Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Современные любовные романы » Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules
Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules

Электронная книга - «Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules». Краткое содержание книги:

Olivia jest dziennikarką specjalizującą się w tropieniu drobnych potknięć ludzi show-biznesu. Nie może jednak doczekać się, aż trafi na prawdziwą aferę… Bo czyż jej nowy, nieziemsko przystojny znajomy nie ma w sobie czegoś z wojownika Al-Kaidy? Tylko jak o tym przekonać naczelnego?
1 ... 63 64 65 66 67 68 69 70 71 ... 73
Перейти на страницу:

– Ciii – powiedział Scott Rich, zasłaniając dłonią usta Olivii i sięgając po pilota. Nie uszło jego uwadze, że za jej przytłumionymi odgłosami protestu kryło się rozbawienie. Ustawił telewizor głośniej.

– Te śmiertelnie niebezpieczne, trzymane w najgłębszej tajemnicy zamierzenia sparaliżowałyby cały świat. W dniu dzisiejszym Biały Dom ujawnił plany ataków Al-Kaidy – recytowała spikerka o wyglądzie modelki prezentującej kostiumy kąpielowe. – CIA natrafiła na ślad planowanych operacji i uniemożliwiła je.

Olivia usiadła na łóżku.

– To nie była żadna CIA. To byłam ja! – wykrzyknęła z oburzeniem.

Na ekranie pojawił się rzecznik Białego Domu, pokazujący coś na mapie niewielkim wskaźnikiem.

– Były to daleko zaawansowane plany jednoczesnych ataków na kluczowe mosty na Manhattanie, w Waszyngtonie, San Francisco, Londynie, Sydney, Madrycie i Barcelonie. W chwili, gdy wysadzenie w powietrze mostów wywołałoby panikę w głównych miastach cywilizowanego świata, miały nastąpić kolejne zamachy w najważniejszych węzłach komunikacyjnych.

Miejsce człowieka z mapą zajął zdenerwowany naukowiec – napis na dole ekranu wyjaśnił, iż był to KIEROWNIK DZIAŁU BADAŃ NAD TERRORYZMEM Z UNIVERSITY OF MARYLAND.

– Plany były bardzo proste w zamyśle, o tendencjach lewicujących, co nieomylnie świadczy, iż stało za nimi najwyższe dowództwo Al-Kaidy. Gdy tylko międzynarodowe serwisy prasowe doniosłyby o ich zrealizowaniu, wybuchłaby panika i kierowcy w i tak już całkowicie zakorkowanych miastach zaczęliby porzucać swoje samochody i uciekać z ulic oraz z dróg, doprowadzając do niespotykanej dotąd blokady na skalę globalną: blokady z porzuconych pojazdów, z logistycznego punktu widzenia właściwie niemożliwej do zlikwidowania.

Pojawił się prezydent.

– Godzina po godzinie, minuta po minucie, kobiety i mężczyźni z naszych służb wywiadowczych krok po kroku wygrywają wojnę z terrorem. Niechaj mają się na baczności…

Tu przerwał z tym dziwacznym błyskiem w oku, który Olivii niezmiennie przywodził na myśl zdenerwowanego komika, czekającego na wybuch śmiechu widzów.

– …siły zła, które w swoich norach knują przeciwko potężnemu cywilizowanemu światu – albowiem ich klęska jest nieunikniona.

– Och, zamknij się, do ciężkiej cholery! – wrzasnęła Olivia do ekranu.

– Hej, dziecinko, po co te nerwy? – uspokajał ją Scott. – Oni wiedzą, że to twoja zasługa. Ale gdyby pokazali w Wiadomościach twoje zdjęcie, mielibyśmy dżihad przeciwko Olivii Joules. I co by nam to dało?

– Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że ilekroć on mówi „cywilizowany świat”, kolejne pięć tysięcy ludzi przyłącza się do dżihadu przeciwko arogancji. Nie rozumiesz, jakie to niebezpieczne? Jeśli…

– Wiem, kochanie, wiem. Gdyby tylko chcieli cię wysłuchać. Gdyby więcej kobiet stało na czele zachodnich i arabskich nacji, do czegoś podobnego w ogóle by nie dochodziło, a na świecie panowałby pokój, wolność i radość. Trzeba było pojmać Bin Ladena w tej jaskini. Dostałabyś dwadzieścia pięć milionów i mogłabyś rozpocząć własnąkampa nię prezydencką.

– Wiem, że mi nie wierzysz – powiedziała Olivia ponuro. – Ale Osama Bin Laden naprawdę był w tej jaskini. Przekonasz się sam, jak tylko osuszą aparat.

