Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Przejście - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Przejście

Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:

Jedna z rzadkich, niezapomnianych powieści, zarówno dramatycznych, jak i głęboko refleksyjnych oraz pełnych napięcia. Zdumiewająca mieszanka suspensu i nauki. Joanna Lander jest psychologiem prowadzącym badania nad śmiercią. Kiedy decyduje się na udział w projekcie polegającym na symulowaniu śmierci klinicznej, okazuje się, iż może rozwiązać największą tajemnicę życia, albo też stać się ofiarą nauki. Poddaje się jednak eksperymentowi młodego, błyskotliwego neurologa, zainteresowanego symulowaniem śmierci klinicznej za pomocą psychoaktywnego leku…
1 ... 83 84 85 86 87 88 89 90 91 ... 225
Перейти на страницу:

— Dam sobie radę. — Joanna przystąpiła do obierania pomarańczy. — Opisali obrazek jako…?

— Dokładnie to, czego się można było spodziewać. Duży, biały, podłużny obiekt na niebieskim tle z okrągłą różową plamił z prawej strony. W niektórych wypadkach ochotnicy udzielili jednak innych wyjaśnień: „To Antarktyka. Tu jest lód, a tu niebo. A to zachodzące słońce”. W przypadku takich odpowiedzi badani przeszukali swoją długotrwałą pamięć, znajdując scenariusz wyjaśniający znaczenie nie tylko oddzielnych wizerunków, ale wręcz metaforę, wszystkich zaprezentowanych kształtów i kolorów.

Metafora. Coś związanego z metaforą. Właśnie to wywołało we mnie niepokojące uczucie podczas wieczoru smakołyków, pomyślała Joanna. Vielle wspomniała coś o metaforze. Nie, Vielle użyła słowa porównanie podczas rozmowy o Richardzie, a Joanna ją poprawiła, powiedziała, że porównanie to figura retoryczna, w której pojawia się słowo jak albo jakby, podczas gdy metafora jest bezpośrednia. Uczył mnie tego pan Briarley, stwierdziła w myślach i starała się przypomnieć sobie, co dokładnie powiedział. Coś związanego z mgłą.

— …z abstrakcyjnym rysunkiem, skany pokazały całkowicie odmienny indeks — ciągnął Richard. — Znacznie bardziej rozrzucony i chaotyczny…

Mgła. Ricky Inman, przeszło jej przez głowę, zapytał pana Briarleya o wiersz. „Nie rozumiem”, stwierdził, kołysząc się na krześle. — Jak mgła może się skradać na kocich łapkach?

Pan Briarley podniósł gąbkę, jakby chciał nią rzucić i zamaszyście wytarł tablicę. Następnie znalazł kawałek kredy i energicznie napisał kilka słów. Wciąż słyszała stukot kredy o tablicę. „Metafora. [Stuk.] Bezpośrednie lub sugerowane zestawienie pojęć. [Stuk.] To prawdziwa droga cierniowa«. [Stuk.] W przeciwieństwie do porównania. [Stuk.] Cichy jak śmierć«. [Stuk.] Czy teraz pan rozumie, panie Inman?”

A Ricky, odchylając się na krześle tak daleko, że groził mu upadek, oznajmił: „I tak nie rozumiem. Mgła nie ma łapek”.

— Matematyczny wzór aktywności w korze czołowej jest identyczny — tłumaczył Richard. — Twój umysł najwyraźniej przeszukiwał pamięć długotrwałą, usiłując odnaleźć odpowiedni obraz, który wytłumaczyłby wszystkie twoje wrażenia — dźwięk, tunel, światło, postaci w bieli. Jak sama powiedziałaś, wszystko się zgadzało. Takim odpowiednim obrazem okazał się Titanic.

— Właśnie dlatego go ujrzałam, że spośród wszystkich obrazów z długotrwałej pamięci to on najlepiej pasował do bodźca.

Zgadza się. Indeks…

— A co ze Szpitalem Miłosierdzia? Albo Pompejami?

— Pompejami? — powtórzył zaskoczony.

— Szpital pasuje do wszystkich bodźców — długich i ciemnych korytarzy, postaci w bieli, brzęczących alarmów — tak samo jak Pompeje. Ludzie nosili białe togi, niebo pociemniało od unoszącego się w powietrzu popiołu — wyliczała, zaznaczając kolejne elementy na palcach — do tego dochodzą kolumnady przypominające tunele, erupcji wulkanu towarzyszył głośny, trudny do opisania dźwięk, a rozmawiałam o tym wszystkim z Maisie niecałe dwie godziny przed eksperymentem.

