Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Dlaczego Uciekasz Cari?». Краткое содержание книги:

Po dramatycznych przejściach w kalifornijskim szpitalu od doktor Cari Eliss odwrócili się wszyscy, nawet najbliższa rodzina. Cari postanowiła uciec na koniec świata – i przekonała się, że swoje problemy człowiek wozi ze sobą; gdy po wypadku samochodowym trafiła do szpitalika w zapadłej australijskiej miejscowości, jeden z lekarzy postanowił dociec, co wydarzyło się w jej życiu. Czy kiedy prawda wyjdzie na jaw, i on odwróci się od niej?
1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 32
Перейти на страницу:

A przecież wcale nie jest powiedziane, że Blair mi uwierzy. Jest wielce prawdopodobne, że odniesie się do mojej opowieści z podobną niewiarą jak wszyscy, że i z jego strony spotka mnie niechęć i wzgarda. Cari zrozumiała, że po raz drugi by tego nie zniosła. Czy warto więc narażać się tak bardzo po to tylko, aby uzyskać możliwość pracy, na której właściwie jej nie zależy? Wszystko więc musi zostać po staremu. Muszę spłacić tylko jeszcze dług wdzięczności, popracuję więc tu trochę, a potem wyjadę…

– Nic więcej nie mam panu do powiedzenia – oświadczyła stanowczo.

Popatrzył na nią w milczeniu, a potem położył ręcznik i odszedł w kierunku drzwi.

– Muszę porozmawiać z żoną Joe'ego – rzucił na pożegnanie.

Cari została w szpitalu jeszcze dwie godziny. Była nadal potrzebna, nie mogła więc odejść. Pierwszy raz miała tyle pracy. Kiedy po raz ostatni zaglądała do Joe'ego, zobaczyła przez okno samochód Roda na parkingu i odetchnęła z ulgą.

Wyszła na korytarz. Gdy mijała gabinet Blaira, przystanęła. Z pokoju dobiegły ją głosy obu lekarzy. Żywo o czymś dyskutowali. Wystarczyła jej chwila, aby domyślić się tematu rozmowy. Blair i Rod rozmawiali o niej właśnie.

– Dlaczego więc nie możemy jej zaproponować pracy? – Ten głos należał niewątpliwie do Roda.

– A jak ty to sobie wyobrażasz? – Blair był wyraźnie zdenerwowany. – Przecież nie możemy tego zrobić!

– A dlaczego? – przerwał mu Rod. – Spójrz na siebie, chłopie! Ledwie już zipiesz. Nie spałeś całą noc, a potem była ta operacja. Będę oczywiście wieczorem w przychodni, ale przecież czekają jeszcze twoi pacjenci z rana. A do tego mamy teraz pod opieką Joe'ego, a jeśli się nie mylę, będziemy z nim jeszcze mieli przeprawę przez najbliższe parę tygodni.

– Wyślemy go stąd. – Blair mówił wyraźnie zmęczonym głosem. – Kiedy tylko jego stan się poprawi, wyślemy go do Perth. Nie poradzimy przecież sobie, gdyby nastąpiła niewydolność nerek.

– Ale przecież nie masz tylko jego na głowie. – Rod mówił teraz podniesionym głosem i Cari słyszała wyraźnie każde słowo. – Zastanów się tylko. Mamy na miejscu wykwalifikowanego lekarza, który jest bez pracy. Nad czym ty się w ogóle zastanawiasz!

– Bo nie wiadomo, dlaczego ona straciła pracę.

– To się jej o to zapytaj.

– Posłuchaj, Rod. Wiesz tyle co ja. Ona się przyznała do zaniedbania obowiązków, co doprowadziło do śmierci pacjenta, i nie chce nic więcej powiedzieć. Jak mogę ją zatrudnić, skoro nic o niej nie wiem?

– Przecież pozwalasz jej udzielać porad przez radio.

– To co innego. Jest przy niej stale Rex. Prosiłem go, żeby nie spuszczał z niej oka. Wiesz przecież, że Rex mógłby na dobrą sprawę sam załatwiać zgłoszenia przez radio.

– A jak sobie radziła dziś rano?

– Trudno jej zarzucić jakiekolwiek zaniedbanie w sytuacji, w jakiej dzisiaj się znaleźliśmy – odparł bez wahania.

Zamilkł na chwilę, a potem dodał: – Powiem więcej. Zgadzam się z tobą całkowicie, że Cari jest dobrym lekarzem, a nawet, co mogę stwierdzić po dzisiejszej operacji, że jest wyjątkowo dobrym lekarzem, tylko widzisz: uznano ją winną zaniedbania, które doprowadziło do śmierci. Wiemy tylko tyle i dopóki nie dowiemy się całej prawdy, nie wolno nam podejmować ryzyka.

Słysząc to, Cari uciekła.

