Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Современные любовные романы » Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules
Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules

Электронная книга - «Rozbuchana Wyobraźnia Olivii Joules». Краткое содержание книги:

Olivia jest dziennikarką specjalizującą się w tropieniu drobnych potknięć ludzi show-biznesu. Nie może jednak doczekać się, aż trafi na prawdziwą aferę… Bo czyż jej nowy, nieziemsko przystojny znajomy nie ma w sobie czegoś z wojownika Al-Kaidy? Tylko jak o tym przekonać naczelnego?
1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 73
Перейти на страницу:

Spojrzała na kanał. Chyba coraz więcej ciał wydostawało się z wraku. Na brzegu zjawiła się grupa nurków. Podeszła do nich chwiejnym krokiem. Nikt nie zwrócił na nią uwagi. Poprosiła o maskę, płetwy i kamizelkę ratunkową. Facet, do którego się zwróciła, spojrzał na nią przelotnie.

– Nic ci nie jest?

– Nie. Potrafię nurkować.

– No i co?

– Chcę wam pomóc.

Przez chwilę mierzyli się wzrokiem, oboje o krok od wywołanego przerażeniem ataku histerii.

– Masz uprawnienia?

– Tak, ale wolałabym pracować na powierzchni. Ale gdybyście potrzebowali dodatkowego nurka, możecie mnie wezwać.

– OK. Proszę – powiedział i podał jej płetwy oraz kamizelkę uzbrojoną w rurki i gwizdek. – Gdybyś potrzebowała pomocy, gwizdnij.

Wróciła na brzeg i włożyła kamizelkę, przez rurkę nadmuchując ją powietrzem. Gdy poczuła, że kamizelka przywiera jej ściśle do ciała, spuściła powietrze. Przez chwilę czuła podchodzące do gardła mdłości. Pomyślała, że na pewno odnajdzie Elsie i Edwarda, bo przecież ich balkon był od strony brzegu. Choć dopiero co ich poznała, czuła się przy nich spokojnie i bezpiecznie, jak w domu. Niejasno zdała sobie sprawę, że podejmując tę próbę uratowania ich, chce uleczyć przeszłość

– jeśli ich znajdzie i ocali, jakimś cudem uraz z przeszłości straci na swojej intensywności i wszystko znowu będzie dobrze.

Olivii udało się wyciągnąć na brzeg wielu ludzi, choć nie potrafiła powiedzieć, ilu dokładnie. Miała wrażenie, że działa jak automat; wszystko wydawało jej się nierealne. Jednej kobiety nie zdołała uratować; ujrzała, jak znika pod wodą, wypływa i znowu się zanurza. Gdy Olivia wyciągnęła ją na powierzchnię, twarz miała posiniałą, a wokół ust i nosa pojawiła się piana. Olivia nadmuchała kamizelkę, otarła pianę z nosa i posiniałych warg kobiety i zaczęła robić jej sztuczne oddychanie. Kobieta wciąż miała zawieszone na szyi przeciwsłoneczne okulary i biało-czerwony top frotte z kapturem. Po trzecim oddechu zakaszlała i zdawało się, że z tego wyjdzie; kiedy jednak Olivia holowała ją do brzegu, poczuła, jak umiera. Było to prawie niezauważalne, po prostu ciałem kobiety wstrząsnął dreszcz i na tym koniec. Sanitariusze zabrali ją na reanimację, Olivia jednak wiedziała, że starali się na próżno.

Nagle śmiertelnie znużona usiadła pod drzewem. Jeden z sanitariuszy przyniósł jej wodę, kazał jej włożyć spodnie, otulił ramiona ręcznikiem i rozmasował dłonie. Powiedział, że powinna pójść do punktu medycznego, i pomógł jej wstać. Gdy szli, w kieszeni jej spodni rozdzwonił się telefon.

– Hej, Olivio. Słuchaj, Oceans Apart…

– Cześć, Barry – powiedziała znużonym głosem. – Mówisz o OceansApart rozerwanym na strzępy.

– Słuchaj, jesteś tam? Co masz dla nas?

Przekazała mu wszystko, co wiedziała: to, co usłyszała od sanitariuszy, nurków i policji, fragmenty opowieści ludzi, których wyciągała na brzeg. Barry nieustannie wchodził jej w słowo.

– Dobrze. Masz jakichś świadków? Gdzie jesteś? Możesz z kimś porozmawiać tam, na miejscu?

Dostrzegła spojrzenie sanitariusza, który jej pomógł. Wziął od niej telefon, przez chwilę słuchał, po czym powiedział:

– Straszny musi być z pana dupek.

Wyłączył telefon i oddał go Olivii.

