Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Современные любовные романы » Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules
Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules

Электронная книга - «Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules». Краткое содержание книги:

Olivia jest dziennikarką specjalizującą się w tropieniu drobnych potknięć ludzi show-biznesu. Nie może jednak doczekać się, aż trafi na prawdziwą aferę… Bo czyż jej nowy, nieziemsko przystojny znajomy nie ma w sobie czegoś z wojownika Al-Kaidy? Tylko jak o tym przekonać naczelnego?
1 ... 16 17 18 19 20 21 22 23 24 ... 73
Перейти на страницу:

– Cześć, mówi Joules. Czy to CIA? Poproszę z międzynarodowym terroryzmem. Mam ślad prowadzący do wybuchu na OceansApart. Nazywa się Ferramo, Pierre Ferramo. Z całą pewnością Arab, być może Sudańczyk…

Nie mogła tego zrobić. Czuła się jak ktoś, kto właśnie wybierał się na przesłuchanie, lecz nagle zabrakło mu motywacji. Znowu była Rachel Pixley z Worksop, którą poniosła wyobraźnia. Słysząc ją, telefonistka umrze po prostu ze śmiechu. Jednocześnie była też zdradziecką Matą Hari, umawiającą się na kolację ze swym kochankiem mordercą, by wydać go swoim przełożonym.

Postanowiła, że teraz wyjdzie z Kimberley i jej towarzystwem, a do FBI zadzwoni z samego rana. Zamówi śniadanie do pokoju i spokojnie wszystkim się zajmie.

16

Pierre Ferramo w zielonym berecie wypowiadał się w telewizji Al-Dżazira:

– To niewierna świnia. Jest za gruba, na grilla się nie nadaje. Trzeba ją będzie ugotować.

W tle słychać było dzwonek telefonu. Ze swojej wiązanej na szyi bluzeczki Kimberley Alford wyciągnęła cytrynę i zaczęła ją kroić, szczerząc się do kamery, a spomiędzy zębów wypływała jej krew. Telefon nie przestawał dzwonić. Olivia po omacku zaczęła go w ciemnościach szukać.

– Cześć, Olivia? Mówi Imogen z „Elan”. Łączę z panią redaktor.

Olivia włączyła światło i gwałtownie usiadła na łóżku, osłaniając piżamą piersi i nerwowym gestem przeczesując włosy. Dzikim wzrokiem rozglądała się po pokoju. Sally Hawkins. Redaktorka z „Elan”. Co za początek dnia. Po wieczorze spędzonym, no wiesz, z Kimberley i, no wiesz, jej, no wiesz, przyjaciółmi. Horror, po prostu horror.

– Proszę mówić. Pani redaktor na linii. – Imogen mówiła tonem mającym dać jej do zrozumienia, że już-nie-muszę-być-dla-ciebie-miła-wypadłaś-z-łask”.

– Olivia? – Sally Hawkins, przemawiająca zimnym tonem w stylu „jestem-bardzo-zajęta-i-ważna”. – Wybacz, że dzwonię tak wcześnie rano, ale niestety, były na ciebie skargi.

– Skargi?

– Z tego, co wiem, dzwoniłaś do FBI i sugerowałaś, że powinni sprawdzić Pierre'a Ferramo.

– Co? Kto ci to powiedział?

– Źródła nie znamy, ale w Century PR dosłownie dostali szału, i słusznie, jeżeli faktycznie dzwoniłaś do FBI. Powiedziałam Melissie, że gdybyś rzeczywiście żywiła jakieś podejrzenia wobec któregoś z ich klientów, przede wszystkim skontaktowałabyś się z nami.

Olivia mało nie umarła z przerażenia. Przecież nie dzwoniła do FBI. Lub raczej rzec by należało, że d z w o n i ł a, ale się nie połączyła, lub raczej połączyła się, lecz zawiesiła rozmowę i niczego nie powiedziała.

– Olivio? – Lodowaty, nieprzyjemny ton.

– Ja… ja…

– Współpracujemy z Century bardzo ściśle, za ich pośrednictwem przeprowadzamy wiele wywiadów i sesji zdjęciowych. Zbliża się sezon przyznawania nagród i znowu wiele będzie od nich zależeć, więc… więc… doprawdy…

– Nie dzwoniłam do FBI.

– Nie?

– To znaczy, d z w o n i ł a m, ale z nikim konkretnym się nie połączyłam. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego…

– Wybacz – warknęła Sally Hawkins. – To naprawdę nie ma najmniejszego sensu. Dzwoniłaś do nich czy nie?

– No, zaczęłam dzwonić, ale…

Olivia spoglądała na sporządzony przez Century PR komunikat dla prasy dotyczący filmu Ferramo. Napisane w nim było: Pierre Feramo, przez jedno r. Nic dziwnego, że nie znalazła niczego w Google. Po prostu źle wpisywała jego nazwisko w wyszukiwarce. Rany boskie. Tylko nie panikuj.

– Olivio, dobrze się czujesz?

– Tak, tak, chodzi tylko o to… ja… ja…

Ze słuchawką wciśniętą między ucho a ramię podeszła do biurka i poszukała w Google Pierre'a Feramo. Znalazła 1567 pozycji. Chryste Panie.

