Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Gwiezdny motyl». Краткое содержание книги:

Ludzkość dąży uparcie i nieodwołalnie ku samozagładzie, robiąc wszystko, by zniszczyć Ziemię, dlatego Yves Kramer, inżynier specjalizujący się w podróżach kosmicznych, postanawia uciec na inną planetę, by tam zacząć wszystko od nowa.
1 ... 15 16 17 18 19 20 21 22 23 ... 59
Перейти на страницу:

– Nie mam pojęcia: w tym wieku niewiele widać, musimy jeszcze trochę zaczekać.

– Przyjmuję go, ale trzeba mu dać jakieś imię – oznajmił inżynier.

– Skoro jest biało-czarny, nie pozostaje nam nic innego, jak nazwać go Domino. A poza tym to imię pasuje i do samca, i do samicy.

Wynalazca przyjrzał się zwierzęciu, które nie przestawało mruczeć.

– To będzie nasza maskotka. Jestem pewien, że dopóki Domino pozostanie z nami, szczęście nas nie opuści.

Od tej pory Yves Kramer nabrał zwyczaju przechadzania się po korytarzach z kociakiem Dominem, który siedział mu na prawym ramieniu niczym papuga pirata.

W Mieście – Gąsienicy załogi przystąpiły do wykonywania kolejno wszystkich czynności z listy, prowadzących do startu.

Elisabeth i Mac Namarra zauważyli, że ich zdrowie uległo poprawie, zupełnie jakby postępy w realizacji projektu wywołały proces rekonstrukcji biologicznej.

29. FAZA GOTOWANIA NA DUŻYM OGNIU

Po okresie wichrów nastała spiekota, która działała na wszystkich wyczerpująco i hamowała pracę. W pracowniach konstruktorskich unosił się odór potu, rozgrzanego metalu, plastiku i kurzu.

Ludzie zostawali dłużej w kafeterii, niektórzy zasypiali przy miejscu pracy.

Ośrodek „Ostatnia Nadzieja” pogrążał się w powolnym odrętwieniu.

Nawet owady zaczęły się mniej rzucać w oczy.

Wystarczył zwykły artykuł w prasie, żeby wszystko się zatrzęsło.

Dziennikarz z pewnej poważnej gazety tak oto zatytułował swój wstępniak: A JEŚLI JUŻ WSZYSTKO STRACONE? A JEŚLI PROJEKT „OSTATNIA NADZIEJA” JEST RZECZYWIŚCIE OSTATNIĄ NADZIEJĄ NIE TYLKO DLA KILKU NAWIEDZONYCH, ALE DLA CAŁEJ LUDZKOŚCI? Bez wątpienia redaktorek miał atak depresji albo paranoi i przez przypadek wpadł mu w ręce stary reportaż na temat Gwiezdnego Motyla.

Artykuł nie wnosił nic nadzwyczajnego, żadnych rewelacji, stanowił po prostu „zabawny kawałek”, ponieważ zaś ukazał się tuż po szczególnie tragicznym trzęsieniu ziemi i tuż przed trudnymi wyborami prezydenckimi, jego wydźwięk był piorunujący.

Prezydent, który zawsze starał się odwracać uwagę od bolączek gospodarczych i społecznych państwa, pod wpływem artykułu rozpoczął kampanię pod hasłem: „Nie pozwólmy, żeby egoiści uciekli bez nas”.

Słowo zostało głośno wypowiedziane. Egoiści.

Od tej pory ludzi odpowiedzialnych za projekt „Ostatnia Nadzieja” zaczęto określać jako zgraję egoistów, którzy myślą tylko o tym, żeby ocalić własną skórę w świecie chylącym się ku zagładzie. W pierwszej chwili Gabriel Mac Namarra zbagatelizował całą sprawę. W końcu media zaatakowały projekt nie po raz pierwszy. Znacznie bardziej obawiał się ataków sabotażu ze strony szpiegów niż słów dziennikarzy i polityków.

Nie docenił jednak siły, z jaką potrafią one szkodzić.

Manifestacje przeciwko Gwiezdnemu Motylowi wybuchły spontanicznie. Spalono portrety twórców ośrodka „ON”, a także sztandary przedstawiające niebieskiego motyla na tle gwiazd.

– Kto może nas aż tak nienawidzić, żeby występować przeciwko nam? – zdumiał się Yves, oglądając dziennik telewizyjny.

– Reakcjoniści. W jednej chwili staliśmy się nowym obiektem nienawiści. Motłoch zawsze musi mieć kogoś, kogo będzie mógł nienawidzić. Taki miliarder na przykład denerwuje. A słynna żeglarka budzi zawiść.

– Ja nie mam żadnych osiągnięć.

– Zwolniony z pracy inżynier… pewnie, że nie. Taki nie budzi nienawiści. Ale istnieją dwie kategorie jednostek, których ludzie nie lubią. Ci, którym się wiedzie, i ci, którym się nie udaje. – Czy to jeszcze jedna z pańskich teorii?