Przez całą drogę do domu myślała o tej rozmowie. Blair nie ma do niej zaufania. Sprawiło jej to ból, choć wiedziała przecież, że nieufność tę spowodowała sama, nie chcąc powiedzieć prawdy. Ale co by się stało, gdyby ją wyznała? Przecież nawet wówczas mogłaby ujrzeć w ich oczach brak zaufania i ból byłby wtedy stokroć większy. Powiedziała przecież Harveyowi całą prawdę. Opowiedziała też wszystko swojej rodzinie. A oni jej nie uwierzyli i zaczęli się do niej odnosić z pogardą.

Ludzie przestali mi wierzyć. I na pewno nic się nie zmieni, chyba że porzucę zawód lekarza. Zupełnie nieoczekiwanie pobyt w Slatey Creek stanął jej na drodze ucieczki. Im szybciej stąd wyjadę, tym lepiej dla mnie. Im szybciej ucieknę od Blaira…

Nie powinno mi przecież zależeć na tym, co o mnie myśli Blair Kinnane. Dlaczego to, co usłyszałam, zabolało mnie tak bardzo? Z przerażeniem stwierdziła, że po policzkach płyną jej łzy. Ze złością wytarła ręką oczy. Dosyć już tego! Przez ostatni rok wypłakałam już chyba wszystkie łzy. Starczy do końca życia!

Po chwili hamowała przed domem, a Jock wyszedł na werandę, aby ją powitać. Spragniony był wiadomości, bo Maggie nadal była w szpitalu.

– Joe Craedock jest naszym sąsiadem – wyjaśnił krótko. – To miły, dobry człowiek. Za wszelką cenę trzeba go ratować – dodał, wyciągając do Cari rękę. Z wdzięcznością przyjęła jego pomoc, wszystko ją bowiem bolało. – Mam dla ciebie dobre wiadomości – oznajmił. – Był do ciebie telefon z firmy ubezpieczeniowej. Powiedzieli, że albo zapłacą ci za bilet, żebyś mogła pojechać do Perth po nowy samochód, albo też prześlą go jedną ze swoich ciężarówek, które przejeżdżają tędy w drodze do Alice. Dostałabyś go wtedy za jakieś dziesięć dni.

Odetchnęła z ulgą. Za dziesięć dni będę z pewnością czuła się na tyle dobrze, żeby stąd wyjechać. Już za dziesięć dni pożegnam się na zawsze z Blairem i Slatey Greek.

I pojadę… Właśnie, gdzie ja pojadę?

ROZDZIAŁ ÓSMY

Spała tej nocy źle. Wszystkie mięśnie bolały ją po nadmiernym wysiłku i zupełnie nie potrafiła zapomnieć o przeżyciach tego dnia. Dopiero nad ranem zapadła w płytki sen. Wkrótce jednak poranne słońce i hałasy budzącego się do życia domu postawiły ją na nogi. Położyła się na wznak, spoglądając na wiatraczek wolno obracający się nad głową. Rozległo się pukanie i do pokoju weszła Maggie, niosąc filiżankę herbaty i kanapkę.

– Dyrekcja przesyła pozdrowienia. – Uśmiechnęła się, widząc, że Cari chce protestować. – To pomysł Jocka i trzeba przyznać, że mu się udał. Przed chwilą był z tacą u mnie.

– Myśli pewnie, żeśmy się napracowały – uśmiechnęła się Cari.

– No i ma rację. – Maggie przysiadła na łóżku, przyglądając się uważnie przyjaciółce. – Blair też ma raq'ę. Było tego trochę za dużo.

– Nie rozumiem?

Cari uniosła się nieco, z wdzięcznością biorąc filiżankę z rąk Maggie.

– Trzygodzinne stanie w sali operacyjnej i napięcie związane z operacją nie są najlepszą metodą leczenia pękniętej miednicy – wyjaśniła Maggie. – Przyjrzyj się sobie! Masz podkrążone oczy i przezroczystą twarz. Mam nadzieję, że wzięłaś na noc jakieś środki przeciwbólowe?

– Już ich nie potrzebuję – zapewniła Cari stanowczo. Maggie uniosła brwi z wyrazem zdumienia, ale nie komentowała.

– Doktor Kinnane stwierdził, że szpital potrafi się obejść bez ciebie dziś rano – odezwała się po chwili. – Połóż się więc i śpij dalej, tak jak ci pan doktor nakazuje.

– Czy nadal jest tam urwanie głowy?

– Myślę, że tak – westchnęła Maggie. – Nie mam nawet odwagi zadzwonić, bo mnie poproszą o przyjście. Cari odrzuciła pościel i podniosła się z łóżka.

– No to muszę jechać.

– Blair mi tego nie daruje! Posłuchaj tylko, on się naprawdę o ciebie niepokoi i ma rację.

– Może się i niepokoi, ale sam mi powiedział, że mam wobec pogotowia lotniczego dług wdzięczności. Ma zresztą rację, a Jock mi właśnie oznajmił, że za dziesięć dni przyślą mi nowy samochód. Zrozum! Mam tylko dziesięć dni, żeby ten dług spłacić.

– Blair uważa, że płacisz już z nawiązką – mruknęła cicho Maggie.

Gdy Cari przyjechała do szpitala, w korytarzu spotkała Blaira. Przystanął na jej widok, co normalnie mu się nie zdarzało.

1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 32
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)