Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Polka». Краткое содержание книги:

Prowokacyjny dziennik szcz??liwej mi?o?ci, najbardziej intymna z ksi??ek pisarki. Za spraw? jej talentu, ??cz?cego si?? wyrazu z wyrafinowaniem, osobiste wyznania nabieraj? warto?ci uniwersalnych. Polka zawiera, co w prozie Manueli Gretkowskiej najlepsze: celne obserwacje paradoks?w wsp??czesno?ci, b?yskotliwe eseje, zmys?owe relacje z podr??y oraz pe?ne ironii i poezji opisy codzienno?ci.
1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 182
Перейти на страницу:

Zostaję węgrofilem? Hungarofilem? W knajpie, gdzie Joszka sprosił młodych pisarzy i krytyków, powrót do przeszłości. Nostalgiczne Węgry, tęskniące za wspaniałością Austro – Węgier, wywołują wspomnienia – dla mnie studiów w galicyjskim Krakowie. Kawiarnianych nasiadówek, pomysłów, entuzjazmu. Gdy towarzystwo nie rozlazło się jeszcze na prawicę i lewicę, nie zatkało poczucia humoru forsą.

Janos – młody, zabawny wydawca i poeta, skręcający notorycznie z wierszy w powieść historyczną. Kimś takim mógł być Tekieli, gdyby nie okopał się w „prawdziwej historii Trójcy Świętej”.

Joszka planuje wydanie Namiętnika. Tłumaczymy mu z Lajosem „nieprzetłumaczalność” tytułu. Wolne żarty, nie ma waluty nie dającej się zamienić na dolary i nie ma nieprzekładalnych słów. Z kombinacji węgierskich skojarzeń „Namiętność” i „Pamiętnik” wychodzą „Manewry miłosne”. Genialne, ale już było, podobnie jak piąty kieliszek wina. Słowiańsko jasnowłosy Janos przysuwa się i nieśmiało pyta, czy naprawdę jestem w ciąży.

– Da – rozmawiamy po rosyjsku.

– Wyobraźcie sobie węgierskiego jasnowidza z lat pięćdziesiątych – przygaduje Lajos. – Widzi w nowym tysiącleciu Polkę i Węgra, gadających w wolnym Budapeszcie po sowiecku, zawał serca.

– Jak to jest nosić w sobie człowieka? Musi być niesamowite, nie mógłbym się przyzwyczaić – Janos zajada sałatkę i usiłuje wczuć się w rolę ciężarnego z pełnym żołądkiem tego czegoś, obcego.

– Myślisz, że ja mogę? Też nie rozumiem, czasem czuję, ale nie rozumiem. Co z tego, że jestem kobietą i to powinno być naturalne, wymoszczone hormonami. Równie dobrze ty mógłbyś być w ciąży i pytałabym cię, jak to jest.

– Przerażająca jest oczywistość tajemnicy.

– Strasznoje.

22 XI

Wstaję o czwartej rano Joszka odwozi mnie na lotnisko i jedzie na pogrzeb do Transylwanii. Kiedy w knajpie balowaliśmy nocą, umarła jego babcia.

Podaję na odprawie bilet.

– Sztokholm – Budapeszt, zgadza się, ale nie powrotny.

– Jak to? – robi mi się słabo. Bilet kupowali Węgrzy. Nie mam już na telefon, ostatnie forinty dałam żebrakowi. Nie brałam karty Visa w obawie przed własnym roztargnieniem.

– Tu jest napisane Budapeszt – Sztokholm – pokazuję niepewnie.

– Bez powrotu – paniusia wie lepiej.

1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 182
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)