Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Gazeta Lokalna - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Gazeta Lokalna

Электронная книга - «Gazeta Lokalna». Краткое содержание книги:

Podczas wystawnego przyjęcia wydanego na cześć sędziego okręgowego Pinchasa Hornsztyka zostaje zamordowana jego żona Aleksandra, ambitna kobieta interesu. Uczestnicząca w przyjęciu Lizzi Badihi, księżniczka miejscowego brukowca, postanawia podjąć prywatne śledztwo. Rozwikłanie zagadkowego zabójstwa staje się dla niej sprawą prestiżową. Frapująca intryga kryminalna, która zadowoli najwybredniejszych koneserów tego gatunku powieści, nie jest jednak jedyną zaletą książki. W miarę rozwoju akcji ciekawym przeobrażeniom podlega też sama jej bohaterka, głównie za sprawą niekonwencjonalnych przygód erotycznych. Czytelnik znajdzie tu też sporo ciekawych obrazków z życia współczesnej izraelskiej prowincji.
1 ... 13 14 15 16 17 18 19 20 21 ... 52
Перейти на страницу:

Była prostolinijna, nie potrafiła ukrywać uczuć i miała z tego powodu wielu wrogów, również wśród krewnych. Lizzi lubiła, ponieważ uważała ją za „człowieka pracy”. A ciotkę Malkę cechowała silna świadomość społeczna.

– Benci jest zły – powiedziała Malka.

– Siedzi w swoim pokoju?

– Tak.

– Jest z nim Adulam?

– Nie. Wyszedł jakieś pół godziny temu.

– Ilan prosi o kanapki.

Bencijon Koresz powitał ją niepokojąco serdecznie. Lizzi postanowiła z miejsca zaatakować.

– Opowiedziałeś Adulamowi o filipińskiej służącej?

– Nie wiem, skąd miał informacje. Rzecznik prasowy potwierdził tylko to, co Adulam już wiedział.

– Przyniosłam ci taśmę z rozmową z Jackiem Danzigiem. Mogłeś mi wtedy powiedzieć o aresztowaniu.

– Nie została aresztowana. Przesłuchaliśmy ją i odesłaliśmy do domu.

– Właśnie stamtąd wracam. Nie widziałam jej.

– Pewnie ociera łzy w swoim pokoju. Wiem, że stamtąd wracasz. Powiedz mi, kochana Lizette – zagadnął Benci słodko – czy ty prowadzisz prywatne śledztwo równolegle z naszym?

– Nie, dlaczego?

– Bo gdziekolwiek się zjawię, okazuje się, że ty już tam byłaś.

– Co masz na myśli?

– Przestań udawać! – Benci nagle wydał z siebie ryk, który przejął ją do szpiku kości.

Lizzi siedziała cicho i myślała, że ma dość tych wiecznych wrzasków. Najpierw Szajke, potem Arieli, a teraz Bencijon Koresz. Dosyć!

– Jeśli jeszcze choć raz na mnie krzykniesz, wstanę i wyjdę. Przyszłam tu z własnej woli. Pracuję tak samo jak ty. I mam dla ciebie wiadomości, potrzebujesz mnie nie mniej niż ja ciebie. Nie chcesz, żebym tu siedziała? Nie krzycz. Powiedz. Ja i tak dowiem się, czego zechcę.

Benci zamachał rękami. Widać było, że naprawdę dobrze się bawi. Lizzi patrzyła na niego i myślała sobie, że gdyby się tak nie bała, to uderzyłaby go w twarz.

– Nie mam pojęcia, jak Georgette z tobą wytrzymuje.

Teraz naprawdę go rozbawiła. Ze śmiechu pewnie spadłby z krzesła, ale w pokoju nie było na to dość miejsca.

– Spałaś z Jackiem?

– Co?!

– Słyszałaś, co powiedziałem.

Lizzi gwałtownie wstała i skierowała się do wyjścia, ale Benci był bardziej doświadczony i szybszy. Posadził ją z powrotem na krześle i zamknął drzwi.

– Jeszcze nie skończyłem.

– To oficjalne przesłuchanie?

– Już ci raz powiedziałem, w tym pokoju wszystko jest oficjalne.

– Masz nakaz?

– Rozśmieszasz mnie.

– Nie spałam z Jackiem Danzigiem.

– Jesteś dziewicą?

– To nie twoja sprawa.

– Lizzi!

– Nie zamierzam odpowiadać na to pytanie. Co to ma wspólnego z zabójstwem Aleksandry Hornsztyk? Jackie ci powiedział, że spał ze mną?

– Nie.

– To czego ode mnie chcesz? Wytłumacz mi!

– W pojemniku na śmieci stojącym na skraju osiedla znaleźliśmy zakrwawione prześcieradło. Pozornie to nie ma związku. Pani Hornsztyk zginęła od strzału w tył głowy. Sprawdziliśmy jednak i okazało się, że prześcieradło zostało zdjęte z łóżka Marian, filipińskiej służącej. Były na nim ślady krwi i spermy. Podejrzewamy, że w noc morderstwa ktoś… hmm… kochał się na jej łóżku z dziewicą. Myśleliśmy, że to Filipinka. Jednak ona mówi – i nie widzę powodu, żeby jej nie wierzyć – że sama wrzuciła prześcieradło do kubła na śmieci. Przestraszyła się, kiedy zobaczyła na nim krew właśnie w noc morderstwa. Marian jest rozwiedziona i z pewnością od dawna nie jest dziewicą. Badał ją lekarz. Ile dziewic może się znaleźć na takim przyjęciu? Wyszłaś wcześniej, więc pomyślałem, że Jackie cię uwiódł, a ty się przestraszyłaś i uciekłaś do domu. Córka Hornsztyków ma dwanaście lat. Kelnerki były zajęte. Kto pozostaje?

