Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Biały smok [The White Dragon - pl]
Biały smok [The White Dragon - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Biały smok [The White Dragon - pl]

Электронная книга - «Biały smok [The White Dragon - pl]». Краткое содержание книги:

Perneńczycy mają problem — ich smoki się starzeją. Trwają więc dyskusje nad ochroną gatunku i w końcu zapada decyzja. Jeźdzcy wykradają jajo smoczycy Ramoth i umieszczają je w przeszlości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie przetrwanie smoczego rodu. Nie wiedzą jednak, że podejmując się tego ryzykownego czynu, sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo, które trudno było przewidzieć. W starciu z nowym problemem potrzebna będzie im i odwaga i spryt.
1 ... 25 26 27 28 29 30 31 32 33 ... 119
Перейти на страницу:

Jaxom westchnął, ponieważ już widział, że nagła popularność Rutha zrujnuje jego osobiste plany. Chociaż z wielką niechęcią, będzie musiał latać pomiędzy czasem, gdyż jaszczurki ogniste nie wiedziały, kiedy się udają, więc nie mogły za nim polecieć! Przypomniało mu to, po co w ogóle wybrał się do Cechu Harfiarzy.

— Wyruszyłem dziś rano, żeby wziąć od ciebie równania Wansora…

— Hmmm, tak. — Menolly uśmiechnęła się do niego szeroko ponad niespokojnie kręcącą się jaszczurką. — Wydaje się, że było to całe Obroty temu. Namalujemy jeszcze białą łatkę na Wujku i dam ci je. Mam także parę map sezonowych wiosna — lato. Możesz też je dostać, skoro byłeś taki chętny do współpracy. Piemur niewiele ich jeszcze narysował.

Do sali gdzie malowali wpadła błękitna jaszczurka i aż zaćwierkała z ulgi na widok Jaxoma.

To jest błękitny tęgiego człowieka, powiedział z zewnątrz Ruth.

— Ja mam tylko jednego błękitnego, a z nim właśnie skończyliśmy, czyż nie? — zapytała Menolly zdziwiona rozglądając się po sali za innymi jaszczurkami.

— To zwierzę Branda. Lepiej będzie, jak już wrócę do Warowni Ruatha. Powinienem to zrobić kilka godzin temu.

— Tylko nie bądź głupi i nie spotkaj siebie w drodze powrotnej — powiedziała ze śmiechem. — Tym razem zajmowałeś się legalnymi sprawami.

Udało mu się beztrosko roześmiać, kiedy chwytał rolkę map, którą rzuciła w jego kierunku. Nie mogła wiedzieć, o czym myślał. Za bardzo przejmował się jej przypadkowymi uwagami. Oznaka nieczystego sumienia.

— To wytłumaczysz mnie przed Lytolem?

— Zawsze, Jaxomie!

Po powrocie do Warowni Ruatha musiał powtórzyć jeszcze raz całą opowieść, a ludzie słuchali go pochłonięci, zaskoczeni, rozgniewani i uspokojeni, jak przedtem harfiarze i Lordowie Warowni. Przekonał się, że podświadomie wykorzystuje zwroty 1vlenolly i zastanawiał się, ile upłynie czasu zanim przerobi ona to wydarzenie na balladę.

Skończył zaleceniem, by każdy, kto posiada jaszczurkę ognistą oznakował ją paskami kolorów Ruathy: brązowym z czerwonymi kwadratami, z pasami bieli i czerni. Zdążył zorganizować całe to przedsięwzięcie, kiedy zauważył, że Lytol wciąż jeszcze siedzi na swoim ciężkim krześle, jedną ręką skubie kącik dolnej wargi, a oczy utkwione ma w jakiś niewyraźny punkt na płytach podłogi.

— Lytolu?

Lord Opiekun z wysiłkiem powrócił do teraźniejszości i zmarszczywszy brwi spojrzał na Jaxoma. Potem westchnął.

— Zawsze obawiałem się, że ten konflikt może doprowadzić do walki smoka ze smokiem.

— Nie doszło do tego, Lytolu — powiedział Jaxom cicho i tak przekonujące, jak tylko potrafił.

Mężczyzna popatrzył zdecydowanie wychowankowi w oczy.

— Ale mogło dojść, chłopcze. Z łatwością mogło dojść do tego. A ja i ty tak wiele jesteśmy winni Bendenowi. Czy powinienem się tam teraz udać?

— Finder pozostał.

Lytol skinął głową i Jaxom zastanawiał się, czy Lord Opiekun nie czuje się zlekceważony.

— Lepiej, żeby to Finder podróżował na smoczym grzbiecie. Przesunął ręką po oczach i potrząsnął głową.

— Nie czujesz się dobrze, Lytolu. Może czarkę wina?

— Nie, nic mi nie będzie, chłopcze. — Lytol wstając energicznie odepchnął się od krzesła. — Nie przypuszczam, żebyś w tym całym rozgardiaszu pamiętał, po co poleciałeś do Cechu Harfiarzy?

