Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wojna [Conventions of War - pl]
Wojna [Conventions of War - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna [Conventions of War - pl]

Электронная книга - «Wojna [Conventions of War - pl]». Краткое содержание книги:

Straszliwe imperium tyranów Shaa przestało istnieć, wszechświat znalazł się na łasce bezlitosnych, spragnionych władzy gadopodobnych Naksydów. Wszędzie zapanował krwawy chaos. Jednak dalecy potomkowie Terry cenią sobie wolność, a ich bohaterscy wojownicy nie poddają się. Lord Gareth Martinez i tajemnicza Caroline Sula, która prowadzi walkę w podziemiu, oddzieleni są latami świetlnymi, ale dążą własnymi drogami do decydującej bitwy o przyszłość, gdyż nowy porządek może się okazać jeszcze bardziej przerażający od starego. Jedyna nadzieja w tym, że powiedzie się ostatni desperacki plan, który scali rozbitą galaktykę.
1 ... 25 26 27 28 29 30 31 32 33 ... 158
Перейти на страницу:

— Jeśli pan chce, proszę ze mną — powiedział.

Gdy weszli do gabinetu Michi, doktor w nietypowy sposób zasalutował.

— Przeprowadziłem sekcję — oznajmił. — Właściwie nie była potrzebna. Od początku było oczywiste, że to morderstwo.

Michi zacisnęła wargi w wąską linię.

— Oczywiste? Jak to? — spytała.

— Założyłem siatkę czujników wokół głowy kapitana i otrzymałem trójwymiarowy obraz. Kapitan Fletcher otrzymał trzy oddzielne uderzenia w skroń. Poranny powierzchowny ogląd nie ujawnił tych trzech uderzeń, ale na trójwymiarowym obrazie są widoczne.

— Trzykrotnie uderzono jego głową o biurko? — spytała Michi.

— Albo dwa razy uderzono tępym narzędziem, a potem ciśnięto go na biurko, żeby wyglądało to na wypadek.

— Przywołać sprzętowca pierwszej klasy, Garcię, do gabinetu dowódcy eskadry — powiedziała Michi do swojego biurka. Spojrzała na Martineza. — Kto jest oficerem żandarmerii?

— Corbigny, milady.

Michi ponownie zwróciła się do biurka:

— Przywołać również porucznika Corbigny.

— Wątpię, by ciało porucznika Kosinica było nadal na statku — zwrócił się Martinez do doktora Xi.

— Nie, ciało znajduje się w zamrażarce. Nie kremujemy ciał.

— Może powinien je pan obejrzeć.

Xi odwrócił wzrok i spojrzał na ścianę nad głową Michi. Wydął usta, potem je przygryzł.

— Powinienem — oznajmił. — Szkoda, że tego nie zrobiłem, gdy umarł.

— Dlaczego pan tego nie zrobił?

— Przyczyna śmierci wydawała się oczywista. Podczas walk pod Harzapid Kosinic doznał złamania kości i ran głowy. Gdy przyszedł na statek, twierdził, że czuje się dobrze, ale dokumentacja szpitalna mówiła o nieznośnych bólach głowy, zawrotach i omdleniach. Gdy znaleziono go martwego, wydawało się oczywiste, że zasłabł i uderzył się w głowę.

— Gdzie go znaleziono?

— W sterowni oficera flagowego.

— Co tam robił? — Martinez był zdziwiony.

Michi odpowiedziała dopiero po dłuższej chwili.

— Li i Coen mówili mi, że czasami pracował tam samotnie. Miał więcej spokoju niż w mesie oficerskiej.

— Czym konkretnie się zajmował?

— Był oficerem taktycznym. Kazałam mu zaplanować manewry eskadry i skoncentrować się na obronie Zanshaa.

Martinez usłyszał, że ktoś wchodzi, i odwrócił się. To sprzętowiec Garcia wszedł do pokoju i stanął na baczność.

— Milady, melduje się pierwszy sprzętowiec Garcia.

— Dziękuję, Spocznij i rób notatki, jeśli ci potrzebne.

Po kilku sekundach przyszła Corbigny. Wydawała się speszona obecnością dowódcy eskadry. Szczupła, ciemnowłosa, młoda, była najmłodszym porucznikiem na statku i dlatego dostawała zadania, których nie chcieli inni oficerowie. Jedno z nich to stanowisko oficera żandarmerii — teoretycznie dowodziła policją statkową. Nadzór nad żandarmerią umożliwiał jej przynajmniej szybkie przeszkolenie w zakresie różnych występków, deprawacji, przemocy — to wiedza bardzo pożądana, a może nawet konieczna w dalszej oficerskiej karierze.

Garcia poprawił displej mankietowy.

— Zapisuję, milady.

Michi mówiła pośpiesznie, urywanymi zdaniami, jakby chciała się z tym szybko uporać.

— Lord doktor przeprowadził badanie, które wykazało, że kapitan Fletcher został zamordowany. Przejmujecie odpowiedzialność za śledztwo.