– W porządku. Rozumiem. – Sally Hawkins mówiła teraz tak, jak gdyby miała do czynienia z opóźnionym w rozwoju dzieckiem. – W porządku. Wiem, że przeżyłaś w Miami koszmar. Doskonale to rozumiem. Uważam, że najlepiej będzie, jeśli porządnie sobie odpoczniesz i po prostu wrócisz do domu. Zebrałaś już jakieś materiały do artykułu?

Olivia przeglądała pierwszą z 1567 stron internetowych: Feramo producentem francuskiego filmu krótkometrażowego nagrodzonego Złotą Palmaj Feramo na zdjęciu z modelką podczas rozdania „Oscarów przemysłu perfumeryjnego”; przytoczona przez „Miami Herald” wypowiedź Feramo po promocji Crème de Phylgie.

– Tak. Nie, czuję się świetnie. I chcę skończyć artykuł.

– Cóż. Uważamy, że będzie lepiej, jeśli wrócisz do domu. Century PR nie chce, żebyś dalej pracowała z ich ludźmi. Przepisz więc, proszę, swoje notatki i prześlij e-mailem do Imogen, a ja każę jej załatwić ci samolot na dzisiejsze popołudnie.

– Ale posłuchaj, ja nic nie powiedziałam FBI…

– Obawiam się, że muszę kończyć, Olivio. Mam telekonferencję. Imogen zadzwoni do ciebie i poda ci szczegóły podróży. Nie zapomnij tylko przesłać wszystkich materiałów.

Olivia, nie wierząc własnym uszom, rozejrzała się po pokoju. Przecież nie zadzwoniła do FBI, prawda? Jedyne, co zrobiła, to ćwiczyła na głos to, co ewentualnie mogłaby im powiedzieć. Do diabła, czyżby za pośrednictwem linii telefonicznej nauczyli się czytać w ludzkich myślach? Nie. No, CIA może, ale na pewno nie FBI. Usiadła na łóżku. To niemożliwe. Tylko Kate wiedziała, że zastanawia się, czy do nich zadzwonić.

Olivia z wściekłością stukała w klawiaturę, spisując wszystko, co udało jej się zebrać na temat przyszłych-niedoszłych gwiazdek przez ten krótki czas, zanim w tak okrutny sposób została zwolniona. Co kilka minut otwierała dokument zatytułowany: „Kate: WŚCIEKŁOŚĆ. DOT.: WYŻYĆ SIĘ” i wyżywała się.

„Nie mogę, do kurwy nędzy, uwierzyć, że mi to zrobiłaś. Myślałam, że nasza przyjaźń opiera się na wzajemnym zaufaniu i lojalności…”

Po kolejnych trzech akapitach właściwego artykułu wracała do „Kate: WŚCIEKŁOŚĆ. DOT.: WYŻYĆ SIĘ”: „Kate, mam nadzieję, że nie wyciągam pochopnych i krzywdzących cię wniosków, ale zupełnie nie rozumiem…”

Znów artykuł. „Kate: WŚCIEKŁOŚĆ. DOT.: WYŻYĆ SIĘ”, tym razem w nieco bardziej wyważonym tonie: „Słuchaj, ty cholerna kurewska suko z piekła rodem, jakim, kurwa, prawem wystawiasz mnie w taki sposób i mówisz im, cholera jasna, że dzwoniłam do tego pierdolonego FBI, czego, kurwa, wcale nie zrobiłam, ty pierdolona…”

Z powrotem do artykułu. Napisała go do końca i przeczytała. Zrobiła kilka poprawek, sprawdziła pisownię, nacisnęła „Wyślij” i z całej siły kopnęła w nogę biurka.

To nie fair. To nie fair. W nagłym przypływie ślepej furii chwyciła telefon i wybrała domowy numer Kate. Włączyła się automatyczna sekretarka, ale i tak zdecydowała się powiedzieć, co leżało jej na żołądku.

– Cześć, to ja. Słuchaj, właśnie dzwonili do mnie z „Elan” i zwolnili mnie za to, że dzwoniłam do FBI w sprawie Feramo. Tylko że ja wcale nie zadzwoniłam do FBI. Jedyną osobą, która wiedziała, że w ogóle coś takiego przyszło mi do głowy, byłaś ty. Uwierzyć nie mogę, że tak po prostu zachciało ci się odebrać mi tę historię, żebyś… żebyś…

Głos jej się załamał. Czuła się bardzo, ale to bardzo głęboko zraniona. Odłożyła słuchawkę i usiadła na pufie, ocierając pięścią łzę spływającą jej po policzku. Długi czas z drżącą dolną wargą wpatrywała się tępo w przestrzeń, po czym wstała, podeszła do brązowo-oliwkowej walizki i wyjęła z niej bardzo starą, pożółkłą i zniszczoną kartkę papieru, rozłożyła ją ostrożnie i wróciła wraz z nią na puf.

Życiowe zasady według Olivii Joules

1. Nigdy nie wpadać w panikę. Zatrzymać się, oddychać, myśleć.

1 ... 16 17 18 19 20 21 22 23 24 ... 73
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)