Jaxomowi zrobiło się dużo lżej na sercu, kiedy usłyszał, że Lytol znów wrócił do siebie. Niefrasobliwie oświadczył, że przywiózł nie tylko równania Wansora, ale również i kilka map, którymi się można posłużyć. Od tego momentu aż do posiłku wieczornego Jaxom żałował, że był taki rozważny, ponieważ Lytol polecił mu, by nauczył Branda i jego samego dokładnego obliczania terminów Opadu Nici.

Uczenie kogoś jakiejś metody jest bardzo dobrym sposobem, żeby potem samemu łatwiej ją wykorzystywać, jak przekonał się Jaxom tego wieczoru, kiedy dokonywał obliczeń pewnych bardzo prywatnych równań, ślęcząc nad posiadaną prowizoryczną mapą Kontynentu Południowego. Zbyt wiele działo się na całym Pernie, żeby można było udać się do innego kiedy z pewnym poczuciem bezpieczeństwa. A ponieważ miał latać pomiędzy, to mógł równie dobrze cofnąć się, o co najmniej dwanaście Obrotów, zanim w ogóle zaczęto wykorzystywać Kontynent Południowy. Wiedział dokładnie, gdzie można było kopać smoczy kamień, tak więc nie będzie problemu z zaopatrzeniem Rutha. Dopiero wtedy, kiedy nocne gwiazdy były już w pół drogi do świtu, poczuł pewność, że będzie potrafił znaleźć drogę do tego wtedy, o które mu chodziło.

6.

Warownia Ruatha, Warownia Południowa,15.5.27 — 15.6.2

Dzień w Warowni rozpoczął się od rozesłania jaszczurek ognistych do wszystkich małych gospodarstw i Cechów z zawiadomieniem nakazującym, żeby każde stworzenie zostało w odpowiedni sposób oznakowane i osobiście ostrzeżone przed zbliżaniem się do któregokolwiek Weyru. Niektórzy z pobliskich gospodarzy przyjechali przed południem zaniepokojeni zniekształconą wersją wydarzeń, jaką otrzymali od swoich zwierząt. Tak więc Lytol, Jaxom i Brand zajęci byli przez cały dzień. Następnego dnia miały opadać Nici i opadły dokładnie w momencie, który wyliczył Lytol. Dało mu to wielką satysfakcję i uspokoiło co bardziej nerwowych gospodarzy. Jaxom pogodnie zajął swoje miejsce w drużynie uzbrojony w miotacz ognia, chociaż ani Niteczka nie umknęła smokom Weyru Fort. Bawiła go myśl, że przy następnym Opadzie Nici on również może znajdować się nad ziemią na ziejącym ogniem Ruthu.

Na trzeci dzień po kradzieży jaja Ruth czuł się zagłodzony niemal na śmierć i chciał polować. Ale nadleciała mu do towarzystwa taka masa jaszczurek ognistych, że zabił tylko raz i pożarł całe zwierzę, razem ze skórą i kośćmi.

Nie będę dla nich zabijał powiedział Jaxomowi z taką wściekłością, że ten zaczął zastanawiać się, czy Ruth w końcu nie zechce zionąć ogniem na jaszczurki.

— Co się dzieje? Myślałem, że je lubisz! — Jaxom spotkał się ze swoim smokiem na trawiastym zboczu i łagodnie zaczął go pieścić.

One pamiętają, jak ja robiłem coś, czego ja sobie nie przypominam. Ja tego nie zrobiłem. W oczach Rutha zawirowały czerwone iskierki.

— Ale co one pamiętają, że ty robiłeś?

Ja tego nie robiłem. I w tonie myślowego głosu Rutha pojawił się cień pełnej lęku niepewności. Ja wiem, że tego nie zrobiłem. Nie mógłbym czegoś takiego zrobić. Jestem smokiem. Jestem Ruth. Pochodzę z Bendenu! W jego ostatnich słowach dała się słyszeć rozpacz.

— Co one pamiętają, że ty zrobiłeś? Ruth, musisz mi to powiedzieć.

Ruth pochylił nagle głowę, jak gdyby chciał się gdzieś schować, a potem odwrócił się znowu, patrząc na Jaxoma oczami, w których wirowała żałość.

Ja nigdy nie zabrałbym jaja Ramoth. Ja wiem, że nie zabrałem jaja Ramoth. Przez cały ten czas byłem z tobą nad jeziorem. Pamiętam to. Ty pamiętasz to. One wiedzę, gdzie ja byłem. Ale w jakiś dziwny sposób pamiętają też, że to ja zabrałem jajo Ramoth:

Jaxom przywarł do karku Rutha, żeby nie upaść. Potem kilka razy głęboko odetchnął.

— Ruth, pokaż mi te obrazy, które one ci przekazywały!

I Ruth zrobił to, a wizerunki stawały się coraz wyraźniejsze i coraz żywsze, w miarę jak Ruth się uspokajał reagując na zachętę swego jeźdźca.

1 ... 25 26 27 28 29 30 31 32 33 ... 119
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)