Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Ostrze Darwina [pl]
Ostrze Darwina [pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ostrze Darwina [pl]

Электронная книга - «Ostrze Darwina [pl]». Краткое содержание книги:

Jak wszystko, co napisał Simmons, tak i Ostrze Darwina jest powieścią ponadgatunkową, tym razem mamy do czynienia ze skrzyżowaniem thrillera, powieści detektywistycznej, prawniczej i kryminału. Bohater, Darwin Dar Minor, jest byłym oficerem śledczy NTSB (Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu) i doktorem fizyki, a obecnie pracuje w prywatnej kalifornijskiej firmie jako specjalista od rekonstrukcji wypadków.
Pewnego dnia cudem unika śmierci, gdy strzelają do niego mężczyźni z podrasowanego mercedesa. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokurator Sydney Olson oraz sam Dar, który dobiera sobie współpracowników z Departamentu Policji San Diego, LAPD, kalifornijskiej policji drogowej i FBI. Szybko okazuje się, że do Minora strzelali zabójcy rosyjskiej mafii. Czym zdenerwował ich pracodawców? Ostatnimi czasy oceniał jedynie dziwne wypadki samochodowe. Zaczyna badać sprawy głębiej i zaczynają ginąć ludzie…
Powieść obfituje w nieprawdopodobne zwroty akcji, bogate tło obyczajowe i historyczne (Darwin walczył kiedyś w Wietnamie, badał też sprawę wybuchu Challengera), a także w strzelaniny, ucieczki i pościgi samochodowe.
1 ... 16 17 18 19 20 21 22 23 24 ... 118
Перейти на страницу:

– Coś jednak musiałeś zrobić, Dar – kontynuowała kobieta z naciskiem. – Coś, co skłoniło Przymierze do podejrzeń, że w jakiś sposób możesz im zagrażać.

– Przymierze? – spytał.

Sydney Olson skinęła głową.

– Tak nazywamy ten gang oszustów. Sądzimy, że jest bardzo potężny i doskonale zorganizowany.

Szeryf Fields odepchnął się od stołu. Miał taką minę, jakby żuł tytoń i potrzebował spluwaczki.

– Potężny gang oszustów? Operacja „Czystka”? Droga pani, uważam, że mamy do czynienia jedynie ze zwyczajnymi ofiarami losu, ludźmi, którzy umyślnie wjeżdżają na autostradzie swoim autem w inne, a potem wrzeszczą że w wypadku uszkodzili sobie kręgosłup. Nic nowego. Ten wasz oddział specjalny marnuje jedynie pieniądze podatników.

Kobieta lekko poczerwieniała na policzkach, po czym posłała staremu szeryfowi o wyglądzie zabójcy do wynajęcia spojrzenie, które skojarzyło się Darwinowi z Batem Mastersonem.

– Istnienie Przymierza jest faktem, szeryfie. Ci dwaj martwi Rosjanie w mercedesie… bezwzględni członkowie mafii, którzy według Interpolu zabili niedawno w Moskwie co najmniej tuzin nieszczęsnych rosyjskich bankierów i biznesmenów, a także prawdopodobnie jednego zbyt pewnego siebie amerykańskiego przedsiębiorcę, który chciał tam inwestować… ci dwaj martwi Rosjanie to rzeczywistość. Pociski z maca-10 w samochodzie doktora Minora też są realne. A mniej więcej dziesięć miliardów dolarów, które Kalifornia straciła w wyniku wymuszeń ubezpieczeniowych… to nie wymysły, szeryfie!

Stary szeryf oderwał wzrok od Sydney Olson, a jego grdyka poruszyła się intensywnie, jak przy pospiesznym przełykaniu.

– No dobra, nie kłóćmy się. Wszyscy mamy pilne sprawy, do których musimy wracać. Jak ten… projekt „Czystka”… się dalej rozwinie?

Weid uśmiechnął się dobrotliwym, uspokajającym uśmiechem. Uśmiechem urodzonego polityka.

– Ze względu na ostatnie zdarzenia specjalna ekipa dochodzeniowa tymczasowo przenosi swoją centralę do San Diego – oświadczył radośnie. – Media domagają się ujawnienia nazwiska kierowcy czarnej acury NSX. Dotychczas udawało nam się ukryć szczegóły tej historii, ale jutro…

– Jutro – podjęła Sydney Olson, patrząc znów na Dara – ujawnimy oficjalną historię. Niektóre jej detale będą dokładne, powiemy na przykład, że dwaj zabici mężczyźni byli rosyjskimi zabójcami zawodowymi działającymi na zlecenie tamtejszej mafii. Oświadczymy, że ich niedoszły cel to prywatny detektyw… z oczywistych powodów nie zdradzimy prasie ani prawdziwej tożsamości Dara, ani jego zawodu… No i ogłosimy, że naszym zdaniem zabójcy ścigali go, ponieważ był bliski ujawnienia ich działalności. A po oświadczeniu będę spędzać całkiem sporo czasu z doktorem Minorem i Stewart Investigations.

Darwin odwzajemnił jej wyzywające spojrzenie. Nagle przestała dla niego wyglądać jak słodka Stockard Channing.

– Wystawiacie mnie niczym kozła w tym filmie o dinozaurach… Parku Jurajskim.

– Właśnie – przyznała śledcza Olson. Teraz uśmiechała się do niego zupełnie otwarcie.

