Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Peanatema [Anathem - pl]
Peanatema [Anathem - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Peanatema [Anathem - pl]

Электронная книга - «Peanatema [Anathem - pl]». Краткое содержание книги:

Stephenson opisał tu badaczy, filozofów, naukowców, którzy zostali zamknięci w zakonach i pozbawieni dostępu do komputerów, akceleratorów cząstek oraz reszty niezbędnego ustrojstwa, lecz nie zaprzestali swoich badań. Opracowali nowe metody pracy, równie dobre, a może nawet lepsze od starych, bo działające wyłącznie w oparciu o wszechstronne możliwości psychofizycznego instrumentarium człowieka. Tym samym Stephenson zdaje się mówić wprost — jedyną technologią, którą warto rozwijać jest człowiek.
1 ... 99 100 101 102 103 104 105 106 107 ... 253
Перейти на страницу:

— Ale…? — Wyczułem, że będzie jakieś „ale”.

— Miał dziwną profesję. Zamiast robić coś zwyczajnego, jak większość z nas, studiował…

— Polikosmos, wiemy. Albo Hylaejski Świat Teoryczny. Albo jedno i drugie.

— Znacie jego pisma…

— Sprzed dwudziestu lat. Nie mamy pojęcia, czym ostatnio się zajmował.

Criscan milczał przez chwilę, po czym wzruszył ramionami.

— Wydaje mi się, że to może być ważne na konwoksie, więc chyba powinniśmy o tym porozmawiać.

— My nie naskarżymy — zapewnił go Lio.

Criscan nie docenił żartu.

— Zauważyliście, że ilekroć ludzie zaczynają dyskutować o Hylaejskim Świecie Teorycznym, zawsze kończy się to takim samym rysunkiem?

— Właściwie… jak się nad tym zastanowić, to rzeczywiście, masz rację — przyznałem.

— Dwa koła albo prostokąty — dodał Lio. — Połączone strzałką.

— Jedno koło albo prostokąt reprezentuje Hylaejski Świat Teoryczny — powiedziałem. — Strzałka prowadzi od niego do tego drugiego, przedstawiającego nasz świat.

— Nasz wszechświat — poprawił mnie Criscan. — Dziedzinę przyczynową, jeśli wolicie. A strzałka…?

— Przepływ informacji — odparł Lio. — Wiedza o trójkątach, która trafia do naszych mózgów.

— Związek przyczynowo-skutkowy — zaproponowałem, wspomniawszy wykład Orola o odłączeniu dziedziny przyczynowej.

— To w gruncie rzeczy jedno i to samo — stwierdził setnik. — Ten diagram stwierdza po prostu, że informacja na temat form teorycznych może przenikać z HŚT do naszego wszechświata i powodować tutaj mierzalne efekty.

— Zaraz, jak to „mierzalne”? — zdziwił się Lio. — O jakiej mierzalności mówimy? Nie da się przecież zważyć trójkąta. Tak jak nie da się wbić gwoździa Twierdzeniem Adrakhonesa.

— Ale możesz o nich myśleć. A myślenie to proces fizyczny zachodzący w twojej tkance nerwowej.

— Mógłbyś wetknąć sobie sondy w mózg i wszystko pomierzyć — dodałem.

— Otóż to. Idea protyzmu polega na tym, że te sondy w mózgu dawałyby zupełnie inne wyniki, gdyby nie było przepływu informacji z HŚT do naszego świata.

— Pewnie masz rację — zgodził się Lio. — Ale kiedy tak o tym mówisz, brzmi to jakoś… mało konkretnie.

— Mniejsza z tym — powiedział Criscan. Nie chciał tracić energii na zbędne wyjaśnienia, dopóki szliśmy stromo pod górę, dysząc ciężko i spływając potem. — Wróćmy na razie do tego diagramu z dwoma prostokątami. Paphlagon kontynuował tradycję zapoczątkowaną w czternastym wieku p.r. przez suur Uthentine z Saunty Baritoe i dającą się streścić w trzech słowach: „Dlaczego tylko dwa?”. Podobno Uthentine zareagowała w ten sposób na widok standardowego dwuelementowego diagramu, nakreślonego na tablicy przez fraa Erasmasa.

Lio spojrzał na mnie pytająco.

— Tak — przytaknąłem. — Mój imiennik.

— I powiedziała do Erasmasa: „Widzę, że tłumaczysz swoim fidom ideę skierowanych grafów acyklicznych” — ciągnął Criscan. — „Kiedy przejdziesz do czegoś bardziej interesującego?”. „Za przeproszeniem”, odparł Erasmas, „to nie jest SGA, ale coś zupełnie innego”. Suur Uthentine poczuła się urażona; była przecież teorką i całe życie poświęciła badaniu takich zagadnień. „Chyba umiem rozpoznać SGA”, żachnęła się, czym rozdrażniła Erasmasa, który jednak doszedł do wniosku, że może warto byłoby podążyć śladem jej iluminacji. W ten sposób Uthentine i Erasmas opracowali założenia protyzmu złożonego.

