Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]
Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]

Электронная книга - «Światło minionych dni [The Light of Other Days - pl]». Краткое содержание книги:

Szef wielkiej stacji telewizyjnej dokonuje epokowego odkrycia — znajduje metodę tworzenia mikrotuneli podprzestrzennych, które pozwalają zajrzeć kamerze w każde miejsce w teraźniejszości i przeszłości... W przezroczystym świcie nic nie ukryje się przed kamerą. Ludzie zaczynają szukać sposobów na ukrycie swojej prywatności i swoich zbrodni…
1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 83
Перейти на страницу:

— A to niedobrze — stwierdził niepewnie. — Zgadza się? Zmarszczyła czoło, zdziwiona pytaniem; nie po raz pierwszy miała wrażenie, że Bobby’emu czegoś brakuje.

— Oczywiście, że niedobrze. To złośliwe grzebanie w mózgu. Bobby, dopomina jest niezbędna do wypełniania kilku podstawowych funkcji. Jeśli jej poziom jest zbyt niski, możesz dostać drgawek i być niezdolnym do wykonania świadomego ruchu, jak na przykład w chorobie Parkinsona, i tak dalej, aż do katatonii. Za dużo dopaminy i cierpisz na podniecenie, natręctwa myślowe, nieopanowane gadulstwo i niekontrolowane ruchy, skłonność do nałogów i euforii. Kongregacja Billyboba, choć właściwie powinnam powiedzieć: jego ofiary, nie osiągnie wieczności w swej ostatniej godzinie. Billybob cynicznie wypala im mózgi. Niektórzy lekarze potrafią dodać dwa do dwóch, ale nikt jeszcze nie zdołał niczego udowodnić. Dlatego potrzebuję dowodów z jego własnych laboratoriów, że on dokładnie wie, co robi. Najlepiej razem z dowodami innych oszustw Billyboba.

— Na przykład?

— Na przykład wyłudzenie milionów dolców z towarzystw ubezpieczeniowych przez wciskanie im fałszywych list członków Kościoła. Albo wyciąganie dużych dotacji od Ligi przeciw Zniesławieniom. Wciąż kradnie, choć daleko odszedł od tych swoich sztuczek z chrzczeniem banknotów. — Spojrzała na Bobby’ego. — Nigdy o tym nie słyszałeś? W czasie chrztu podsuwasz banknot. W ten sposób boże błogosławieństwo spływa na pieniądze, a nie na dzieciaka. Wprowadzasz banknot do obiegu i powinien do ciebie wrócić razem z procentem. Naturalnie, aby się upewnić, że to działa, oddajesz pieniądze kapłanowi. Podobno Billybob nabrał tych miłych zwyczajów w Kolumbii, gdzie pracował jako przemytnik narkotyków. Bobby był zaszokowany.

— Nie masz żadnych dowodów.

— Jeszcze nie — odparła ponuro. — Ale je zdobędę.

— Jak?

— O tym właśnie chciałam z tobą porozmawiać… Wydawał się lekko wstrząśnięty.

— Przepraszam — powiedziała. — Trochę moralizuję, co?

— Trochę.

— Jak zwykle, kiedy się rozzłoszczę.

— Kate, często się złościsz…

— Uważam, że mam prawo. Już od miesięcy podążam tropem tego faceta.

Nad ich głowami zatrzymał się robot, niosący zestaw wirtualnych okularów i rękawic.

— Te okulary i rękawice zostały zaprojektowane przez Krainę Objawienia oraz korporację OurWorld, abyście mogli w pełni przeżyć wizytę w Krainie Objawienia. Karta kredytowa lub rachunek bankowy zostanie automatycznie obciążony za każdą minutę w sieci. Te okulary i rękawice…

Kate wyciągnęła rękę i wzięła dwa komplety.

— Czas na przedstawienie. Bobby pokręcił głową.

— Mam implanty. Nie potrzebuję…

— Billybob ma swoje sposoby wyłączania konkurencyjnych technologii. — Uniosła okulary. — Jesteś gotów?

— Chyba tak…

Poczuła wilgoć w oczodołach, gdy okulary wysunęły membrany i szczelnie połączyły się ze skórą; miała wrażenie, że zimne, wilgotne wargi wysysają jej twarz.

Natychmiast napłynęło uczucie, że jest zawieszona w ciemności i ciszy.

Bobby zmaterializował się obok w przestrzeni, trzymając ją za rękę. Oczywiście jego okulary i rękawice były niewidoczne.

Po chwili obraz się rozjaśnił. Tak daleko, jak sięgała wzrokiem, w przestrzeni wokół unosili się ludzie, podobni do chmury drobinek pyłu. Wszyscy nosili białe szaty i trzymali wielkie, jaskrawe palmowe liście — nawet Bobby i ona, jak odkryła. I błyszczeli w świetle płynącym z obiektu, który mieli przed sobą.

