Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wojna [Conventions of War - pl]
Wojna [Conventions of War - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna [Conventions of War - pl]

Электронная книга - «Wojna [Conventions of War - pl]». Краткое содержание книги:

Straszliwe imperium tyranów Shaa przestało istnieć, wszechświat znalazł się na łasce bezlitosnych, spragnionych władzy gadopodobnych Naksydów. Wszędzie zapanował krwawy chaos. Jednak dalecy potomkowie Terry cenią sobie wolność, a ich bohaterscy wojownicy nie poddają się. Lord Gareth Martinez i tajemnicza Caroline Sula, która prowadzi walkę w podziemiu, oddzieleni są latami świetlnymi, ale dążą własnymi drogami do decydującej bitwy o przyszłość, gdyż nowy porządek może się okazać jeszcze bardziej przerażający od starego. Jedyna nadzieja w tym, że powiedzie się ostatni desperacki plan, który scali rozbitą galaktykę.
1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 158
Перейти на страницу:

Po chwili milczenia Haz wyjaśnił całą sytuację.

— Milady, wódz naczelny zakazał ćwiczenia niekonwencjonalnych taktyk.

Aha, może niedoskonałości Floty Ortodoksyjnej nie są jednak winą Martineza.

Choć, prawdę mówiąc, Sula wolałaby za to winić właśnie jego.

— Cóż — powiedziała i jej wargi odchyliły się, jakby warknęła — mnie nic nie zakazywał. W ogóle nie otrzymałam w tej sprawie żadnych rozkazów. — Spojrzała na dziewięć głów na wirtualnej tablicy. — Jednak nadal chcę zgody was wszystkich. Mamy przeprowadzać te ćwiczenia czy nie?

— Chyba powinniśmy — stwierdził jeden z Tormineli, opisany na displeju Suli jako kapitan Ayas z lekkiego krążownika „Rzucający Wyzwanie”. — Kiedy „Rzucający” był przydzielony do sił Chen i użyliśmy tego systemu, przyczynił się on do naszego zwycięstwa przy Protipanu.

— Zgadzam się z kapitanem Ayasem — powiedział stanowczo Haz.

Pozostali oficerowie poparli ich, choć niektórzy z wahaniem. Nie było to dokładnie to samo, co wtedy, gdy armia skandowała jej nazwisko, ale na razie wystarczyło. Sula uśmiechnęła się.

— Dziękuję, milordowie — powiedziała. — Zaczniemy od ćwiczenia z bezpieczeństwa. Będę teraz cenzurować pocztę wszystkich oficerów, zanim prześlę ją dalej pod właściwe adresy. Wszystkie raporty o sytuacji i codziennych zajęciach będą przechodziły przeze mnie. Żaden oficer ani żołnierz nie powinien wspominać o naszych prywatnych ćwiczeniach w żadnej rozmowie ani w listach do innych członków Floty.

Zobaczyła, że niektórzy oficerowie są zaskoczeni i skonsternowani.

— Moją intencją jest unikanie wszystkiego, co choć trochę mogłoby zmartwić wodza naczelnego — wyjaśniła. — Wódz ma wiele spraw na głowie i są one o wiele ważniejsze od zastanawiania się nad jakimiś eksperymentami, które przeprowadza jedna z jego eskadr.

Uśmiechnęła się ponownie i w odpowiedzi zauważyła wśród Terran kilka nieśmiałych uśmiechów.

— Proszę, wybaczcie mi moje następne słowa — powiedziała. — Nie znam was dobrze i z góry przepraszam, jeśli poczujecie się obrażeni, ale sądzę, że trzeba to powiedzieć.

Walcząc z gniotącymi ją przeciążeniami, wzięła głęboki oddech.

— Niektórzy oficerowie mogą sądzić, że poinformowanie lorda Torka o naszych zajęciach to droga do zyskania jego przychylności. Chciałabym was zapewnić, że przyznając awanse, wódz uwzględnia różne czynniki, ale nie ma wśród nich wyników w walce.

Podwładni trawili jej słowa.

— Następnie należy wziąć pod uwagę — kontynuowała Sula — że wszyscy, którzy zaburzą spokój ducha wodza, prawdopodobnie nie przeżyją. Po pierwsze, jeśli sprawność tej eskadry nie wzrośnie, Naksydzi prawdopodobnie zabiją was wszystkich. A po drugie, jeśli Naksydzi was nie zabiją… — wzięła następny długi oddech — bądźcie pewni, że ja to zrobię. Odetnę każdemu cholerny łeb, korzystając z przywileju kapitana.

Dysząc, zaczerpnęła tchu. Widziała, jak twarze na displeju reagują na jej słowa. Parowie byli głównie zaszokowani — nie byli przyzwyczajeni, żeby ktoś przemawiał do nich w ten sposób.

— Dzisiaj prześlę wam wzór matematyczny, na którym nowa taktyka bazuje. Zarejestruję również wykład dotyczący zastosowania tego wzoru.

