Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Ostatni szpieg Hitlera
Ostatni szpieg Hitlera - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ostatni szpieg Hitlera

Электронная книга - «Ostatni szpieg Hitlera». Краткое содержание книги:

Rok 1944. Trwają przygotowania aliantów do utworzenia drugiego frontu we Francji. Angielski wywiad wpada na trop głęboko zakonspirowanej siatki niemieckich szpiegów, działającej na terenie Wielkiej Brytanii. Jej zadanie: zdobyć informacje o miejscu i terminie inwazji Wojsk Sprzymierzonych na Europę. Na czele siatki stoi Catherine Blake – młoda kobieta, bez skrupułów mordująca każdego, kto mógłby odkryć jej tożsamość. Przeciwnikiem jej jest Alfred Vicary.
1 ... 111 112 113 114 115 116 117 118 119 ... 130
Перейти на страницу:

Vicary pomyślał o pustej teczce w archiwum. Ponownie zadzwonił telefon.

– Vicary.

Zgłosiła się jedna z telefonistek.

– Profesorze Vicary, dzwoni nadinspektor Perkin z policji w King's Lynn w Norfolk. Mówi, że to pilne.

– Proszę łączyć.

Hampton Sands było zbyt małą, zbyt odludną i spokojną wioską, żeby ustanawiać tam odrębny posterunek. Posterunek był w Brancaster wspólny dla Hampton Sands, Holme, Thornton, Titchwell. Kierował nim konstabl Thomasson, weteran, który od ostatniej wojny pracował w Norfolk. Thomasson mieszkał w budynku policji w Brancaster, a ze względu na swój zawód posiadał własny telefon.

Przed godziną telefon zadzwonił, budząc Thomassona, jego żonę oraz setera Ragsa. Głos z drugiej strony należał do nadinspektora Perkina z King's Lynn. Nadinspektor poinformował Thomassona o pilnym telefonie z Ministerstwa Wojny w Londynie: proszono oddziały policyjne o poszukiwanie dwójki zbiegów podejrzanych o morderstwo.

W dwie minuty po rozmowie ze zwierzchnikiem Thomasson już wynurzał się z mieszkania w niebieskiej pelerynie przeciwdeszczowej i zjudwestce zawiązanej pod brodą, dzierżąc termos słodkiej herbaty, którą pospiesznie przygotowała mu Judith. Wyprowadził z szopy rower i ruszył na patrol. Rags, który zawsze towarzyszył mu w wyprawach, truchtał przy rowerze.

Thomasson miał pięćdziesiątkę z górą. Nigdy nie palił, rzadko pił, a po trzydziestu latach krążenia na rowerze po wybrzeżu Norfolk był sprawny i bardzo silny. Umięśnione nogi bez wysiłku kręciły pedałami i konstabl szybko objechał ciężkim stalowym rowerem uliczki Brancaster. Tak jak przypuszczał, panował tam niezmącony spokój. Mógł zapukać do paru drzwi, obudzić kilka osób, ale znał wszystkich mieszkańców i wiedział, że żaden z nich by nie ukrywał zbiegłych morderców. Skontrolował ciche uliczki i ruszył drogą do następnej wioski, Hampton Sands.

Gospodarstwo Colville'a leżało jakieś pół kilometra za wioską. Wszyscy znali historię Martina Colville'a. Rzuciła go żona, pił, i z tego, co zarobił z trudem się utrzymywał. Thomasson wiedział, że Colville zbyt surowo traktuje swoją córkę Jenny. Wiedział też, że Jenny mnóstwo czasu spędza na wydmach. Natknął się na jej rzeczy, kiedy jeden z mieszkańców skarżył się na włóczęgów mieszkających na plaży. Zatrzymał się, poświecił latarką w stronę domostwa Colville'a. Dom tonął w mroku, z komina nie unosił się dym.

Thomasson poprowadził rower do drzwi i zastukał. Nikt nie odpowiedział. Podejrzewając, że Colville zapił się albo stracił przytomność, zapukał ponownie, już mocniej. Cisza. Pchnął drzwi i zajrzał do środka. W domu było ciemno. Zawołał Colville'a. Nie doczekawszy się odpowiedzi, wyszedł i ruszył w stronę Hampton Sands.

W wiosce, podobnie jak wcześniej w Brancaster, panował spokój i ciemności. Thomasson przepedałował przez ulicę, minął pub, sklepik, kościół. Przetoczył się po moście. Sean i Mary Dogherty mieszkali z półtora kilometra dalej. Thomasson wiedział, że Jenny praktycznie się do nich przeprowadziła. Bardzo prawdopodobne, że u nich nocuje. Ale gdzie się podział Martin?

Ciężko się tam jechało, droga była nierówna, wyboista. W mroku słyszał klapanie łap Ragsa i jego rytmiczny oddech. Wreszcie zamajaczyło przed nim gospodarstwo Doghertych. Skręcił na dróżkę dojazdową, zatrzymał się i omiótł latarką okolicę.

