Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Gdzie wasze ciała porzucone [To Your Scattered Bodies Go - pl]
Gdzie wasze ciała porzucone [To Your Scattered Bodies Go - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Gdzie wasze ciała porzucone [To Your Scattered Bodies Go - pl]

Электронная книга - «Gdzie wasze ciała porzucone [To Your Scattered Bodies Go - pl]». Краткое содержание книги:

Sir Richard Burton, dziewiętnastowieczny angielski podróżnik, pisarz i awanturnik, umiera. Jednak śmierć nie jest końcem, jest początkiem. Budzi się w dziwnym świecie — ogromnej krainie, będącej doliną nieskończenie długiej rzeki. Krainie zamieszkanej przez wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli i umarli na ziemi — od neandertalczyków po kluczowe postacie naszej historii. Wraz z grupką niezwykłych towarzyszy wyrusza w podróż ku źródłom Rzeki w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania zasadnicze — czym jest ten świat, kto go stworzył i kto w nim ustanawia prawa. Powieść, rozpoczynająca jeden z najsłynniejszych cykli fantastycznych, zdobyła nagrodę Hugo (1972) i uznanie czytelników na całym świecie.
1 ... 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55
Перейти на страницу:

— Burton odchylił się do tyłu i zaśmiał, głośno i długo.

— Więc jednak nie wiecie wszystkiego, sukinsyny!

— Nie. I nigdy nie będziemy wiedzieć — odparł Loga z wymuszonym uśmiechem. — Tylko Jeden jest wszechwiedzący.

Dotknął swego czoła, ust, serca i genitaliów trzema środkowymi palcami prawej ręki. Pozostali zrobili to samo.

— Wyznam ci jednak, że nas przeraziłeś… jeżeli to poprawi ci samopoczucie. I nadal nas przerażasz. Widzisz, mamy prawie całkowitą pewność, że jesteś jednym z ludzi, przed którymi zostaliśmy ostrzeżeni. Ostrzeżeni? Przez kogo?

— Przez… rodzaj gigantycznego komputera. Żywego komputera. I jego operatora — znów wykonał dziwny gest palcami. — Nic więcej ci nie powiem, choć kiedy odeślemy cię nad Rzekę, zapomnisz o wszystkim, co zaszło tu, na dole.

Gniew nie zaćmił Burtonowi zdolności logicznego myślenia na tyle, by nie zauważył tego „na dole”. Czy oznacza ło, że maszyneria zmartwychwstania i kryjówka Etyków mieści się pod powierzchnią świata Rzeki?

Pod koniec wyjaśnień Burton wiedział niewiele więcej niż przedtem. Etycy potrafili zajrzeć w przeszłość rodzajem chronoskopu; mogli też tym urządzeniem zanotować strukturę każdej istoty fizycznej. Używając tych zapisów jako modeli, przeprowadzili zmartwychwstanie przy pomocy konwertorów materii — energii.

— A co by się stało — zapytał — gdybyście dwukrotnie odtworzyli jedno Biało, w tym samym czasie? Loga uśmiechnął się z przymusem i wyjaśnił, że przeprowadzano już podobne eksperymenty. Tylko jedno z ciał żyło.

— Uważam, że kłamiecie — oświadczył Burton z miną kota, który właśnie zjadł mysz. — Albo mówicie półprawdy. Jest w tym jakieś oszustwo. Skoro ludzie mogą osiągnąć stan takiego oczyszczenia, że „idą dalej”, to dlaczego wy, Etycy, podobno istoty wyższe wciąż tu jesteście? Dlaczego też nie „poszliście dalej!

Wszyscy zesztywnieli, prócz Logi i człowieka z klejnotem zamiast oka.

— Bardzo sprytne — roześmiał się Loga. — Znakomita uwaga. Mogę odpowiedzieć tylko, że niektórzy z nas istotnie idą dalej. Ale od nas więcej się wymaga, w sensie etycznym, niż od was, wskrzeszonych.

— Nadal uwalam, że kłamiecie — powtórzył Burton. — Nic jednak nie mogę na to poradzić. Przynajmniej na razie — dodał z uśmiechem.

— Jeśli nadal będziesz tak postępował, to nigdy nie Pójdziesz Dalej — stwierdził Loga. — Uznaliśmy jednak, że winni ci jesteśmy to wyjaśnienie. Kiedy schwytamy innych, podobnych tobie, zrobimy dla nich to samo.

— Wśród was jest Judasz — oznajmił Burton, delektując się wrażeniem, jakie wywarły jego słowa. Mężczyzna z klejnotem zamiast oka powiedział jednak:

— Dlaczego nie wyjawisz mu prawdy, Logo? To zetrze mu z twarzy ten obrzydliwy uśmieszek i uświadomi jego właściwe miejsce.

Logo zawahał się.

