Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Panowie i damy [Lords and Ladies - pl]
Panowie i damy [Lords and Ladies - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Panowie i damy [Lords and Ladies - pl]

Электронная книга - «Panowie i damy [Lords and Ladies - pl]». Краткое содержание книги:

Jest gorąca letnia noc.
Kręgi zbożowe otwierają się wszędzie, nawet na hodowli rzeżuchy Pewseya Ogga, lat cztery.
A Magrat Garlick, czarownica, rankiem ma wyjść za mąż…
Wszystko powinno być jak we śnie.
Ale Lancrański Zespół Tańca Morris upija się przy magicznych kamieniach i elfy wracają, przynosząc ze sobą wszystko to, co tradycyjnie łączy się z ich czarowną, migotliwą krainą: okrucieństwo, porwania, złośliwość i złość, straszne morderstwa. Babcia Weatherwax i jej mały, kłótliwy sabat ma tym razem pełne ręce roboty...
Pełna obsada drugoplanowa: krasnoludy, magowie, trolle, tancerze morrisa oraz jeden orangutan. Mnóstwo trali-dida-nonny-nonny i wszędzie pełno krwi.
1 ... 12 13 14 15 16 17 18 19 20 ... 72
Перейти на страницу:

Często po prostu miejsce na wrzosowisku…

Punkt, gdzie „tam” jest już prawie „tutaj”.

Prawie, ale nie całkiem. Przeciek jest dostatecznie silny, żeby kołysały się wahadełka, a ludzie o zdolnościach pozazmysłowych cierpieli na paskudne bóle głowy, żeby jakiś dom zyskał reputację nawiedzonego, a czasem żeby dzbanek przeleciał przez pokój. Dostatecznie silny, żeby trutnie trzymały straż.

A tak. Trutnie.

Zdarzają się niekiedy tak zwane zgromadzenia trutni. W letnie dni trutnie z uli w promieniu kilku mil zlatują się do pewnego punktu i latają wkoło, brzęcząc jak maleńkie systemy wczesnego ostrzegania, którymi są w istocie.

Pszczoły są wyczulone. Ten świat należy do ludzi, ale pszczoły to stworzenia porządku. Nienawiść do chaosu mają zakodowaną w genach.

Gdyby ludzie dowiedzieli się, gdzie jest taki punkt, gdyby mieli trochę doświadczenia ze skutkami splątania „tam” i „tutaj”, wtedy mogliby — gdyby wiedzieli jak — oznaczyć takie miejsce pewnymi kamieniami.

W nadziei że dostatecznie wielu wścibskich durniów uzna to za ostrzeżenie i będzie się trzymać z daleka.

* * *

— I co o tym myślisz? — spytała babcia Weatherwax, kiedy szły już w stronę domu.

— Ta mała, pulchna i cicha ma trochę wrodzonego talentu — odparła niania Ogg. — Wyczułam to. Cała reszta trzyma się tego, bo szuka podniecenia. Tak uważam. Bawią się w czarownice. No wiesz, mistyczne tablice, karty, czarne koronkowe rękawiczki bez palców i majstrowanie w okultyzmie.

— Nie podoba mi się to majstrowanie w okultyzmie — oświadczyła stanowczo babcia. — Jak już człowiek wlezie w ten okultyzm, to zaraz zacznie wierzyć w duchy. A jak już uwierzy w duchy, zacznie wierzyć w demony i ani się obejrzy, a będzie już wierzył w bogów. Wtedy ma prawdziwe kłopoty.

— Przecież one wszystkie istnieją — zauważyła niania.

— Ale to nie powód, żeby tak sobie w nie wierzyć. To tylko je zachęca.

Babcia Weatherwax zwolniła tempo marszu.

— A co z nią? — spytała.

— O co z nią dokładnie ci chodzi?

— Wyczułaś tam moc?

— Jeszcze jak. Aż mi włosy dęba stanęły.

— Ktoś dał jej tę moc i wiem kto. Taka chuda dziewucha z głową pełną różnych książkowych pomysłów, aż tu nagle dostaje moc i nie wie, jak jej używać. Karty! Świece! To nie jest czarownictwo, to są zabawy! Majstrowanie w okultyzmie… Zauważyłaś, że ma czarne paznokcie?

— No wiesz, moje też nie są zbyt czyste…

— Ona ma pomalowane.

— Jak byłam młodsza, to sobie malowałam na czerwono paznokcie u nóg — westchnęła tęsknie niania.

— U nóg to co innego. I czerwony to też co innego. Zresztą robiłaś tak, żeby wyglądać kusząco.

— I działało.

— Ha!

Przez chwilę szły w milczeniu.

— Czułam tam sporą moc — odezwała się wreszcie niania Ogg.

— Tak, wiem.

— Wielką.

— Tak.

— Nie mówię, że nie mogłabyś jej pokonać — zapewniła szybko niania. — Tego nie twierdzę. Ale nie wydaje mi się, żebym ja potrafiła, a nawet tobie nie pójdzie łatwo. Żeby ją pokonać, będziesz musiała ją skrzywdzić.

