Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Polka». Краткое содержание книги:

Prowokacyjny dziennik szcz??liwej mi?o?ci, najbardziej intymna z ksi??ek pisarki. Za spraw? jej talentu, ??cz?cego si?? wyrazu z wyrafinowaniem, osobiste wyznania nabieraj? warto?ci uniwersalnych. Polka zawiera, co w prozie Manueli Gretkowskiej najlepsze: celne obserwacje paradoks?w wsp??czesno?ci, b?yskotliwe eseje, zmys?owe relacje z podr??y oraz pe?ne ironii i poezji opisy codzienno?ci.
1 ... 116 117 118 119 120 121 122 123 124 ... 182
Перейти на страницу:

Dorysowana do skraju Europy Portugalia wygląda na skrawek jej cienia. Śniadzi Portugalczycy mają w sobie coś z subtelności i dyskrecji cieni. Nie narzucają się swoją obecnością nawet w najbardziej turystycznych miejscach.

Bierzemy na dwa dni samochód. Krążymy po eukaliptusowych i piniowych wzgórzach. Południe wyspy z miasteczkami wyłożonymi niebieską majoliką jest identyczne z południem Europy: palmy, białe okiennice. Barokowe kościoły, rozsiadłe przy głównym placu na stercie bufiastych spódnic z jasnego kamienia. Dom, wynajmowany przez Dos Passosa, zamknięty od dawna i zakurzony jak odłożona na strych, zapomniana książka.

Wodospad nad główną drogą, okrążającą Maderę. Przystajemy w rządku, czekając na naszą kolejkę w tej naturalnej myjni. Kilkadziesiąt kilometrów na północ i wjeżdżamy do Europy Północnej. Porwisty wiatr, szaro, mgliście – w godzinę przejechaliśmy z Riwiery do Skandynawii. Zatrzymujemy się w hotelu z kominkiem. Grzejemy przy ogniu. Jeżeli się pospieszymy, przed zmierzchem będziemy znowu „nad Morzem Śródziemnym”.

12 I

Madera jest wulkaniczną nową ziemią. Ledwo co wypłynęła z oceanu. Widać jeszcze w górach i jaskiniach gołą lawę, zastygłe błoto, z którego ją ulepiono. Mimo sąsiedztwa Afryki jest europejska. Europa w miniaturze: irlandzkie zielone wzgórza, wąwozy z Kazimierza nad Wisłą, Alpy, fiordy, Prowansja. I orchidee. Królestwo orchidei.

Po oddaniu samochodu nie możemy skorzystać z dwóch komunikacyjnych atrakcji Madery: Levados – ścieżek, przecinających wyspę – (nie przejdę kilkunastu kilometrów) i zjazdu na drewnianych saniach z wybrukowanych wzgórz nad Funchalem. Bez hamulców, wymijając przecinające drogę samochody, pędzi się z „woźnicą” wyślizganymi ulicami. Tak podróżowali do portu angielscy kupcy, handlujący maderą i kwiatami. Nie mam angielskiej klasy. Wrzeszczałabym głośniej niż na diabelskim młynie w wesołym miasteczku.

Z miejscowych atrakcji zostaje nam kuchnia. W Celeiro przy rua dos Aranhas (pomarańczy?) dostaję spadek po Anglikach – prawdziwy, domowo pieczony pudding. Zamawiam dwa talerze. Po czterogodzinnej kolacji mam kolor puddingu, konsystencję puddingu (zwłaszcza w głowie i opuchniętych nogach) i pachnę odbijającym się puddingiem. Pietuszka się mnie wstydzi, kończy orgię, płacąc rachunek. Popycha ociężałą na schody. Za słabo, musi mnie wciągnąć na stopnie i zamówić taksówkę.

1 ... 116 117 118 119 120 121 122 123 124 ... 182
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)