Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Dlaczego Uciekasz Cari?». Краткое содержание книги:

Po dramatycznych przejściach w kalifornijskim szpitalu od doktor Cari Eliss odwrócili się wszyscy, nawet najbliższa rodzina. Cari postanowiła uciec na koniec świata – i przekonała się, że swoje problemy człowiek wozi ze sobą; gdy po wypadku samochodowym trafiła do szpitalika w zapadłej australijskiej miejscowości, jeden z lekarzy postanowił dociec, co wydarzyło się w jej życiu. Czy kiedy prawda wyjdzie na jaw, i on odwróci się od niej?
1 ... 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32
Перейти на страницу:

Kocha Blaira. I wie też, że nie może go wtrącić w nieszczęście razem z sobą. Ciągle brzmiały jej w uszach słowa ojca podczas ostatniej wizyty w domu:

– Twoja hańba spada nie tylko na ciebie. Ściągasz ją na wszystkich, którzy są blisko. Jeżeli nie potrafisz wykonywać w sposób odpowiedzialny zawodu lekarza, musisz zerwać z medycyną i trzymać się od nas z dala. Nie pozwolę, żeby niewinni członkowie naszej rodziny byli obrzucani błotem z powodu twojej niekompetencji.

W pokoju byli wtedy wszyscy. Obok ojca stali jej bracia. Mieli zacięte twarze i mierzyli ją zimnym wzrokiem. W kącie siedziała zapłakana matka. I to byli ludzie, którzy, jak kiedyś sądziła, kochali ją. Ciężko jej było żyć ze świadomością, że Blair może ją uważać za nieodpowiedzialnego lekarza, ale o ile straszniejsze byłoby wszystko mu wytłumaczyć, a potem zobaczyć, jak odwraca się od niej. Wtuliła twarz w poduszkę i gorzko się rozpłakała.

Widocznie potem zasnęła, bo obudziły ją czyjeś kroki i blask zapalanego światła. Przy łóżku stała dyżurna pielęgniarka.

– Jest pani potrzebna – odezwała się cicho. W ręce trzymała zapasowy szpitalny strój Cari, przechowywany w pokoju dla personelu. – Pomyślałam, że może będzie się pani chciała tutaj przebrać.

Cari wstała, dziękując dziewczynie. Budzik na nocnym stoliku wskazywał wpół do czwartej.

– Co się tam stało? – zapytała nagle. Pielęgniarka zawróciła od drzwi.

– Tym samochodem jechało czterech chłopaków – odparła. – Dwóch zginęło na miejscu, jeden zmarł, gdy próbowano go wydobyć z wraku, a jeden jest u nas. Ma krwotok wewnętrzny. Doktor Kinnane jest już w sali operacyjnej, ale chyba nie wierzy, że uda się go uratować.

Jedno spojrzenie na chłopca pozwoliło Cari zrozumieć, jakie zadanie ich czeka. Utrzymanie chłopca przy życiu do tej pory było już wyczynem nie lada. Miał poważne uszkodzenia głowy. Za wcześnie było myśleć, jakie będą tego konsekwencje. Do tego dochodziły liczne złamania, a także pęknięcie jelita, pęcherza i śledziony. Nie było właściwie miejsca na jego ciele, które by nie uległo uszkodzeniu. Pozostawało im jedynie powstrzymać krwawienie. I mieć nadzieję.

Po pół godzinie chłopak cicho od nich odszedł.

W sali zapadła dzwoniąca cisza. Blair wyglądał na śmiertelnie zmęczonego i pokonanego.

– Chodźmy do ciebie. Zrobię ci kawę – szepnęła Cari, patrząc na jego poszarzałą twarz.

Wkrótce pojawili się rodzice jednego z chłopców. Cari nie brała udziału w rozmowie. Zostawiła to Blairowi, a sama poszła do jego mieszkania zaparzyć kawę. Kiedy wrócił po godzinie, wyglądał jeszcze gorzej. Popatrzyła na niego i uznała, że dłużej nie może się powstrzymać. Podeszła do niego i objęła go czule. Przez długą chwilę nic nie mówili. Blair przytulił się do niej, jakby miał nadzieję, że użyczy mu1 siły. Zakrył potem twarz rękami i milczał nadal.

Cari podeszła do kuchenki, napełniła filiżankę kawą i postawiła przed nim na stole.

– Już dobrze? – spytała, gdy wypił.

– Nie, wcale nie dobrze – powiedział. – Myślę, że minie sporo czasu, nim o tym zapomnę. Dzieci, które piją wódkę! Czy można przejść nad tym do porządku dziennego? Wszyscy byli pijani, a w samochodzie walały się puste butelki. Znałem ich – dodał. – To byli fajni chłopcy. Zapowiadali się na znakomitych farmerów, dobrych mężów i prawych obywateli. I zginęli tylko dlatego, że się upili i myśleli przy tym, że nikt tak dobrze nie potrafi prowadzić jak oni. – Spojrzał na Cari i dodał z goryczą: – A ja miałem dokonać cudu i uratować im życie. Nie byłem w stanie tego zrobić.

