Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Polka». Краткое содержание книги:

Prowokacyjny dziennik szcz??liwej mi?o?ci, najbardziej intymna z ksi??ek pisarki. Za spraw? jej talentu, ??cz?cego si?? wyrazu z wyrafinowaniem, osobiste wyznania nabieraj? warto?ci uniwersalnych. Polka zawiera, co w prozie Manueli Gretkowskiej najlepsze: celne obserwacje paradoks?w wsp??czesno?ci, b?yskotliwe eseje, zmys?owe relacje z podr??y oraz pe?ne ironii i poezji opisy codzienno?ci.
1 ... 120 121 122 123 124 125 126 127 128 ... 182
Перейти на страницу:

– Wiesz, tu wszystko takie… skrzywdzone – mówi już prawie przez sen. – Koślawe. Obtłuczone klatki schodowe, rozwalone windy, brudne ulice. Ludzie też… skrzywdzeni przez los.

– Kredyt, okropne mieć długi.

– Bo nas nie stać na normalność. W Polsce kosztuje nie luksus, ale normalność: ładne mieszkanie w bezpiecznym miejscu, prywatna szkoła dla dziecka, gdzie uczą i nie biją. Widać tu normalność jest luksu: sem. Śpij.

Budzę się o szóstej.

– Co, kredytujesz? – zagaduje też już chyba wyspany Pietuszka.

– Nie myślę o pieniądzach… nie mogę spać.

– Nie codziennie kupuje się mieszkanie.

– Dzisiaj zamawiamy podłogi, kafelki. Tak pomyślałam, że kiedy kończy się słowo, zaczyna się jego sens, wittgensteinowskie, co?

– Nie cierpię Wittgensteina. Dzieńdobro – dobra – noc. Wstajesz?

– Idę na siódmą do Jacka, tutaj na Nowym Mieście, do Dominikanów.

Lubię ten kościół. Białe ściany są śnieżnymi szatami apostołów, słuchających mszy. W gotyckich załamaniach ich fałd jest cisza na modlitwę.

18 I

Dziennikarka podniecona moim stanem odmiennym. Wydaje się, że kompletnie odmiennym od tego, co się może przydarzyć kobiecie.

– Wydawca powiedział o pani ciąży.

– Taak?

– Udzieliłaby pani wywiadu?

– O czym?

– No, jak to o czym… taka niezależna, skandalizująca… i dziecko… to przełom w życiu.

– Co to ma do niezależności? A w ogóle dlaczego pani mówi takim tonem, jakbym była pierwszym facetem, który zaszedł w ciążę? – odkładam słuchawkę.

Ciężarna pornografia. Sensacja.

Nie wierzyłam w starość, że może napaść w jeden dzień, wdrapać się na człowieka jak garb. Niedołężność po chorobie, powoli, niezauważalnie – zwykłe starzenie, tak. A tu hop! Nie mogę się ruszyć. Stoję w olbrzymim magazynie budowlanym i przejście parunastu metrów do Piotra, wybierającego deski na podłogę, jest udręką. Człapię, łapiąc się kranów, cegieł.

– Wziąć cię na ręce? – Pietuszka jest heroiczny. Nie udźwignąłby mnie (nas).

– Lepiej załaduj w wózek – macham nogami, żeby w kręgosłupie skontaktowały nerwy, mięśnie i puścił ten cholerny ucisk. Miednica służy nie tylko do chodzenia. Coś tam się poszerza przed rodzeniem i wyłącza nogi.

1 ... 120 121 122 123 124 125 126 127 128 ... 182
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)