Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]
Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]

Электронная книга - «Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]». Краткое содержание книги:

Szef wielkiej stacji telewizyjnej dokonuje epokowego odkrycia — znajduje metodę tworzenia mikrotuneli podprzestrzennych, które pozwalają zajrzeć kamerze w każde miejsce w teraźniejszości i przeszłości... W przezroczystym świcie nic nie ukryje się przed kamerą. Ludzie zaczynają szukać sposobów na ukrycie swojej prywatności i swoich zbrodni…
1 ... 54 55 56 57 58 59 60 61 62 ... 83
Перейти на страницу:

To ironiczne, pomyślał, że intkamo jest kolejnym genialnym pomysłem Hirama, nowym produktem OurWorldu, sprzedawanym ze sporym zyskiem, by przeciwdziałać skutkom poprzedniego.

Na ławie oskarżonych zasiadła samotna Kate. Ubrała się na czarno, włosy związała z tyłu; wargi miała zaciśnięte, oczy puste.

Nie dopuszczono kamer na salę, niewielu też dziennikarzy czekało przy wejściu do gmachu sądu. Ale wszyscy wiedzieli, że zakazy nic już nie znaczą. Bobby wyobrażał sobie, że powietrze wokół skrzy się od punktów widzenia WormCamów; z pewnością całe ich roje unosiły się wokół Kate i jego twarzy.

Wiedział, że Kate nauczyła się zawsze, w każdej sekundzie pamiętać o nadzorze WormCamów; nie mogła przeszkodzić niewidzialnym podglądaczom, ale mogła im odmówić satysfakcji zobaczenia, jak bardzo cierpi. Dla Bobby’ego jej delikatna, samotna postać miała w sobie więcej siły niż cała prawna machina, która usiłowała ją zniszczyć, i wielka, bogata korporacja, która j ą oskarżała.

Ale nawet Kate nie zdołała ukryć rozpaczy, kiedy w końcu ogłoszono wyrok.

— Rzuć ją, Bobby — mruknął Hiram. Krążył po sali konferencyjnej; ulewny deszcz spływał po szybach i szumiał jednostajnie. — Zrobiła ci tylko krzywdę. A teraz jest jeszcze skazaną oszustką. Czy trzeba innych powodów? Daj sobie spokój, synu. Uwolnij się od niej. Nie jest ci potrzebna.

— Ona uważa, że to tyją wrobiłeś.

— Właściwie mało mnie to obchodzi. A ty w co wierzysz? To tylko się liczy. Naprawdę uważasz mnie za krętacza, który wrobiłby kochankę własnego syna, cokolwiek by o niej myślał?

— Nie wiem, tato — odparł chłodno Bobby. Był spokojny i opanowany; słowa Hirama, który wyraźnie próbował nim manipulować, nie mogły go dosięgnąć. — Nie wiem już, w co powinienem wierzyć.

— Po co o tym gadać? Możesz przecież skorzystać z WormCamu i zobaczyć, co robiłem.

— Nie zamierzam cię szpiegować. Hiram spojrzał na syna.

— Jeśli próbujesz się dokopać do mojego sumienia, to musisz sięgnąć głębiej. Zresztą to tylko reprogramowanie. Do diabła, powinni ją zamknąć i wykasować klucze. Reprogramowanie to drobiazg.

Bobby pokręcił głową.

— Nie dla Kate. Przez lata walczyła przeciwko takim metodom. Naprawdę się tego boi, tato.

— Bzdury. Ty też byłeś reprogramowany i krzywda ci się od tego nie stała.

— Nie wiem, czy mi się stała, czy nie. — Bobby wstał i stanął przed ojcem. Poczuł, że w nim także wzbiera gniew. — Kiedy implant został wyłączony, czułem się inaczej. Byłem zły, wystraszony, zagubiony. Nie wiedziałem nawet, jak powinienem się czuć.

— Mówisz jak ona! — wrzasnął Hiram. — Zreprogramowała cię swoim gadaniem i swojącipką bardziej, niż ja potrafiłem kawałkiem krzemu! Nie widzisz tego? Chryste… Najlepsze, co zrobił dla ciebie ten cholerny implant, to uczynił cię za głupim, żebyś widział, co się z tobą dzieje…

Umilkł nagle i odwrócił wzrok.

— Lepiej wytłumacz, co chciałeś przez to powiedzieć — zażądał lodowato Bobby.

Hiram się odwrócił; gniew, niecierpliwość, a nawet chyba poczucie winy walczyły w nim o pierwszeństwo.

— Zastanów się. Twój brat jest wybitnym fizykiem. Nie używam tego słowa zbyt często, ale ma szansę dostać nominację do Nobla. Co do mnie… — Rozłożył ręce. — Ja to wszystko zbudowałem od zera. Ale ty…

— Chcesz powiedzieć, że to z powodu implantu?