Lawrence podniósł rękę niczym uczeń na lekcji.

– Tylko nie chcę znaleźć cholernej nogi mojego przyjaciela Dara na moim szyberdachu, dobrze?

– Dobrze – odparła kobieta. – Gwarantuję, że do tego nie dojdzie. – Wstała. – Jak powiedział szeryf Fields, każdy z nas ma ważne obowiązki, do których musi wrócić. Panie, panowie, będziemy was wszystkich informować na bieżąco. Dziękuję, że przyszliście tu dzisiejszego ranka i poświęciliście nam tyle swojego cennego czasu.

Zebranie zostało zakończone, a Dick Weid wyglądał na skonsternowanego, że nie zrobił tego osobiście. Sydney Olson zwróciła się do Dara:

– Jedziesz teraz do domu w Mission Hills?

Nie zaskoczyło go, że wiedziała, gdzie mieszkał. Przeciwnie, był przekonany, że przeczytała każdą stronę wszystkich akt, jakie istniały na jego temat.

– Tak – odrzekł. – Jadę się przebrać, a później pooglądać moje opery mydlane. Larry i Trudy dali mi dzień wolny. Nie mam też żadnych innych zleceń.

– Mogę pojechać z tobą? – spytała oficer śledcza. – Pokażesz mi swoje mieszkanie?

Minor rozważył dziesięć tysięcy oczywistych seksistowskich odpowiedzi i wszystkie odrzucił.

– Chodzi o moją ochronę, prawda?

– Prawda – odpowiedziała Sydney. Rozchyliła zaledwie nieznacznie połę marynarki i pokazała mu dziewięciomilimetrowy półautomat, który nosiła na biodrze, w kaburze wyposażonej w specjalny, otwierany jednym ruchem mechanizm. – A jeśli się pospieszymy – dodała – możemy zjeść po drodze niewielki lunch i akurat zdążymy na odcinek Wszystkich moich dzieci.

Dar westchnął.

Rozdział piąty

E JAK ETYKIETKA

– Znamy się dopiero dwie godziny – stwierdziła Syd – i już mnie okłamałeś.

Darwin spojrzał na nią z miejsca przy kuchennym kontuarze, gdzie stał, mieląc kawę. Zjedli coś szybko w Kansas City BBQ – zgodnie z sugestią Sydney, która twierdziła, że gapi się na ten lokal z Hyatta od dwóch dni i na sam widok robi się głodna – potem pojechali do starego budynku magazynowego w Mission Hills. Dar zaparkował swoją toyotę land cruiser na zwykłym miejscu, na otwartym parterze, ogromnym i ciemnym pomieszczeniu z labiryntem filarów. Później wsiedli do wielkiej windy towarowej – jedynej windy w całym gmachu – i dojechali nią do apartamentu Minora na szóstym piętrze.

Teraz Dar tylko zerkał z ukosa na Syd, która przechadzała się po salonie wśród wysokich biblioteczek przesłaniających ściany mieszkania.

– Do tej pory naliczyłam… hm… około siedmiu tysięcy książek – oznajmiła w pewnej chwili. – Poza tym co najmniej pięć komputerów, świetny sprzęt audio z ośmioma głośnikami, jedenaście szachownic, lecz żadnego telewizora. W jaki sposób zatem oglądasz swoje opery mydlane?

Darwin uśmiechnął się i nabrał łyżeczkę zmielonej kawy, którą wsypał na filtr.

– Właściwie to opery mydlane przychodzą do mnie. Nazywam tak zeznania świadków lub ofiar.

Oficer śledcza skinęła głową.

– Ale masz chyba jakiś telewizor? Może w łazience? Proszę, powiedz, że tak. Proszę, Dar. W przeciwnym razie uznam, że przebywam w mieszkaniu jedynego prawdziwego intelektualisty, jakiego spotkałam kiedykolwiek poza uczelnią.

Minor nalał wody do ekspresu i włączył go.

– Jest telewizor. W jednej z szaf magazynowych, tam, w pobliżu drzwi.

Syd uniosła brwi.

– Ach… niech zgadnę… Super Bowl?

– Nie, bejsbol. Sporadycznie, gdy spędzam noc w domu. Oglądam wszystkie play-offy i World Series.

Położył podkładki na małym okrągłym stoliku kuchennym. Przez dwuipółmetrowe okna wpadało jaskrawe światło.

– Krzesło od Jamesów [Charles (1907-1978) i Ray Eames (1913-1988) – amerykańscy projektanci wnętrz.] – zauważyła Sydney, klepiąc wygięte drewno i czarną skórę siedziska ustawionego w rogu salonu, w miejscu, gdzie stykały się z sobą dwie zastawione biblioteczkami ściany. Usiadła na krześle i położyła stopy na otomanie z drewna i skóry. – Jest tak wygodne, że musi być prawdziwe… to znaczy oryginalne.

– Bo jest – przyznał Dar. Postawił dwa białe kubki typu barowego na podkładkach, a potem nalał kawy dla nich obojga. – Ze śmietanką i cukrem?

Sydney potrząsnęła głową.

– Lubię kawę w stylu Jamesa Browna: czarną, pełną, mocną.

– Mam nadzieję, że ta ci będzie odpowiadać – mruknął Darwin, kiedy kobieta niechętnie wstała z kosztownego krzesła i podeszła do kuchennego stołu.

1 ... 16 17 18 19 20 21 22 23 24 ... 118
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)