Ślepowidzenie [Blindsight - pl]
- Автор: Уоттс Питер
- Год: 2008
- Язык: польский
- Год: MAG
- ISBN: 978-83-7480-097-6
- Переводчик: Wojciech M. Prochniewicz
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Ślepowidzenie [Blindsight - pl]». Краткое содержание книги:
— Może chodzi o to, że ktoś, kto jest w domu góra trzy miesiące na rok, ma czelność osądzać, jakim ja jestem rodzicem. Jeśli chcesz mieć coś do powiedzenia w kwestii wychowywania syna, może najpierw trochę się nim zajmij. A na razie odpierdol się, i to już!
— Nie będziesz już karmić mojego syna tym gównem — powiedział ojciec.
Bondfast™ Formula IV
μ-opioidalny aktywator receptorów / stymulator integracji maternalnej
wzmacniamy więź matki i dziecka od roku 2042
— Ach tak? I ty mi zabronisz, ty drobny pracoholiczku? Jesteś za bardzo zapracowany, żeby w ogóle mieć pojęcie, co się dzieje w twojej własnej rodzinie. Myślisz, kurwa, że z tej swojej orbity będziesz mi coś dyktować? Myślisz…
Nagle z salonu dobiegł tylko cichy odgłos dławienia się. Wyjrzałem zza rogu.
Ojciec trzymał Helen za gardło.
— Myślę — zachrypiał — że jeśli będzie trzeba, nie pozwolę ci zrobić czegoś Siriemu. I ty dobrze o tym wiesz.
Wtedy mnie zobaczył. A potem ona. Oderwał dłoń od jej szyi, a minę miał dziwnie zakłopotaną.
Lecz u niej nie dało się nie dostrzec triumfu.
Zerwałem się z kanapy, trzymając się dłonią za czubek głowy. Chelsea stała przede mną z rozszerzonymi oczyma, motylek na policzku znieruchomiał.
Ujęła mnie za rękę.
— Jezu. Strasznie cię przepraszam.
— Ty… to widziałaś?
— Nie, no skąd. To nie umie czytać w myślach. Ale widać, że to nie było miłe wspomnienie.
— Aż tak źle nie było.
Gdzieś z bliska dochodził mnie ostry, odcieleśniony ból, jak kleks na śnieżnobiałym obrusie. Po chwili namierzyłem go: zagryzałem wargę.
Przesunęła dłonią po mym ramieniu.
— Naprawdę się zestresowałeś. Odczyty miałeś… dobrze się czujesz?
— No pewnie. Nic takiego. — Słony smak. — Ale jedno mnie ciekawi.
— Pytaj.
— Po co mi to robisz?
— Bo możemy je usunąć. Na tym wszystko polega. Cokolwiek to było, cokolwiek ci się w tym nie podobało, już wiemy gdzie siedzi. Możemy tam wrócić i wszystko zetrzeć. A potem będzie dużo czasu, żeby próbować to usunąć na zawsze, gdybyś tylko chciał. Załóż tylko siatkę i…
Objęła mnie, przyciągnęła do siebie. Pachniała piaskiem i potem. Uwielbiałem ten zapach. Przez chwilę czułem się odrobinę bezpieczniej. Przez chwilę mogłem myśleć, że nie przebiję dna. Jakimś sposobem, będąc z Chelsea, czułem się ważny.
Chciałem, żeby trzymała mnie tak przez wieki.
— Nie, nie chcę — odpowiedziałem.
— Nie? — Zamrugała, spojrzała mi w oczy. — Ale czemu?
Wzruszyłem ramionami.
— Wiesz, co się mówi o ludziach, którzy nie pamiętają przeszłości.
Drapieżcy biegną, żeby jeść. Ofiary biegną, żeby żyć.