— Wiedziałem, że istnieje jakieś ryzyko. Kreatywność powiązana jest z depresją. Wielkie osiągnięcia często wynikają z osobowości obsesyjnej. Bla bla… Ale nie potrzebujesz zbyt wielkiego mózgu, żeby zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych. Zgadza się? Zgadza.

Sięgnął Bobby’emu do policzka, jakby chciał go uszczypnąć niczym dziecko. Bobby cofnął się.

— Pamiętam sto, tysiąc okazji, kiedy mi to mówiłeś. Jako dziecko nie rozumiałem, o co ci chodzi.

— Daj spokój, Bobby.

— Zrobiłeś to, prawda? Wrobiłeś Kate. Wiesz, że jest niewinna. I gotów jesteś pozwolić im na grzebanie w jej mózgu. Tak jak grzebałeś w moim.

Przez chwilę Hiram stał nieruchomo, po czym opuścił rękę.

— Pieprzyć to. Wracaj do niej, jeśli tak ci zależy, jeśli tak cię ciągnie do jej cipki. W końcu i tak przyjdziesz tutaj, głupi gówniarzu. Nie przeszkadzaj mi w pracy.

Usiadł przy biurku, zastukał w blat, by uruchomić ekrany, a po chwili blask przewijających się liczb rozświetlił mu twarz, jakby Bobby przestał dla niego istnieć.

Kiedy wyszła z aresztu, Bobby zabrał ją do domu.

Gdy tylko tam dotarli, przebiegła dookoła, zaciągając story, odcinając blask słońca, pozostając w ciemnych pokojach.

Zdjęła ubranie, jakie nosiła od opuszczenia sali sądowej, i rzuciła je do śmieci. Bobby leżał w całkowitej ciemności i nasłuchiwał szumu prysznica. Po długich minutach wśliznęła się pod kołdrę. Była zimna i drżała; włosy miała jeszcze mokre — kąpała się w zimnej wodzie. Nie pytał o to; objął ją tylko i tulił, dopóki się nie rozgrzała.

Po chwili odezwała się szeptem:

— Musisz kupić grubsze zasłony.

— Ciemność nie ukryje cię przed WormCamem.

— Wiem — odparła. — I wiem, że nawet w tej chwili słuchają każdego naszego słowa. Ale nie musimy im tego ułatwiać. Nie umiem tego znieść. Hiram mnie pokonał, Bobby. A teraz zamierza mnie zniszczyć.

Tak jak zniszczył mnie, pomyślał.

— Przynajmniej nie trafisz do więzienia — powiedział. — Przynajmniej będziemy mieli siebie.

Kate zacisnęła pięść i uderzyła go w pierś, tak mocno, że zabolało.

— Na tym właśnie polega problem! Nie rozumiesz? Nie będziesz miał mnie, bo kiedy już skończą, nie będzie żadnej mnie. Kimkolwiek się stanę, będę… inna.

Położył dłoń na jej pięści i czekał, aż zaciśnięte palce się wyprostują.

— To tylko reprogramowanie…

— Powiedzieli, że muszę cierpieć na syndrom E. Spazmy nadaktywności w płatach czołowo-oczodołowych i przedczołowych. Nadmierne natężenie sygnałów korowych nie pozwala, by emocje sięgnęły poziomu świadomości. W ten sposób mogę popełnić przestępstwo przeciwko ojcu mojego kochanka, nie czując wyrzutów sumienia, skrupułów ani obrzydzenia do siebie.

— Kate…

— Potem mam zostać uwarunkowana przeciwko używaniu WormCamu. Skazani zbrodniarze, tacy jak ja, nie mają dostępu do narzędzi przestępstwa. Umieszczą fałszywe ślady wspomnień w moim jądrze migdałowatym, siedlisku emocji. Będę dostawać fobii, niepokonanego lęku na samą myśl o skorzystaniu z WormCamu czy oglądaniu wyników jego użycia.

— Nie ma się czego bać.

Podparła się na łokciach. Jej twarz majaczyła w mroku, jej oczodoły były jak gładkie jamy ciemności.

— Jak możesz ich bronić? Akurat ty, ze wszystkich ludzi…

— Nikogo nie bronię. Zresztą nie wierzę, żeby byli jacyś „oni”. Wszyscy uczestniczący w tej sprawie wykonywali po prostu swoje obowiązki: FBI, sądy…

— A Hiram?

Nie próbował nawet odpowiadać.

— Chcę tylko cię przytulić — szepnął.

Westchnęła i oparła mu głowę o pierś; wydawała się ciężka; czuł ciepły dotyk policzka na skórze. Zawahał się.

— Poza tym wiem, na czym naprawdę polega problem. Wyczuł, że marszczy czoło.

— Chodzi o mnie. Nie chcesz przełącznika w głowie, ponieważ ja taki miałem, kiedy mnie spotkałaś. Boisz się, że będziesz taka jak ja… kiedyś. Na pewnym poziomie… — Wyrzucił wreszcie te słowa. — Na pewnym poziomie gardzisz mną.

1 ... 54 55 56 57 58 59 60 61 62 ... 83
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)