Wzięła ze stołu filiżankę, umyła ją dokładnie, a potem wycierała długo ręce. Blair nie poruszył się.

– Chyba już pójdę – odezwała się cicho.

– W jaki sposób chcesz to zrobić? – zapytał.

– Pożyczę szpitalny samochód. Maggie przyjedzie nim z samego rana.

Podniósł się gwałtownie, odsuwając z hałasem krzesło.

– Cari?

– Tak?

Przyciągnął ją do siebie.

– Proszę cię, zostań.

Przytuliła się do niego całym ciałem.

– Dobrze – szepnęła. – To nic nie zmieni, ale zostanę. Jeśli tylko tego chcesz.

Nie odezwał się ani słowem. Podniósł ją i zaniósł prosto do sypialni.

Obudziła się o świcie, gdy poprzez zasłony zaczęło wpadać światło poranka. Wtulona była w Blaira, a on trzymał ją mocno przy sobie. Muszę zapamiętać, jak to było… Na zawsze muszę zapamiętać, jaki był. Tak właśnie mogłoby wyglądać moje życie, gdyby nie przewrotność losu…

Co rano mogłabym budzić się u jego boku, co rano, przez całe życie. A jutro już mnie tu nie będzie.

– Jutro już mnie tu nie będzie – powiedziała głośniej i Blair poruszył się niespokojnie, przytulając ją mocniej.

Spojrzała na zegarek. Dochodzi szósta. Jeszcze dwie godziny, a potem trzeba będzie znowu stawić czoło temu, co przynosi dzień. Jeszcze dwie godziny. Tuliła się do Blaira, rozkoszując się jego ciepłem. Nic więcej nie było jej potrzeba do szczęścia. Objął ją mocniej i poczuła, że i on się obudził.

Odwróciła się i napotkała jego oczy. Był jeszcze półprzytomny, ale powoli pojawiać się w nich zaczęło pożądanie. Poczuła jego ręce na swej szyi, ramionach, piersiach i udach. Gładził ją i pieścił, jakby się chciał nauczyć na pamięć jej ciała. Z radością zrozumiała, że przez te ostatnie dwie godziny będzie z nim bliżej, niż myślała.

I raz jeszcze ich ciała zlały się w jedno.

Blair zasnął potem znowu, a ona wpatrywała się w jego twarz, pragnąc zapamiętać ją na zawsze. Cała napełniona była miłością, ogarnięta błogim uczuciem spełnienia.

Wkrótce usłyszała pierwsze odgłosy budzącego się do życia szpitala. Znowu spojrzała na zegarek. Niedługo będzie tam potrzebny Blair. Wiedziała, że dziś go jeszcze zobaczy, teraz jednak miała ostatnią okazję, aby pożegnać się z nim naprawdę. Pochyliła się i pocałowała go delikatnie w usta. Nie poruszył się.

– Zegnaj, kochany – szepnęła.

Wyśliznęła się bezszelestnie z łóżka, włożyła na siebie ubranie i cicho wyszła.

ROZDZIAŁ TRZYNASTY

Nie minęły dwie godziny, a Cari po wzięciu prysznica i zjedzeniu śniadania gotowa była do pracy. Zanim wróciła do domu, cała okolica znała szczegóły tragedii. Maggie czekała na nią z kawą. Ani ona, ani Jock nie zadawali jej żadnych pytań dotyczących minionej nocy.

– Zapomniałam zabrać ze szpitala twoją sukienkę – przepraszała Cari.

– Nigdzie się w niej dziś nie wybieram – odparła Maggie z uśmiechem. – A jak bawiliście się na balu?

– Blair chyba znakomicie.

Maggie nalewała właśnie Cari drugą filiżankę kawy.

– A ty nie? – zapytała.

– Byłam okropnie zmęczona i bolały mnie nogi – odrzekła, zdając sobie sprawę, jak niemądrze to zabrzmiało.

– I plany ci się nie zmieniły? Wyjeżdżasz?

– Tak. Czekam tylko na powrót Roda.

Nie skończyła jeszcze mówić, gdy dostrzegła w oczach Maggie, że sprawiła jej przykrość. Wstała więc i uściskała ją serdecznie.

– Daruj mi, wiem, że strasznie to zabrzmiało! Przecież wiesz, jak cię lubię, ale ja naprawdę muszę wyjechać.

– Mieliśmy nadzieję, że uczucie do Blaira zmieni twoje zamiary…

– Kiedy to właśnie moje uczucie do Blaira każe mi jak najszybciej wyjechać.

Maggie popatrzyła na nią w milczeniu.

Kwadrans później Cari wjeżdżała na parking przy szpitalu.

Przed wejściem stał samochód Roda. Dziwne, pomyślała. Miał wrócić dopiero jutro, ale może to i dobrze, że już jest. Czeka ją tylko przekazanie mu pracy i będzie wolna.

1 ... 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)