Olivia pozwoliła, by sanitariusze zbadali ją i opatrzyli jej rękę. Następnie z kocem zarzuconym na ramiona wstała i poszła się przejść. W centrum medycznym zobaczyła potwornie poparzonych ludzi, którzy omal nie utonęli, a także takich, których spotkało i jedno, i drugie. Później dostrzegła wnoszoną na noszach rudowłosą kobietę. Stała ogłuszona, czując, jak koszmar i cierpienie ostatnich godzin budzą ból, którego doświadczyła w przeszłości – jakby ktoś uderzył ją w ledwo zabliźnioną ranę. Znalazła sobie pusty kącik i przycupnęła w nim zwinięta w kłębek, z kocem naciągniętym na głowę. Po długiej chwili wyprostowała się i pięścią otarła twarz.

– Dobrze się czujesz, kochanie? – usłyszała czyjś głos. – Masz ochotę na filiżankę herbaty?

– Och, kochanie, za mocna będzie dla niej. Dolej kropelkę mleka.

Podniosła wzrok i ujrzała Elsie i Edwarda nachylających się nad nią z tacą.

10

Gdy na dworze zrobiło się ciemno, Olivia potykając się, weszła do holu Delano Hotel. Cała oblepiona błotem, krwią, wodorostami i Bóg wie czym jeszcze, czuła się jak jeszcze jeden mebel o niewiadomym zastosowaniu. Wyobraziła sobie siebie w pozycji na czworakach, z lampą lub krzesłem umocowanym na plecach. Niepewnym krokiem, ledwo co widząc, podeszła do recepcji.

– Czy mogę prosić o klucz? Olivia Joules, pokój 703 – powiedziała zduszonym głosem.

– OmójBoże. OmójBOŻE – jęknął na jej widok recepcjonista. – Zadzwonię do szpitala. Zaraz wezwę pogotowie.

– Nie, nie, nic mi nie jest, naprawdę. Chcę tylko dostać… swój klucz i trochę… trochę… trochę… – Z kluczem ściśniętym w dłoni odwróciła się i poszukała wzrokiem windy. Nigdzie nie mogła jej dostrzec. Nagle śliczny chłopiec hotelowy rzucił się, by ją podtrzymać, po chwili było ich już dwóch, a potem… a potem wszystko zasnuła biała mgła.

W sekundę po przebudzeniu się nic nie pamiętała, zaraz jednak stanęły jej przed oczami sceny wczorajszej tragedii: dym, metal, gorąco, woda i zimny, wilgotny dotyk martwych ryb.

Otworzyła oczy. Leżała w szpitalu. Wszystko wokół było kompletnie białe, tylko obok jej łóżka migotało czerwone światełko. Jako czternastoletnia Rachel Pixley leżała w szpitalnym łóżku, patrzyła na przejście dla pieszych, wybiegała ze sklepu z gazetami z paczką słodyczy i numerem „Cosmopolitan”. Biegła, żeby dogonić rodziców. Rozległ się krzyk i przeraźliwy pisk opon. Zamknęła oczy, przypominając sobie kobietę, którą widziała w telewizji po zawaleniu się Twin Towers – nieco otyłą kobietę z Brooklynu. Straciła syna i nie przebierała w słowach. A potem powiedziała: „Kiedyś myślałam, że zawsze będę pragnąć zemsty, oko za oko, ale teraz się zastanawiam: jak świat może być taki… okrutny?” Na słowie „okrutny” głos jej się załamał.

Gdy Olivia ocknęła się po raz drugi, dotarło do niej, że wcale nie jest w szpitalu, tylko w swoim pokoju w Delano, a czerwone światełko mruga nie na ekranie monitorującym pracę jej serca, tylko na telefonie, sygnalizując pozostawioną wiadomość.

– Cześć, Olivio! Mam nadzieję, że nie dzwonię za wcześnie. Jestem Imogen z biura Sally Hawkins w „Elan”. Dostaliśmy twojego e-maila, dzwoniła też Melissa z Century PR w sprawie historii o kandydatach na gwiazdy. Owszem, Sally pisze się na to. Musimy omówić szczegóły twojego dalszego pobytu. Zadzwoń do nas, jak się obudzisz. Och, i powodzenia z OceansApart.

– Cześć, mówi Melissa. Rozmawiałam z twoim wydawcą. W następnym tygodniu mamy przesłuchania w Standard Hotel w Hollywood. Byłoby wspaniale, gdybyś się tam do nas przyłączyła.

– Olivia? Tu Pierre Ferrame Jestem w holu. Może właśnie schodzisz na nasze rendez-vous?

– Olivia? Tu znowu Pierre. Jest kwadrans po dziewiątej. Czekam na ciebie na tarasie.

– Olivio, wygląda na to, że o mnie zapomniałaś. Może już słyszałaś o tej straszliwej tragedii. Zadzwonię do ciebie troszkę później.

– Olivia, mój Boże. Tu Imogen z „Elan”. Wielki Boże. Zadzwoń do nas. O mój Boże.

– Olivia, mówi Kate. Mam nadzieję, że nie kręciłaś się nigdzie w pobliżu tego statku. Daj znać.

Kolejne wiadomości z recepcji, od lekarza, ani słowa więcej od Pierre'a. Znowu Kate. I Barry.

1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 73
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)