Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]
- Автор: Бакстер Стивен М., Кларк Артур Чарльз
- Год: 2001
- Язык: польский
- Год: Amber
- ISBN: 83-7245-544-9
- Переводчик: Piotr W. Cholewa
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]». Краткое содержание книги:
Ale ludzie w czasach Jezusa nie byli bardziej racjonalni niż w dowolnej innej epoce. Na spotkanie wyszedł mu oddział zbrojnych żołnierzy, wysłanych przez kapłanów. A wydarzenia późniejsze rozwijały się ze śmiertelną, znaną nam logiką.
Sąd nie był wydarzeniem teologicznym. Dla najwyższego kapłana — sumiennego, znużonego starca — najważniejsze było zachowanie porządku publicznego. Wiedział, że musi chronić swój naród przed okrutnym odwetem Rzymian; dla tego celu godził się na mniejsze zło, za jakie uznał wydanie tego trudnego, anarchistycznego uzdrowiciela w ręce wrogów.
Kiedy to uczynił, najwyższy kapłan wrócił do łóżka i zapadł w niespokojny sen.
Piłat, prokurator rzymski, wyszedł na spotkanie kapłanów, którzy nie chcieli wejść do jego pretorium z obawy, że staną się nieczyści. Piłat był człowiekiem kompetentnym i okrutnym, przedstawicielem okupanta — mocarstwa trwającego od wieków. A jednak i on się zawahał, jak się zdaje z obawy, że skazując popularnego lidera na egzekucję, doprowadzi do jeszcze większego wybuchu przemocy.
Oglądaliśmy na własne oczy lęki, odrazę i przerażające kalkulacje ludzi, którzy stawali przed sobą nawzajem tej mrocznej nocy — a bez wątpienia każdy z nich wierzył, że dokonuje słusznego wyboru.
Kiedy już zapadła decyzja, Piłat działał z brutalną skutecznością. Aż za dobrze znamy straszne szczegóły tego, co nastąpiło potem. Nie był to nawet okazały spektakl — ale przecież męka Chrystusa to zdarzenie, które trwało nie dwa dni, ale dwa tysiące lat.
Wielu jednak rzeczy nadal nie wiemy. Sam moment Jego śmierci jest dziwnie niewyraźny; badania wormcamowe wydają się tam podlegać niezwykłym ograniczeniom. Niektórzy uczeni sugerują, że w tych kluczowych sekundach punkty widzenia pojawiają się tak gęsto, że intruzje tuneli naruszają samą strukturę czasoprzestrzni. l te punkty widzenia pochodzą zapewne od obserwatorów z naszej przyszłości — czy może z licznych możliwych przyszłości, jeśli to, co leży przed nami, nie jest zdeterminowane.
Dlatego wciąż nie słyszeliśmy jego ostatnich słów wypowiedzianych do matki; wciąż nie wiemy, czy — pobity, konający, zdezorientowany — wzywał swego Boga. Nawet dzisiaj, mimo technicznych możliwości, wciąż widzimy Go jakby w zwierciadle, niejasno.