Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Nocny Patrol». Краткое содержание книги:

Współczesna Moskwa. Trwa tysiącletni rozejm między siłami Ciemności i Światła. Każda ze stron w ramach Wielkiego Traktatu powołała do życia organa stojące na straży porządku. Tytułowy „Nocny Patrol” obserwuje poczynania sił Ciemności, by działały one zgodnie z traktatem. W ten sam sposób pracuje „Dzienny Patrol”, pilnujący, aby dobro nie rozprzestrzeniało się na świat. Status quo zostanie utrzymany, póki któraś ze stron nie obejmie znaczącej przewagi lub nie złamie warunków porozumienia. W sam środek „wojny” wrzucony zostaje świeżo upieczony strażnik „Nocnego Patrolu” – Antoni. Nie zdaje sobie sprawy, że jego udział będzie znaczący w końcowym rozrachunku między siłami Ciemności i Światła.
1 ... 82 83 84 85 86 87 88 89 90 ... 99
Перейти на страницу:

– Wszystko jest w porządku, Swieta. Wszystko normalnie. Ona z zakłopotaniem spojrzała na mnie:

– Normalnie?

– Jasne. Komu to się nie zdarza. Patrol – to jedna wielka i bliska rodzina. Ze wszystkimi wypływającymi z tego konsekwencjami.

– Jakie z ciebie bydlę – wyrzuciła z siebie Świetlana. – Antoni, gdybyś mógł teraz na siebie spojrzeć z boku! Jakim cudem jesteś jeszcze po naszej stronie!

– Swieta, przecież przyszłaś się pogodzić? – ze zdziwieniem spytałem. – Tak więc, ja się z tobą godzę. Wszystko jest normalnie. Nic się nie liczy. To życie, w nim wszystko się zdarza.

Podskoczyła, przez sekundę paliła mnie lodowatym wzrokiem. A ja z zakłopotaniem spuściłem oczy.

– Idiota… – wypaliła Swietłana i poszła do domu.

Czego oczekiwałaś? Że się obrażę, robił ci wyrzuty, pogrążę się w smutku?

Zresztą, to nie ważne. Czego oczekiwał Hesser? Co się zmieni, jeśli ja wyjdę z roli nieszczęsnego zakochanego Swiety? To miejsce zajmie ktoś inny? A może już nadszedł czas, by została sam na sam w pojedynku z wielkim losem?

Cel. Muszę poznać cel Hessera.

Zerwałem się z leżaka i wszedłem do domu. I od razu zobaczyłem Olgę. Była w gościnnym sama. Stała przed otwartą witryną z mieczami, trzymała w wyciągniętych rękach długie wąskie ostrze. Patrzyła na nie… nie, tak nie patrzy się na antykwaryczną zabawkę. Tygrysek z pewnością też patrzy na swoje miecze podobnym wzrokiem. Ale dla niej miłość do starożytnej broni jest czystą abstrakcją. Dla Olgi – nie.

Kiedy Hesser pojawił się w Rosji, takie miecze mogły być jeszcze w użyciu…

Osiemdziesiąt lat temu, kiedy Olgę pozbawiono wszystkich praw, walczono już inaczej…

Była Wielka Czarodziejka. Były Wielki cel. Osiemdziesiąt lat.

– Jak to zaplanowano… – powiedziałem.

Olga zadrżała i odwróciła się.

– Sami nie zwyciężymy Ciemności. Trzeba, trzeba ludzików oświecić. Żeby stali się dobrzy i miłosierni, pracowici i mądrzy. Żeby każdy Inny, oprócz Światła, niczego innego nie widział. Jaki cel… jak długo płynęły kręgi, kiedy ona utopiła się we krwi.

– Jednak doszedłeś do tego – rzekła Olga. – Czy też zgadłeś?

– Zgadłem.

– Dobrze. Co dalej?

– Co cię zgubiło, Olga?

– Poszłam na kompromis. Maleńki kompromis z Ciemnością. W rezultacie przegraliśmy.

– Czy na pewno my? My zawsze ocalejemy. Zgodzimy się, dopasujemy, ustąpimy. 1 będziemy kontynuować dalej walkę. Przegrywają tylko ludzie.

– Wycofywanie się jest nieuniknione – Olga lekko chwyciła dwuręczny miecz jedną ręką, machnęła nim nad głową. – Jestem podobna do helikoptera na jałowym biegu?

– Wyglądasz jak kobieta, wymachująca mieczem. Olga, czy my naprawdę się niczego nie nauczyliśmy?

– Uczymy się, i to szybko. Tym razem będzie inaczej, Antoni.

– Nowa rewolucja?

– Tamtej też nie chcieliśmy. Wszystko miało przebiec bezkrwawo… prawie. Przecież wiesz – my wygrywamy tylko poprzez ludzi. Przez ich oświecenie, przez ich uduchowienie. Komunizm był doskonale przemyślanym systemem, i… i to tylko moja wina, że nie został zrealizowany.

– Oho. To dlaczego nie jesteś jeszcze w Zmroku, jeśli to twoja wina?

– Dlatego, że wszystko było uzgodnione. Każdy krok. Nawet ten nieszczęsny kompromis… nawet on wydawał się dopuszczalny.

– I teraz ponownie będziemy próbować zmieniać ludzi?

– Po raz kolejny.