— Tracę zdolność oceny, tak?

— Ależ ja…

— Rozdrażniła mnie, Gytho. Nie mogłam się powstrzymać. Teraz muszę stanąć do pojedynku z siedemnastoletnią dziewuchą i jeśli wygram, będę złośliwą, starą wiedźmą, która znęca się nad dziećmi. A jeśli przegram…

Kopnęła w stertę zeschłych liści.

— Nie umiem nad sobą zapanować. W tym cały kłopot. Niania Ogg milczała.

— I tracę cierpliwość przy najdrobniejszym…

— Tak, ale…

— Jeszcze nie skończyłam!

— Przepraszam, Esme.

W górze przefrunął nietoperz. Babcia skinęła mu głową.

— Słyszałaś, jak radzi sobie Magrat? — zapytała głosem, który wymuszona swoboda ściskała niczym gorset.

— Przyzwyczaja się. Nasz Shawn mi mówił.

— To dobrze.

Dotarły na rozstaje; biały pył lśnił delikatnie w świetle księżyca. Jedna droga wiodła do Lancre, gdzie mieszkała niania Ogg. Druga po chwili znikała w lesie, zmieniała się w dukt, potem w ścieżkę, aż w końcu docierała do chatki babci Weatherwax.

— Rychłoż my dwie się zejdziem znów? — spytała niania Ogg.

— Posłuchaj — rzekła babcia Weatherwax. — Ona już jest poza tym, rozumiesz? Będzie szczęśliwsza jako królowa!

— Przecież nic nie mówiłam — zauważyła cicho niania.

— Wiem, że nie. Słyszę wyraźnie, jak w ogóle nic nie mówisz. Jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś milczał tak głośno jak ty, a nie był martwy.

— No to zobaczymy się koło jedenastej?

— Dobrze.

Wiatr dmuchnął mocniej, gdy babcia ruszyła drogą w swoją stronę.

Wiedziała, że jest rozdrażniona. Miała po prostu zbyt wiele do zrobienia. Załatwiła sprawę Magrat, a niania sama o siebie zadba, ale Panowie i Damy… nie spodziewała się ich.

Kłopot w tym…

Kłopoty w tym, że babcia Weatherwax miała przeczucie, że niedługo umrze. I to zaczynało jej działać na nerwy.

* * *

Świadomość czasu własnej śmierci to jedna z tych niezwykłych premii, jakie zyskuje prawdziwy użytkownik magii. I zwykle rzeczywiście jest to premia.

Niejeden mag odszedł z tego świata szczęśliwy, dopijając resztki zapasów z piwniczki i całkiem przypadkiem będąc winien wielu osobom duże sumy pieniędzy.

Babcia Weatherwax zawsze się zastanawiała, jakie to uczucie, co takiego widzi się nagle przed sobą. I okazało się, że to… pustka.

Ludzie wyobrażają sobie, że ich życie przypomina punkt sunący od przeszłości w przyszłość, z pamięcią rozciągniętą z tyłu niczym psychiczny ogon komety. Pamięć jednak sięga nie tylko do tylu, ale i w przód. Tyle że większość ludzi nie potrafi jej opanować, więc przyszłe wspomnienia pojawiają się jako znaki, przeczucia, intuicje i sny. Czarownice za to radzą sobie świetnie i kiedy nagle trafiają na pustkę w miejscu, gdzie powinny być kosmyki przyszłości, działa to na nie tak, jak na pilota linii lotniczej nagle wyjście z chmur i zobaczenie spoglądających z góry Szerpów.

Zostało jej jeszcze kilka dni, a potem koniec. Spodziewała się zawsze, że będzie miała trochę czasu dla siebie, że uporządkuje ogródek i posprząta chatę — żeby następna czarownica, która tu zamieszka, nie wzięła jej za flejtucha. Potem zamierzała wybrać przyzwoite miejsce na grób, a na koniec spędzić trochę czasu w fotelu na biegunach. Planowała nic wtedy nie robić, tylko patrzeć na drzewa i myśleć o przeszłości. Ale teraz… nie ma takiej szansy.

Miała też inne problemy. Chyba zawodziła ją pamięć. Może tak właśnie to wyglądało. Może człowiek pod koniec tak jakby wypływał z siebie, niczym stara niania Gripes, która przed śmiercią zwykle kładła kota na piecu i wystawiała czajnik na noc za drzwi.

Babcia zapaliła świecę. W szufladzie kredensu trzymała pudełko. Otworzyła je na kuchennym stole i wyjęła starannie złożoną kartkę papieru. Było tam też pióro i atrament.

Po chwili namysłu zaczęła pisać:

…Dla mojej przy dołki Gythy Ogg zostawiam łóżko me oraz chodnik, co zrobił dla mnie kowal z Gupiego Osła, i jeszcze komplet ze dzbanka, miski i jak go nazwać, na co zawsze łakomie spoglądała. Takoż moją miotle, która działać będzie pewnie jako pogoda, gdy tylko pracy nieco jej poświęcić.

1 ... 12 13 14 15 16 17 18 19 20 ... 72
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)