Był to sześcian: ogromny, perfekcyjny, błyszczący jak słońce i gigantyczny w porównaniu z tłumem lecących ludzi.

— O rany — powiedział Bobby.

— Apokalipsa, rozdział dwudziesty pierwszy — mruknęła. — Witajcie w Nowym Jeruzalem. — Spróbowała wyrzucić palmowy liść, ale kolejny pojawił się jej w dłoni niemal natychmiast. — Pamiętaj tylko, że jedyne, co tu jest realne, to ciągły przepływ twoich pieniędzy do kieszeni Billyboba.

Razem pomknęli w stronę światła.

Ściana przed nią była rozjaśniona oknami i linią trzech łukowo sklepionych bram. Wewnątrz widziała światło, nawet bardziej jaskrawe niż na zewnątrz budowli. Wobec rozmiaru olbrzymiego sześcianu ściany wydawały się cienkie jak papier.

Wciąż spadali w stronę budynku, który wyrastał przed nimi, gigantyczny jak transatlantycki liniowiec.

— Jakie to jest wielkie? — spytał Bobby.

— Święty Jan mówił, że to sześcian o krawędzi dwunastu tysięcy stadiów — mruknęła.

— A dwanaście tysięcy stadiów to…

— Około dwóch tysięcy kilometrów. Bobby, to boże miasto ma rozmiar niewielkiego księżyca. Długo potrwa, zanim tam dotrzemy. A obciążą nas, oczywiście, za każdą sekundą.

— W takim razie chciałbym zjeść hot doga. Wiesz, ojciec często o tobie wspomina.

— Jest na mnie zły.

— Hiram jest, hmm, zmienny. Myślę, że na pewnym poziomie uważa cię za osobę stymulującą.

— Pewnie powinno mi to pochlebiać.

— Podobało mu się określenie, którego użyłaś: elektroniczna narkoza. Muszę przyznać, że nie do końca to zrozumiałem.

Zmarszczyła brwi. Razem dryfowali w stronę bladoszarego światła.

— Naprawdę wiodłeś życie pod kloszem, co, Bobby?

— Większość z tego, co nazywasz grzebaniem w mózgu, jest oczywiście dobroczynne, tak jak wszczepy alzheimerowskie. — Przyjrzał się jej. — Może nie jestem aż tak niezorientowany, jak ci się wydaje. Parę lat temu otwierałem szpitalny oddział, ufundowany przez OurWorld. Leczyli chorych na psychozy maniakalne, przerywając szkodliwe sprzężenie pomiędzy dwoma obszarami mózgu…

— Między jądrem ogoniastym a migdałowatym. — Uśmiechnęła się. — Zadziwiające, jak wszyscy staliśmy się ekspertami od anatomii mózgu. Nie twierdzę, że wszystko jest szkodliwe, ale pojawił się przymus majstrowania. Nałogi są likwidowane przez zmiany w mózgowym obwodzie nagradzania. Ludzie skłonni do wybuchów wściekłości są pacyfikowani przez wypalenie fragmentu jądra migdałowatego, kluczowego dla emocji. Pracoholicy, hazardziści, a nawet ludzie regularnie zadłużeni są „diagnozowani” i „leczeni”. Agresja też została połączona z zaburzeniami działań kory.

— A co w tym takiego strasznego?

— Te konowały, ci lekarze od reprogramowania, nie rozumieją maszyny, w której grzebią. To tak, jakby próbowali odgadnąć funkcję jakiegoś programu, wypalając po kolei chipy komputera, na którym on pracuje. Ale zawsze są efekty uboczne. Jak myślisz, dlaczego Billybobowi tak łatwo było znaleźć wolny stadion? Ponieważ sport zorganizowany tracił popularność od 2015; gracze nie walczyli już dostatecznie twardo.

— Nie wydaje się to bardzo poważnym problemem. — Uśmiechnął się.

— Więc pomyśl o czymś innym. Od dwudziestu lat spada gwałtownie liczba i jakość oryginalnych badań naukowych. „Lecząc” graniczne przypadki autyzmu, lekarze usunęli najbardziej inteligentnym osobnikom skłonność do zajmowania się trudnymi dyscyplinami. A obszar mózgu powiązany z depresjami, kora podkolanowa, jest też związany z kreatywnością, z percepcją znaczeń. Większość krytyków zgadza się, że sztuka weszła w ślepą uliczkę. Jak myślisz, dlaczego wirtualne zespoły rockowe twojego ojca są tak popularne siedemdziesiąt lat po szczycie popularności oryginałów?

— Ale jaka jest alternatywa? Gdyby nie reprogramowanie, świat byłby miejscem dzikim i gwałtownym.

Ścisnęła jego dłoń.

1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 83
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)