— Dobrze, Thanaburze — powiedział w końcu. — Burton, od tej chwili musisz być bardzo ostrożny. Niewolno ci popełnić samobójstwa, musisz walczyć o życie równie mocno jak na Ziemi, gdy sądziłeś, że masz je tylko jedno. Istnieje ograniczenie liczby wskrzeszeń. Liczba ta zmienia się i nie ma sposobu, by przewidzieć ją w przypadku konkretnego osobnika. Kiedy człowiek przekroczy to ograniczenie, psychomorf zdaje się niezdolny do ponownego związania z ciałem. Każda śmierć osłabia przyciąganie pomiędzy istotą fizyczną a psychomorfem. W końcu psychomorf nie może już powrócić. Staje się — że użyję nienaukowego terminu — „duszą zagubioną” — wędruje bezcielesny poprzez wszechświat. Potrafimy wykryć takie odłączone psychomorfy bez żadnych przyrządów, podczas gdy należące do… jak to powiedzieć?… do „zbawionych”, znajdują się całkowicie poza naszym zasięgiem. Widzisz więc, że musisz zrezygnować z formy podróży poprzez śmierć. Dlatego też ciągłe samobójstwa tych nieszczęśników, którzy nie wytrzymują życia, są grzechem — jeżeli nie niewybaczalnym, to w każdym razie nieodwracalnym.

— Zdrajca, obrzydliwy przestępca, który twierdzi, że ci pomaga, w istocie wykorzystuje cię dla własnych celów — oświadczył mężczyzna z klejnotem. — Nie powiedział ci, że zmniejszasz swą szansę na życie wieczne, gdy próbujesz realizować jego i swoje — plany. On czy ona, kimkolwiek jest ten zdrajca, jest zły. Zły, zły! Musisz być teraz ostrożny. Może pozostało ci tuzin śmierci, a może już następna będzie ostatnią!

Burton wstał.

— Nie chcecie, żebym się dostał do końca Rzeki? — krzyknął. — Dlaczego? Dlaczego?

— Au rewir — powiedział Logo. — Wybacz nam przemoc.

Burton nie dostrzegł, by któraś z dwunastu osób wymierzyła w niego jakiś aparat. Świadomość jednak opuściła go szybko, jak strzała wypuszczona z łuku. Przebudził się…

30

Pierwszym człowiekiem, który go przywitał, był Peter Frigate. Zapomniał o swej zwykłej rezerwie i z plakat. Burton także uronił kilka łez i zacinającym się glonem odpowiadał na rzucane jedno za drugim pytania Amerykanina. Sam pragnął się dowiedzieć, co Frigate, Loghu i Alicja porabiali po jego zniknięciu. Okazało się, że szukali go, a potem popłynęli w górę Rzeki, do Theleme:

— Gdzie się podziewałeś? — spytał Frigate.

— „Chodziłem po Ziemi tam i z powrotem, poprzez nią w, górę i w dół” — odparł Burton. — Lecz w przeciwieństwie do Szatana spotkałem co najmniej kilku wspaniałych, godnych ludzi, szanujących Boga i pogardzających złem. Jednak bardzo niewielu. Większość mężczyzn i kobiet pozostaje nadal tymi egoistycznymi, głupimi, zabobonnymi, nieszczerymi, tchórzliwymi hipokrytami, jakimi była na Ziemi. Drapieżna małpa o czerwonych ślepiach walczy w nich ze swym strażnikiem, społeczeństwem, aż w końcu wyrwie się i unurza ręce w krwi.

Obaj ruszyli w stronę oddalonej o milę wysokiej palisady i budynku rady, gdzie mieściła się administracja państwa Theleme. Frigate opowiadał o nowinach, lecz Burton prawie nie słuchał. Drżał, a serce biło mu mocno, lecz nie dlatego, że powracał do domu.

Pamiętał wszystko!

Wbrew zapowiedziom Logi przypomniał sobie zarówno przebudzenie w bąblu przedwskrzeszeniowym, jak i rozmowę z dwunastoma Etykami.

Mogło być tylko jedno wyjaśnienie — jeden z tej dwunastki zapobiegł wymazaniu jego pamięci i zrobił to bez wiedzy innych.

Jednym z dwunastu był Tajemniczy Przybysz, Renegat.

Którym? Na razie nie potrafił tego stwierdzić: Kiedyś jednak się dowie. Tymczasem miał przyjaciela u dworu, człowieka, który — być może — wykorzystuje Burtona dla własnych celów. Lecz przyjdzie czas, gdy Burton jego wykorzysta.

Byli też inni ludzie; którymi Przybysz próbował manipulować. Może potrafi ich odszukać; razem zaatakują Wieżę.

Odyseusz miał swoją Atenę. Zwykle musiał własnym sprytem wyplątywać się z niebezpiecznych sytuacji, lecz od czasu do czasu bogini, gdy tylko mogła, podawała mu pomocną dłoń.

Odyseusz miał swoją Atenę; Burton swego Tajemniczego Przybysza.

— Jakie masz plany, Dick? — zapytał Frigate.

— Zbuduję łódź i popłynę w górę Rzeki. Aż do końca! Zabierzesz się ze mną?

Koniec
1 ... 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)