– Przykro mi. Jackie nie spał ze mną.

Lizzi odetchnęła głęboko. Cieszyła się, że mała Filipinka wydostała się z rąk Benciego i wróciła do domu. Zabraknie jednego elementu w jego łamigłówce!

– Czy Adulam wie, że ją zwolniliście?

– Tak

– Szkoda. Mój naczelny, Arieli, łaskawie zdecydował się opublikować historię o tym przesłuchaniu.

– A czego nie zgodził się opublikować?

– On pozwala publikować tylko te historie, które można sprawdzić. Boi się pozwu o oszczerstwo. Jak można tak pracować? Nie mogę cały czas pisać o otwarciu supermarketu albo poświęceniu synagogi. Czy odkryliście coś nowego podczas przesłuchania Filipinki?

– Przebywa w Izraelu bez wizy, ale sędzia za nią poświadczył. Twierdził, że to żona przyjęła ją do pracy, a on nic nie wiedział o okolicznościach. Nie chcę mu komplikować życia właśnie teraz. Na marginesie, włączyłaś dyktafon?

– Zawsze mam włączony dyktafon.

– Nie rozpowszechniaj tej historii z pozwoleniem na pracę. Przymknęliśmy oko.

– O czym mogę napisać?

– Filipinkę przesłuchaliśmy tak jak wszystkich, którzy znajdowali się wtedy w domu. Nie podejrzewamy jej i została zwolniona. Lizzi, to jest mrówcza praca. Tam było ponad osiemdziesiąt osób.

Lizzi nie wierzyła w westchnienie, które wydobyło się z ust szwagra. Praca była jego największą radością. Miał pognieciony kołnierzyk, a z kieszonki koszuli odpadł guzik. Widocznie przy Georgette nie był taki pedantyczny.

– Byliście w biurze Aleksandry Hornsztyk?

– Tak.

– I?

– Co odkryłaś w kibucu?

– Adulam! – wykrzyknęła Lizzi ze złością, aż zatrzęsły się plastikowe kolczyki.

Pomyślała, że nadszedł czas, aby jechać do domu. Może zdąży do spożywczego przed zamknięciem. Zrobi sobie gorącą zupę, omlet i sałatkę ze świeżych warzyw, z tehiną i mnóstwem pietruszki, a do tego rogalik z masłem, i posili się, siedząc przed telewizorem. Potem pójdzie do łóżka, z kolorowymi dodatkami weekendowymi, których jeszcze nie zdążyła przeczytać.

– W kibucu odkryłam jedynie dzieła Willego Achinoama, lokalnego rzeźbiarza.

– Który przez przypadek jest też ojcem Szajkego, skarbnika kibucu.

– Nie jesteś aż tak głupi, jak wyglądasz.

– Ty też nie. Eliezer! – ryknął nagle. – Gdzie on się podziewa?! W Aszdodzie?

Benci gruchnął śmiechem i Lizzi zaczęła się zastanawiać, czy zdołała go oszukać w kwestii prześcieradła. Chyba jej uwierzył. W przeciwnym wypadku i ją posłałby na badanie lekarskie.

Pojawił się Eliezer z tacą. Powiedział, że Malka kazała mu przyrządzić kawę, jak tylko Lizzi weszła na komendę. Już pół godziny stoi pod drzwiami i czeka na wezwanie Benciego. Dlatego kawa jest letnia.

– Tak – powiedział Benci, kiedy Eliezer wyszedł – byliśmy w biurze Aleksandry Hornsztyk, niech spoczywa w pokoju. Pracują tam jej wspólnik, architekt Bruno Balfour, młodszy architekt, Jaron jakiś tam, dwie kreślarki i sekretarka. Aleksandra była założycielką firmy, zarejestrowanej jako „Hornsztyk i Spółka”. Wszyscy są zszokowani. Ona praktycznie była firmą. Dbała o wszystkie sprawy. Zdobywała zlecenia, podpisywała umowy, kupowała materiały, zatrudniała wykonawców. Bruno Balfour i Jaron skupili się na projektowaniu i nadzorze. Wszyscy mówią, że była wybitną specjalistką. Zdolną, krytyczną, odważną.

– Zbyt odważną?

– Nie wiem. Jeszcze nie wiem. Historia z Jackiem Danzigiem niezbyt tu pasuje. Kobieta, która zdolna jest poświęcić swoje dobre imię dla jakiegoś szczura… cóż, rabinem już nie będzie.

– Rozmawiałeś z Jackiem po wysłuchaniu taśmy?

– Tak. Powiedział to samo.

Lizzi zaczęła orientować się w metodach pracy Bencijona Koresza. Uśmiech, uderzenie, uśmiech, uderzenie – tak jak piszą w książkach.

1 ... 13 14 15 16 17 18 19 20 21 ... 52
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)