Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Polka». Краткое содержание книги:

Prowokacyjny dziennik szcz??liwej mi?o?ci, najbardziej intymna z ksi??ek pisarki. Za spraw? jej talentu, ??cz?cego si?? wyrazu z wyrafinowaniem, osobiste wyznania nabieraj? warto?ci uniwersalnych. Polka zawiera, co w prozie Manueli Gretkowskiej najlepsze: celne obserwacje paradoks?w wsp??czesno?ci, b?yskotliwe eseje, zmys?owe relacje z podr??y oraz pe?ne ironii i poezji opisy codzienno?ci.
1 ... 76 77 78 79 80 81 82 83 84 ... 182
Перейти на страницу:

– Nie lubię science fiction.

Pokurczone miasto, zbiedniałe. Roztrzęsione tramwaje. Zhardziała wulgarnością biedy młodzieżów – ka. Ze studzienek kanalizacyjnych odór identyczny jak w starej Pradze. Ten sam starczy zapach z bezzębnych ust, ciamkających wspomnienia dawnej świetności.

20 XI

Do południa scenariusz Dam. Przeglądam „Świat Nauki”: W dwa tysiące piątym roku dowiemy się, po której stronie wszechświata żyjemy. Niech no tylko się rozpędzą cząstki w akceleratorze CERN – u.

Budapeszt też okazuje się zupełnie inny po drugiej stronie Dunaju, w słońcu. Paryski, ale w Paryżu domy są pod strychulec Hausmanna, tutaj każdy inny. Od tysiąc osiemset sześćdziesiątego do pierwszej wojny światowej stawiano z rozmachem architektoniczne cacka. Odarte z przepychu, zachowują klasę. Nie drażnią przyczepione do nich łatki luksusu – zachodnie sklepy. Nagłe perspektywy na wzgórza, rzekę. Warszawa ze swoim ściśnięciem jest Gniotowem.

Budapeszteńskie ściany obtłuczone kulami z pięćdziesiątego szóstego, ślady po zębach zgłodniałego monstrum, wgryzającego się w mury, węszącego za ludźmi.

W hotelu Gallerta zanim się dojdzie do secesyjnej elegancji pływalni, trzeba przejść przez badziewie szatni. Łaziebne żądają od zagranicznych golasów dwa razy tyle, co już zapłacone w kasie. Przez uchylone drzwi widzę wanny wyłożone prześcieradłami, sceneria ze Śmierci Marata. Za kilkanaście dolarów dostaję foliowy czepek na gumkę. Wychodzę z kabiny w swoim jednoczęściowym kostiumie z nogawkami prawie do kolan, styl Franciszek Józef. Łaziebna klepie mnie porozumiewawczo po brzuszku:

– Baby!

Ktoś w końcu zauważył. Nie poklepuje się nieznajomych, pieści się cudze dzieci. Mój brzuch stał się publiczny na te kilka wystających poza mnie centymetrów.

Pierwsza zabawka Poli – wodne bąbelki. Po którymś okrążeniu basenu dostaję się pod bombardujące od dołu gejzery.

21 XI

Wieczór autorski w księgarni. Środkowoeuropejskie twarze – zmasakrowane przez historię, inteligentne. Swojskie. Niewytresowane cywilizacją. Można się po nich spodziewać wyszlifowanego uśmiechu albo kłów.

Sensowne pytania z sali i od prowadzących wieczór. Bez tej głupawej polskiej agresji, poczucia wyższości, kasującego rozmowę. Pozwalającego co najwyżej na knebel riposty.

1 ... 76 77 78 79 80 81 82 83 84 ... 182
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)