— W odróżnieniu od prostego, tak? — spytałem.

— Tak. Protyzm prosty to graf z dwoma prostokątami; w złożonym liczba prostokątów i strzałek jest dowolna, pod warunkiem, że podążając za strzałkami, nie wróci się do punktu wyjścia.

Obeszliśmy zacienioną stronę kopca i wyszliśmy na odcinek drogi, który podczas okresowych deszczów był zalewany mułem, przez co wyśmienicie nadawał się do rysowania. Przysiedliśmy dla złapania tchu i popijaliśmy wodę, a Criscan skorzystał z okazji i wyłożył nam calcę[3] objaśniającą ideę protyzmu złożonego. Główne jej przesłanie było takie, że nasz wszechświat — choć na pewno nie jest jedyną dziedziną przyczynową, do której spływają informacje z jedynego i niepowtarzalnego Hylaejskiego Świata Teorycznego — może być jedynym węzłem w sieci kosmosów, przez który przepływa informacja; zawsze w tym samym kierunku, jak oliwa ściekająca po knocie lampy. Inne kosmosy, może całkiem do naszego podobne, znajdują się wyżej na Knocie i przekazują informacje do nas; jeszcze inne leżą niżej i to my dostarczamy im informacji. Wszystko to brzmiało dosyć abstrakcyjnie, ale przynajmniej pomogło mi zrozumieć, dlaczego Paphlagon został powołany.

— Mam pytanie do was jako dziesiętników — powiedział Criscan, gdy ruszyliśmy w dalszą drogę. — Co wiecie o Estemardzie?

— Opuścił koncent przed naszą kolektą — odparłem. — Nie mieliśmy okazji go poznać.

— Nic nie szkodzi — uspokoił nas Criscan. — Niedługo i tak się wszystkiego dowiemy.

Uszliśmy jeszcze zaledwie kilka kroków, kiedy Lio zerknął bojaźliwie na bliski już szczyt kopca i odezwał się:

— Ja się trochę interesowałem Estemardem. Może lepiej powiem wam, co o nim wiem, zanim wpakujemy się mu nieproszeni do domu.

— Świetnie! — ucieszyłem się. — Czego się dowiedziałeś?

— Prawdopodobnie był to jeden z tych wypadków, kiedy deklarant zdecydował się odejść sam, zanim zostanie odrzucony.

— Serio?! Za co?

— Wybrał sobie profesję kafelkarza. Ozdobne płytki w nowej pralni to jego dzieło.

— Geometryczne wzory… — mruknąłem.

— Owszem. Wygląda jednak na to, że traktując kafelki jako hobby, maskował w ten sposób zainteresowanie starym problemem geometrycznym, tak zwanym teglonem. To zagadnienie z dziedziny tesselacji, datujące się z czasów Oritheny.

— Czy ten teglon nie wpędził przypadkiem paru ludzi w obłęd? — zapytałem.

— Metekoranes stał na Dziesięciokącie przed Oritheną, zajęty rozważaniem teglonu, kiedy pochłonął go popiół wulkaniczny — przypomniał Criscan.

— A Rabemekes rozmyślał o nim na plaży, kiedy bazyjski żołnierz przeszył go włócznią — dodałem.

— Suur Charla, jedna z Cór Hylaei, uważała, że znalazła rozwiązanie — powiedział Lio. — Wyrysowała je na pylistej drodze do Górnego Colbonu, a wtedy przemaszerowała po niej armia króla Roody, zmierzająca ku nieuchronnej rzezi. Suur Charla postradała zmysły. Próby rozwikłania teglonu doprowadziły do powstania całych nowych działów teoryki. Nie brakuje i nigdy nie brakowało ludzi, którzy poświęcali mu zbyt dużo uwagi, kosztem własnego zdrowia. Obsesja przechodzi z pokolenia na pokolenie.

— Masz na myśli Dynastię — stwierdził Criscan.

— Zgadza się — przytaknął Lio, znów spoglądając nerwowo w górę.

— Którą? — zaciekawiłem się.

— Czasem nazywa się ją Starą Dynastią — wyjaśnił Criscan. — Albo po prostu „Dynastią”, przez duże D.

— Aha… Przypomnij jeszcze, bardzo cię proszę, z którymi koncentami jest związana?

Setnik pokręcił głową.

— Traktujesz Dynastię jak jakiś zakon. Tymczasem ona sięga wstecz do czasów przed Rekonstrukcją, nawet przed sauntą Cartas. Podobno została założona w okresie Peregrynacji przez teorów, którzy wcześniej współpracowali z Metekoranesem.

— I którzy w przeciwieństwie do niego nie skończyli przykryci trzystustopową warstwą pumeksu — dorzucił Lio.

— To zupełnie zmienia postać rzeczy — stwierdziłem. — Jeżeli to, co mówicie, jest prawdą, to Dynastia w ogóle nie należy do świata matemowego.

1 ... 99 100 101 102 103 104 105 106 107 ... 253
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)