjówce Al-Kaidy w Sudanie. Co? Tak, wiem, wiem. Ale co robimy?
Gdy tak biegli, umysł Olivii pracował na pełnych obrotach. Nagle szarpnęła Scotta za rękę.
– Z kim rozmawiasz? – szepnęła. – Spytaj go o nazwę firmy, która przewoziła Oscary.
Po kilku sekundach mieli odpowiedź.
– Carrysure.
– Carrysure! Dla tej firmy pracował Travis Brancate! Pamiętasz? Ten nędzny aktorzyna łamane przez pisarz łamane przez specjalista od stylu życia, z wilczymi oczami? Ten, który napisał scenariusz? Kiedy nie miał co pisać, pracował u nich jako kierowca.
Scott gapił się na nią przez chwilę, z telefonem odsuniętym od ucha.
– Dobra, Olivio, dzwoń do biura – powiedział. – Powiedz im, co wiesz, i każ im go przesłuchać. – Wrócił do rozmowy przez telefon. – Tom, sprawa zaczyna się klarować. Musimy działać. Tak, idziemy do was. Widzę już furgonetkę, będziemy u was za dwie minuty.
– Nie powinni po prostu przerwać ceremonii i wszystkich ewakuować? – spytała Olivia, czekając na połączenie i zerkając jednocześnie na zegarek: do zakończenia transmisji zostało jeszcze dwadzieścia osiem minut.
Scott pokręcił głową, nie przerywając rozmowy. Olivia w końcu się dodzwoniła, przekazała wszystko i poleciła zająć się przesłuchaniem Travisa Brancate Przy okazji udzieliła kilku rad, jak najlepiej zmusić go do mówienia.
Zbliżali się już do wielkiej białej ciężarówki, w której znajdowało się stanowisko dowodzenia. Scott wyłączył komórkę i spojrzał na Olivię.
– W porządku, kochanie. Może być gorąco. Chcesz się wycofać i wracać do domu?
– Nie.
– Dobrze. W takim razie wracaj tam. – Skinął głową w stronę budynku. – Jeśli w statuetkach są zapalniki zegarowe, głowę daję, że na sali siedzi jakiś bardzo zdenerwowany agent Al-Kaidy z urządzeniem, które może je wyłączyć i zdetonować bomby w każdej chwili. Detonator wygląda pewnie jak telefon komórkowy albo bardzo duży zegarek. Jeśli facet zauważy, że próbujemy przerwać ceremonię, zabrać Oscary albo ewakuować teatr, na pewno ma rozkazy, żeby z miejsca wysadzić wszystko, łącznie ze sobą. Po prostu wypatruj każdego, kogo pamiętasz z otoczenia Feramo albo kto wyda ci się podejrzany. Na pewno będzie się pocił, nerwowo kręcił i umierał ze strachu. No wiesz, w stylu „Cholera-zaraz-zginę”. Powinien się wyróżniać wśród aktorów próbujących z godnością przyjąć porażkę.
– Chyba że s a m jest aktorem.
– Po prostu zajmij się tym – powiedział, zmierzając ku ciężarówce. – Aha, i jeszcze jedno. Kiedy byś to odpaliła na ich miejscu?