Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Zatoka cykuty
Zatoka cykuty - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Zatoka cykuty

Электронная книга - «Zatoka cykuty». Краткое содержание книги:

Agent FBI, Dillon Savich, zajmuje się sprawą dwóch nastolatków, porwanych przez szalonych morderców, kiedy jego osobiste życie nagle się kompikuje. Młodsza siostra Savicha, Lily, rozbiła samochód o drzewo w kalifornijskim mieście Hemlock Bay. Czyżby to była powtórna próba samobójstwa, podjęta po śmierci córeczki? Savich, jego żona i partnerka z FBI, Lacey Sherlock, wpadają na trop spisku, a kluczem do tej sprawy są obrazy, które Lily dostała od babki – malarki. Prace Sarah Elliott są warte miliony dolarów. Lily i ekspert od handludziełami sztuki, Simon Russo, znajdują się w centrum zagrożenia, zataczającego coraz szersze kręgi.
1 ... 52 53 54 55 56 57 58 59 60 ... 64
Перейти на страницу:

– Ale nie umarłam.

– To prawda, chociaż bardzo się o to starali.

– Mówi pan, że mój mąż nie należał do tego spisku?

– Nie, Tennyson Frasier był tylko pionkiem w ich rękach. Nie spełnił oczekiwań rodziców, udało mu się tylko z tobą ożenić. Może nawet się zakochał, przynajmniej na tyle, żeby wziąć cię za żonę, czego życzyli sobie jego rodzice.

A ona była przekonana, że Tennyson należał do tego spisku.

– Dlaczego nie zaproponował mi pan, żebym sprzedała panu obrazy?

– Wiedziałem, że odrzucisz ofertę, a inni spadkobiercy też nie sprzedadzą swoich obrazów. Wybrałem ciebie, bo byłaś najłatwiejszym łupem, szczególnie po rozwodzie z Jackiem Grane'em.

– To szaleństwo. Ten cały skomplikowany plan wprowadzono w życie tylko po to, żeby pozbawić mnie obrazów babki?

– Obrazy Sarah należą do mnie, bo tylko ja potrafię je ocenić, zobaczyć to, czego nie ma na płótnie, bo ja poznałem jej duszę. Rozmawiała ze mną o swojej pracy, mówiła, o czym myślała, malując poszczególne obrazy. Rozmawialiśmy o tym całymi godzinami. Patrzyłem, jak malowała, i słuchałem jej głosu. Była jedyną kobietą z którą pragnąłem dzielić życie, jedyną.

Zamilkł na chwilę. Lity widziała, że jego twarz jest ściągnięta bólem. Nie wiedziała, czy to ból po stracie babki, czy wywołany chorobą.

– Tak, Lity – dodał po chwili – wybrałem ciebie, bo byłaś najbardziej podatna na manipulację. A co najważniejsze, byłaś sama. Kiedy przeniosłaś się do Hemlock Bay, poleciłem łanowi, żeby skontaktował się z Frasierami. Powiedz im o tym, Ian.

– Zabawiłem się w swata – roześmiał się Ian Jorgenson. – Miałem wielką satysfakcję, że wszystko tak dobrze poszło. Kupiłem Frasierów – to było proste. Kiedy wyszłaś za mąż za Tennysona,. rodzice kazali mu cię przekonać, żebyś przeniosła obrazy Sarah Elliott z Chicago do Muzeum Sztuki w Eureka. A tam chciwy pan Monk natychmiast przychylił się do naszych żądań.

– Udało się sfałszować tylko cztery obrazy, zanim się w tym wszystkim zorientowałem – powiedział Simon.

Bystre niebieskie oczy starca spoczęły teraz na Simonie. On jednak wiedział, że Olaf Jorgenson nie może go wyraźnie widzieć.

– Pana ingerencja, panie Russo, pokrzyżowała nam plany. Moja przyjaciółka, emigrantka, zdradziła mnie i sprzedała wszystkie ważne informacje ludziom, którzy z kolei sprzedali je panu. Gdyby nie ona, miałbym teraz wszystkie wasze obrazy, a ty, Lily, byłabyś już martwa. Nie jestem pewny, czy to byłoby najlepsze rozwiązanie tej sprawy.

– A teraz nigdy pan nie dostanie pozostałych czterech obrazów – powiedziała Lily. – Są już poza pana zasięgiem. Niedługo straci pan również te, które już są w pana posiadaniu. Chyba pan o tym wie.

– Tak sądzisz, moja droga? – zaśmiał się starzec. – Chodź, coś ci pokażę.

Po przejściu trzech korytarzy Lily i Simon znaleźli się, w dużej sali, wyposażonej w czujniki temperatury i wilgotności. Na ścianach wisiało chyba sto pięćdziesiąt obrazów Sarah Elliott.

– Nie mógł pan kupić legalnie aż tylu obrazów – zauważył Simon.

– Pewnie obrabowywał pan również muzea.

– Jeśli to było konieczne. W większości przypadków wcale nie było trudne. Wymagało tylko trochę cierpliwości, a ja jestem bardzo cierpliwy. No i mam wspaniałe rezultaty.