— Milady, mam zapis ćwiczeń prowadzonych przez siły Chen — oznajmił Ayas.

— Doskonale. Niech pan w wolnej chwili prześle te materiały zarówno mnie, jak i pozostałym.

— Tak jest, milady.

— Milordowie — podjęła Sula, patrząc na twarze z displeju. — Czy są jakieś pytania?

— Tak. — Jedna z Terranek podniosła rękę, jakby była w szkole. — Czy to jest wzór foote’a, czy coś innego?

— Jaki wzór?!

Sula poczęstowała swoich oficerów tak obfitym i nowatorskim zestawem inwektyw, że kiedy w końcu zabrakło jej tchu i zapadła cisza, wszyscy byli oszołomieni.

— Jeśli to nie jest wzór Foote'a — spytała ta sama nieszczęsna oficer — to jak możemy go nazywać?

Możemy cię nazywać kretynką, chciała odpowiedzieć Sula, ale zdołała w porę ugryźć się w język.

Po namyśle uznała, że pytanie terrańskiej kapitan miało jednak sens. Nowa taktyka nie miała innej nazwy niż „nowa taktyka”, a oni potrzebowali czegoś lepszego. „Wzór Foote'a” miał tę zaletę, że był krótki i łatwy do zapamiętania, ale zawierał nazwisko kogoś, kto na to nie zasługiwał. Trzeba naprawić tę sytuację — pomyślała Sula.

— Nazywajcie ją taktyką Ducha. Wyślę wam wzór z jego wytłumaczeniem w ciągu kilku godzin.

To cios wymierzony w Martineza — pomyślała i zakończyła przekaz z uczuciem umiarkowanego triumfu.

* * *

Sula wręczyła załodze „Sivetty” szczodre napiwki za służbę, a potem przeszła wraz ze służącymi na pokład „Zaufania”. Rozbrzmiało nagranie „Obrońców Imperium”, ogłuszające w tej niewielkiej przestrzeni, i porucznicy zasalutowali. Straż honorowa zaprezentowała broń. Sula uścisnęła rękę Haza i została przedstawiona — bardzo głośno, by przekrzyczeć grzmiącą muzykę — dwu innym porucznikom, lady Rebece Giove i lordowi Pavlovi Ikuharze.

Na małym statku nie było miejsca, gdzie mogłaby się zebrać cała załoga, kiedy więc Sula odczytywała swoją nominację przed systemami ogólnego przekazu fregaty, połowa załogi stłoczyła się w mesie, a inni stali na baczność na korytarzach i w kabinach.

— Lord Tork, wódz naczelny, Jedynie Słuszna i Ortodoksyjna Flota Odwetu — odczytała podpis, a potem dodała z szerokim uśmiechem: — Podpisano podczas jego nieobecności przez porucznika lorda Eldira Mogne.

Spojrzała na poważne twarze. Miała przed sobą świeżych rekrutów i siwowłosych weteranów, powołanych do służby w sytuacji nadzwyczajnej. Uznała, że oni również mogą chcieć rzucić na nią okiem, więc weszła na stół w mesie. Spojrzała w dół i powiedziała wszystkim: „spocznij”.

— Niektórzy z was mogą się zastanawiać, jak ktoś w moim wieku potrafi kompetentnie kierować eskadrą. Biorę to dowództwo z bardzo prostego powodu. — Wykonała szeroki gest ręką. — Po prostu wiem, jak zabijać Naksydów!

W oczach załogantów dostrzegła zaskoczenie. Uśmiechnęła się do nich szeroko.

— Mam zamiar nauczyć was wszystkiego, co wiem o zabijaniu wroga — ciągnęła. — Czeka nas mnóstwo dodatkowych obowiązków i nie będę wobec nikogo stosowała taryfy ulgowej, ale jeśli będziecie ze mną współpracowali, przeżyjecie wojnę i dogadamy się.

Zrobiła przerwę, szukając jakichś głębszych myśli, którymi mogłaby podzielić się z załogą, ale uznała, że pokazywanie głębi nie ma sensu. Kiwnęła głową.

— To wszystko.

Zapadło milczenie. Sula zeskoczyła ze stołu. Oficerowie wezwali załogę, by stanęła na baczność. Haz przedstawił Suli chorążych i starszych podoficerów, po czym przeprowadziła swoją pierwszą inspekcję.

Statek „Zaufanie” został poważnie uszkodzony podczas rebelii przy Harzapid i rzucało się to w oczy. Mesa oficerska i kwatery poruczników były wyłożone ciemną boazerią. Elementy mosiężne pobłyskiwały łagodnie, a w powietrzu unosił się słaby cytrynowy zapach środka polerującego. Uszkodzone części okrętu wyłożono ekranami z żywicy syntetycznej lub stopu i pomalowano na szaro lub bladozielono. Druty i przewody umieszczono na wierzchu, nie ukrywając ich dyskretnie za drzwiczkami. Zapasy i sprzęt składowano w zamocowanych w różnych miejscach odpornych na przeciążenie pojemnikach.

1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 158
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)