– One wynikają z doświadczenia. Cała nasza trójka stanowi kwintesencję tego wszystkiego, co doprowadza do ostateczności stado beczących baranów, które pędzą na oślep ku przepaści. Na dodatek mamy wspólny plan: wydostać się ze stada, żeby je ocalić. Nie można być już bardziej „wywrotowym”.

Wybuchnął tym swoim gromkim, urzekającym śmiechem.

– To prawie cud, że cała ta wrogość nie spadła na nas wcześniej. Sam się pan przekona: nie znalazł się nikt, kto by nam pomógł, kiedy byliśmy w potrzebie. I nie znajdzie się nikt, kto by nas obronił teraz, kiedy nas atakują.

– Zasada trzech wrogów, co? Tych, którzy chcą zrobić to samo, tych, którzy chcą zrobić coś przeciwnego, i tych, którzy nie chcą nic robić? – przypomniał sobie Yves Kramer. – Najlepiej się nie wychylać.

Mac Namarra wzruszył fatalistycznie ramionami i dodał:

– Po prostu trzeba zachować zimną krew i nie zbaczać z kursu. Tydzień później Zgromadzenie Narodowe głosowało nad uchwałą, żeby uznać projekt „Ostatnia Nadzieja” za niezgodny z prawem z powodu „nieudzielenia pomocy osobom w niebezpieczeństwie”.

Właśnie to było najbardziej zdumiewające: od tej pory deputowani, bez względu na to, jaką reprezentowali opcję polityczną, zaczęli traktować „Ostatnią Nadzieję” jak rozwiązanie dla zbiorowości.

Paradoksalnie z największą zaciekłością określali go mianem „megalomańskiego” ekolodzy. Jak zwykle, ledwie ktoś wydepta! ścieżkę, wszyscy pędzili nią bez namysłu. Artykuły prasowe rozpętały nagonkę. Prześcigano się w niedomówieniach, w przypisywaniu innym nieprawdziwych intencji, w oczernianiu określonych osób, którym dziennikarze zarzucali z jednej strony to, że nie są poważne i wiarygodne, z drugiej zaś to, że ośmieliły się osiągnąć sukces bez ich udziału. „Ostatnia Nadzieja” godziła w biednych jako projekt bogatych. „Ostatnia Nadzieja” irytowała bogatych jako projekt, z którego ich wykluczono. „Ostatnia Nadzieja” nie podobała się lewicy, prawicy, duchowieństwu, ale wkrótce także ateistom, którzy sugerowali, że nadzieja na znalezienie innej planety nadającej się do zamieszkania związana jest z wiarą.

Według sondaży osiemdziesiąt trzy procent ludzkości odnosiło się z wrogością do kontynuacji budowy statku, i to ze sprzecznych powodów. Wiele krajów zaczęło wywierać naciski na rząd, aby położył kres tej „maskaradzie”.

Najpierw myśli, potem słowa, na koniec czyny. Zgromadzenie przegłosowało ustawę zakazującą „ucieczek w kosmos bez pozwolenia”. Jednocześnie wydano oświadczenie, że od tej pory ośrodek „Ostatnia Nadzieja”, podobnie jak rakieta i wszystkie przedmioty znajdujące się na obszarze ośrodka, zostają objęte nacjonalizacją i podlegają ministrowi obrony.

Oddział żandarmerii, składający się z pięciuset ludzi z elitarnej jednostki, wyposażonych w małe opancerzone pojazdy i lekkie czołgi, otrzymał rozkaz przejęcia ośrodka kosmicznego należącego do człowieka, którego większość mediów zdążyła już ochrzcić mianem „szalonego miliardera”.

30. BIAŁY DYM

Temperatura nie przestawała rosnąć. Z tego powodu w suchym powietrzu panowała duchota.

Gabriel Mac Namarra polecił swojej ochronie, żeby stawiała opór, jak długo się da, nawet gdyby użyto broni palnej. Prawie połowa strażników porzuciła jednak pracę z chwilą, gdy usłyszeli, że nadciąga pluton żandarmerii.

Druga połowa, nie czując się na siłach, by w pojedynkę stawić czoło uzbrojonemu oddziałowi, czym prędzej poszła w ich ślady. Przemysłowiec patrzył z rezygnacją na opuszczające go zastępy.

– Nie należało się spodziewać cudów po najemnikach. Dobrze zrobiliśmy, nie zabierając na pokład wojskowych.

Yves Kramer pokiwał głową w zamyśleniu.

– Jak można być pewnym, że ma się rację, skoro cały świat wrzeszczy, że się mylisz?

Adrien Weiss udał, że nic nie słyszał, i kontynuował swój raport:

– Mija tydzień, odkąd umieściłem wszystkich sto czterdzieści cztery tysiące ludzi w odosobnieniu, nie mają żadnego dostępu do aktualnych informacji. Nic nie wiedzą o ostatnim drobnym „kłopocie”. Ale wkrótce zaczną się w końcu czegoś domyślać.

1 ... 15 16 17 18 19 20 21 22 23 ... 59
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)