Coś na łące przykuło jego uwagę. Jeszcze raz skierował tam strumień światła i – proszę – znowu to samo. Zanurzył się w wilgotną łąkę i sięgnął po porzucony przedmiot. Był to pusty kanister. Thomasson powąchał – benzyna. Przechylił go do góry dnem. Ze środka wypłynęła strużka paliwa.

Rags pobiegł przed nim w stronę domu Doghertych. Konstabl dojrzał na podwórku rozsypującą się furgonetkę Seana. Potem zauważył dwa rowery w trawie przy stodole. Podszedł do drzwi i zastukał: Tak samo jak u Colville'a, nikt nie odpowiedział.

Nie zawracał sobie głowy powtórnym stukaniem. To, co do tej pory zobaczył, wystarczająco go zaniepokoiło. Pchnął drzwi.

– Halo! – krzyknął.

Usłyszał dziwny dźwięk: stłumione stękanie. W smudze światła latarki ujrzał Mary Dogherty przywiązaną do krzesła i zakneblowaną.

Podbiegł do niej, pies ujadał jak wściekły. Szybko rozwiązał knebel.

– Mary! Co, na miłość boską, tu się stało? Mary histerycznie chwytała powietrze.

– Sean… Martin… nie żyją… stodoła… szpiedzy… łódź podwodna… Jenny!

– Vicary przy telefonie.

– Nadinspektor Perkin z policji w King's Lynn.

– Co macie?

– Dwa trupy, roztrzęsioną kobietę i zaginioną dziewczynę.

– Boże! Zacznijcie od początku.

– Po pańskim telefonie rozesłałem posterunkowych na patrole. Jeden z nich, Thomasson, obsługuje parę wiosek w północnej części wybrzeża Norfolk. Natknął się na prawdziwe bagno.

– Mówcie dalej.

– Stało się to w wiosce Hampton Sands. Nie znajdzie jej pan, chyba że na bardzo szczegółowej mapie. Ma pan? Trzeba znaleźć Hunstanton, stamtąd ciągnąć palcem na wschód wzdłuż wybrzeża, aż się trafi na Hampton Sands.

– Jest.

Wioska leżała prawie w tym samym punkcie, gdzie wedle założeń Vicary'ego mógł się znajdować nadajnik.

– W stodole na farmie, tuż za Hampton Sands, Thomasson znalazł dwa ciała. Obie ofiary to tutejsi mieszkańcy, Martin Colville i Sean Dogherty. Dogherty był Irlandczykiem. Thomasson zastał jego żonę w domu, związaną i zakneblowaną. Uderzono ją czymś w głowę, a kiedy Thomasson ją znalazł, była w stanie histerii. Jej opowieść brzmiała zupełnie niewiarygodnie.

– Mnie nic nie zaskoczy, nadinspektorze. Proszę kontynuować.

– Pani Dogherty twierdzi, że jej mąż od początku wojny współpracował z Niemcami. Nigdy nie działał aktywnie w IRA, ale był z nią związany. Pani Dogherty zeznała też, że parę tygodni temu Niemcy zrzucili na plażę agenta nazwiskiem Horst Neumann i jej mąż go do siebie przyjął. Agent zamieszkał u nich i regularnie podróżował do Londynu.

– Co się stało dzisiejszej nocy?

– Nie wie dokładnie. Usłyszała strzały, wybiegła do stodoły i znalazła ciała. Ten Neumann jej powiedział, że Colville ich przyłapał i wtedy zaczęła się strzelanina.

– Czy z Neumannem była kobieta?

– Tak.

– A co z tą zaginioną dziewczyną?

– To córka Colville'a, Jenny. Nie ma jej w domu, jej rower znaleziono u Doghertych. Thomasson przypuszcza, że przyjechała za ojcem, była świadkiem strzelaniny albo tego, co się wydarzyło potem, i uciekła. Mary obawia się, że Niemiec znalazł dziewczynę i zabrał ze sobą.

– Czy wie, dokąd się udali?

– Nie, ale mówi, że jadą furgonetką, najprawdopodobniej czarną.

– Gdzie ona teraz jest?

– W swoim domu.

– Gdzie jest konstabl Thomasson?

– Czeka przy telefonie w pubie w Hampton Sands.

– Czy w domu albo stodole zauważył radio?

– Chwileczkę, zaraz go spytam.

Vicary słyszał przytłumiony głos Perkina, który powtarzał pytanie.

– Powiada, że w stodole widział urządzenie, możliwe że nadajnik.

– Jak wyglądało?

– Walizka, a w niej coś, co przypominało radio. Trafiła w to kula.

– Kto jeszcze o tym wie?

– Ja, Thomasson i pewnie właściciel pubu. Podejrzewam, że wisi Thomassonowi nad głową.

– Macie nikomu ani słowem nie wspominać o tym, co się dziś wydarzyło u Doghertych. W raporcie żadnej wzmianki o niemieckich szpiegach! Chodzi o kwestie bezpieczeństwa najwyższej wagi. Jasno się wyraziłem, nadinspektorze?

1 ... 111 112 113 114 115 116 117 118 119 ... 130
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)