Oczy Garcii rozszerzyły się, Corbigny zbladła.

— Gabinet kapitana Fletchera należy zaplombować i szczegółowo sprawdzić. Szukać odcisków palców, śladów włókien, włosów, wszystkiego, co ktoś mógł zostawić przez nieuwagę. Szczególnie starannie…

— Milady! — zawołał rozpaczliwie Garcia.

— Garcia? — spytała Michi.

— Odciski palców, analiza włosów… Nie wiem, jak to się robi! Do takich spraw szkoli się służby dochodzeniowe, a nie żandarmerię!

Martinez spojrzał na Garcię z sympatią. Żandarmeria zajmowała się przypadkami wandalizmu, drobnymi przestępstwami, wkraczała w bójki, aresztowała pijanych winem produkowanym w plastikowych torbach, które ukrywali w szafkach ubraniowych. Techniczne aspekty śledztwa zupełnie nie wchodziły w zakres ich kompetencji.

Usta Michi ułożyły się w cienką linię, palce zabębniły kilka razy po blacie, ale Michi zaraz się odprężyła.

— Może oglądałam za dużo sztuk „Doktor An-ku” — przyznała. — Myślałam, że są profesjonaliści, którzy potrafią zająć się takimi rzeczami.

— Są, milady — odparł Garcia — ale przypuszczam, że nie na tym statku.

Michi potarła czoło pod prostą grzywką.

— Proszę jednak bardzo starannie sprawdzić gabinet kapitana — powiedziała.

— Może z substancji, które mam w aptece, uda mi się zrobić proszek daktyloskopijny — wtrącił doktor Xi, ukrywając uśmiech w swej białej bródce. — Przeprowadzę próby i zobaczę, co się da wykombinować.

— Dobry pomysł. Warto, żeby pan od razu do tego się zabrał — stwierdziła Michi.

— Naturalnie. — Xi, przed chwilą przygarbiony, wyprostował się i odwrócił, by wyjść. Nagle coś mu się przypomniało, sięgnął do kieszeni i wyjął przezroczyste plastikowe pudełko; prawdopodobnie w takich pudełkach trzymał swoje próbki.

— Zdjąłem biżuterię z ciała kapitana — powiedział. — Komu mam to oddać?

— Kazałem zinwentaryzować dobytek kapitana. Wezmę pudełko, jeśli pan chce — zaproponował Martinez.

Wziął pudełko i zajrzał przez plastikową pokrywkę. Wewnątrz była para pierścieni — masywny sygnet z emaliowanego złota z połączonymi herbami Fletcherów i Gombergów oraz mniejszy pierścień wykonany z misternej srebrnej plecionki — oraz wisior na łańcuszku. Uniósł pudełko do światła i zobaczył, że wisior, mający kształt drzewa ayaca w pełnym rozkwicie, mienił się diamentami, rubinami i szmaragdami.

— Powinniśmy się dowiedzieć: gdzie kto był w czasie tych krytycznych godzin — kontynuowała Michi. — I czy nie widziano kogoś w pobliżu kwatery kapitana.

Garcia znów wyglądał tak, jakby rozpacz chwyciła go za gardło.

— Milady, na „Prześwietnym” jest ponad trzysta osób, a ja mam tylko dwóch pomocników.

— Większość załogi wtedy spała — zauważyła Michi. — Polecimy szefom oddziałów, by sporządzili raporty, więc nie będziesz musiał osobiście wszystkich przesłuchiwać.

— Jeszcze dziś wyślę do szefów oddziałów stosowne instrukcje — rzekł Martinez.

Michi spojrzała spokojnie na Garcię.

— Zacznij teraz od dokładnej wizji lokalnej.

— Tak jest, milady.

Wyprężył się, salutując, i z wyraźną ulgą wyszedł. Michi przez chwilę patrzyła za nim, a potem odwróciła się do Martineza. W jej uśmiechu dostrzegł ironię.

— Jakieś uwagi, kapitanie?

— Trzy przypadki śmierci — odparł Martinez — a ja nie widzę między nimi związku. Gdyby były tylko dwa, byłoby lepiej.

Michi uniosła brwi.

— Co pan ma na myśli?

— Gdyby tylko Kosinic i Fletcher byli martwi, to przypuszczałbym, że zabójcą jest ktoś, kto żywi urazę do oficerów. Gdyby tylko Thuc i Fletcher — przypuszczałbym, że Fletchera zabił ktoś, kto chciał pomścić Thuca. Ale nie widzę żadnego związkumiędzy tą trójką.

— Może nie ma żadnego związku.

Martinez zastanowił się nad tym.

— Raczej w to nie wierzę — stwierdził.

Michi przygarbiła się na krześle. Patrzyła w bok, na figurkę półnagiej kobiety z brązu, podtrzymującej misę z owocami. Widocznie nie znalazła tam odpowiedzi, dlatego znowu zwróciła się do Martineza:

1 ... 25 26 27 28 29 30 31 32 33 ... 158
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)