— W pamięci długotrwałej może się znajdować więcej niż jeden pasujący obraz, a wybierany jest ten, do którego przypadkiem dotrze się szybciej — zasugerował Richard. — To niekoniecznie musi być najświeższe wspomnienie. Pamiętaj, poziom acetylocholiny jest wyższy niż zazwyczaj, co oznacza, że mózg łatwiej sięga do wspomnień i kojarzy fakty. Poza tym istnieje możliwość, że zyskuje dostęp do wspomnień tylko w określonych obszarach. Niektóre rejony mogą być zablokowane lub odłączone.

Podobnie jak w wypadku pamięci pana Briarleya, pomyślała Joanna.

— To nie dlatego ujrzałam Titanica — stwierdziła głośno. — Wiem, skąd przyszło mi do głowy to wspomnienie.

— Naprawdę? — zainteresował się ostrożnie Richard. Wciąż się boi, że w każdej chwili grozi mi przemiana w Bridey Murphy, przeszło jej przez myśl.

— Tak. To ma związek z moim nauczycielem od angielskiego w liceum, panem Briarleyem.

— W liceum… kiedy się tego domyśliłaś?

— Dzisiaj po południu. — Opowiedziała mu o tym, jak nagrywała swoją relację, i przypomniała sobie, że jeden z mężczyzn, których ujrzała podczas doświadczeń granicznych, wymienił nazwisko pana Briarleya. — Wtedy uświadomiłam sobie, że mówił o Titanicu podczas lekcji.

Richard sprawiał wrażenie ogromnie zadowolonego.

— To, co mówisz, świetnie pasuje do teorii o tym, że mózg próbuje ujednolicić wszystkie fakty, tworząc spójny scenariusz z uwzględnieniem źródła wspomnienia. Twój umysł przeprowadził badanie lateralizacyjne, szukając ujednolicającego obrazu, który uzasadniłby pojawienie się zarysów postaci w świetle, bodźca z kory słuchowej oraz…

— To nie dlatego miałam taką wizję. Przyczyną jest coś innego, co ma związek ze słowami pana Briarleya, wypowiedzianymi przez niego podczas lekcji.

— Jakimi słowami?

— Nie wiem. — Joanna musiała się przyznać. — Nie pamiętam. Ale wiem…

— …że to coś oznacza — dokończył Richard. Wpatrywał się w nią tym denerwującym wzrokiem pełnym wyższości.

Joanna wbiła w niego spojrzenie.

— Znowu uważasz, że to ma związek z płatem skroniowym, a przecież mówiłam ci, że rozpoznaję to przejście, i nie myliłam się, poza tym zaznaczałam, że wspomnienie nie pochodzi z filmu, i nie pochodziło, a teraz…

— A teraz wiesz, że Titanic nie został wybrany jako ujednolicający obraz, pasuje bowiem do bodźca — uzupełnił Richard.

— No więc właśnie. Miałam rację wtedy i…

— I kiedy odkryłaś, czym jest przejście, wrażenie, że lada chwila odkryjesz prawdę, powinno było zaniknąć, lecz tak się nie stało, prawda? Przeniosło się do źródła wspomnienia, a teraz do słów pana Briarleya. A jeśli uda ci się przypomnieć sobie jego słowa, to poczucie ponownie się przeniesie na inny problem.

Czy to prawda?, zastanowiła się Joanna. Gdyby w tej chwili zadzwoniła Kit, żeby powiedzieć: „Ponownie spytałam wujka Pata, a on powiedział, że mówił kiedyś na lekcji…” i wyjaśnić jego słowa, czy poczucie przeniosłoby się na inny obszar?

— Jednym z interesujących mnie zagadnień jest to, w jaki sposób to wrażenie wpływa na dobór scenariusza — ciągnął Richard. — Poza tym ciekaw jestem, czy scenariusz pozostaje taki sam, czy też zmienia się w zależności od bodźca lub początkowego bodźca.

— Początkowego bodźca? Myślałam, że powiedziałeś…

— Że wspomnienie ujednolicające pasuje do wszystkich bodźców? Tak powiedziałem, ale początkowy bodziec może decydować o wyborze jednego pasującego obrazu i odrzuceniu drugiego. To mogłoby wyjaśniać częstą dominację religijnych obrazów. Gdyby początkowy bodziec był poczuciem unoszenia się w powietrzu, istniałoby bardzo niewiele pasujących wspomnień, z wyjątkiem aniołów.

— Oraz Piotrusia Pana.

Richard puścił jej uwagę mimo uszu.

— Nie odniosłaś wrażenia opuszczania ciała. Twój początkowy bodziec był słuchowy.

Joanna pomyślała, że dlatego ujrzała statek, który zatonął niemal sto lat temu.

— Jeśli zmienia się początkowy bodziec, czy dochodzi też do zmiany obrazu ujednolicającego? To jedna z rzeczy, które chciałbym sprawdzić następnym razem, gdy poddasz się eksperymentowi.

1 ... 83 84 85 86 87 88 89 90 91 ... 225
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)