Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Nocny Patrol». Краткое содержание книги:

Współczesna Moskwa. Trwa tysiącletni rozejm między siłami Ciemności i Światła. Każda ze stron w ramach Wielkiego Traktatu powołała do życia organa stojące na straży porządku. Tytułowy „Nocny Patrol” obserwuje poczynania sił Ciemności, by działały one zgodnie z traktatem. W ten sam sposób pracuje „Dzienny Patrol”, pilnujący, aby dobro nie rozprzestrzeniało się na świat. Status quo zostanie utrzymany, póki któraś ze stron nie obejmie znaczącej przewagi lub nie złamie warunków porozumienia. W sam środek „wojny” wrzucony zostaje świeżo upieczony strażnik „Nocnego Patrolu” – Antoni. Nie zdaje sobie sprawy, że jego udział będzie znaczący w końcowym rozrachunku między siłami Ciemności i Światła.
1 ... 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99
Перейти на страницу:

– Chwileczkę, chwileczkę – miękko powiedział szef. – Wszystko się już skończyło… kończy się.

Objąłem chłopca, położyłem jego głowę sobie na kolanach. Znowu ucichł.

– Powiedz, po co? – spytałem.-Jeśli i tak wszystko wiedziałeś wcześniej?

– Nawet ja nie wiem wszystkiego…

– Po co?

– Dlatego, że wszystko powinno iść naturalnie – z lekkim rozdrażnieniem powiedział Hesser. – Tylko wtedy Zawulon mógł uwierzyć w to, co widział. I w nasze plany, i w naszą klęskę.

– To nie cała odpowiedź, Hesser – spojrzałem mu w oczy. – Daleko nie cała!

Szef westchnął:

– Dobrze. Tak, mogłem to urządzić inaczej. Swietłana zostałaby Wielką

Czarodziejką. Wbrew sobie. I Igor, mimo że Patrol jest mu dłużny, stałby się

naszym instrumentem…

Czekałem. Bardzo chciałem wiedzieć, czy Hesser powie całą prawdę. Chociaż raz.

– Tak, mogłem zrobić tak – Hesser westchnął. – Tylko że, mój chłopcze… Wszystko, co ja zrobiłem… pomimo wielkiej walki Światła i Ciemności…

wszystko, wszystko, co zrobiłem w dwudziestym wieku, było podporządkowane jednemu… oczywiście, nie ze szkodą dla sprawy…

Nagle stało mi się go żal. Nieznośnie żal. Być może pierwszy raz w ciągu tysiąca lat Wielki Mag, Najjaśniejszy Hesser, niszczyciel potworów i straż państw, zmuszony był powiedzieć prawdę do końca. Nie taką piękną i wzniosłą jak ta, o której zwykł mówić…

– Nie trzeba, wiem! – krzyknąłem. Ale Wielki Mag pokiwał głową:

– Wszystko, co zrobiłem – wybębnił Hesser – było podporządkowane jeszcze jednemu celowi. Zmusić kierownictwo do pełnej rehabilitacji Olgi. Wrócić jej wszystkie moce, by znowu mogła wziąć do ręki kredę Przeznaczenia. By ponownie stała się równą mnie. Inaczej nasza miłość byłaby skazana. A jaja kocham, Antoni.

Świetlana zaśmiała się. Cicho, cichutko. Pomyślałem, że spoliczkuje szefa, ale chyba jej do tej pory nie całkiem rozumiem. Świetlana osunęła się przed Hesserem na kolana i pocałowała jego prawą dłoń.

Mag zadrżał. Jakby stracił swoje niewyczerpane siły – ochronna tarcza zaczęła tajać i drżeć. Znowu ogłuszył nas ryk huraganu.

– A losy świata będziemy znowu zmieniać? – spytałem. – Niezależnie… niezależnie od naszych małych spraw osobistych?

Skinął. I spytał:

– Nie cieszysz się z tego?

– Nie.

– No cóż… Antoni, nie można zawsze wygrywać. I mnie też się nie udało. I tobie też się nie uda.

– Wiem – powiedziałem. – Oczywiście, że wiem, Hesser. Ale i tak… tak się tego chce.

Styczeń-sierpień 1998 roku Moskwa

Siergiej Łukjanienko

***
1 ... 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)