– Dlaczego – tutaj? – spytałem. – Dlaczego znowu u nas?

– Gdzie u nas?

– W Rosji! He ona ma jeszcze znieść?

– Tyle ile potrzeba.

– Dlatego znowu pytam, dlaczego u nas?

Olga westchnęła, płynnym ruchem wsunęła miecz do pochwy. Odłożyła do gabloty.

– Dlatego, mój miły chłopcze, że tutaj jeszcze można coś osiągnąć. Europa, Ameryka Północna – te kraje już wszystko przeszły. Co tylko było możliwe – wypróbowano. Co nieco jeszcze i teraz się próbuje. Ale oni już w drzemkę zapadają… już zasypiają. Krzepki emeryt w szortach i z kamerą wideo – oto czym są te zamożne kraje zachodnie. A eksperymentować trzeba na młodych. Rosja, Azja, kraje arabskie – to są dzisiejsze poligony. I nie rób takiej groźnej miny, ja kocham ojczyznę nie mniej niż ty! Wylałam za nią więcej krwi, niż u ciebie płynie w żyłach. Zrozum, polem tego boju jest cały świat. Wiesz o tym nie gorzej ode mnie.

– Walki z Ciemnością, a nie z ludźmi!

– Tak, z Ciemnością. Ale zwyciężyć możemy jedynie, stwarzając idealne społeczeństwo. Świat, w którym będą królować miłość, dobroć, sprawiedliwość. Praca Patroli nie polega przecież na polowaniu na magów-psychopatów na ulicach i wydawaniu licencji wampirom! Te wszystkie drobiazgi zajmują czas, siły, ale są tylko wtórne… jak ciepło z żarówki. Żarówki powinny świecić, a nie grzać. Powinniśmy zmieniać świat ludzi, a nie likwidować niewielkie gejzery Ciemności. Oto – cel. Oto droga do zwycięstwa!

– Olga, ja to rozumiem.

– Świetnie. W takim razie zrozum i to, o czym się wprost nie mówi. Walczymy już tysiące lat. Ale przez cały ten czas usiłowaliśmy zmienić bieg dziejów. Stworzyć nowy świat.

– Dosyć dziwny nowy świat.

– Nie ironizuj. Co nieco osiągnęliśmy, mimo wszystko. Przez krew, przez męki, świat mimo wszystko staje się bardziej humanitarny. Ale konieczna jest prawdziwa rewolucja.

– Komunizm był naszą ideą?

– Nie naszą, aleją poparliśmy. Wydawała się dostatecznie perspektywiczna.

– A co teraz?

– Zobaczysz – Olga uśmiechnęła się. Przyjacielsko, szczerze. – Antoni, wszystko będzie dobrze. Uwierz mi.

– Powinienem wiedzieć.

– Nie. Akurat to nie jest konieczne. Możesz się nie denerwować, żadnych rewolucji nie planujemy. Żadnych obozów, rozstrzeliwań, trybunałów. Nie powtórzymy starych błędów.

– Za to narobimy nowych.

– Antoni! – podniosła głos. – Właściwie, na co ty sobie pozwalasz? Mamy duże szanse wygrać. Dla naszego kraju uzyskać pokój, spokój, rozkwit! Stanąć na czele ludzkości. Pokonać Ciemność. Dwanaście lat przygotowań, Antoni. I nie tylko Hesser nad tym pracował… całe wyższe kierownictwo.

– Co?

– Tak. A ty co myślałeś? Byłem oszołomiony.

– Śledziliście Świetlane dwanaście lat?

– Oczywiście, że nie! Przygotowano nowy model społeczny. Przeprowadzono testy poszczególnych elementów planu. Nawet ja nie znam wszystkich szczegółów. I od tamtej pory Hesser czekał, aż wszyscy uczestnicy planu się spotkają razem… w przestrzeni i czasie.

– Ale kto personalnie? Swietłana i inkwizytor?

Na moment jej źrenice zapłonęły i zrozumiałem, że trafiłem. Częściowo.

– Kto jeszcze? Jaka jest w tym moja rola? I co ty będziesz robić?

– Dowiesz się w swoim czasie.

– Olga, nigdy dotąd ingerencja magii w życie ludzkie nie doprowadziła do niczego dobrego.

– Nie potrzebuję szkolnych aksjomatów – naprawdę się wkurzyła. – Nie uważaj się za mądrzejszego od wszystkich. Nie planujemy wykorzystywania magii. Uspokój się i odpoczywaj.

Skinąłem głową:

– Dobrze. Wyjaśniłaś swoje zdanie… ja się z nim nie zgadzam.

– Oficjalnie?

– Nie. Prywatnie. I jako osoba prywatna uważam, że mam prawo przeciwdziałać.

– Przeciw komu? Hesserowi? – oczy Olgi zrobiły się okrągłe, kąciki ust podniosły się w uśmiechu. – Antoni…

Odwróciłem się i wyszedłem.

Tak, to śmieszne.

Tak, to głupie.

To nie chaotyczna akcja, którą prowadzą Hesser i Olga. To nie próba powtórzenia nieudanego eksperymentu społecznego. Przygotowana, dawno zaplanowana operacja, w którą miałem pecha wdepnąć.

1 ... 82 83 84 85 86 87 88 89 90 ... 99
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)