– To wymagało również pieniędzy – powiedział Simon.

– Oczywiście – przyznał Ian Jorgenson.

– Przecież pan nie może już widzieć tych obrazów. – Lily zwróciła się do Olafa Jorgensona. – Mając obsesję na punkcie mojej babci, ukradł pan obrazy, których nie jest pan w stanie zobaczyć.

– Jeszcze pięć lat temu miałem bardzo dobry wzrok. Nawet teraz widzę wytworne pociągnięcia pędzla, cienie i barwy. Znam każdy z tych obrazów tak dobrze, jakbym sam je namalował. Znam ich fakturę. Dotykam dłonią nieba i czuję ciepło słońca i powiew wiatru. To moi starzy przyjaciele; jestem ich częścią, a one są częścią mnie. Zbieram te obrazy od trzydziestu lat. Zwróciłem się do ciebie, Lily, bo chcę mieć je wszystkie, zanim umrę. Gdybym wiedział, jak bardzo przypominasz moją Sarah, nie pozwoliłbym tym idiotom próbować cię zabić. Ale ty im się nie dałaś.

Lily przypatrywała się staruszkowi na wózku inwalidzkim. Piękny, ręcznie robiony niebieski koc przykrywał mu nogi. W niebieskim kaszmirowym swetrze, białej jedwabnej koszuli i ciemnoniebieskim krawacie wyglądał na bezbronnego, uroczego starca. Nie odzywała się. Cóż miała powiedzieć? To wszystko było szalone, poza tym ten człowiek był zdolny do morderstwa.

Rozejrzała się po ścianach – obrazy jej babci zgrupowane były według lat, w których powstawały. Jeszcze nigdy w życiu nie widziała tyle piękna zebranego w jednej sali.

Simon podchodził kolejno do każdego z nich, wreszcie zatrzymał się przed ulubionym obrazem Lily Łabędzi śpiew.

– To był pierwszy z twoich obrazów, który skopiowałem, moja droga – powiedział Olaf Jorgenson. – To był zawsze mój ulubiony obraz. Wiedziałem, że jest w Instytucie Sztuki w Chicago, ale nie mogłem go stamtąd wydobyć. Bardzo stresująca sytuacja.

– Więc to było pierwsze płótno ukradzione przez pana z muzeum w Eureka – stwierdził Simon.

– Nie było w tym nic szokującego – wtrącił Ian Jorgenson, kładąc dłonie na ramionach ojca. – Pan Monk, kurator, chętnie się zgodził na skopiowanie obrazów. Zatrudnił w tym celu naszego malarza, wieszając jakąś marną kopię, którą zamienił później na dzieło naszego artysty. Nikt niczego nie zauważył. Początkowo liczyłem również na pana, panie Russo. Pan też ma obraz Sarah Elliott. Miałem nadzieję odkupić go od pana za godziwą cenę i zaoferować panu partnerstwo, bardzo korzystne z punktu widzenia finansowego, w niektórych moich interesach.

Ian patrzył na Simona zwężonymi oczami, ale jego głos miał nadal miłe brzmienie.

– Mój ojciec, po wysłuchaniu Alpa i Nikkiego, zdał już sobie sprawę, że nie zechce pan z nami współpracować. Zabraliśmy pana do Szwecji tylko dlatego, że ojciec chciał pana wypróbować pod kątem przydatności dla naszej organizacji.

– Niech mnie pan przetestuje – zaproponował Simon. – Zobaczymy, co z tego wyniknie.

– Miałem zamiar zaproponować panu wymianę: w zamian za Ostatnie namaszczenie Sarah Elliott ofiarowałbym panu życie i dałbym możliwość wykazania swojej przydatności dla mnie.

– Przyjmę tę ofertę, jeśli zwróci pan wolność Lily i mnie.

– Tego się właśnie obawiałem – westchnął Olaf i skinął głową.

– Z przyjemnością zabiję pana, panie Russo – powiedział Ian. – Wiedziałem, że nie uda się przeciągnąć pana na naszą stronę. A do tego popsuł nam pan interesy.

– Panie Jorgenson – Simon zwrócił się do Olafa – miał pan szansę na pozyskanie Ostatniego namaszczenia w zamian za wolność dla Lily i dla mnie, ale ją pan odrzucił. Mogę panu obiecać, że nigdy nie dostanie pan tego obrazu. Po mojej śmierci znajdzie się on w Metropolitan Museum of Art.

– Nie cierpię mylić się co do ludzi. Trudno, panie Russo – powiedział Olaf.

– Czy to prawda, że na pana jachcie wisi Straż nocna Rembrandta? – Lily zwróciła się do lana.

Ian Jorgenson uniósł brwi.

– Proszę, proszę, pan Russo ma wielu dobrych informatorów. Tak, moja droga, ten obraz niepostrzeżenie opuścił Rijks – museum jakieś dziesięć lat temu. Nie było to proste. Podarowałem go mojej żonie, która wkrótce potem zmarła. Ale ten podarunek sprawił jej ogromną radość.

1 ... 52 53 54 55 56 57 58 59 60 ... 64
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)