Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Polka». Краткое содержание книги:

Prowokacyjny dziennik szcz??liwej mi?o?ci, najbardziej intymna z ksi??ek pisarki. Za spraw? jej talentu, ??cz?cego si?? wyrazu z wyrafinowaniem, osobiste wyznania nabieraj? warto?ci uniwersalnych. Polka zawiera, co w prozie Manueli Gretkowskiej najlepsze: celne obserwacje paradoks?w wsp??czesno?ci, b?yskotliwe eseje, zmys?owe relacje z podr??y oraz pe?ne ironii i poezji opisy codzienno?ci.
1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 182
Перейти на страницу:

Wybraliśmy kafelki w Piasecznie, meble kuchenne na Grójeckiej, podłogę w centrum. Poddajemy się.

– Zostawmy szafy, niech montują jakiekolwiek, nie mam siły – Piotr skręca na Muranów. – W Szwecji mamy podłogę w kolorze rzygów chorego kota i jest dobrze.

Też wydaje mi się absurdalne pochylanie nad każdym desenikiem i odcieniem kafelka. Kapitulujemy.

Nocą wiatr wywiewa z okna uszczelkę – szalik. Kulimy się pod kołdrą. Mroźny wiatr ze wschodu łomocze w szyby, prawie zrywa czerwone latarnie u Chińczyków naprzeciwko.

Mistyczny behawioryzm. Mówię do Poli: – „Spokojnie” – i przestaje się wiercić.

Dawniej była w wielkim worku, podskakiwała w nim, szamocząc się na wszystkie strony. Worek rozpychał się dla niej. Teraz chyba ona go rozciąga. Mam ją już pod żebrami (elegancko mówiąc: pod sercem).

Nie wytrzymujemy na Pieniądze to nie wszystko Machulskiego. Nie tyle nudy filmu, ile parsknięć publiczności. Nie załapujemy się na chichoty, wychodzimy pokonani. Wynarodowiliśmy się czy co?

21 I

Sentymentalizm gustów. Słodkie książeczki i telenowele ukojeniem dla serca. Sentymentalne pierdoły przebojami Polski. Ku pokrzepieniu serc, bo rozsądku już Bozia nie dała. Z drugiej strony za szklanym płotem telewizora i polakierowanych okładek – chamstwo, okrucieństwo codzienności. Sprzeczność? Dobroć, chroniąca się przed wulgarnością za książeczką, kolorowym pismem i telewizyjną familiadą? Jedno wyrasta z drugiego. Przy braku bezlitosnej logiki i konformizmie ziarna zła nadymają się w wilgotnej od wzruszeń duszy.

Łódź. Znajome mojej Siostry, pracujące w kasach hipermarketów. Miesiąc, dwa. Te bardziej zdesperowane wytrzymują pół roku. Chudną dziesięć kilo. Praca (w bezrobotnym mieście) na pół etatu za trzysta, czterysta złotych. Dźwiganie paczek w magazynach, zmuszanie niemal codziennie do niepłatnych nadgodzin – kiedyś to pani sobie odbije, a jak się nie podoba… na to miejsce znajdzie się dwudziestu chętnych. Oprócz klucza do kasy niezbędne są pampersy – nie wolno opuszczać swojej klatki. Szczęśliwe dziewczyny z hipermarketu, bo mają pracę.

23/24 I

Ostatnia noc na Muranowie. Jesteśmy trochę niby nowocześni korsarze: podpisane umowy, kredyty, zobowiązania i w nogi, do Szwecji. Niestety jesteśmy uczciwi, wrócimy zza morza oddać długi i odpracujemy, co zagarnęliśmy. Grzeczni piraci – zasypiamy o dziewiątej wieczorem po przyjeździe z Łodzi.

1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 182
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)