– Na pewno dostaniesz coś za Feramo i resztę. Nie będzie to cała działka, bo pracowałaś jako agentka. Ale myślę, że będziesz mogła sobie kupić tyle niewyobrażalnie niewygodnych butów, ile tylko będziesz chciała.

Olivia naciągnęła na siebie prześcieradło i zapatrzyła się na połyskujące w dole światła miasta.

– Scott?

– Słucham cię, mój sokole, moja ty pustynna żabko.

– Zamknij się. Wciąż nie daje mi spokoju, że oni planowali coś jeszcze. Mam przeczucie, że zrobią coś w Los Angeles. I to niedługo.

– Wiem, ale na pewno nie dowiesz się tego, gapiąc się bezmyślnie w przestrzeń. Musisz się przespać. Oprzyj tu swoją główkę, a do całej sprawy wrócimy jutro. Co ty na to?

– Ale… – zaczęła, on jednak przyciągnął ją do swojej silnej, wspaniale umięśnionej męskiej piersi.

„Mężczyźni nie są mi do niczego potrzebni…”, przypomniała sobie, gdy zamknął ją mocniej w uścisku, dając poczucie ciepła i bezpieczeństwa. „A tam, chrzanię to…”, doszła do wniosku, kiedy położył się na niej i ponownie zaczął całować.

Salę operacyjną bezpiecznego domu wypełniały komputery, systemy łączności oraz plątanina kabli i przewodów. Pomiędzy tym wszystkim kręcili się mężczyźni bez marynarek, usilnie starając się sprawiać wrażenie, że są na kompletnym luzie, a ten głupi świat tylko nuży ich i męczy. Pośrodku całego tego zamieszania Olivia Joules siedziała bez ruchu, w skupieniu wpatrując się w duży monitor komputera. Kimberley, Michael Monteroso, Melissa od PR, nauczycielka wymowy Carol, bezrobotny aktor łamane przez pisarz Travis Brancato, reżyser bez kwalifikacji Nicholas Kronkheit, boski czarnoskóry instruktor nurkowania Winston plus wszyscy ci członkowie „aktorskiej” świty Feramo, których udało się namierzyć, zostali zgarnięci i przewiezieni do miejscowej siedziby CIA, gdzie ich przesłuchano i gdzie wciąż jeszcze przebywali w areszcie. Olivia przez dobre kilka godzin przeglądała taśmy wideo z ich przesłuchaniami, tnąc, sklejając i robiąc notatki. W końcu nabrała przekonania, że odpowiedź jest już blisko, i znieruchomiała, myśląc intensywnie.

– Wiem już, jak to było z Surayą.

Psiakrew. Zirytowana podniosła wzrok i miejsce irytacji zajęło pożądanie. Scott Rich, z odpiętym guzikiem pod szyją i poluzowanym krawatem, stał oparty o framugę drzwi. Ogarnęło ją przemożne pragnienie, by podejść do niego i zedrzeć z niego całe ubranie.

– Co? – spytała.

Napotkawszy jego spojrzenie, szybk odwróciła wzrok.

Znajdowali się w tym wspaniałym wczesnym stadium miłosnego upojenia, kiedy nikt poza nimi nie miał jeszcze o niczym pojęcia. Co prawda, w bezpiecznym domu CIA trudno było mieć co do tego absolutną pewność, ale czyż oboje nie byli uznanymi mistrzami podstępu?

– Suraya Steele pracowała dla Al-Kaidy od dziesięciu lat.

– Nie! – wykrzyknęła Olivia. – Dziesięć l a t?

– Al-Kaida zwerbowała ją, kiedy miała dziewiętnaście lat. Kręciła się po Paryżu, szukając pracy modelki i/lub bogatych mężczyzn. Nie wiemy dokładnie, kto się z nią skontaktował, ale na pewno ktoś z wysoko postawionych. Dawali jej mnóstwo pieniędzy, podkreślam m n ó s t w o, i to z góry.

– Co by tłumaczyło Gucciego i Pradę.

– Słucham? Studiowała dramat i środki masowego przekazu na Lampeter University. Układ polegał na tym, że miała przenieść się na arabistykę, a potem spróbować dostać się do Foreign Office, a docelowo do MI6. Brzmi to jak naiwna bzdura, ale najwyraźniej się udało. Dam sobie głowę uciąć, że będzie z tego grubsza afera w waszych służbach bezpieczeństwa. Każda agentka poniżej siedemdziesiątego piątego roku życia najbliższe trzy miesiące spędzi na intensywnych przesłuchaniach.

– Mój Boże. Polecą głowy. Jak to możliwe, że jej nie namierzyli?

1 ... 63 64 65 66 67 68 69 70 71 ... 73
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)